Feminizm, nowe oblicze socjalizmu

18.03.05, 20:39
www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=publicystyka&nr=20050320214010
-walka klas zastępowana jest przez walkę płci...ot cała filozofia feminizmnu
    • neptyk-sceptyk Re: Feminizm, nowe oblicze socjalizmu 18.03.05, 20:43
      Ech dałbyś spokój tym nieszczęśliwym mutacjom bazyliszka z mantikorą, one też
      potrzebują trochę ciepełka, a że nie dość że brzudkie to jeszcze głupie to też
      i formy walki o jakikolwiek skrawek akceptacji przyjmują agresywne formy.
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Feminizm, nowe oblicze socjalizmu 18.03.05, 20:48
        to fakt..ja bym taką feministkę dop siebie chętnie przytulił ale one są za
        bardzo agresywne wg kobieta musi być spokojna zrównoważona i opanowana, z niej
        musi bić dobroć
        • neceser [...] 18.03.05, 20:57
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sandowal Ty byś może i przytulił... 19.03.05, 02:05
          ale w lustro popatrz najpierw... Może gromy z oczy błyskasz, albo masz
          nieprzyjemny wyraz twarzy...;_))) ????
    • lvlarynat Re:Kretynizm, oblicze chronicznego oszołomstwa! 18.03.05, 20:54
      Oszoł, człowieku - dobrze Ci radzę - Ty idź się zbadaj, bo to nie jest
      normalne, żeby dorosły człowiek miał takie amfale w których koniecznie musi
      napisać coś okrrropnie głupiego! Jak nie masz zaufania do świeckiej słuzby
      zdrowia - to spróbuj może ziółek od Bonifratrów...
      • oszolom.z.radia.maryja Re:Kretynizm, oblicze chronicznego oszołomstwa! 18.03.05, 20:58
        jestem pod opieką Ligowego psychoterapeuty dr-a Jana Szafrańca..nie ma do mnie
        żadnych zastrzeżeń
        • neceser lecz sie z nazizmu i pedalstwa, faszysto! 18.03.05, 21:07
          knurze rydzyka. hehe
        • goniacy.pielegniarz Re:Kretynizm, oblicze chronicznego oszołomstwa! 18.03.05, 21:11
          oszolom.z.radia.maryja napisał:

          > jestem pod opieką Ligowego psychoterapeuty dr-a Jana Szafrańca..nie ma do mnie
          > żadnych zastrzeżeń

          To Wy w tej całej Lidze(coś mi to mówi:)) macie psychiatrę, który bada wszystkich?
          • oszolom.z.radia.maryja proszę mnie nie stawiać w jednym szeregu z posłem 18.03.05, 21:16
            Gruszką
            • goniacy.pielegniarz Re: proszę mnie nie stawiać w jednym szeregu z po 18.03.05, 21:18
              oszolom.z.radia.maryja napisał:

              > Gruszką


              Z nikim Cię w jednym szeregu nie postawiłem. Zadałem tylko proste pytanie, a Ty
              nie chcesz odpowiedzieć.
            • neceser Re: proszę mnie nie stawiać w jednym szeregu z po 18.03.05, 21:19
              wolisz ze swinia, nazi?
    • ianek70 Feminizm, nowe oblicze feminizmu 18.03.05, 21:14
      Skoro artykuł cytowany przez oszołomeczka był napisany przez faszystów a nie
      feministki, cały ten wątek jest bez sensu. Jak zwykle.
    • yossarian18 Ojciec Bocheński 18.03.05, 21:23
      Myśl tego wielkiego Polaka jest i będzie ciągle aktualna.



      "Nikt jeszcze nie opisał jak to się stało, że w ciągu paru miesięcy w latach 90-
      tych komuniści na Wschodzie i na Zachodzie przepoczwarzyli się w nowoczesną,
      liberalną lewicę, która broni ekologów, feministek, homoseksualistów,
      przestępców, walczy z ksenofobią i nietolerancją. Nagle komuniści zapomnieli o
      klasie robotniczej. Wolą bronić pracowników sektora publicznego, głosić
      relatywizm moralny i nihilizm.

      Czym dzisiaj jest lewica? Ona, uważał Bocheński opiera się na starych,
      wypróbowanych zasadach, które już słyszeliśmy.
      - Propaguje idee oświeceniowe, czyli prymitywną, materialistyczną wizję świata.
      - Odrzuca naukę.
      - Preferuje dogmaty zamiast faktów.
      - Traktuje jednostkę instrumentalnie.
      - Ignoruje konkretnego człowieka, jego dobro, na rzecz abstrakcyjnej ludzkości.
      - Nie traktuje ludzi równo.
      - Preferuje niektórych ze względu na rasę, lub płeć, uprawia kult inności.
      - Walczy o przywileje dla mniejszości.
      - Traktuje demokrację instrumentalnie, gdy tylko zwycięży w sposób
      demokratyczny pragnie zachować władzę na trwałe.
      - Usiłuje pozbawić prawicę możliwości działania.
      - W końcu, próbuje budować gospodarkę w oparciu o zasady sprzeczne z ideą
      pluralizmu".
      • neceser Re: Ojciec Bocheński 18.03.05, 21:29
        te rewolucje zrobilismyu za dolary, smieciu. by wygrac z komuna, nie odwrotnie.
        I wygralismy i nazistom wladzy nie oddamy. Mamy swoje rzady tak gdzie chcemy i
        haiderow niszczymy jak pinochteow, finansowo, medialnie. politycznie.
        • czyzunia Re: Ojciec Bocheński 18.03.05, 21:35
          a czyj to ojciec ten bocheński?
          • lvlarynat Re: Ojciec Bocheński 19.03.05, 02:01
            czyzunia napisał:

            > a czyj to ojciec ten bocheński?

