Pytania do RM i innych SJ

IP: *.vic.bigpond.net.au 15.06.02, 09:43
1. W Pismie (Dekalog) jest wyraznie zabronione sporzadzanie podobizn
istot zyjacych, a szczegolnie ludzi i Boga. A czy SJ przypadkiem nie
uzywaja podobizn Boga? Wydaje sie, ze je widzialem w waszych wydawnictwach.
Np. "The Bible. God's World or Man's?" Watchtower 1989 s. 68 i 130.
W trzech milionach kopii jest tam wizerunek Jeszu. Czy moze uwazacie, ze
Jeszu nie byl Bogiem, wiec mozna umieszczac i rozpowszechniac jego
wizerunki?
2. W/g SJ, po Sadzie Ostatecznym wszyscy zbawieni, a wiec wszyscy SJ,
ktorzy kiedykolwiek zyli, zamieszkaja na ziemii. Co bedzie, jesli tych SJ
bedzie np. ponad 10 miliardow (calkiem prawdopodobne, zakladajac dalszy
wzrost waszej sekty i nadejscie Sadu za np. 100 tys. lat)? Bedzie to
przeciez NIE raj, ale pieklo na ziemii...
To by bylo na razie tyle...
Kagan
    • Gość: Pipin-2 FAKTY IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 15.06.02, 09:47
      Oni nie odpowiedza logicznie bo katolicy to debile jak Komsomolcy .
      Oni nie umieja samodzielnie myslec tylko powtarzaja to co im jakis papiez albo
      inny pedal wbil do glowy......))))))
      • Gość: Kagan Re: FAKTY IP: *.vic.bigpond.net.au 15.06.02, 09:56
        Gość portalu: Pipin-2 napisał(a):

        > Oni nie odpowiedza logicznie bo katolicy to debile jak Komsomolcy .
        > Oni nie umieja samodzielnie myslec tylko powtarzaja to co im jakis papiez albo
        > inny pedal wbil do glowy......))))))

        To byly pytania do Swiadkow Jehowy, a nie do katoli... :)
    • Gość: pollak Re: Pytania do RM i innych SJ IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.06.02, 09:31
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > 1. W Pismie (Dekalog) jest wyraznie zabronione
      sporzadzanie podobizn
      > istot zyjacych, a szczegolnie ludzi i Boga. A czy SJ
      przypadkiem nie
      > uzywaja podobizn Boga? Wydaje sie, ze je widzialem w
      waszych wydawnictwach.
      > Np. "The Bible. God's World or Man's?" Watchtower 1989
      s. 68 i 130.
      > W trzech milionach kopii jest tam wizerunek Jeszu. Czy
      moze uwazacie, ze
      > Jeszu nie byl Bogiem, wiec mozna umieszczac i
      rozpowszechniac jego
      > wizerunki?

      Nie jestem SJ, ale z tego co się orientuję, to nie
      uważają Jezusa za Boga.

      Ps. Do Pipina-2, dobrze że chociaż Ty potrafisz logicznie
      myśleć i zrozumieć do kogo kierowane jest pytanie,
      hahahahaha! Widać żeś nie katol.
      • Gość: Kagan Re: Pytania do RM i innych SJ IP: *.vic.bigpond.net.au 16.06.02, 11:25
        Gość portalu: pollak napisał(a):

        Gość portalu: Kagan napisał(a):
        1. W Pismie (Dekalog) jest wyraznie zabronione sporzadzanie podobizn
        istot zyjacych, a szczegolnie ludzi i Boga. A czy SJ przypadkiem nie
        uzywaja podobizn Boga? Wydaje sie, ze je widzialem w waszych
        wydawnictwach.
        Np. "The Bible. God's World or Man's?" Watchtower 1989 s. 68 i 130.
        W trzech milionach kopii jest tam wizerunek Jeszu. Czy
        moze uwazacie, ze Jeszu nie byl Bogiem, wiec mozna umieszczac i
        rozpowszechniac jego wizerunki?
        P: Nie jestem SJ, ale z tego co się orientuję, to nie
        uważają Jezusa za Boga.
        K: Mozna to dosc latwo sprawdzic, ale czekam na odpowiedz od SJ...
        Ciekawe, czy sie doczekam... ;)
        • Gość: RM Re: Pytania do RM i innych SJ IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 15:45
          włala, panie Kagan.

          Weekendy przed komputerem? Brr!
          • Gość: Kagan Re: Pytania do RM i innych SJ IP: *.vic.bigpond.net.au 18.06.02, 13:24
            Gość portalu: RM napisał(a):

            > włala, panie Kagan.
            >
            > Weekendy przed komputerem? Brr!
            WHY NOT?
            • Gość: RM Re: Pytania do RM i innych SJ IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 15:50
              A bo ja nie mieszkam w betonowej dżungli tylko wśród lasów i jezior. Dzieło
              stwórcze w całej okazałości! W pracy siedzę kilkanaście godzin przed monitorem
              i czasem mam dosyć.
        • Gość: gabi odpowiedź do kagańca IP: 195.116.18.* 17.06.02, 16:47
          Jesteś świetnym archeologiem -prawie jak INDIANA- ale nie trzeba się powoływać
          na tak stare publikacje z 1989 roku. Może przeczytasz coś aktualniejszego np
          najnowszą "Strażnicę". Bez problemu znajdziesz tam wizerunki, ryciny itp
          rzeczy, które będą przedstawiać Twojego Jeszu czy może kogoś innego. Szkoda, że
          na tym się kończy.

