Rydzyk, oddaj pieniadze Stoczni Gdanskiej

16.03.05, 07:50
Które ukradłeś pare lat temu.
    • smalekitten Re: Rydzyk, oddaj pieniadze Stoczni Gdanskiej 17.03.05, 11:51
      radio.maryja.org/
      Świetna strona !!!!!

      (@)(@)
    • andrzej105 Wałęsa powinien spytać tego oszusta o tę kasę 17.03.05, 12:40
      • pies_na_czarnych Re: Wałęsa powinien spytać tego oszusta o tę kasę 17.03.05, 13:07
        Czy naprawde w tym Ciemnogrodzie nie ma nikogo innego, kto moglby dokonac tego
        herkulesowego czynu?
        Gdyby Bolkowi nie nadepneli na odcisk, to rowniez siedzialby cicho i sluchal
        radyja.
        • smalekitten Re: Wałęsa powinien spytać tego oszusta o tę kasę 17.03.05, 13:37
          pies_na_czarnych napisała:

          > Czy naprawde w tym Ciemnogrodzie nie ma nikogo innego, kto moglby dokonac tego
          > herkulesowego czynu?
          > Gdyby Bolkowi nie nadepneli na odcisk, to rowniez siedzialby cicho i sluchal
          > radyja.


          A hipokryci i koniunkturaliści z Platformy nie mieli by kogo bronić
          po miesiącu siedzenia cicho na dupsku

          (@)(@)
    • smalekitten Rydzyk, zbierał kase bez pozwolenia 17.03.05, 12:48
      Radio Ma... kasę
      Autor tekstu: Dawid Ropuszyński

      Ojciec Rydzyk, przy okazji podejmowania prób ratowania Huty Baildon w
      Katowicach, przypominał słuchaczom Radia Maryja o analogicznej sytuacji, w
      jakiej znalazła się kilka lat temu Stocznia Gdańska. Z tą jednak różnicą, że tym
      razem Rydzyk nie zbierał pieniędzy na ratowanie ekonomicznego trupa, a i tak
      nikt mu nie przypomniał, że nie rozliczył się jeszcze z tamtej akcji.

      Przez ponad 2 lata poseł SLD Cezary Stryjak z Chorzowa próbował wyjaśnić co
      stało się z pieniędzmi zebranymi przez Rydzyka na ratowanie Stoczni Gdańskiej.
      Zbywany był jednak ogólnikowymi i mało rzetelnymi odpowiedziami Ministerstwa
      SWiA, w którego kompetencji leży kontrolowanie tego typu zbiórek.

      Historia zaczęła się od rozesłania przez Społeczny Komitet Ratowania Stoczni
      Gdańskiej, w skład którego wchodzą ekonomiczne tuzy, by wymienić Rydzyka, bpa
      Frankowskiego, profesorów Bielę i Jaroszyńskiego, do wszystkich
      parlamentarzystów apelu opisującego zalety polskiego przemysłu stoczniowego oraz
      prezentującego niejasne propozycje jego ratowania i możliwości przed nim
      stojące. Głównym punktem apelu była jednak chęć odkupienia przez Komitet 60%
      akcji Stoczni za symboliczną złotówkę, co nie dziwi, bo pewnie oto w ratowaniu
      stoczni chodziło. Sprzedaż Stoczni rydzykowemu Stowarzyszeniu miało uratować
      Stocznię od upadłości i uczynić z niej jedną z najbardziej dochodowych na
      świecie. Zanim jednak to miałoby nastąpić Komitet zbierał pieniądze na
      niedopuszczenie do upadłości Stoczni poprzez zakup statków.

      Pieniądze na fregaty Rydzyka zbierano poprzez trzy kanały: subkonto Radia
      Maryja, sprzedaż cegiełek przez NSZZ "Solidarność" oraz konto Stowarzyszenia
      "Solidarni ze Stocznią Gdańską". Powszechnie wiadomo, że Rydzyk zbierał również
      świadectwa udziałowe. Okazało się jednak, że w międzyczasie Stocznię sprzedano
      konsorcjum Stoczni Gdyńskiej, a pieniądze wyparowały w iście prestidigitatorskim
      stylu. Poseł Stryjak, zakładając, że podmioty zbierające pieniądze miały na to
      pozwolenie, złożył interpelację pytając ministra SWiA Janusza Tomaszewskiego o
      to, na jaki okres pozwolenia wydano, czy ministerstwo kontrolowało zbiórkę, czy
      zbierający przedłożyły sprawozdania z działalności, na co przekazane mają być
      środki, gdyby zakup Stoczni okazał się niemożliwy przez grupę kapitałową Radia
      Maryja oraz ile pieniędzy zebrano.

      Posłowi odpowiedziano, że jedynie Stowarzyszenie "Solidarni ze Stocznią Gdańska"
      (decyzja z 14 marca 1997 r., nrDO.V -; 642 -; 74/97) posiadało zezwolenie, które
      dopuszczało sprzedaż cegiełek na łączną kwotę 17 mln zł, podwyższoną decyzją
      MSWiA z 4 kwietnia 1997 r. do 31 mln, zbiórkę pieniędzy do skarbonek oraz wpłaty
      na konto Stowarzyszenia. W ten sposób Stowarzyszenie zdołało zebrać ok. 5 mln
      zł, które przeznaczono na zapomogi dla stoczniowców (500 tys.), założenie spółki
      mającej obsługiwać fundusz oraz na umowę kaucji gwarancyjnej podpisanej z Pekao
      S.A., udzielonej na zakup statku ze Stoczni Gdańskiej. Ani Stoczni, ani statku
      Rydzyk nie kupił, a w dalszym ciągu nie wiadomo, ile zebrały NSZZ "Solidarność"
      i komitet Radia Maryja, dlaczego zbierały bez pozwolenia, ani gdzie podziały się
      pieniądze.

      Druga interpelacja Stryjaka w tej sprawie zwracała uwagę na to, że pozostałe
      podmioty, czyli NSZZ "Solidarność" i komitet korzystający z subkonta Radia
      Maryja nie posiadały zezwolenia, a zbierały pieniądze i sprzedawały cegiełki
      oraz ponawiała pytanie o ilość zebranych środków. Tym razem ministerstwo
      odpowiedziało, że zbieranie funduszy przez instytucje mające cele pokrewne albo
      przez osoby imiennie zaproszone przez te instytucje jest zgodne z prawem. MSWiA
      nie widziało celowości w skierowaniu sprawy do kolegium. W MSWiA nie wiedzą
      pewnie nic o art. 56 Kodeksu wykroczeń mówiącym jasno, że prowadzenie publicznej
      zbiórki bez zezwolenie podlega karze grzywny, podobnie jak pomocnictwo. Paragraf
      3 tegoż artykułu mówi także, że można orzec przepadek pieniędzy, gdy
      przeprowadzono zbiórkę bez zezwolenia, na rzecz instytucji pomocy społecznej lub
      instytucji kulturalno-oświatowej. Ministerstwo nie raczyło odpowiedzieć również
      na pytanie dotyczące kwoty zebranej przez kwestujących na rzecz ratowania
      Stoczni, co świadczy dobitnie, że albo w MSWiA nic nie wiedzieli albo ukrywali
      informację.

      Wydaje się, że wielu osobom zależało pewnie na jej wyciszeniu, co potwierdzał
      fakt blokowania w Sejmie publicznej, trzeciej interpelacji posła Stryjaka w
      sprawie tego szwindla. Poza tygodnikiem "NIE" żaden środek masowego przekazu nie
      raczył się zająć przekrętem Rydzyka.

      tekst z www.racjonalista.pl/kk.php/t,1794
      Troszke spamu
      Ale to zawsze UP.
      • niezlomny.prawicowiec Re: Rydzyk, zbierał kase bez pozwolenia 17.03.05, 13:00
        smalekitten napisał:

        > Radio Ma... kasę
        > Autor tekstu: Dawid Ropuszyński
        >
        > Ojciec Rydzyk, przy okazji podejmowania prób ratowania Huty Baildon w
        > Katowicach, przypominał słuchaczom Radia Maryja o analogicznej sytuacji, w
        > jakiej znalazła się kilka lat temu Stocznia Gdańska. Z tą jednak różnicą, że
        ty
        > m
        > razem Rydzyk nie zbierał pieniędzy na ratowanie ekonomicznego trupa, a i tak
        > nikt mu nie przypomniał, że nie rozliczył się jeszcze z tamtej akcji.
        >
        > Przez ponad 2 lata poseł SLD Cezary Stryjak z Chorzowa próbował wyjaśnić co
        > stało się z pieniędzmi zebranymi przez Rydzyka na ratowanie Stoczni Gdańskiej.
        > Zbywany był jednak ogólnikowymi i mało rzetelnymi odpowiedziami Ministerstwa
        > SWiA, w którego kompetencji leży kontrolowanie tego typu zbiórek.
        >
        > Historia zaczęła się od rozesłania przez Społeczny Komitet Ratowania Stoczni
        > Gdańskiej, w skład którego wchodzą ekonomiczne tuzy, by wymienić Rydzyka, bpa
        > Frankowskiego, profesorów Bielę i Jaroszyńskiego, do wszystkich
        > parlamentarzystów apelu opisującego zalety polskiego przemysłu stoczniowego
        ora
        > z
        > prezentującego niejasne propozycje jego ratowania i możliwości przed nim
        > stojące. Głównym punktem apelu była jednak chęć odkupienia przez Komitet 60%
        > akcji Stoczni za symboliczną złotówkę, co nie dziwi, bo pewnie oto w ratowaniu
        > stoczni chodziło. Sprzedaż Stoczni rydzykowemu Stowarzyszeniu miało uratować
        > Stocznię od upadłości i uczynić z niej jedną z najbardziej dochodowych na
        > świecie. Zanim jednak to miałoby nastąpić Komitet zbierał pieniądze na
        > niedopuszczenie do upadłości Stoczni poprzez zakup statków.
        >
        > Pieniądze na fregaty Rydzyka zbierano poprzez trzy kanały: subkonto Radia
        > Maryja, sprzedaż cegiełek przez NSZZ "Solidarność" oraz konto Stowarzyszenia
        > "Solidarni ze Stocznią Gdańską". Powszechnie wiadomo, że Rydzyk zbierał
        również
        > świadectwa udziałowe. Okazało się jednak, że w międzyczasie Stocznię sprzedano
        > konsorcjum Stoczni Gdyńskiej, a pieniądze wyparowały w iście
        prestidigitatorski
        > m
        > stylu. Poseł Stryjak, zakładając, że podmioty zbierające pieniądze miały na to
        > pozwolenie, złożył interpelację pytając ministra SWiA Janusza Tomaszewskiego o
        > to, na jaki okres pozwolenia wydano, czy ministerstwo kontrolowało zbiórkę,
        czy
        > zbierający przedłożyły sprawozdania z działalności, na co przekazane mają być
        > środki, gdyby zakup Stoczni okazał się niemożliwy przez grupę kapitałową Radia
        > Maryja oraz ile pieniędzy zebrano.
        >
        > Posłowi odpowiedziano, że jedynie Stowarzyszenie "Solidarni ze Stocznią
        Gdańska
        > "
        > (decyzja z 14 marca 1997 r., nrDO.V -; 642 -; 74/97) posiadało zezwolenie,
        któr
        > e
        > dopuszczało sprzedaż cegiełek na łączną kwotę 17 mln zł, podwyższoną decyzją
        > MSWiA z 4 kwietnia 1997 r. do 31 mln, zbiórkę pieniędzy do skarbonek oraz
        wpłat
        > y
        > na konto Stowarzyszenia. W ten sposób Stowarzyszenie zdołało zebrać ok. 5 mln
        > zł, które przeznaczono na zapomogi dla stoczniowców (500 tys.), założenie
        spółk
        > i
        > mającej obsługiwać fundusz oraz na umowę kaucji gwarancyjnej podpisanej z
        Pekao
        > S.A., udzielonej na zakup statku ze Stoczni Gdańskiej. Ani Stoczni, ani statku
        > Rydzyk nie kupił, a w dalszym ciągu nie wiadomo, ile zebrały
        NSZZ "Solidarność"
        > i komitet Radia Maryja, dlaczego zbierały bez pozwolenia, ani gdzie podziały
        si
        > ę
        > pieniądze.
        >
        > Druga interpelacja Stryjaka w tej sprawie zwracała uwagę na to, że pozostałe
        > podmioty, czyli NSZZ "Solidarność" i komitet korzystający z subkonta Radia
        > Maryja nie posiadały zezwolenia, a zbierały pieniądze i sprzedawały cegiełki
        > oraz ponawiała pytanie o ilość zebranych środków. Tym razem ministerstwo
        > odpowiedziało, że zbieranie funduszy przez instytucje mające cele pokrewne
        albo
        > przez osoby imiennie zaproszone przez te instytucje jest zgodne z prawem.
        MSWiA
        > nie widziało celowości w skierowaniu sprawy do kolegium. W MSWiA nie wiedzą
        > pewnie nic o art. 56 Kodeksu wykroczeń mówiącym jasno, że prowadzenie
        publiczne
        > j
        > zbiórki bez zezwolenie podlega karze grzywny, podobnie jak pomocnictwo.
        Paragra
        > f
        > 3 tegoż artykułu mówi także, że można orzec przepadek pieniędzy, gdy
        > przeprowadzono zbiórkę bez zezwolenia, na rzecz instytucji pomocy społecznej
        lu
        > b
        > instytucji kulturalno-oświatowej. Ministerstwo nie raczyło odpowiedzieć
        również
        > na pytanie dotyczące kwoty zebranej przez kwestujących na rzecz ratowania
        > Stoczni, co świadczy dobitnie, że albo w MSWiA nic nie wiedzieli albo ukrywali
        > informację.
        >
        > Wydaje się, że wielu osobom zależało pewnie na jej wyciszeniu, co potwierdzał
        > fakt blokowania w Sejmie publicznej, trzeciej interpelacji posła Stryjaka w
        > sprawie tego szwindla. Poza tygodnikiem "NIE" żaden środek masowego przekazu
        ni
        > e
        > raczył się zająć przekrętem Rydzyka.
        >
        > tekst z www.racjonalista.pl/kk.php/t,1794
        > Troszke spamu
        > Ale to zawsze UP.

        Na kolana zasrańcy przed majestatem przyszłego Ojca SWIETEGO !!!!
    • ojciec.dyrektor1 nie oddam 17.03.05, 13:03
    • oszolom.z.radia.maryja zostały oddane! i to już dawno temu! 17.03.05, 13:32
      • pies_na_czarnych Re: zostały oddane! i to już dawno temu! 17.03.05, 13:33
        Zostaly przelane na adres:
        www.maybach-manufaktur.com/index.htm
    • andrzej105 Dzisiaj sobota więc będzie ostra jazda w radio mar 19.03.05, 20:19
      o 21.30 program "warto rozmawiać" . ale cooorva ojcowie dadzą czadu.
Pełna wersja