warka_strong
23.03.05, 15:24
Dość ciekawą analizę prac komisji ds. "Orlenu", jej celów i zamierzeń
prezentuje w "Polityce" Janina Paradowska.
"Do niedawna uchodzili za przestępców; ale komisje śledcze zmieniły
oskarżonych w oskarżycieli. Najbardziej wiarygodni są ci, którzy mogą coś
powiedzieć o prezydencie i prezydentowej i tworzonych przez nich układach.
Nieco mniej cenione są opowieści o politykach niższych szczebli, generalnie
jednak im więcej nazwisk, tym lepiej.
W tym rankingu prowadzi zdecydowanie Marek Dochnal, zwany również Markiem D.
Trzeba przyznać, że na lidera wyjątkowo się nadaje. Młody, przystojny, jeszcze
niedawno był bohaterem kolorowych magazynów, które w zachwycie prezentowały go
wraz z równie piękną żoną we wnętrzach ociekających pieniędzmi, choć
niekoniecznie dobrym smakiem; amator sportu tak wytwornego jak polo, ulubionej
rozrywki królewskich dworów. Na dodatek posiadacz wspólnego zdjęcia z królową
brytyjską. Czy można się dziwić, że prezydent Kwaśniewski i jego żona
zechcieli się sfotografować z Dochnalem? Nawet pani prezydent Irlandii nie
odmówiła wspólnej fotografii. Dochnal dziś na przesłuchania przed komisją
śledczą do sprawy tzw. afery Orlenu doprowadzany jest co prawda z aresztu w
sporej obstawie policyjnej, ale nie zmniejsza to jego atrakcyjności. Przecież
nie ma już nic do stracenia, a prawda może go wyzwolić, co zręcznie
podpowiadają sejmowi śledczy.
(...)
O wiarygodności Dochnala bardzo chętnie zaświadczają sejmowi śledczy w
składzie Antoni Macierewicz, Zbigniew Wassermann, Roman Giertych. Wiarygodność
Dochnala bardzo wzrosła, gdy prezydent odmówił pojawienia się przed komisją
śledczą. Przerodziła się nawet w pewność, że Dochnal mówi prawdę. Najwyraźniej
prezydent boi się Dochnala – orzekli posłowie i wspierające ich media.
Przecież gdyby zeznał pod przysięgą, toby się oczyścił. Choć konkretnie, nie
bardzo wiadomo z czego.
Hipoteza śledcza Romana Giertycha, że Kwaśniewski z Kulczykiem i Millerem
chcieli cały sektor energetyczny sprzedać Rosjanom, już dawno zmieniła się w
oczywistość, została wydrukowana i rozprowadzona w ponad milionie egzemplarzy
przez Młodzież Wszechpolską i Dochnal może ją tylko potwierdzić. To przecież
on stanął na drodze Kulczykowi do sprzedaży wszystkiego Rosjanom, on jeden
chciał prawdziwej dywersyfikacji dostaw, negocjując kontrakty na ropę z
Kazachstanu (o czym wprawdzie nie wiedziała żadna rafineria, nikt też nie
zaczął jeszcze projektować odpowiedniego rurociągu, ale takie drobiazgi nie
mają znaczenia)."
Nie ma to jednak jak w Polsce. Zawsze gdy trzeba zjawią się odpowiedni
świadkowie; zawsze uda się wmontować fakty w oczekiwaną rzeczywistość.
Wypadałoby jednak zawczasu pamiętać o konkretnych i niepodważalnych dowodach.
Na te zaś chyba trzeba będzie jeszcze poczekać.
Źródło:
polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1221064