Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy?

01.04.05, 10:45
Centralnym punktem religijności rzymsko-katolickiej jest msza. Oto jej
definicja:

Msza św., nieustająca ofiara Nowego Testamentu, w której CHRYSTUS PAN
OFIAROWUJE SIĘ BOGU Ojcu w sposób bezkrwawy pod postaciami chleba i wina ZA
POŚREDNICTWEM KAPŁANA. Ofiara mszalna jest odnowieniem ofiary krzyżowej Pana
Jezusa (emf. moja).
(Ks. Marian Kowalewski, Mały Słownik Teologiczny, Księgarnia św. Wojciecha,
Imprimatur Antoni Baraniak Arcybiskup Poznański, 23.XII.1959)

Papież o mszy:
W książce „Przekroczyć Próg Nadziei” (KUL, Lublin 1994) JP II tak pisze:

Kościół jest w Chrystusie komunią sensie wielorakim. Jego charakter komunijny
upodabnia Kościół do Boskiej, Trynitarnej Komunii Ojca i Syna, i Ducha
Świętego.
Dzięki tej komunii Kościół jest narzędziem zbawienia człowieka. Nosi w sobie
tajemnicę odkupieńczej Ofiary i wciąż z niej czerpie. Jezus Chrystus poprzez
własną krew wciąż „WCHODZI do Przybytku Boga, dopełniwszy wiecznego
odkupienia”
(por. Hbr 9:12).

No to zastosujmy tutaj zasadę berejczyków (Dzieje 17,11 – badali pisma, czy
rzeczywiście tak się rzeczy mają) i porównajmy to z Hbr 9:12

9,11 Lecz Chrystus, który się zjawił jako arcykapłan dóbr przyszłych, wszedł
przez większy i doskonalszy przybytek, nie ręką zbudowany, to jest nie z tego
stworzonego świata pochodzący,
9,12 WSZEDŁ RAZ NA ZAWSZE do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z
własną krwią swoją, dokonawszy wiecznego odkupienia.
(Biblia Warszawska)

Biblia Tysiąclecia
9,11 Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez
wyższy i doskonalszy, i nie ręką - to jest nie na tym świecie - uczyniony
przybytek,
9,12 ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew WSZEDŁ RAZ
NA ZAWSZE do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie.

Mimo że tłumacze katoliccy używają czasu przeszłego, dokonanego – wszedł raz
na
zawsze, JP II na własny i kleru użytek zmienia znaczenie tekstu czyniąc z
niego
czas teraźniejszy, niedokonany – wchodzi. Pomyłka nieomylnego papieża, czy
celowe
przekręcenie Słowa Bożego? Smutne jest to, że JPII w obronie przywilejów
hierarchii posługuje się przekręcaniem Słowa Bożego.

Dlaczego?
Znaczenie tekstu pierwotnego jest proste – Jezus wszedł do Świątyni raz na
zawsze. Wynika z tego, że dzieło odkupienia zostało skończone. Nie trzeba już
nic do niego dodawać, ani nie trzeba tego aktu powtarzać. Teolodzy katoliccy

(obecnie bardzo) ostrożni, aby nie używać słowa ‘powtarzać.’ Wola
określenia ‘odnawiać” bądź ‘uobecniać’, W istocie rzeczy chodzi jednak o
obronę
doktryny, jakoby Chrystus stale na nowo ofiarowywał się Bogu Ojcu w sposób
bezkrwawy pod postaciami chleba i wina za pośrednictwem kapłana. Doktryna
taka
czyni z kapłana niezbędnego pośrednika do Boga.
Gdyby jednak przyjąć znaczenie tekstu tak jak on komunikuje – że Jezus wszedł
raz na zawsze do Świątyni, dokonawszy wiecznego odkupienia - to
wtedy ‘odnawianie’ ofiary nie ma racji bytu i rola kapłana jest zbyteczna.
Kapłani tracą swoją uprzywilejowaną pozycję pośredników zbawienia i mogą
poszukać sobie innej pracy.
Oczywiście dotyka się to ich poczucia własnej wartości, a zwłaszcza poczucia
znaczenia. Tekst biblijny zadaje śmiertelny cios w ich system wartości, tak
więc będą go uparcie bronić.

Według JPII "Dzięki tej komunii Kościół jest narzędziem zbawienia człowieka."

