Gość: Skin
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
15.06.02, 10:28
Ponad jedna czwarta Izraelczyków nie jest Żydami - alarmuje Centrum ds.
Problemów Asymilacji, Badań i Umacniania Żywiołu Żydowskiego przy Uniwersytecie
w Bar-Ilan (Center for Assimilation, Research, and Strengthening Jewish
Vitality). Badania przeprowadzono na podstawie danych dostarczonych przez
Sergio Della Pergola z Uniwersytetu Hebrajskiego.
Jak informował w środę dziennik "The Jerusalem Post", opublikowany raport
jednoznacznie wskazuje, że żywioł żydowski ma się coraz gorzej. W tym roku po
raz pierwszy liczba Żydów emigrujących z Izraela przewyższyła imigrantów. Co
więcej, spośród 30 tys. osób (dla porównania - w ub.r. 43.443 osoby), które
przybędą do Izraela, więcej niż połowę będą stanowić nie-Żydzi.
Według raportu, w Izraelu mieszka 83.868 narodowościowo mieszanych małżeństw, a
według nieoficjalnych danych ich liczba wynosi 114.254. Oficjalne wyniki badań
podają liczbę 50 tys. mieszkających w Izraelu par, w których żony nie są
Żydówkami. Łącznie 72 proc. Izraelczyków to Żydzi. 18 proc. mieszkańców
to "izraelscy Arabowie", 2 proc. - Arabowie przebywający tam nielegalnie. Do
pozostałych 8 proc. wlicza się imigrantów z byłego ZSRS i robotników
zagranicznych.
Szef Centrum, Zvi Zohar, ujawnił, że problem asymilacji Żydów jest przedmiotem
troski diaspory. Jednak często z winy ortodoksyjnych środowisk żydowskich nie
toleruje się mieszanych małżeństw, uniemożliwia się im zakup ziemi (zwłaszcza
na terytoriach przygranicznych) i utrudnia asymilację. Często kończy się to
opuszczeniem Izraela - jednego z najniebezpieczniejszych państw świata.
Problemy asymilacyjne w Izraelu będą tematem rozpoczynającej się dzisiaj na
Uniwersytecie Bar-Ilan dwudniowej konferencji.