nonno1
23.03.05, 20:07
Który chce dotrzymać słowa i podać się do dymisji, zgodnie z tym co
zapowiedział obejmując urząd. To umożliwiłoby wybory w czerwcu (może w lipcu),
a PO i PiS jakoby tak bardzo chcą wczesniejszych wyborów.
Widocznie jednak tak tylko mówią, a chcą żeby wybory były jesienią, czyli żeby
obecne zamieszanie nie skończyło się szybko.
To mi przypomina dowcip z czasów PRL: "Gdy Partia powie, że nie da, to nie da!
A jak Partia powie, że da, to powie!"
Teraz widać, kto chce dotrzymać słowa, a kto tylko tak sobie gada.