Według Biblii, wierzący mają głosić dobrą nowinę o zbawieniu w Jezusie
Chrystusie, ale nie mogą wykonywac żadnych obrzędów, dzięki którym człowiek
miałby być zbawiony. Kościół jest 'narzędziem zbawienia' w tym sensie, że ma
głosic ewangelię, a nie jakoby miał za zadanie wykonywac zbawcze rytuały.
Kapłani KK bronią rytuałów, które czynią ich pośrednikami do Boga.
    • kotek.filemon Re: Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 01.04.05, 11:19
      Te, husyta, a co Ty tak gardłujesz, jakbyś jedyny na świecie objawienia
      Chrystusowego dostąpił? Śmierdzi mi to bardziej zaangażowanym chrześcijaństwem
      mesjanistycznym rodem z Hameryki, gdzie każdy jeden osobiście głos Jezusa
      słyszy. Jak się słyszy głosy, to czasem trzeba do lekarza iść. Może laryngologa
      a może innego. Nie bardzo rozumiem Twoje ataki akurat na katolicyzm i w dodatku
      rzymski. Jakoś nie znajduję istotnej różnicy w 100,000 istniejących sekt
      chrześcijańskich. Na szczęście dobry Bóg jest ponad małymi ludźmi...
      • husyta Re: Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 01.04.05, 11:42
        Koteczku, Biblia jest dostepna dla każdego, dla ciebie również; zacznij ją
        czytać a może ci sie rozjaśni troche w głowie, czego ci serdecznie życzę.
        • kotek.filemon Re: Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 01.04.05, 14:02
          Czytałem od dziecięcia. Jakoś nie rozjaśnia.
          • husyta Re: Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 01.04.05, 14:15
            kotek.filemon napisał:

            > Czytałem od dziecięcia. Jakoś nie rozjaśnia.
            >
            Kotku,
            Pan Jezus opisywał cztery rodzaje gleby (uwaga: dużo figur mowy)
            Która glebe jestes?
            Mat 13,19 Do każdego, kto słucha słowa o Królestwie i nie rozumie,
            przychodzi Zły i porywa to, co zasiano w jego sercu: to jest ten, kto jest
            posiany na drogę.
            13,20 A posiany na gruncie skalistym, to ten, kto słucha słowa i zaraz z
            radością je przyjmuje,
            13,21 ale nie ma w sobie korzenia, nadto jest niestały i gdy przychodzi
            ucisk lub prześladowanie dla słowa, wnet się gorszy.
            13,22 A posiany między ciernie, to ten, który słucha słowa, ale umiłowanie
            tego świata i ułuda bogactwa zaduszają słowo i plonu nie wydaje.
            13,23 A posiany na dobrej ziemi, to ten, kto słowa słucha i rozumie; ten
            wydaje owoc: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, a inny
            trzydziestokrotny.
    • joannabarska Re: Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 01.04.05, 11:23
      Zostawmy te dyskusje na inny czas...
      • husyta Czy JP2 jest zbawiony? 01.04.05, 11:43
        joannabarska napisała:

        > Zostawmy te dyskusje na inny czas...

        Każdy katolik powinien sobie postawić pytanie,
        Czy JP2 jest zbawiony?
        • augu Re: Czy JP2 jest zbawiony? 01.04.05, 13:49
          Husyto.
          Co chciałeś osiągnąć swoim długim wynaturzeniem o uzasadnieniu sporawowania
          mszy św.
          Jeżeli msza św jest Twoim zdaniem nieważna i nieuzasadniona, to wyznawaj wiarę
          na swój sposób.
          Twoje rozważania w takim dniu jak dzisiejszy są po prostu niesmaczne.
        • augu Re: Czy JP2 jest zbawiony? 01.04.05, 13:54
          husyta napisał:

          > Każdy katolik powinien sobie postawić pytanie, Czy JP2 jest zbawiony?

          Jesteś katolikiem? Nie? To dlaczego mówisz jakie pytania powinien sobie stawiać
          katolik?
          • husyta Re: Czy JP2 jest zbawiony? 01.04.05, 14:12
            Drogi Augu,
            Umiera duchowy przywódca dla około miliarda katolików a katolicy nie wiedzą,
            czy jest zbawiony czy nie jest.
            Dokąd on was prowadził?

            Jaki rodzaj chrześcijństwa wam oferował, skoro nie ma w nim pewności zbawienia?
            • augu Re: Czy JP2 jest zbawiony? 01.04.05, 14:53
              Ale na moje pytanie nie odpowiedziałeś: dlaczego dajesz takie rady?
              • husyta Re: Czy JP2 jest zbawiony? 01.04.05, 22:53
                augu napisał:

                > Ale na moje pytanie nie odpowiedziałeś: dlaczego dajesz takie rady?

