Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu?

04.04.05, 09:41
Pjawił się pomysł ,żeby serce Jana Pawła Wielkiego zostało przewiezione do
Ojczyzny i pochowane na Wawelu.
Pomysł jak każdy genialny pomysł , wyglada jednocześnie głupim i niezwykle
mądrym.
Można znaleźć ważkie argumenty za i przeciw.
Pamietać także nalezy , że sam nasz Wielki Rodak, wielokrotnie w ostatnich
latach wspominał ,że serce jego należy do ukochanej, polskiej ziemi na którą
Duch wstąpił żeby ją odnowić.
Czy polskie władze państwowe i kościelne powinny zastanowić się POWAŻNIE nad
sugestiami Papieża - Polaka ?
Czy władze w Brukseli zrozumieją, że Polacy mogą tego pragnąć?
    • homosovieticus Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 05.04.05, 10:09
      Jak podano, dzisiaj rano, w radio TOKFM, polscy duchowni rozważają, czy zwrócić
      się z prośbą, do Kolegium Kardynalskiego, o wyrażenie zgody na przewieżienie
      serca Papieża JP2-giego, do Krakowa, na Wawel.
      • kotek.filemon Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 05.04.05, 10:42
        Papież był wielkim Polakiem, największym. Ale przede wszystkim był głową
        Kościoła Powszechnego. Choć Polskę do końca bezgranicznie kochał, dopiero w
        drugiej kolejności mógł być Polakiem - zawsze najpierw papieżem. Dlatego sadzę
        że nie zostawił żadnych dyspozycji co do miejsca pochówku. Przykro słucha się
        dewocyjnego chóru, który nie wie chyba, czym w wierze katolickiej jest
        instytucja papieża.

        Osobiście uważam, że Jan paweł II zostanie szybko beatyfikowany, co stwarzałoby
        możliwość sprowadzenia do Polski relikwii. No, ale to już inna historia...
      • bogsz Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 05.04.05, 10:55
        homosovieticus napisał:

        > Jak podano, dzisiaj rano, w radio TOKFM, polscy duchowni rozważają, czy zwrócić
        >
        > się z prośbą, do Kolegium Kardynalskiego, o wyrażenie zgody na przewieżienie
        > serca Papieża JP2-giego, do Krakowa, na Wawel.

        Jan Pawł II uczył nas szacunku dla życia i szacunu dla człowieka.

        Uzmysłowił nam też godność umierania.
        Niech odpoczywa w spokoju.

        Jego duch bedzie z nami.

        To WYSTARCZY

        Boguslaw
      • kropekuk A CO ma Bruksela do Watykanu? Was calkiem 06.04.05, 12:08
        porabalo, LPR-owcy...
    • homosovieticus Jakiś głos wewnetrzny mówi Mi ,że Papież, byłby 06.04.05, 09:50
      zadowolony, gdyby możliwym było, umieszczenie Jego Serca w krypcie wawelskiej.
      Przekonany jestem ,że tak się stanie już niedługo.
      Byłoby to przypominaniem, obecnemu młodemu pokoleniu i przyszłym pokoleniom
      Polaków,że miłość do Ojczyzny, powinna być pierwszym etapem do umiłowania
      całej Ziemi i ludzi na niej mieszkajacych.
      Przecież takie postępowanie, procesy integracyjne, uczyni bliższymi ludzkim
      pragnieniom.
      • janbezziemi Re: Jakiś głos wewnetrzny mówi Mi ,że Papież, był 06.04.05, 10:23
        Może mózg a nie serce?
      • pan.nikt Re: Jakiś głos wewnetrzny mówi Mi ,że Papież, był 06.04.05, 10:28
        Jestem przeciw.

