ojciec2000
05.04.05, 11:05
Z przykrością stwierdzam fakt, iż zachowanie Pana w dniu dzisiejszym jest nie
na miejscu. W dniach tak ciężkich dla wszystkich Katolików, Polaków oraz
ludzi, którzy silnie utożsamiali się z Ojcem Świętym, dyskusje na temat z kim
jechać (lecieć) do Watykanu, aby uczestniczyc w Ostatniej Drodze wybitnego
Rodaka, Filozofa, Przewodnika Młodych, Papieża, a z kim nie jechać powinny
zostać odsunięte na dalszy plan.
Będąc 28 letnim mężczyzną, wychowankiem JP II zrozumiałem, iż w pewnych
momentach hisorii życia - niesnaski i waśnie między niektórymi ludźmi należy
wstrzymać, zawiesić i zastanowić się nad przyczynami ich zajścia. Pan Jezus
wybaczał wszystkim, Papież Jan Paweł II przełamywał złe stosunki kościoła z
innymi wiarami, narodami a Pan Panie Prezydencie Wałęsa obraził sie na P.
Kwaśnieskiego i do końca zycia tego mu nie wybaczy. Nie potrafie tego
zrozumieć dlaczego Pan - postać dla mnie i dla wielu moich rówieśników tak
wartościowa, dzięki której mógł nastąpic przełom w całym bloku wschodnim tak
się zachowuje.
Panie Prezydencie Lechu Wałęso! Czy juz nie nadszedł czas na pojednanie i
wybaczenie sobie pewnych rzeczy?
Może nasz kraj byłby lepszy?
Myślę, iż Ojciec Święty by sobie tego życzył!
Z poważaniem
pogrążony w żalu
Jacek z Radomia