                Bo wygląda na to, że umiera człowiek, który nie jest zbawiony, który głosił
                herezje i nie zawierzył swego życia Jezusowi.
                Czy ciebie to nie boli, że przywódca katolików może nie być zbawiony?

                Jeśli nie wiecie czy JP2 jest zbawiony, to zeszliście na poziom islamu.
                uzułmanie też się modlą o Mahometa, gdyż też nie wiedzą, czy ich prorok jest
                zbawiony.
                • piotr7777 Re: Czy JP2 jest zbawiony? 01.04.05, 23:19
                  Podjąłem decyzję o wycofaniu się z forum, dla husyty (albo raczej Jerzego z
                  Bielska) czynię wyjątek a to ze względu na jego wyjątkową (jak na to forum)
                  kulturę osobistą.
                  Wiesz, że jedynym na pewno zbawionym człowiekiem był współskazany z Chrystusem
                  łotr czy jak dziś byśmy powiedzieli przestępca. Co do innych osób możemy tylko
                  wierzyć.
                  Ktoś powiedział - "Gdy znajdziesz sie w niebie trzykrotnie sie zdziwisz.
                  Najpeirw dlatego, że nie będzie tam osób, które spodziewałeś się zobaczyć,
                  potem dlatego że będą tam osoby, których nie spodziewałeś się zobaczyć a
                  wreszcie zdziwi cię, że sam tam jesteś."
                  Nie wiem, czy Jan Paweł II dozna zbawienia ale w to wierzę. Wiara zaczyna się
                  tam gdzie kończy sie wiedza. I tyle.
                  • husyta Re: Czy JP2 jest zbawiony? 01.04.05, 23:23
                    Dzięki Piotrze za wejście do dyskusji.
                    Odpowiem ci cytatem z 1 listu Jana
                    5,10 Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy w
                    Boga, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu
                    swoim.
                    5,11 A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten
                    jest w Synu jego.
                    5,12 Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.
                    5,13 To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
                    wiedzieli, że macie żywot wieczny.