        JAN PAWŁA II WIELKIEGO MAMY MIEĆ W SERCU, A NIE JEGO SERCE W KRAKOWIE.
        Po co nam kolejny symbol??
        Mamy wiele różnych symboli, również papieskich.
        Choćby słynny pas na Jasnej Górze.]
        Niech on zostanie obok nauki naszą relikwią po JPII.
    • gosc.z.korony Też jestem przeciwny sprowadzaniu serca 06.04.05, 10:46
      Lepiej będzie jak zajmiemy się czytaniem licznych pism, ksiąg napisanych przez
      Ojca Świętego i tekstów Jego kazań. Tam odnajdziemy Go takiego jakim był, co
      myślał i co Nam radził byśmy czynili - to Prawdziwy On - i taki Nam zostanie.
      Zawsze mam mieszane uczucia, gdy ktoś obwiesza się religijnymi obrazami i
      symbolami - myślę wtedy że było by lepiej, gdyby wziął do ręki Pismo Święte i
      je czytał.
      A na Wawelu powinno się znaleźć jekieś godne miejsce, w którym można będzie
      kupić pełne teksty pism Ojca Świętego - może uczcijmy Go w ten sposób - a
      dochód ze sprzedaży papieskich publikacji przekażmy na renowację krakowskich
      skarbów kultury.
    • jtb Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 10:52
      Zostawić ciało JPII w spokoju razem z sercem.
      • gosc.z.korony To też prawda. 06.04.05, 11:00
        Zostawmy je w spokoju. Jest XXI wiek - czasy się zmieniły.
        Pora już skończyć z postśredniowieczną mentalnością.
    • neptyk-sceptyk jesli już to gdzies pod Łodzią 06.04.05, 11:05
      Jesli rzeczywście ktos porwie się na profanację zwłok JPII i uczyni z jego ciała
      pólprodukt do producji relikwi, to powinien byc konsekwenty i złozyć je (to
      serce) w miejscu, że tak powiem, wolnym w chwili obecnej o jakiegos kultu.
      Niech św Stanisław pozostanie na Wawelu zaś śp JanowiPawłowi naród wybuduje nowe
      wieksze i lepsze sanktuarium na jakimś pusktkowiu (vide Lichen) mozna wtedy
      bedzie nazwać to sanktuarium Wojtyłowice czy jakoś podobnie. (O krzysciach
      ekonomicznych i nalkreceniu koniunktury przez wrodzona delikatnośc nie wspomnę)
    • bladatwarz Nie podoba mi sie ten pomysl 06.04.05, 11:07
      Niech juz dadza mu wreszcie spokoj.
      Jakby Papiez mial takie zyczenie, to prawdopodobnie sam by o tym powiedzial.
      I raczej nie o sercu, tylko o pochowku.
    • jack20 Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 11:09
      To, ze kiedys JPII bedzie mial swoje miejsce na Wawelu nie ulega watpliwosci.
      Forma z jakiej sie skorzysta to kwestia przyszlosci.
      Twoja sugestia byla juz kilka dni wstecz poruszana przez rozne miedzynaroowe
      media i byla uwazana za calkiem realna a nawet logiczna.
      Na dzis niemozliwe byloby organizowanie dwu rownoleglych i konkurencyjnych
      pogrzebow papieza w roznych panstwach.
    • leszek.sopot Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 11:25
      homosovieticus napisał:
      > Czy władze w Brukseli zrozumieją, że Polacy mogą tego pragnąć?

      Co do tego ma Bruksela? Bylaby to sprawa pomiedzy panstwem polskim a Watykanem.
      Unia Europejska nie mialby nic do gadania.
      We mnie na mysl o tym, ze cialo Papieza byloby krojone i wyjmowano by z niego
      serce budza sie uczucia, ktore mowia, ze byloby to zle, ze tego ciala po
      smierci nie wolno kroic i dzielic, ze nalezy mu sie spokoj. Przeciez nie musimy
      miec w kraju materialnej jego czastki by moc oddawac mu hold. On cala swoja
      dusza i sercem byl znami i tu caly czas jest obecny. Rozumiem, ze jest
      potrzebne jakies miejsce, przy ktorym moznaby by go czcic. Takim miejscem moze
      chyba byc Jasna Gora, gdzie przechowywana jest Jego szata papieska, w ktora byl
      ubrany podczas zamachu. Sa na niej slady Jego krwi... Byc moze na Jasnej Gorze
      nalezaloby zbudowac nowa kaplice, gdzie ta szata bylaby przechowywana jako
      najwazniejsza relikwia.
      • gargamel.z.rm Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 11:34
        Czy wiesz co to relikwia ? Przyzwoicie byloby zaczekac do ewentualnej
        kanonizacji, bo wygladaloby to na schizme w polskim KK.
        • neptyk-sceptyk [...] 06.04.05, 11:41
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • pan.nikt Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 11:44
            BAJKI OPOWIADASZ I WIESZ O TYM.
            jesteś zwykły kundelkowaty manipulant.
            • neptyk-sceptyk [...] 06.04.05, 11:51
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • gargamel.z.rm [...] 06.04.05, 11:51
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • gargamel.z.rm [...] 06.04.05, 11:46
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • leszek.sopot Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 12:35
          gargamel.z.rm napisał:

