Gość: GMR
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
16.06.02, 13:32
Wszedłem na chwilę na balkon by się przewietrzyć ..szybko jednak poczułem dym
papierosowy..zbadałem skąd ten dym dobiega spojzrałem w dół..i nie mogłem
uwierzyć własnym oczom.. obok domu za wnęką siedziała moja "muza" ..i puszczała
dymka! Patrzyłem na nią jak wół w namalowane wrota..nie był to jednak zachwyt
ale przerażenie! cios i ból! Nie mogłem w to uwierzyć...taka młoda a pali jak
stary doświadczony palacz. Dla mnie jest to cios bowiem jestem nie palący a
przede wszystkim jestem zdecydowanym wrogim tytoniu.. nadal jestem w szoku.
Chciałbym jej pomóc ale nie wiem jak... dlaczego tak jest że młodociani chcą
być za wszelką cenę dorośli i przyjmują najgorsze ich zachowania? Mnie też
proponowali rózne rzeczy ale odmówiłem (z wyjątkiem alkoholu) nie przejmowałem
się tym że mnie wykluczają dlaczego Młodociani tak bardzo chcą imopnować w
grupie rówieśniczj akurat takimi zachowaniami? (papuierosy alkohol narkotyki
itd)..ciekawe tylko czy i ten "pierwszy raz " też ma już za sobą...