                    Takie proste przesłanie: Jeśli wierzysz w Jezusa, masz wiedzieć, że masz życie
                    wieczne!
    • pankasztelan do husyty 02.04.05, 00:06
      To wy protestanci uwazacie ze katoliccy ksieza sa posrednikami do zbawienia.
      Ubzduraliscie sobie cos i tak caly czas ta sama sline mielicie... Mnie
      oficjalnie wiadomo ze jedynym posrednikiem jest Chrystus Jezus. Jestem
      katolikiem i moj Kosciol mnie tego nauczyl. Czy wmowisz mi ze sie myle, pomimo
      ze wyraznie z nauk plynacych z mojego Kosciola wiem o tym? Innych posrednikow
      do Boga wymysleliscie wy protestanci i wciskacie ich nam katolikom. Czy tak
      postepuje chrzescijanin?
      • husyta Re: do Pankasztelana 02.04.05, 00:20
        Drogi Pankasztelanie,
        Miło mi słyszeć, że dla ciebie jedynym pośrednikiem do Ojca w niebie jest Jezus
        Chrystus.
        Mam nadzieję, że w kościele katolickim wszyscy tak uważają i w czasie modlitw
        nie wzywają żadnego inngo imienia, jak tylko imię Jezusa.
        Jeśli tak jest, to odwołuję moje posty, gdzie pisałem o ponad 500 świętych
        ustanowionych przez JP2.
        • olewin Re: do Pankasztelana 02.04.05, 00:29
          A jak to jest u Was z Matką Bożą .. i jej niepokalanym poczęciem ??
          Czy Ona może być pośrednikiem ??
          Pytam z ciekawości ..
          PS: teraz przeczytałem o Twoich intencjach .. - w pełni je popieram !!!
          • pankasztelan Re: do Pankasztelana 03.04.05, 19:27
            Maria rowniez ma swoje miejsce w Kosciele. Jak powszechnie widac jest
            traktowana z wielka czcia jako Matka Boza. Zostala blogoslawiona przez samego
            Boga i zapowiedziane zostalo ze porodzi Syna Ktoremu nada imie Jezus i
            ze "Bedzie On wielki i bedzie nazywany Synem Najwyzszego, a Pan Bog da Mu tron
            Jego praojca, Dawida." Mt 1-32 Te jak i inne slowa sprawily, ze Maria zajela w
            Kosciele zaszczytne miejsce, jako blogoslawiona przez Boga, jako wyrozniona,
            ktora miala przyniesc na swiat Mesjasza... Teksty NT jednoznacznie nie
            potwierdzaja ani tez nie odrzucaja ciaglego dziewictwa Marii, a niepokalane
            poczecie Kosciol tlumaczy cudem, bo gdyz Bog napelniajac Marie Duchem Swietym
            poczal dziecie w Jej lonie, mogl rowniez cudownie doprowadzic do Jego
            narodzin... Maria jest Matka Jezusa i uwazana za Kosciol za posredniczke do
            Jezusa, a Jezus za posrednika do Boga Ojca. Oczywiscie protestanci nie uwazaja
            i nie akceptuja innych posredniow poza Jezusem, bo wiecej posrednikow nie
            potrzeba. W KK jednak wiadomym jest ze posrednikiem do Boga Ojca jest Jezus
            Chrystus, ale Maria, Matka Boza rowniez zajela nalezyte Jej miejsce. W koncu do
            konca byla posluszna Bogu i w pelni spelniala Jego wole...
        • pankasztelan Re: do Pankasztelana 03.04.05, 15:58
          Mozesz z czystym sumieniem je odwolac. Wzywamy imienia Pana naszego Boga w
          Jezusie Chrystusie i Duchu Swietym. Swieci to zasluzeni dla Kosciola i przede
          wszystkim Pana Boga.
    • olewin Re: Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 02.04.05, 00:20
      wy kalwiniści czy luteranie nie znacie idei sakramentów świętych i ich roli w
      katolicyzmie .. Do uzyskania zbawienia jest potrzebny sakrament żal za grzechy
      postanowienie poprawy i odpust w przypadku możliwości ich uzyskania ..
      Istnieje instytucja np. żalu samowzbudnego na łożu śmierci mającego moc
      odpuszczenia z grzechów w przypadku braku możliwości spowiedzi i namaszczenia ..
      Liczy się przede wszystkim intencja !!! - fizyczność sakramentów nie jest
      warunkiem koniecznym !!!
      • husyta Re: Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 02.04.05, 00:28
        Drogi Olewinie,
        Sakramentalizm katolicki sprawia, że ludzie nie wierzą w skuteczność
        doskonałej ofiary Jezusa, złożónej raz na zawsze, ale w skuteczność ofiary
        mszalnej odprawionej przez katolickiego kapłana.

        Protestanci (na ogół) wierzą, że są zbawieni przez wiarę w dzieło krzyża
        Jezusa, a nie przez wiarę w skuteczność sakramentów.
        Kaolicy są nauczeni wierzyć w jedno drugie,
        • olewin Re: Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 02.04.05, 00:33
          z obrzędowością i sakramentalizmem nam bardzo daleko do ortodoksów ..
          Po części rozumiem Twój wywód ale np. co ze spowiedzią .. ?? U Was jest
          powszechna z i założenia nie ma grzechów ciężkich .. Co zatem np. z
          zabójcami ??! też są zbawieni z mocy krzyża i samego żalu za grzechy ..
          Co z grzechami śmiertelnymi np. przeciw Duchowi Świętemu ???!!!
          • husyta O grzechach przeciwko Duchowi Świętemu 02.04.05, 23:39
            olewin napisał:

            > z obrzędowością i sakramentalizmem nam bardzo daleko do ortodoksów ..
            > Po części rozumiem Twój wywód ale np. co ze spowiedzią .. ?? U Was jest
            > powszechna z i założenia nie ma grzechów ciężkich .. Co zatem np. z
            > zabójcami ??! też są zbawieni z mocy krzyża i samego żalu za grzechy ..
            > Co z grzechami śmiertelnymi np. przeciw Duchowi Świętemu ???!!!

            Człowiek zostaje zbawiony z łaski Bożej, przez wiarę w doskonałe dzieło Jezusa
            dokonane na krzyżu, gdzie Jezus zawołał - WYKONAŁO SIĘ.
            Aby dostapić zbawienia potrzebna jest METANOIA, czyli upamiętanie się, wyznanie
            grzechów, żałowanie za nie, odwrócenie się od nich i zawierzenie swego życia
            Jezusowi.

            Z grzechami ciężkimi ... to temat na inną dyskusję - o to jest grzech ciężki?
            Czy są grzechy lekkie? Za jakie grzechy umarł Pan Jezus?