          > Czy wiesz co to relikwia ? Przyzwoicie byloby zaczekac do ewentualnej
          > kanonizacji, bo wygladaloby to na schizme w polskim KK.

          Wiem co to jest relikwia. Dla mnie ta szata, niezaleznie od tego czy Papiez
          zostanie ogloszony swietym, juz jest relikwia. Formalne nazwanie jej tak przez
          kosciol katolicki musi potrwac, jestem jednak przekonany, ze w swiadomosci
          spolecznej - przeciez glownie od ludzi zalezy to, czy cos jest uznawane za
          swietosc - ta szata juz jest tak postrzegana.
      • pan.nikt Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 11:45
        ZGADZAM SIĘ Z LESZKIEM. SOPOTEM.

        A przyznaję, że to rzadkość.
        Tym bardziej się cieszę.
      • homosovieticus Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 12:10
        leszek.sopot napisał:

        >
        > Co do tego ma Bruksela?

        Bylaby to sprawa pomiedzy panstwem polskim a Watykanem.
        >
        > Unia Europejska nie mialby nic do gadania.
        Uważam ,że Rada Europy,w której przeciwnicy KK mają, jak na razie, zdecydowaną
        przewagę, ma, lub miałaby, na ten temat, inne zdanie.

        > We mnie na mysl o tym, ze cialo Papieza byloby krojone i wyjmowano by z niego
        > serce budza sie uczucia, ktore mowia, ze byloby to zle, ze tego ciala po
        > smierci nie wolno kroic i dzielic, ze nalezy mu sie spokoj. Przeciez nie
        musimy
        >
        > miec w kraju materialnej jego czastki by moc oddawac mu hold. On cala swoja
        > dusza i sercem byl znami i tu caly czas jest obecny. Rozumiem, ze jest
        > potrzebne jakies miejsce, przy ktorym moznaby by go czcic. Takim miejscem
        moze
        > chyba byc Jasna Gora, gdzie przechowywana jest Jego szata papieska, w ktora
        byl
        >
        > ubrany podczas zamachu. Sa na niej slady Jego krwi... Byc moze na Jasnej
        Gorze
        > nalezaloby zbudowac nowa kaplice, gdzie ta szata bylaby przechowywana jako
        > najwazniejsza relikwia.
        Serce w kulturze śródziemnomorskiej a szczególnie polskiej jest, od wieków,
        symbolem MIŁOŚCI.W tym wypadku, byłby to symbol ,który mogłby ułatwiać wpajanie
        do umysłów Polaków miłości do Ojczyzny, miłości zabijanej zarówno przez lata
        zaborów,przez proletriacki internacjonalizm (lata "komuny" i wreszcie przez
        nieroztropną propagandę środowisk lewicowo - liberalnych.
        • kropekuk Alez przeciwnikom KK ciecie papieza na kawalki 06.04.05, 12:16
          dostarczyloby szczerej uciechy - takie tesknotki sredniowieczno-poganskie to
          to, o czy wojujacy ateusz marzy...Spokojna glowa, ubogi mysla czlowieku...
        • kropekuk PS: Symbol to mozesz sobie narysowac...Nie musisz 06.04.05, 12:17
          mumifikowac desygnatow.
          • homosovieticus Re: PS: Symbol to mozesz sobie narysowac...Nie mu 06.04.05, 12:39
            Ubogiemu myślą, człowiekowi, trudno jest pojąć meandry tak wykwintnego umysłu
            jak Twój.
            Zechciej napisać, że róznica zdań , między nami , na temat roli i waznosci
            symboli w życiu człowieka , wynika najprawdopodobniej z faktu ,że ja wiem o tym
            bardzo mało a Ty pewnikiem jeszcze mniej.
            Dlatego lubię z Tobą rozmawiać, bo zawsze dowiedzieć się mogę jak myślą i co
            wiedzą , ludzie, bogaci umysłem.
            • kropekuk Ty mylisz symbol z jego desygnatem - to straszne 06.04.05, 12:41

              • homosovieticus nie lekaj się mej niewiedzy i na wiedzę zamień ją 06.04.05, 13:05
              • homosovieticus symbol i desygnat: definicje z internetowej PWN 06.04.05, 15:19
                symbol
                1. «znak umowny, występujący zwykle w formie wizualnej, pełniący funkcję
                zastępczą wobec pewnego przedmiotu (pojęcia, stanu rzeczy itp.) i przywodzący
                ów przedmiot na myśl (budzący związane z nim reakcje)»
                Niejasny, wyraźny symbol.
                Symbol poetycki.
                Symbol przyjaźni, sprawiedliwości.
                Czerń jest symbolem żałoby.
                Ktoś uchodzi za symbol czegoś.
                Przedstawić coś za pomocą symboli.
                Posługiwać się symbolami w malarstwie.
                Traktować coś jako symbol.

                desygnat

                1. jęz. przedmiot myśli odpowiadający wyrazowi



                2. log. jednostkowy przedmiot materialny odpowiadający nazwie


                <łac. designatus oznaczony>
                • kropekuk No i wlasnie: nie wystarczy ci fotka Jana Pawla? 06.04.05, 20:02
                  Musisz miec jego "kawalek"? Przeciez nie na tym polega symbolika...
                  • homosovieticus Re: No i wlasnie: nie wystarczy umieć czytać 06.04.05, 20:09
                    Nie o sobie ani o swoich dzieciach myślę. Myslę o ludziach bez wyobraźni i z
                    ograniczonymi horyzontami, myślę o ortodoksyjnych materialistach i róznych
                    niedoukach za inteligientów się uwazających i ich potomstwie, któremu życzę
                    szerszej wiedzy o ludzkich potrzebach niż znajdują w skali Masłowa.
        • jack20 Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 12:25
          "Serce w kulturze śródziemnomorskiej a szczególnie polskiej jest, od wieków,
          symbolem MIŁOŚCI."
          Np. Kosciuszko uczynil podobnie. Kosci oddal Polsce, serce swojej przyjaciolce,
          corce amerykanskiego ambasadora w Lozannie, u ktorego spedzil lat 20 z gorka.
          • homosovieticus Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 12:31
            Użyłeś przenośni.Nie jestem pewnien czy wszyscy się zorientują.Tak myśle .

        • leszek.sopot Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 12:42
          homosovieticus napisał:
          > Serce w kulturze śródziemnomorskiej a szczególnie polskiej jest, od wieków,
          > symbolem MIŁOŚCI.W tym wypadku, byłby to symbol ,który mogłby ułatwiać
          wpajanie do umysłów Polaków miłości do Ojczyzny, miłości zabijanej zarówno
          przez lata zaborów,przez proletriacki internacjonalizm (lata "komuny" i
          wreszcie przez nieroztropną propagandę środowisk lewicowo - liberalnych.

          Masz racje, ale przy takim duchowym uniesieniu, ktore przezywa teraz Polska,
          mysl o tym, ze z ciala Papieza byloby wyjmowane serce budzi moj sprzeciw. Nie
          wydaje mi sie, ze potrzebne jest w jego przypadku taki materialny dowod tego,
          ze caly czas byl zwiazany z Polska. Wystarczy nam jego niesmiartelny duch.
          Dodatkowo mysle, ze to powinno zalezec tylko od Jego woli, a skoro takiego
          zyczenia nie ma (?) w jego testamencie - przekonamy sie o tym po jego
          ogloszeniu - to nie mozemy (my - spoleczenstwo) sie domagac by Jego serce
          pochowane zostalo na Wawelu.
          • homosovieticus Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 13:18
            leszek.sopot napisał:

            > Masz racje, ale przy takim duchowym uniesieniu, ktore przezywa teraz Polska,
            > mysl o tym, ze z ciala Papieza byloby wyjmowane serce budzi moj sprzeciw.

            To kwestia rodzaju WYOBRĄŹNI i rozłożenia AKCENTÓW.
            >Nie
            > wydaje mi sie, ze potrzebne jest w jego przypadku taki materialny dowod tego,
            > ze caly czas byl zwiazany z Polska.


            Czy Ty i inni rzeczywiście nie rozumiecie sensu takiej propozycji i skutków
            społecznych (szkoła)po jej zrealizowaniu.A może to jednak kwestia podatności
            na "tzw. "bujanie w obłokach" przeciwstawne "twardemu stąpaniu po ziemi".
            Karol Wojtyła przez całe zycie "bujał w obłokach" i "filozofował" a Stalin był
            realista pytajac "ile dywizji ma Rymskij Papa"?
            >Wystarczy nam jego niesmiartelny duch.

            > Dodatkowo mysle, ze to powinno zalezec tylko od Jego woli, a skoro takiego
            > zyczenia nie ma (?) w jego testamencie - przekonamy sie o tym po jego
            > ogloszeniu - to nie mozemy (my - spoleczenstwo) sie domagac by Jego serce
            > pochowane zostalo na Wawelu.
            Jak możesz, przez chwilkę nawet, przypuszczać , że tacy ludzie jak Wojtyła,
            napisali by w testamencie, że życza sobie spoczywać na Wawelu?
            On, był z pokolenia, głęboko wierzących romantyków.
            Nie o takich nauczała Janion.
            • pan.nikt Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 14:33
              Konsekwentnie homosovieticusie nie rozumiem Cię.
              Dlaczegoś uparł się na fizyczną obecność serca JPW na Wawelu?


              Sam napisałeś:

              A może to jednak kwestia podatności
              > na "tzw. "bujanie w obłokach" przeciwstawne "twardemu stąpaniu po ziemi".
              > Karol Wojtyła przez całe zycie "bujał w obłokach" i "filozofował" a Stalin
              był
              > realista pytajac "ile dywizji ma Rymskij Papa"?


              Bądż konsekwentny. Nie dewizje, i nie miejsce złożenia doczesnych szczątków są
              najważniesze.

              NAJWAŻNIEJSZA JEST SPUŚCIZNA DUCHOWA.
              I własnie tej spuścizny powinniśmy bronić, nia się zajmować, opiekować i ją
              krzewić.


              A jako materialny symbol i tu zgadzam się z Leszkiem mamy, to co mamy. Mamy
              szaty w Częstochowie, mamy całą masę pamiatek, mamy pomniki, mamy ulice i
              place, mamy szkoły itd.
              • homosovieticus Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 14:43
                Żyjemy coraz powszechniej, przynajmniej w mediach i checiach ludzi, w
                tzw. "naukowym" świecie

                Pamietasz kto i dlaczego jest Kościelnym patronem nauki?
                • pan.nikt Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 14:47
                  Nie pamiętam.
                  Sw Łukasz, ale to medyków.
                  A nauki???
                  • homosovieticus Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 15:06
                    Św. Tomasz. Tak, tak, ten niewierny i chcacy SPRAWDZENIA. Nauka zanim coś
                    ogłosi prawdą naukową, sprawdza.
                    • leszek.sopot nie mozemy wywyzszac sie nad innych 06.04.05, 15:17
                      Tak sobie jeszcze pomyslalem...
                      Symbol pochowania czyjegos serca w jego ojczyznie ma oddac to, ze dla tej
                      swojej ojczyzny ten czlowiek zyl, dzialal i tworzyl. Jan Pawel II natomiast
                      CALY poswiecil sie Bogu i wszystkim ludziom na calym swiecie. Bylibysmy bardzo
                      nieskromni - my Polacy, gdybysmy chcieli, na pewno nieswiadomie, tym
                      symbolicznym aktem pochowania Jego serca na Wawelu, zwrocic uwage calego
                      swiata, ze sercem byl On najbardziej zwiazany z Polska. To, ze byl, nie ma
                      watpliwosci, jak i to, ze rowni9e mocno kochal wszystkich ludzi na calym
                      swiecie i to co zrobil podczas swojego zycia nalezy do calego swiata. Nie
                      mozemy naszym umilowaniem Ojca Swietego wywyzszac sie nad innych....
                      • homosovieticus Re: nie mozemy wywyższac sie nad innych i nie to 06.04.05, 16:47
                        było przesłaniem nauk Papieża.
                        Ale, wielokrotnie powtarzanym przesłaniem, było NAWOŁYWANIE do kochania własnej
                        Ojczyzny, kochania, w rozumieniu PRACY DLA DOBRA OGÓLNEGO WSZYSTKICH POLAKÓW.
                        OJCZYZNA TO WIELKI NASZ OBOWIĄZEK powtarzał, donośnym głosem, za Norwidem, Jan
                        Paweł II-gi i dodawał jeszcze ,że Polska to nasze MIEĆ i BYĆ.
                        • pan.nikt Re: nie mozemy wywyższac sie nad innych i nie to 06.04.05, 23:27
                          Litosci.
                          Ojczyznę kocha się "żywym sercem", można kochać duszą również po smierci, ale
                          co ma do tego miejsce złożenie, organu (serca)???
                    • pan.nikt Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 06.04.05, 23:25
                      Ok dziękuję za informację, ale co to ma do rzeczy.
                      Co to ma do obecności serca JPII na Wawelu??
                      • homosovieticus Re: Miejsce tego szlachetnego serca na Wawelu? 08.04.05, 20:56
                        pan.nikt napisał:

                        > Ok dziękuję za informację, ale co to ma do rzeczy.
                        > Co to ma do obecności serca JPII na Wawelu??
                        >
                        >
                        >
                        Do obecnośći serca JP2 na Wawelu Św. Tomasz- patron nauki, ma też sie
                        troszeczkę.Sam pomyśl jak.
                        Pytałes kto jest patronem nauki to Ci odpowiedziałem.
    • czarek_g Papież Królem Poski 06.04.05, 14:35
      szkoda że nie możemy Go koronować na Wawelu
      Byłby to hołd nas wobec Niego
    • mirka18 W zwykłym grobie 06.04.05, 18:24
      Myślę że właśnie tak chćiałby być pochwany , w ziemi, na polskim cmentarzu czy
      to na Rakowicach obok rodziców czy w Wadowicach.Jak zwykły człowiek bo takim
      zawsze był.Tylko że to nie było możliwe i dobrze o tym wiedział.Nawet sarkofagu
      ma nie być tylko zwykła marmurowa płyta.Bo to cały nasz JPII.
      • homosovieticus Re: W zwykłym grobie ale niezwykły człowiek 06.04.05, 19:58
        Śmierć zwykłych ludzi nie wywołuje takiego poruszenia w całym Świecie.
        JP2 był niezwykłym człowiekiem.
        • kropekuk Raz mowisz z sensem. 06.04.05, 20:06

      • kropekuk Juz ci mowilem, ze GLUPIO myslisz, bo Jan Pawel II 06.04.05, 20:05
        OSOBISCIE, w swej Konstytucji Apostolskiej, tak zarzadzil pogrzebem papieskim:

        "27. Po śmierci Biskupa Rzymskiego Kardynałowie odprawią nabożeństwa żałobne za
        spokój jego duszy przez dziewięć kolejnych dni, trzymając się wiernie norm Ordo
        exsequiarum Romani Pontificis, jak również Ordo rituum conclavis.

        28. Jeśli złożenie do grobu ma miejsce w Bazylice Watykańskiej, zostanie
        sporządzony przez Notariusza Kapituły tejże Bazyliki lub Kanonika Archiwistę
        odpowiedni dokument, stwierdzający autentyczność tego aktu. Następnie delegat
        Kardynała Kamerling i delegat Prefekta Domu Papieskiego sporządzą oddzielnie
        dokumenty potwierdzające wiarygodność dokonanego złożenia do grobu; pierwszy w
        obecności członków Kamery Apostolskiej, drugi w obecności Prefekta Domu
        Papieskiego.

        29. Jeśli śmierć Papieża nastąpiłaby poza Rzymem, do Kolegium Kardynałów należy
        podjęcie decyzji odnośnie wszystkiego, co konieczne dla godnego i uroczystego
        przeniesienia zwłok do Bazyliki św. Piotra w Watykanie.

        30. Nikomu nie wolno fotografować czy filmować Papieża zarówno chorego w łóżku,
        jak zmarłego, ani nagrywać przy pomocy jakiegokolwiek urządzenia jego słów, aby
        je potem odtworzyć. Jeśli ktoś, po śmierci Papieża, chciałby fotografować go w
        celach dokumentacyjnych, musi poprosić o zgodę Kardynała Kamerling Świętego
        Kościoła Rzymskiego, który może pozwolić jedynie na wykonanie fotografii
        Papieża ubranego już w szaty pontyfikalne..."
        Jest i wiecej. Calosc:
        www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/konstytucje/universi_dominici_22021996.html
        • homosovieticus Re: Juz ci mowilem, żeś wyjątkowo mądrym człekiem 06.04.05, 23:22
          Uczę się od Ciebie nie tylko umiejetności czytania ze zrozumieniem, ale także
          a może przede wszystkim, samego rozumienia własnych i cudzych tekstów.
          Pożyteczna wymiana mysli nie zubaża a przeciwnie ubogaca, nawet tak wiele
          wiedzacych i rozumiejacych jak, Ty.
          Dobranoc :)
          • tojajurek Homosovieticus - użyj swojej wyobraźni. 07.04.05, 00:28
            Homosovieticus - użyj swojej wyobraźni. Czy Ty osobiście podejmiesz się na
            ochotnika rozrąbać zwłoki ukochanego przez Ciebie człowieka. Używając obcęgów i
            noży wyjąć Mu z piersi fragment ciała (serce), mocno już nadpsuty, umieścić w
            formalinie, a potem co? Oddawać mu cześć na klęczkach?
            Przecież to jest barbarzyństwo skrzyżowane z bałwochwalstwem.
            Jeśli w tak materialny sposób odbierasz istotę nauki Jana Pawła II, to chyba
            niczego z ich sensu nie zrozumiałeś. Od średniowiecza jednak Kościół znacznie
            się zmienił. Czyżbyś nie nadążał?
            • homosovieticus Re: Homosovieticus używa wyobraźni 08.04.05, 20:42
              A gdyby uczynić to tak delikatnie, jak delikatnie wyjmuje sie płód z łona
              np,przy cesarskim cięciu.
              Argumentacja Twoja za "nie" , czysto techniczno-sentymentalna nie wytzrymuje
              krytyki. RELIKWIE Świetych, podobnie jak Rózaniec, ułatwiają medytacje i
              przyczyniają sie do rozwoju duchowośći.
              Moim zdaniem Papież zbyt silnie dawał do zrozumienia, że myślał o takim
              przebiegu spraw.
              Myślę sobie ,że nawet w tym wierszu,przytoczonym poniżej, można doczytać się
              takich myśli.

              Do Sosny Polskiej


              Gdzie winnice, gdzie wonne pomarańcze rosną,
              Ty domowy mój prostaku, zakopiańska sosno,
              Od matki i sióstr oderwana rodu,
              Stoisz, sieroto, pośród cudzego ogrodu.

              Jakże tu miłym jesteś gościem memu oku,
              Bowiem oboje doświadczamy jednego wyroku.
              I mnie także przeniosła pielgrzymka daleka.
              I mnie w cudzej ziemi czas życia ucieka.

              Czemuś-choć cię starania cudze otoczyły,
              Nie rozwinęła wzrostu-utraciła siły?
              Masz tu wcześniej i słońce, i rosy wiośniane.
              A przecież twe gałązki bledną pochylane.

              Więdniesz, usychasz,
              smutna wśród kwietnej płaszczyzny
              I nie ma dla ciebie życia,
              bo nie ma Ojczyzny. Drzewo wierne!

              Nie zniesiesz wygnania, tęsknoty
              Jeszcze trochę jesiennej i zimowej słoty,
              A padniesz martwa-obca ziemia cię pogrzebie-Drzewo moje!
              Czy będę szczęśliwszy od ciebie?

              Jan Paweł II

              ps
              Wiersz ten, przywiózł do Polski Prymas.Taki komunikat też można odczytać jako
              pewne przesłanie.
Pełna wersja