          Byłem ostatnio u nich na zebraniu w Sali Królestwa i żadnych takich wizerunków
          na ścianie nie widziałem, którym oddawaliby cześć.

          DEKALOG faktycznie o tym mówił o nie sporządzaniu podobizn ale w kontekście
          oddawania im boskiej czci. Pewnie to doczytałeś ale zapomnałeś dopisać, bo
          zazwyczj cytujesz solidniej. A zatem drogi Kaganie wypaczyłeś "ducha prawa" jak
          to mówią specjaliści.

          Zupełnie jak mały faryzeusz!!! :)
          • Gość: Kagan Re: odpowiedź do kagańca IP: *.vic.bigpond.net.au 18.06.02, 12:53
            Gość portalu: gabi napisał(a):

            > Jesteś świetnym archeologiem -prawie jak INDIANA- ale nie trzeba się powoływać
            > na tak stare publikacje z 1989 roku. Może przeczytasz coś aktualniejszego np
            > najnowszą "Strażnicę". Bez problemu znajdziesz tam wizerunki, ryciny itp
            > rzeczy, które będą przedstawiać Twojego Jeszu czy może kogoś innego. Szkoda, że
            > na tym się kończy.
            >
            > Byłem ostatnio u nich na zebraniu w Sali Królestwa i żadnych takich wizerunków
            > na ścianie nie widziałem, którym oddawaliby cześć.
            >
            > DEKALOG faktycznie o tym mówił o nie sporządzaniu podobizn ale w kontekście
            > oddawania im boskiej czci. Pewnie to doczytałeś ale zapomnałeś dopisać, bo
            > zazwyczj cytujesz solidniej. A zatem drogi Kaganie wypaczyłeś "ducha prawa" jak
            > to mówią specjaliści.
            K: Poniewaz "Jehowy" interpretuja pismo doslownie, to pozwolilem sobie
            na taka doslowna interpretacje. Przeciez jak zaczniemy Pismo odczytywac
            "w kontekscie", to po 1sze Sztan nie spi, i moze nam posuwac rozne
            konteksty, a po 2gie i bez Szatana gdzie dwoch biblistow tam trzy
            rozne opinie...
            "Maly Faryzeusz", czyli Kagan :)
      • Gość: RM Celem wyjasnienia ;) IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 15:44
        Otóż sprzeczanie się czy Jezus jest bogiem, Bogiem, Bogiem Ojcem itp biegnie w
        wielu kierunkach.

        Biblia Jezusa nazywa bogiem (Bogiem). Tak samo, jak Szatana (ot, co!).
        Moglibyśmy się tu pozastanawiać nad sensem słowa "bóg", czyli co to jest [BÓG].
        Ale zostawmy ten temat na boku.
        A więc "uważamy Jezusa za boga". Tak mówi Biblia.
        Czy jednak "coś" takiego jak Trójca Święta (3 osoby boskie, równoważne i
        stanowiące jedność itp) istnieje... Zakładamy więc tutaj, że Jezus i Bóg-Ojciec
        (Jehowa, Jahwe, HWHJ) to jedna i ta sama osoba (manifestacja tj samej osoby).
        Otóż sa wersety w Biblii, które wskazują, że tak nie jest (np. mówią, że Bóg
        Jehowa jest jeden i nie ma innego; że Jezus nie wie, tego co wie Bóg Ojciec; że
        Jezus otrzymał swoja władzę od Ojca - po co miałby otrzymywać, skoro
        jednocześnie nim jest...; że nie zechciał być równy Bogu żeby wymienić kilka
        aspektów).

        Niemniej jednak Jezus nami włada na mocy przymierza jakie z nim Jehowa zawarł.
        Dano mu wszelką władzę, więc sprawuje nad nami władzę boską - musimy go
        słuchać, choć On sam - jak mówi - nie czyni nic z własnej woli ale czyni to, co
        nakazuje mu Ten, który Go posłał.

        A jeśli chodzi o pytanie Kagana, to sprawa wygląda tak, że sam Jahwe-Jehowa
        mówi, że przyrównać Go do czegokolwiek nie sposób (Izajasza). Zakazał czynienia
        podobizn czegokolwiek jeśli miało by to być przedmiotem kultu (wystarczy dobrze
        przeczytać przykazanie - w zal. od tłumaczenia są tam spójniki lub ich nie ma).

        Gdyby nie można było "czynić podobizny" czegokolwiek, to byłoby niekonsekwencją
        ze strony Boga nakazywac potem przy budowie arki lub ołtarza w Światyni
        umieszczania tam rozmaitych rzeźb.
        • Gość: Kagan Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.vic.bigpond.net.au 18.06.02, 13:08
          Gość portalu: RM napisał(a):
          Otóż sprzeczanie się czy Jezus jest bogiem, Bogiem, Bogiem Ojcem itp
          biegnie w wielu kierunkach.
          K: OK! :) Ale to jest TRUIZM! Maslo maslane! :)

          Biblia Jezusa nazywa bogiem (Bogiem). Tak samo, jak Szatana (ot, co!).
          K: NIE! Szatan to tylko "Pan tego swiata"...