            Jeśli idzie o grzechy przeciwko Duchowi Świętemu, to też rozległy temat -
            znajduje w Biblii conajmniej 5 kategorii grzechów przeciwko DŚ, z tego jeden -
            bluźnierstwo - jest niewybaczalny.
            Był popełniony przez przywódców religijnych w Izraelu, którzy działanie Jezusa
            przypisali mocom demonicznym, a to w tym celu, aby ludzie, którzy zaczęli
            dopatrywać się w Jezusie zapowiadanego Mesjasza, odwrróili się od niego.

            Mat 12,22 Wtedy przyniesiono do niego opętanego, który był ślepy i
            niemy; i uzdrowił go, tak że odzyskał mowę i wzrok.
            12,23 I zdumiony był cały lud, i mówił: Czy nie jest to Syn Dawida?
            12,24 A gdy to usłyszeli faryzeusze, rzekli: Ten nie wygania demonów inaczej
            jak tylko przez Belzebuba, księcia demonów.
            12,25 A Jezus, znając ich myśli, rzekł im: Każde królestwo, rozdwojone samo
            w sobie, pustoszeje, i żadne miasto czy dom, rozdwojony sam w sobie, nie ostoi
            się.
            12,26 A jeśli szatan szatana wygania, sam z sobą jest rozdwojony; jakże więc
            ostoi się królestwo jego?
            12,27 A jeśli Ja przez Belzebuba wyganiam demony, synowie wasi przez kogo
            wyganiają? Dlatego oni będą sędziami waszymi.
            12,28 A jeśli Ja wyganiam demony Duchem Bożym, tedy nadeszło do was
            Królestwo Boże.
            ...
            12,31 Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będzie ludziom
            odpuszczone, ale bluźnierstwo przeciw Duchowi nie będzie odpuszczone.


            Inny był grzech okłamywania DŚ - Ananisz i Safira;
            inny jest grzech zatwardziłości serca przeciwko działaniu DŚ;
            inny jest grzech gaszenia DŚ (przez wierzących)
            a jeszcze inny zasmucania DŚ (każdy grzech popełniony przez wierzących zasmuca
            DŚ).
            • olewin Re: O grzechach przeciwko Duchowi Świętemu 03.04.05, 01:21
              Zgoda ..
              w religii katolickiej najpoważniejszym grzechem przeciwko Duchowi Św. jest
              profanacja sakramentu np. świadome popełnienie grzechu przed spowiedzią ze
              świadomym wykorzystaniem sakramentu bez chęci poprawy do mechanicznego
              oczyszczenia się z grzechu ..
              • husyta Re: O grzechach przeciwko Duchowi Świętemu 04.04.05, 08:33
                > Zgoda ..
                > w religii katolickiej najpoważniejszym grzechem przeciwko Duchowi Św. jest
                > profanacja sakramentu np. świadome popełnienie grzechu przed spowiedzią ze
                > świadomym wykorzystaniem sakramentu bez chęci poprawy do mechanicznego
                > oczyszczenia się z grzechu ..

                Podajesz jakąś nową definicję grzechu przeciwko DŚ.
                W słowniku ks. Kowalewskiego, grzech ten był zdefiniowany jako odrzucenie
                ofijalnie uznawanej nauki kościoła,
                o oznacza, że jeśli odrzuisz jakiś dogmat KK, to po tobie ...
                • w0man29 Re: O grzechach przeciwko Duchowi Świętemu 04.04.05, 19:38
                  tutaj się wtrącę ale nie cała nauka KK to dogmat !!! Dogmaty obejmują uznanie
                  czegoś za prawdę z założenia np. niepokalanego poczęcia NMP .. To co mówi
                  lokalny ksiądz czy biskup dogmatem nie jest gdyż to sobory o nich
                  rostrzygają .. Poza tym za podważanie dogmatu groziło ekskomuniką ale widzę że
                  cofasz się o 500 lat do tyłu myśląc np. o Galileuszu ..
        • pankasztelan Re: Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 04.04.05, 14:17
          I tak jak powiedzial Luter "grzesz ile masz sil w sobie, wiara cie zawsze
          ocali" to jest wasza doktryna?
    • broneknotgeld Re: Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 03.04.05, 16:38
      Boże Miłosierny
      Skończoł żeś Mu mynka
      Nojpiyrszy z nos wierny
      Już we Twojich rynkach