            Czy, wedle Ciebie, takie zdanie ma sens:

            "Postępuj tak abys długo żył, dobrze ci się powodziło a ludzie lubili cię i
            szanowali".

            No to przyjmijmy, że o. Bocheński był ojcem tego powiedzenia. OK?
            • oszolom.z.radia.maryja Re: Ojciec Bocheński 21.03.05, 20:32
      • lvlarynat o. Bocheński myślał i pisał, oszoły tylko piszą... 19.03.05, 01:57
        Przywołany przez Ciebie, Jossarianie, o. prof. Józef Bocheński - to człowiek
        mądry (a zarazem nadzwyczajnie barwna postać), filozof, socjolog, politolog;
        doradca d/s stosunków z sowietami kilku rządów zachodnich, w tym zachodnio-
        niemieckiego (przyczynił się do delegalizacji w r. 1956 niemieckiej partii
        komunistycznej) i amerykańskiego.
        Po przełomie roku 1989/90 - jako jeden z pierwszych - spostrzegł zdumiewającą
        umiejętność mimikry, okazaną przez eks działaczy PZPR, którzy (podobnie jak ich
        towarzysze z innych krajów) wysiedli ze zmierzającego ku katastrofie pojazdu z
        napisem "realsocjalizm" i, jakby nigdy nic, z dnia na dzień zaczęli udawać
        liberałów i socjaldemokratów, a nawet katolików. Przybrali socjalliberalne pozy
        i demokratyczną retorykę. Apelował, by nie dać się temu zwieść, przeprowadzić
        lustrację i dekomunizację.
        Nie dla represji, lecz po to - by odsunąć od władzy i wyeliminować z życia
        publicznego jednostki antynarodowe i zdemoralizowane, sowieckich lizusów,
        agentów, ludzi bez charakteru i kręgosłupa.
        Odradzające się państwo polskie - zdaniem prof. Bocheńskiego powinno się stać,
        jak to określał, "jednokierunkowe". To znaczy, wychodząc od stanu takiego, w
        jakim się odnalazło w roku 1989 - powinno zmierzać w kierunku, w
        którym „uobecni się ideał narodowy i katolicki". Bowiem Polska, jako
        państwo "trudnego pogranicza" musi umieć jednoznacznie nie tylko określić swój
        interes narodowy, ale też konsekwencje i obowiązki wynikające z odrębnej
        tożsamości religijnej. Nie możemy sobie pozwolić, by naszą rację stanu i
        wartości moralne określali nam sąsiedzi. Nie może też być Polska państwem
        liberalnym. Ponieważ nikt, ani z zewnątrz, ani z wewnątrz nie może katolickiemu
        narodowi odmawiać prawa używania siły dla zapewnienia sobie normalnych warunków
        rozwoju.
        Tu trzeba dodać, że Bocheński, przy całym swym radykaliźmie, już od lat 30-tych
        XX wieku krytycznie patrzył na uproszczenia doktryny narodowo-demokratycznej,
        która nie potrafiła skutecznie wykluczyć pierwiastków ewidentnie sprzecznych z
        nauką Chrystusa, takich jak rasizm i szowinizm. Ale - wyraźnie to podkreślał -
        receptą na przerosty nacjonalizmu nie może być "internacjonalizm" czy narodowy
        nihilizm - lecz głębsze przemyślenie polskiego, katolickiego patriotyzmu.
        Polska - zdaniem Bocheńskiego - "nie może być pojmowana jako wspólny dach dla
        komunistów, nazistów i tym podobnych. Polska ma określoną misję katolicką, tę
        misję spełnić ma naród polski, w imię tej misji naród polski rządzi Polską, nie
        inni. Tamci mogą być tolerowani, o ile nie szkodzą. Nic więcej".

        Z takimi poglądami można się zgadzać, albo z nimi polemizować (kwestionując w
        całości, lub w części), ale nie można się powoływać na autorytet o. prof. J.
        Bocheńskiego popierając wypisywanie takich idiotyzmów jak
        oszołomowe „feminizm, nowe oblicze socjalizmu”.

        Myślenie narodowo-katolickie, nawet w spornych kwestiach społeczno-obyczajowych
        i politycznych, nie powinno być prostackie... Tego właśnie uczył o. Bocheński.

        Czy nie?
        • sandowal Ludzie PZPR, SLD.. 19.03.05, 02:08
          to zemsta Stalina - jak trabant o Honeckerze...
    • joannabarska Przeciw jołopom 19.03.05, 02:11
      oszolom.z.radia.maryja napisał:

      > www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=publicystyka&nr=20050320214010
      > -walka klas zastępowana jest przez walkę płci...ot cała filozofia feminizmnu
      BOZE,SŁYSZYSZ, A NIE GRZMISZ!!! JOŁOPY DO 100 POTEGI!!!
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Przeciw jołopom 21.03.05, 17:16
        jak trudno przyjąć żrzeczy oczywiste do wiadomości...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja