Niezwykłe początki drogi Jana Pawła II

04.04.05, 10:33
Przeczytałam poniższy tekst wczoraj w nocy i postanowiłam go tutaj wkleić.
Jest tu mowa o niezwykłych początkach "kariery" duchownej Karola Wojtyły
i roli kardynała Sapiehy oraz świadectwo jego dyplomatycznego talentu.

www.ipn.gov.pl/biuletyn7_18.pdf
Od strony 6.
    • plopli Re: Niezwykłe początki drogi Jana Pawła II 04.04.05, 11:55
      Bardzo interesujący wywiad, dziękuję.
      • storima Re: Niezwykłe początki drogi Jana Pawła II 04.04.05, 12:14
        Oj nieprawdopodobne. Dzieki. Podam dalej.
    • doradca1 Re: Niezwykłe początki drogi Jana Pawła II 04.04.05, 12:53
      Akurat te informacje znam ze źródeł włoskich. Jednego czego tam nie ma to
      informacja, że polska bezpieka uważała Karola Wojtyłe za nieszkodliwego
      filozofa.
      Po drugie co mnie uderzyło to niesamowita przebiegłość. Komuniści postanowili
      wybudować Nową Hutę aby zniszczyć inteliegencję w Krakowie. Karol Wojtyła
      postanowił w Nowej Hucie postawić kościół.
      Komuniści w swojej głupocie zapominali o jednym. Kij zawsze ma dwa końce.
    • andrze_n jak przez mgle pamietam te walke o krzyz w N.Hucie 06.04.05, 01:28
      - tylko na podstawie RFE, a tu teraz okazuje sie kto sie za rym kryl, poza tym
      te rozrywki SB by antagonizowac W. z Wyszynskim, szczegoly stylu bycia W.... OK
      tekst.
    • bladatwarz Teraz tego nie przeczytam, ale dzieki 06.04.05, 01:31
      za odnosnik. :)
    • homosovieticus Kopalnia wiedzy o postepowaniu "ludzi honoru" 06.04.05, 07:52
      Wspaniały pomysł miałas BB ,żeby ten biuletyn IPN-u nam udostępnić.
      Teksty, pomimo tego, że nie zawierają jeszcze "całej prawdy" o historii walki z
      KK są, miejscami, niezwykle aktualne.
      Niektóre wyrafinowane techniki walki z Wiarą, stosują "przyjaciele",
      chodzacy "kulturalnie na wysokich obcasach", do dzisiaj a my tego nie potrafimy
      zauważyć.
    • homosovieticus Kto wie jakiego wyznania był Frank? 06.04.05, 07:59
      "Nawiasem mówiąc, F Frank rank był człowiekiem głęboko wierzą- wierzącym,
      cym, mamy wiele relacji o tym świadczących, tak było na przykład
      w Częstochowie, dokąd odbył pielgrzymkę wraz ze swoją rodziną.
      Jasna Góra wywarła na nim tak wielkie wrażenie, że złożył obiet obiet-
      nicę ówczesnemu przeorowi, że Niemcy nie zniszczą sanktuarium."
      Chciałbym móc zrozumieć religijnośc Franka , która wydaje mi się, na podstawie
      powyższego fragmentu, zupełnie niezrozumiałą.
Pełna wersja