          Moglibyśmy się tu pozastanawiać nad sensem słowa "bóg", czyli co to jest [BÓG].
          Ale zostawmy ten temat na boku.
          K: OK! Szczegolnie, ze jest to byt zbedny, podpadajacy pod brzytwe Occama!

          A więc "uważamy Jezusa za boga". Tak mówi Biblia.
          K: NIE cala! Tylko Nowy Testament, ktory np. dla judaistow
          (zydow) jest w 100% apokryfem!

          Czy jednak "coś" takiego jak Trójca Święta (3 osoby boskie, równoważne i
          stanowiące jedność itp) istnieje... Zakładamy więc tutaj, że Jezus i
          Bóg-Ojciec (Jehowa, Jahwe, HWHJ) SIC! (transkrypcja jest JHWH -
          albo pisz po hebrajsku) to jedna i ta sama osoba (manifestacja tej samej
          osoby).
          K: A co z Duchem Sw.? No wiesz, tym golabkiem ze "swietych" obrazow?

          Otóż sa wersety w Biblii, które wskazują, że tak nie jest (np. mówią,
          że Bóg Jehowa jest jeden i nie ma innego; że Jezus nie wie, tego co
          wie Bóg Ojciec; że Jezus otrzymał swoja władzę od Ojca - po co miałby
          otrzymywać, skoro jednocześnie nim jest...; że nie zechciał być równy
          Bogu żeby wymienić kilka aspektów).
          K: Mylisz Biblie z Nowym Testamentem!

          Niemniej jednak Jezus nami włada na mocy przymierza jakie z nim Jehowa
          zawarł.
          K: Gdzie, kiedy i na jakich warunkach?

          Dano mu wszelką władzę, więc sprawuje nad nami władzę boską - musimy go
          słuchać, choć On sam - jak mówi - nie czyni nic z własnej woli ale czyni to,
          co nakazuje mu Ten, który Go posłał.
          K: Po jaka cholere Wszechmocnemu i Wszechobecnemu Jehowie jacykolwiek
          posrednicy? Czyzby NIE byl on Wszechobecny? Slyszales o Szechinie? :)

          A jeśli chodzi o pytanie Kagana, to sprawa wygląda tak, że sam Jahwe-Jehowa
          mówi, że przyrównać Go do czegokolwiek nie sposób (Izajasza). Zakazał
          czynienia podobizn czegokolwiek jeśli miało by to być przedmiotem kultu
          (wystarczy dobrze przeczytać przykazanie - w zal. od tłumaczenia są tam spójniki
          lub ich nie ma).
          K: Czytales oryginal, ktory Mojzesz dostal od Jehowy? Zreszta,
          gdyby to byly slowa Pana, to znalibysmy je bezposrednio od niego,
          bez posrednictwa tlumaczy czy nawet samego Mojzesza...
          Przeciez Jehowa jest Wszechobecny i Wszechpotezny!
          Po co mu ksiazki, tlumacze itp., jak moze On bez trudu "nadawac"
          bezposrednio do naszych umyslow ("duszy")? Chyba, ze A) On nie
          istnieje, albo B) istnieje, ale NIE jest Bogiem...

          Gdyby nie można było "czynić podobizny" czegokolwiek, to byłoby niekonsekwencją
          ze strony Boga nakazywac potem przy budowie arki lub ołtarza w Światyni
          umieszczania tam rozmaitych rzeźb.
          K: Laska Panska chadza dziwnymi drogami... A na serio: zydzi i
          muzulmanie nie pozwalaja na takie fanaberie... A wiec?
          I NIE odpowiedziales na pytanie: czy wy sie modlicie do
          podobizn, i czy tez chocby uzywacie tych podobizn w swej liturgii?
          Kagan
          • Gość: RM Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 15:23
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            Kagan, serce mi pika jak klapa od śmietnika.

            > K: OK! :) Ale to jest TRUIZM! Maslo maslane! :)

            ???????????
            >
            > Biblia Jezusa nazywa bogiem (Bogiem). Tak samo, jak Szatana (ot, co!).
            > K: NIE! Szatan to tylko "Pan tego swiata"...

            Zależy od tłumaczenia. Poza tym "wielu jest tych, których zwą bogami, czy to w
            niebie, czy na ziemi; dla nas wszakże jeden jest Bóg od którego to wszystko i
            jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko zostało stworzone"
            >
            > Moglibyśmy się tu pozastanawiać nad sensem słowa "bóg", czyli co to jest [BÓG].
            > Ale zostawmy ten temat na boku.
            > K: OK! Szczegolnie, ze jest to byt zbedny, podpadajacy pod brzytwe Occama!

            ???? zapis w klamrach - znaczy semantyka; Bóg jest niezbędny, ponieważ posuwa nas
            o krok dalej, ku praprzyczynie.

            >
            > A więc "uważamy Jezusa za boga". Tak mówi Biblia.
            > K: NIE cala! Tylko Nowy Testament, ktory np. dla judaistow
            > (zydow) jest w 100% apokryfem!