      Bestoż - Alleluja!
      Rymym Cie pochwola
      W żolu radość czuja
      Niych jest wola Twoja.
    • jtb Re: Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 03.04.05, 17:01
      Do Królestwa niebieskiego idzie się głównie przez wiarę w ofiarę Jezusa
      Chrystusa. Gdy staniemy przed obliczem Boga pan Jezus bedzie naszym adwokatem.
      Przecież ten złoczyńca, który obok Jezusa wisiał na krzyżu w całym swoim życiu
      doczesnym nie naśladował Chrystusa a jednak mimo to poszedł do Boga dzięki
      temu, że uwierzyl.
      Przypomnijcie sobie Ewangelje, w ktorej pan najmuje robotników do swojej
      winnicy.Ci co pracowali od wschodu słońca i ci przyszli do pracy tuż przed
      fajrantem dostali jednakową zapłatę. To samo jest z ludzmi. Ci ktorzy przez
      cale swoje życie próbowali być świadkami Ewangelji i ci co tuż przed śmiercią
      pogodzili się z Bogiem wspolnie pójdą do Krolestwa Niebieskiego.
      Za wszystkie nasze grzechy i zaniedbania Jezus Chrystus oddal dobrowolnie swoje
      życie. Wiara w to nas zbawi. Być może będzie jakis okres oczyszczenia. Nie
      wydaje mi się jednak zeby pan Bóg w swoim milosierdziu skazywał człowieka na
      piekło nie na 100 lat, nie na 1000 lat ale na wieczność.

      Jakieś 10 lat temu KK z Kosciołem Protestanckim podpisali wspólną deklaracje
      "O Usprawiedliwieniu". Treścią tej deklaracji bylo to, że do Królestwa
      Niebieskiego idzie się głównie przez wiarę w ofiarę Jezusa Chrystusa a dobre
      uczynki popełnione na ziemi mogą być tylko pomocne.
      • podpolka Re: Komu zaufał JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 03.04.05, 17:20
        moze ktos z katolikow moglby mi potwierdzic zaslyszana historie: ponoc w kk
        jest nadal obowiazujacy odpust czy tez obrzed trudno mi to zdefiniowac: przez 9
        miesiecy w pierwszy piatek/czwartek (nie pamietam dokladnie) kazdego miesiaca
        nalezy udac sie do spowiedzi i przyjac komunie. po dokonaniu tego obrzedu
        zapewnione jest zbawienei wieczne. moj znajomy jako nastolatek zostal namowiony
        przez rodzine do uczestnictwa w tym "czyms" i potwierdza jego istnienie. jak to
        jest? mozna to zrobic i bedzie sie mialo zapewnione miejsce w niebie?
        • jtb Re: do podpolka 03.04.05, 18:17

          To trochę nie tak. Wszyscy ci co przystąpią do sakramentu pokuty w pierwsze
          piątki miesiąca przez 9 miesiecy to mają zapewnione, że nie umrą bez mozliwości
          pogodzenia się z Bogiem czyli będą mieli okazje do wyspowiadania się ostatni
          raz i przyjęcia Komunii Świętej.
          • podpolka Re: do podpolka 03.04.05, 22:48
            a jesli umra w atomowym blascie albo na bezludnej wyspie albo w naglym wypadku
            samochodowym?
            • genefski Re: do podpolka 04.04.05, 02:45
              podpolka napisa?a:

              > a jesli umra w atomowym blascie albo na bezludnej wyspie albo w naglym wypadku
              > samochodowym?

              albo w czernobylu?
            • jtb Re: do podpolka 04.04.05, 10:17
              podpolka napisała:

              > a jesli umra w atomowym blascie albo na bezludnej wyspie albo w naglym
              wypadku
              > samochodowym?

              Nawet jeśli tak się stanie jak piszesz to przedtem zupełnie nie wiedząc co się
              moze stać przyjmą sakrament pokuty.
    • papierz Re: Komu zaufa? JP2, ofierze Jezusa, czy mszy? 04.04.05, 02:02
      husyta napisa?:

      > Centralnym punktem religijnos´ci rzymsko-katolickiej jest msza. Oto jej
      > definicja:
      >
      > Msza s´w., nieustaja˛ca ofiara Nowego Testamentu, w której CHRYSTUS PAN
      > OFIAROWUJE SIE˛ BOGU Ojcu w sposób bezkrwawy pod postaciami chleba i wina ZA
      > POS´REDNICTWEM KAP?ANA. Ofiara mszalna jest odnowieniem ofiary krzyz˙owej Pana
      > Jezusa (emf. moja).
      > (Ks. Marian Kowalewski, Ma?y S?ownik Teologiczny, Ksie˛garnia s´w. Wojciecha,
      > Imprimatur Antoni Baraniak Arcybiskup Poznan´ski, 23.XII.1959)
      >
      > Papiez˙ o mszy:
      > W ksia˛z˙ce ?Przekroczyc´ Próg Nadziei? (KUL, Lublin 1994) JP II tak p
      > isze:
      >
      > Kos´ció? jest w Chrystusie komunia˛ sensie wielorakim. Jego charakter komunijny
      > upodabnia Kos´ció? do Boskiej, Trynitarnej Komunii Ojca i Syna, i Ducha
      > S´wie˛tego.
      > Dzie˛ki tej komunii Kos´ció? jest narze˛dziem zbawienia cz?owieka. Nosi w sobie
      > tajemnice˛ odkupien´czej Ofiary i wcia˛z˙ z niej czerpie. Jezus Chrystus poprzez
      > w?asna˛ krew wcia˛z˙ ?WCHODZI do Przybytku Boga, dope?niwszy wiecznego
      > odkupienia?
      > (por. Hbr 9:12).
      >
      > No to zastosujmy tutaj zasade˛ berejczyków (Dzieje 17,11 ? badali pisma, c
      > zy
      > rzeczywis´cie tak sie˛ rzeczy maja˛) i porównajmy to z Hbr 9:12
      >
      > 9,11 Lecz Chrystus, który sie˛ zjawi? jako arcykap?an dóbr przysz?ych, wszed?
      > przez wie˛kszy i doskonalszy przybytek, nie re˛ka˛ zbudowany, to jest nie z tego
      > stworzonego s´wiata pochodza˛cy,
      > 9,12 WSZED? RAZ NA ZAWSZE do s´wia˛tyni nie z krwia˛ koz?ów i cielców, ale z
      > w?asna˛ krwia˛ swoja˛, dokonawszy wiecznego odkupienia.
      > (Biblia Warszawska)
      >
      > Biblia Tysia˛clecia
      > 9,11 Ale Chrystus, zjawiwszy sie˛ jako arcykap?an dóbr przysz?ych, przez
      > wyz˙szy i doskonalszy, i nie re˛ka˛ - to jest nie na tym s´wiecie - uczyniony
      > przybytek,
      > 9,12 ani nie przez krew koz?ów i cielców, lecz przez w?asna˛ krew WSZED? RAZ
      > NA ZAWSZE do Miejsca S´wie˛tego, zdobywszy wieczne odkupienie.
      >
      > Mimo z˙e t?umacze katoliccy uz˙ywaja˛ czasu przesz?ego, dokonanego ? wszed?
      > raz
      > na
      > zawsze, JP II na w?asny i kleru uz˙ytek zmienia znaczenie tekstu czynia˛c z
      > niego
      > czas teraz´niejszy, niedokonany ? wchodzi. Pomy?ka nieomylnego papiez˙a, cz
      > y
      > celowe
      > przekre˛cenie S?owa Boz˙ego? Smutne jest to, z˙e JPII w obronie przywilejów
      > hierarchii pos?uguje sie˛ przekre˛caniem S?owa Boz˙ego.
      >
      > Dlaczego?
      > Znaczenie tekstu pierwotnego jest proste ? Jezus wszed? do S´wia˛tyni raz n
      > a
      > zawsze. Wynika z tego, z˙e dzie?o odkupienia zosta?o skon´czone. Nie trzeba juz˙
      > nic do niego dodawac´, ani nie trzeba tego aktu powtarzac´. Teolodzy katoliccy
      > sa˛
      > (obecnie bardzo) ostroz˙ni, aby nie uz˙ywac´ s?owa ?powtarzac´.? Wola
      > okres´lenia ?odnawiac´? ba˛dz´ ?uobecniac´?, W istocie rzecz
      > y chodzi jednak o
      > obrone˛
      > doktryny, jakoby Chrystus stale na nowo ofiarowywa? sie˛ Bogu Ojcu w sposób
      > bezkrwawy pod postaciami chleba i wina za pos´rednictwem kap?ana. Doktryna
      > taka
      > czyni z kap?ana niezbe˛dnego pos´rednika do Boga.
      > Gdyby jednak przyja˛c´ znaczenie tekstu tak jak on komunikuje ? z˙e Jezus ws
      > zed?
      > raz na zawsze do S´wia˛tyni, dokonawszy wiecznego odkupienia - to
      > wtedy ?odnawianie? ofiary nie ma racji bytu i rola kap?ana jest zby
      > teczna.
      > Kap?ani traca˛ swoja˛ uprzywilejowana˛ pozycje˛ pos´redników zbawienia i moga˛
      > poszukac´ sobie innej pracy.
      > Oczywis´cie dotyka sie˛ to ich poczucia w?asnej wartos´ci, a zw?aszcza poczucia
      > znaczenia. Tekst biblijny zadaje s´miertelny cios w ich system wartos´ci, tak
      > wie˛c be˛da˛ go uparcie bronic´.
      >
      > Wed?ug JPII "Dzie˛ki tej komunii Kos´ció? jest narze˛dziem zbawienia cz?owieka."
      >
      > Wed?ug Biblii, wierza˛cy maja˛ g?osic´ dobra˛ nowine˛ o zbawieniu w Jezusie
      > Chrystusie, ale nie moga˛ wykonywac z˙adnych obrze˛dów, dzie˛ki którym cz?owiek
      > mia?by byc´ zbawiony. Kos´ció? jest 'narze˛dziem zbawienia' w tym sensie, z˙e ma
      > g?osic ewangelie˛, a nie jakoby mia? za zadanie wykonywac zbawcze rytua?y.
      > Kap?ani KK bronia˛ rytua?ów, które czynia˛ ich pos´rednikami do Boga.
      >