            Izajasz pisał o "dziecku, które nam dano" i nazywa je Bogiem; o ile pamiętam to
            Jezus jest "podejrzany", bo za bardzo jego los był zgodny z proroctwami.

            >

            > Bóg-Ojciec (Jehowa, Jahwe, HWHJ) SIC! (transkrypcja jest JHWH -
            > albo pisz po hebrajsku) to jedna i ta sama osoba (manifestacja tej samej
            > osoby).

            Hmmm. To nie jest naukowa dyskusja, prawda. Nie ma się o co czepiać. Dwa.

            > K: A co z Duchem Sw.? No wiesz, tym golabkiem ze "swietych" obrazow?

            Nie znam "świętych" obrazków. Nie ma świętych obrazków. Nawet Pismo Swięte jest
            święte w sferze treści a nie samego papieru. Mniejsza jednak o to. Duch jest
            święty, nie bardzo go jednak w Biblii zwą bogiem. Trójca to WNIOSEK, więcej jest
            wersetów przeciw, jak za. Co ma piernik do wiatraka? Odpowiadałem na Twoje
            pytania dot Jezusa.

            >
            > K: Mylisz Biblie z Nowym Testamentem!

            A od kiedy pobożni Żydzi nazywają "Pisma Hebrajskie" Biblią?

            >
            > Niemniej jednak Jezus nami włada na mocy przymierza jakie z nim Jehowa
            > zawarł.
            > K: Gdzie, kiedy i na jakich warunkach?

            Uff, czy Ty wiesz ile się streszcza Stary Testament?

            >
            > K: Po jaka cholere Wszechmocnemu i Wszechobecnemu Jehowie jacykolwiek
            > posrednicy? Czyzby NIE byl on Wszechobecny? Slyszales o Szechinie? :)

            Nie, nie słyszałem. Pośrednik? Kapłani byli pośrednikami, ponieważ Jehowa jest
            Święty. Ludzie - nie. Potem nie będzie pośrednika. Zaręczam.

            >
            > K: Czytales oryginal, ktory Mojzesz dostal od Jehowy? [ple ple]
            > bezposrednio do naszych umyslow ("duszy")? Chyba, ze A) On nie
            > istnieje, albo B) istnieje, ale NIE jest Bogiem...

            Opad rąk. To, że Go nikt nie widział nie oznacza, że Go nie ma. Całej "Biblii"
            Mojżesz nie dostał. Spisywano go na ulotnych materiałach. No co ja jeszcze muszę
            wyjaśniać? Przecież to oczywiste. Dla mnie zaufanie, że cos się "samo stało" jest
            po prostu ignorowaniem rzeczywistości. Przecież wszystko samo to się tylko
            rozlatuje, na pewno nie buduje. Ja jestem w stanie zaakceptować
            procesy "ewolucyjne" na poziomie cząsteczek, ich związków, ale im "wyżej", tym
            mniej mnie teorie satysfakcjonują.

            >
            > K: Laska Panska chadza dziwnymi drogami... A na serio: zydzi i
            > muzulmanie nie pozwalaja na takie fanaberie... A wiec?

            Co do Żydów, to nie wiem - starczy spojrzeć na macewy - ale tu "parchów" tępiono.
            Tak naprawdę sam zadnej na żywo nie widziałem :( Takie miejsce na ziemi, co
            zrobię.

            > I NIE odpowiedziales na pytanie: czy wy sie modlicie do
            > podobizn, i czy tez chocby uzywacie tych podobizn w swej liturgii?
            > Kagan
            Nie odpowiedziałem? Przeoczyłem.
            Nie. Nie modlimy się do ani przez podobizny. Nie "używamy" podobizn do celów
            kultowych. Nie mieszamy krwi. Nie jemy kaszanki (ja mam dobrze, bo nawet nie
            lubię ;), nie idziemy na wojnę - jesteśmy ogólnie jakoś tak negatywnie
            nastawieni ;)))

        • Gość: pollak Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.06.02, 13:17
          Gość portalu: RM napisał(a):

          > Otóż sprzeczanie się czy Jezus jest bogiem, Bogiem,
          Bogiem Ojcem itp biegnie w
          > wielu kierunkach.

          Hahaha, jest Bogiem i już.

          > Biblia Jezusa nazywa bogiem (Bogiem). Tak samo, jak
          Szatana (ot, co!).

          Ważne żeby się nie pomylić, między jednym a drugim....

          > Moglibyśmy się tu pozastanawiać nad sensem słowa "bóg",
          czyli co to jest [BÓG].
          >
          > Ale zostawmy ten temat na boku.
          > A więc "uważamy Jezusa za boga". Tak mówi Biblia.
          > Czy jednak "coś" takiego jak Trójca Święta (3 osoby
          boskie, równoważne i
          > stanowiące jedność itp) istnieje... Zakładamy więc
          tutaj, że Jezus i Bóg-Ojciec
          >
          > (Jehowa, Jahwe, HWHJ) to jedna i ta sama osoba
          (manifestacja tj samej osoby).
          > Otóż sa wersety w Biblii, które wskazują, że tak nie
          jest (np. mówią, że Bóg
          > Jehowa jest jeden i nie ma innego;
          że Jezus nie wie, tego co wie Bóg Ojciec; że
          >
          > Jezus otrzymał swoja władzę od Ojca - po co miałby
          otrzymywać, skoro
          > jednocześnie nim jest...; że nie zechciał być równy
          Bogu żeby wymienić kilka
          > aspektów).

          Jeden tylko Pan istnieje i nie ma poza nim zbawcy!
          • Gość: RM Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 15:28
            Czemu mi wywaliło odpowiedź na post K. nad jego post? Jestem na
            prowadzeniu ??? ;)))

            Żebym nie zapomniał, zbawcę mamy jednego - Boga Ojca - bo to od niego wyszła
            inicjatywa. Zbawienie nasze ma pośrednika - Jezusa - bez Jego ofiary i
            poświęcenia nie mielibyśmy tego, co mamy. Życie za życie. Doskonałość za
            doskonałość.
            • Gość: Kagan Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.vic.bigpond.net.au 19.06.02, 12:21
              Gość portalu: RM napisał(a):

              > Czemu mi wywaliło odpowiedź na post K. nad jego post? Jestem na
              > prowadzeniu ??? ;)))
              >
              > Żebym nie zapomniał, zbawcę mamy jednego - Boga Ojca - bo to od niego wyszła
              > inicjatywa. Zbawienie nasze ma pośrednika - Jezusa - bez Jego ofiary i
              > poświęcenia nie mielibyśmy tego, co mamy. Życie za życie. Doskonałość za
              > doskonałość.
              K: A po co Wszechmogacemu i Wszechobecnemu Bogu posrednicy?
              Ja rozumiem, ze Zylbersztajn potrzebuje posrednika w Londynie,
              bo on przebywa w Nowym Jorku. Ale Jehowa przebywa wszedzie na raz,
              a wiec jest i w Nowym Jorku, i w Londynie, i w Tel Aviv, a nawet
              i w Warszawie. Wiec po co mu posrednicy?
              Kagan
          • Gość: RM Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 15:47
            Witam.

            > Gość portalu: RM napisał(a):
            >>
            > Hahaha, jest Bogiem i już.

            ??? Pisałem o sprzeczaniu się. Sprzeczano się od dawna i dalej są sprzeczki.
            Tak. Odpowiedź poniżej.
            >
            > > Biblia Jezusa nazywa bogiem (Bogiem). Tak samo, jak
            > Szatana (ot, co!).
            >
            > Ważne żeby się nie pomylić, między jednym a drugim....

            Owszem. Ale rozdzielenie Ojca i Syna jest na tyle wyraźne, że nie widzę powodu do
            manipulowania wersetami. Co najwyżej wlejemy wodę na młyn tych, co nie wierzą
            Pismom.

            >
            > Jeden tylko Pan istnieje i nie ma poza nim zbawcy!

            Pan? W Young's Literal Translation czy też u ks. b. Romaniuka nie ujęto tego
            inaczej? ;)



            • Gość: Kagan Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.vic.bigpond.net.au 19.06.02, 12:24
              Gość portalu: RM napisał(a):

              > Witam.
              >
              > > Gość portalu: RM napisał(a):
              > >>
              > > Hahaha, jest Bogiem i już.
              >
              > ??? Pisałem o sprzeczaniu się. Sprzeczano się od dawna i dalej są sprzeczki.
              > Tak. Odpowiedź poniżej.
              > >
              > > > Biblia Jezusa nazywa bogiem (Bogiem). Tak samo, jak Szatana (ot, co!).
              > >
              > > Ważne żeby się nie pomylić, między jednym a drugim....
              >
              > Owszem. Ale rozdzielenie Ojca i Syna jest na tyle wyraźne, że nie widzę powodu
              > do manipulowania wersetami. Co najwyżej wlejemy wodę na młyn tych, co nie
              > wierzą Pismom.
              K: To ty wierzysz Pismom, a nie Panu Bogu? Ciekawe... ;)
              > >
              > > Jeden tylko Pan istnieje i nie ma poza nim zbawcy!
              K: To Jezus jest kobita? ;)

              > Pan? W Young's Literal Translation czy też u ks. b. Romaniuka nie ujęto tego
              > inaczej? ;)
              K: A ja w swej naiwnosci ducha myslalem, ze Bog,
              jako DUCH, jest bezplciowy... :)
              • Gość: RM Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 14:31
                Pan Kagan nie odróżnia cytatów od odpowiedzi na nie.
                Czy odróżnia?
                • Gość: Kagan Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.vic.bigpond.net.au 20.06.02, 11:53
                  Gość portalu: RM napisał(a):

                  > Pan Kagan nie odróżnia cytatów od odpowiedzi na nie.
                  > Czy odróżnia?
                  K: Prosze o konkretne przyklady, to odpowiem na ten zarzut...;)
                  • Gość: RM Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 08:54
                    dwa posty wyżej jest odpowiedź na mój i czyjś post naraz ;)
            • Gość: pollak Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.06.02, 22:13
              Gość portalu: RM napisał(a):

              > Witam.
              >
              > > Gość portalu: RM napisał(a):
              > >>
              > > Hahaha, jest Bogiem i już.
              >
              > ??? Pisałem o sprzeczaniu się. Sprzeczano się od dawna i dalej są sprzeczki.
              > Tak. Odpowiedź poniżej.

              Nie sprzeczam się. Zresztą, nie jestem teologiem, sporo innych
              spraw mam zaległych. Czytam też usenet dość długo. Na psr jest gorąco ;) i
              zdaje się że to temat na czasie.

              > > > Biblia Jezusa nazywa bogiem (Bogiem). Tak samo, jak
              > > Szatana (ot, co!).
              > >
              > > Ważne żeby się nie pomylić, między jednym a drugim....
              >
              > Owszem. Ale rozdzielenie Ojca i Syna jest na tyle wyraźne, że nie widzę powodu
              > do
              > manipulowania wersetami. Co najwyżej wlejemy wodę na młyn tych, co nie wierzą
              > Pismom.
              >
              > >
              > > Jeden tylko Pan istnieje i nie ma poza nim zbawcy!
              >
              > Pan? W Young's Literal Translation czy też u ks. b. Romaniuka nie ujęto tego
              > inaczej? ;)

              Wiedziałem ;). Szczerze 'z głowy' to powiedziałem (Izajasz
              43,kilkanaście chyba - nie mam pod ręką Biblii). Romaniuk, Romaniuk, .... gdzieś
              to już czytałem. Miałem na myśli to, że Bóg mówi o sobie że jest JEDYNYM
              zbawcą. Zresztą nie będę się sprzeczał.... To poważny temat a to tylko
              forum KRAJ.

              PS. Nie ja jestem autorem wątku. I tak Kagan z Australii udowodni
              że żaden Jehova Bóg, ani Jahwe czy też JHWH nie istnieje. Nie wiem czy
              się orientujesz, ale na tym forum (KRAJ) LK już wiele rzeczy
              'udowadniał'. Poczekaj, życiorys Russella też naskrobie. Faktem jest że
              bardziej 'miłuje' katolików więc jako ŚJ masz lżej (wiadomo - wspólny
              wróg - 'katole mugole').

              Zdrówka życzę.
              • Gość: RM Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 08:45
                Ja nie traktuję ich jako moich wrogów. Wystrzegam się ich błędów (i mówię to w
                odniesieniu do ideologii a nie ludzi): zbytniego przytulania się do władzy,
                które owocuje tym, że podczas wojen (katolicy mają obowiązek obrony ojczyzny)
                katolik staje naprzeciw katolika i nie przekazują sobie bynajmniej znaku pokoju.

                Otóż biorąc pod uwagę teologię katolicką i Biblię, ojczyzną chrześcijan jest
                Królestwo Niebieskie (które raczej nadchodzi z góry). Ale jak znam życie i ten
                paradoks doczekał się wyjaśnień młodszych niż te Augustyna.

                Bp Romaniuk przetłumaczył Pisma - tłumaczenie o tyle cenne, że nie ma tam
                słowa Pan w miejscu, gdzie oryginał podaje tetragram (o dziwo wielu uważa, że
                imię Boga jest... nieistotne; więc czemu nie Allach albo Baal?)

                Wracając do Katolików, mam ich w rodzinie, sporo jest pożądnych ;)

                Myślę, że nie trzeba się chciec nazywać Świadkiem Jehowy (czyli Boga), żeby nim
                być - boć więcej tu potrzeba postawy, czynów, nie słów.
                • Gość: Kagan Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.vic.bigpond.net.au 22.06.02, 07:17
                  Gość portalu: RM napisał(a):
                  Ja nie traktuję ich jako moich wrogów. Wystrzegam się ich błędów (i mówię to w
                  odniesieniu do ideologii a nie ludzi): zbytniego przytulania się do władzy,
                  które owocuje tym, że podczas wojen (katolicy mają obowiązek obrony ojczyzny)
                  katolik staje naprzeciw katolika i nie przekazują sobie bynajmniej znaku pokoju
                  .
                  K: Katolik ma obowiazek sluchania sie wladzy cywilnej
                  (Sw. Pawel im to przeciez nakazal w Lisci do Rzymian")... ;)
                  SJ zreszta tez! ;)

                  Otóż biorąc pod uwagę teologię katolicką i Biblię, ojczyzną chrześcijan jest
                  Królestwo Niebieskie (które raczej nadchodzi z góry). Ale jak znam życie i ten
                  paradoks doczekał się wyjaśnień młodszych niż te Augustyna.
                  Bp Romaniuk przetłumaczył Pisma - tłumaczenie o tyle cenne, że nie ma tam
                  słowa Pan w miejscu, gdzie oryginał podaje tetragram (o dziwo wielu uważa, że
                  imię Boga jest... nieistotne; więc czemu nie Allach albo Baal?)
                  K: Z niego taki biblista jak ze mnie cesarz chinski... Byle rabin
                  zna Biblie (ST) lepiej niz caly KUL z b. ATK wlacznie... :)

                  Wracając do Katolików, mam ich w rodzinie, sporo jest pożądnych ;)
                  Myślę, że nie trzeba się chciec nazywać Świadkiem Jehowy (czyli Boga), żeby nim
                  być - boć więcej tu potrzeba postawy, czynów, nie słów.
                  K: OK, po co wiec i Katolikom, i SJ ta cala ziemska organizacja?
                  Wasze Krolestwo jest przeciez NIE z tego swiata! Pan (Jahweh), jak chce,
                  i jesli istnieje, to sie z kazdym czlowiekiem bez trudu porozumie...
                  Istnienie kosciolow, wyznan, sekt, kultow itp. to dla mnie najlepszy dowod,
                  ze waszego Boga NIE ma!
                  Kagan
                  • Gość: RM Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 10:01
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Gość portalu: RM napisał(a):
                    > .
                    > K: Katolik ma obowiazek sluchania sie wladzy cywilnej
                    > (Sw. Pawel im to przeciez nakazal w Lisci do Rzymian")... ;)
                    > SJ zreszta tez! ;)

                    Wiem, ale w tym Dziejach jest to pokazane w praktyce "czy godzi się słuchać
                    bardziej ludzi niż Boga? - oceńcie sami"

                    >
                    > K: Z niego taki biblista jak ze mnie cesarz chinski... Byle rabin
                    > zna Biblie (ST) lepiej niz caly KUL z b. ATK wlacznie... :)

                    Faryzeusze i uczeni w piśmie ;) Hmm. Ale Mesjasza nie rozpoznali ;)

                    >

                    > Istnienie kosciolow, wyznan, sekt, kultow itp. to dla mnie najlepszy dowod,
                    > ze waszego Boga NIE ma!

                    Waszego? A Twojego? Poza tym, nie masz przyjaciół? Dla mnie mój zbór to właśnie
                    przyjaciele. A i tak kazdy "SAM zda sprawę Bogu".
                    > Kagan

                    RM

                    • Gość: Kagan Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.vic.bigpond.net.au 24.06.02, 10:59
                      Gość portalu: RM napisał(a):
                      K: Katolik ma obowiazek sluchania sie wladzy cywilnej
                      (Sw. Pawel im to przeciez nakazal w Lisci do Rzymian")... ;)
                      SJ zreszta tez! ;)

                      Wiem, ale w tym Dziejach jest to pokazane w praktyce "czy godzi się słuchać
                      bardziej ludzi niż Boga? - oceńcie sami"
                      K: Jak zwykle, Biblia, jako dzielo niezliczonych autorow, redaktorow
                      i tlumaczy jest wewnetrznie sprzeczna...

                      K: Z niego taki biblista jak ze mnie cesarz chinski... Byle rabin
                      zna Biblie (ST) lepiej niz caly KUL z b. ATK wlacznie... :)
                      Faryzeusze i uczeni w piśmie ;) Hmm. Ale Mesjasza nie rozpoznali ;)
                      K: Bo to byl FALSZYWY MESJASZ!

                      K: Istnienie kosciolow, wyznan, sekt, kultow itp. to dla mnie najlepszy dowod
                      , ze waszego Boga NIE ma!
                      Waszego? A Twojego? Poza tym, nie masz przyjaciół? Dla mnie mój zbór to właśnie
                      przyjaciele. A i tak kazdy "SAM zda sprawę Bogu".
                      K: Przyjaciele? Moze... Ale jesli kazdy kosciol ma innego Boga, to
                      wracamy do politeizmu, co jest sprzeczne z teza, ze "Jeden jest Allach,
                      (Jahwe, Jeszu, inny Bog - niepotrzebne skreslic) i jeden jego
                      Prorok Mahomed (lub inny Prorok- do wyboru w/g religii)... :(
                      • Gość: RM Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 13:24
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > Gość portalu: RM napisał(a):
                        > K: Jak zwykle, Biblia, jako dzielo niezliczonych autorow, redaktorow
                        > i tlumaczy jest wewnetrznie sprzeczna...
                        >

                        nie aż tak bardzo.

                        > K: Bo to byl FALSZYWY MESJASZ!

                        A skąd ten pogląd?

                        >
                        Ale jesli kazdy kosciol ma innego Boga, to
                        > wracamy do politeizmu, co jest sprzeczne z teza, ze "Jeden jest Allach,
                        > (Jahwe, Jeszu, inny Bog - niepotrzebne skreslic) i jeden jego
                        > Prorok Mahomed (lub inny Prorok- do wyboru w/g religii)... :(

                        Politeizm nie wyklucza chyba istnienia jedynego PRAWDZIWEGO Boga. Zresztą ciągle
                        nie mogę się zgodzić że Jezus i Jahwe to ta sama "osoba" (wypowiedź Jehowy do
                        mojego Pana: siądź po mojej prawicy aż położę twych wrogów jako podnóżek twych
                        stóp").

                        Ale szczerze mówiąc mam coraz mniejszą ochotę na kontynuowanie wątku. Dyskusja
                        nie zmierza do nikąd, a powinna. Na przekonaniu Ciebie mi zależy, ale nie za
                        wszelką cenę, a zdaje się, że poglądy masz ustalone.

                        Jak zapukają do Ciebie nasi bracia, porozmawiaj z nimi. ;)
                        • Gość: Kagan Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.vic.bigpond.net.au 24.06.02, 13:58
                          K: Jak zwykle, Biblia, jako dzielo niezliczonych autorow, redaktorow
                          i tlumaczy jest wewnetrznie sprzeczna...

                          Nie aż tak bardzo.
                          K: Jak na "slowo boze" przerazajaco sprzeczna...

                          K: Bo to byl FALSZYWY MESJASZ!
                          A skąd ten pogląd?
                          K: Prawdziwy by nie zostawil ziemii i ludzi w tak marnym stanie...

                          K: Jesli kazdy kosciol ma innego Boga, to wracamy do politeizmu, co jest
                          sprzeczne z teza, ze "Jeden jest Allach, (Jahwe, Jeszu, inny Bog -
                          niepotrzebne skreslic) i jeden jego Prorok Mahomed (lub inny Prorok
                          - do wyboru w/g religii)... :(
                          Politeizm nie wyklucza chyba istnienia jedynego PRAWDZIWEGO Boga.
                          K: Niestety, ale wyklucza...

                          Zresztą ciągle nie mogę się zgodzić że Jezus i Jahwe to ta sama "osoba"
                          (wypowiedź Jehowy do mojego Pana: siądź po mojej prawicy aż położę twych wrogów
                          jako podnóżek twych stóp").
                          K: Oczywiscie, ze NIE! Jahwe to Bog Izrealitow, Jeszu to wedrowny
                          cadyk, nieslubny syn Miriam, falszywy prorok z urojeniami i mania
                          wielkosci, bluznierca, co smial sie oglosic Synem Bozym, za co go skazano
                          na mioerc zgodnie z owczesnym okrutnym prawem...

                          Ale szczerze mówiąc mam coraz mniejszą ochotę na kontynuowanie wątku.
                          Dyskusja nie zmierza do nikąd, a powinna. Na przekonaniu Ciebie mi zależy,
                          ale nie za wszelką cenę, a zdaje się, że poglądy masz ustalone.
                          K: Jak i ty...;)

                          Jak zapukają do Ciebie nasi bracia, porozmawiaj z nimi. ;)
                          K: Rozmawialem... Mialem ciotke "Jehowe". Zawdzieczam jej
                          dosc dobra (jak na Polaka, choc nie-katolika, ale wychowanego
                          po "katolicku") znajomosc Biblii... Niestety, wiekszosc Twych
                          Braci, nie dorasta jej nawet do piet w znajomosci "Slowa Bozego"...
                          Pozdr.
                          • Gość: Kagan Re: Celem wyjasnienia ;) IP: *.tlsa.pl 24.06.02, 14:56


                            >
                            > Nie aż tak bardzo.
                            >
                            > K: Bo to byl FALSZYWY MESJASZ!
                            > A skąd ten pogląd?
                            > K: Prawdziwy by nie zostawil ziemii i ludzi w tak marnym stanie...
                            >
                            > Politeizm nie wyklucza chyba istnienia jedynego PRAWDZIWEGO Boga.
                            > K: Niestety, ale wyklucza...
                            >
                            > Zresztą ciągle nie mogę się zgodzić że Jezus i Jahwe to ta sama "osoba"
                            > (wypowiedź Jehowy do mojego Pana: siądź po mojej prawicy aż położę twych wrogów
                            >
                            > jako podnóżek twych stóp").
                            > >
                            > Ale szczerze mówiąc mam coraz mniejszą ochotę na kontynuowanie wątku.
                            > Dyskusja nie zmierza do nikąd, a powinna. Na przekonaniu Ciebie mi zależy,
                            > ale nie za wszelką cenę, a zdaje się, że poglądy masz ustalone.
                            > K: Jak i ty...;)
                            >
                            > Jak zapukają do Ciebie nasi bracia, porozmawiaj z nimi. ;)
                            > K: Rozmawialem... Mialem ciotke "Jehowe". Zawdzieczam jej
                            > dosc dobra (jak na Polaka, choc nie-katolika, ale wychowanego
                            > po "katolicku") znajomosc Biblii... Niestety, wiekszosc Twych
                            > Braci, nie dorasta jej nawet do piet w znajomosci "Slowa Bozego"...
                            > Pozdr.

    • Gość: RM Do wszystkich SJ IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 09:57
      Niniejszym informuję wszystkich, że ja, RM, nie jestem Jezuitą (SJ), jeno
      Świadkiem Jehowy, ŚJ.

      Członków Towarzystwa Jezusowego nie należy utożsamiać z członkami
      Towarzystwa "Strażnica", czyli prawnego reprezentanta naszej kongregacji i vice
      versa.

      Pozdrawiam!
      • Gość: Kagan Oj dana, dana! Mamy Szatana! IP: *.vic.bigpond.net.au 18.06.02, 13:11
        ...Ktory wymyslil praktycznie identyczne na Internecie
        skroty dla Jezuitow (SJ) i Swiadkow Jehowy (ŚJ)... :)

        Gość portalu: RM napisał(a):
        > Niniejszym informuję wszystkich, że ja, RM, nie jestem Jezuitą (SJ), jeno
        > Świadkiem Jehowy, ŚJ.
        > Członków Towarzystwa Jezusowego nie należy utożsamiać z członkami
        > Towarzystwa "Strażnica", czyli prawnego reprezentanta naszej kongregacji i vice
        > versa.
        > Pozdrawiam!
        K: Nawzajem! :)
        • Gość: Kagan Re: Oj dana, dana! Mamy Szatana Kagana IP: *.tlsa.pl 18.06.02, 13:44
          • Gość: Kagan Re: Oj dana, dana! Mamy Szatana Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 18.06.02, 14:34
            Dopiero teraz to odkryles? :)

Inne wątki na temat:
Pełna wersja