      MYSZY ????!!!!????!!!!
    • husyta Ojciec Święty odszedł do Ojca 04.04.05, 08:40
      Media podają, że
      Ojciec Święty odszedł do Ojca.

      Który z tych Ojców jest większy i święty?
      • pankasztelan Re: Ojciec Święty odszedł do Ojca 04.04.05, 14:16
        Jerzy, czy ty naprawde do tego stopnia potrafisz byc zlosliwym? Co przez ciebie
        przemawia? Czy ty Boga w sercu nie masz? Chlopie miej troche umiaru. Caly swiat
        jest teraz w zadumie a ty zadajesz durne pytania kto jest wiekszy i bardziej
        swiety? Nie znasz odpowiedzi? To podpowiem ci, nie ma wiekszego od Boga
        Jedynego. Wystarczy ci? I prosze cie, przestan drazyc ten temat. Kazdy z
        Kosciolow ma swoje grzechy. Wyjmij najpierw belke ze swojego oka, a potem
        dopiero wypatruj drzazg u innych...
        • panzerkampfwagen Re: Husyta 04.04.05, 14:33
          Tu masz racje - "jeden jest tylko Ojciec w niebie"
      • chilum Re: Ojciec Święty odszedł do Ojca 04.04.05, 17:03
        O co Ci tak najbardziej chodzi??
        Co?
        Bo IMVVHO próbujesz coś powiedzieć nie wprost.

        Może napisz :
        "O co Ci chodzi,

        po co zadajesz te pytania,

        ,na co czekasz????"
    • ossey Re: Husyta -jehowy z uporem maniaka 04.04.05, 18:16
      chce udowodnic wyzszość jajka nad kura.
      • zdybex Re: Husyta -jehowy z uporem maniaka 04.04.05, 18:31
        Ufał panu ale wolał lekarzy bo sa jakby bliżej no i studiowali medycynę.
        • husyta woda i obrazki nie działają na hierarchów 04.04.05, 19:05
          zdybex napisała:

          > Ufał panu ale wolał lekarzy bo sa jakby bliżej no i studiowali medycynę.

          Podczas choroby JP2 nie było ani jednej próby zastosowania wody z cudownych
          źródełek w Licheniu czy Lourdes, nie sprowadzono ani jednego cudownego obrazu,
          których JP2 ustanowił setki po całym świecie.
          Wygląda na to, że woda i obrazki nie działają na hierarchów, albo sami nie
          wierzą w ich moc.
          • ossey Re: Ale na ciebie cos podziałało 04.04.05, 19:14
            moze ten statek kosmiczny od Ezechiela.
          • pankasztelan Re: woda i obrazki nie działają na hierarchów 04.04.05, 22:39
            Potrafisz Jerzy podac namiary na jakikolwiek pismo ktore udokumentowuje ze JP2
            ustanowil jakiekolwiek cudowne zrodelka czy obrazy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja