Skad sie bierze bogactwo?

IP: *.vic.bigpond.net.au 21.06.02, 11:41
W skrocie z kradziezy. Scenariusz jest mniej wiecej taki:
Tatus (mamusia): kradnie, rabuje, handluje zywym towarem,
narkotykami, zajmuje sie streczycielstwem, przemytem i innymi
wysokodochodowymi, aczkolwiek (na ogol) nielegalnymi zajeciami.
Osiagaja oni w ten sposob extra zyski, jako "rekompensate"
za wysokie ryzyko, ktore podejmuja, swiadomie lamiac
prawo, podstawowe zasady moralnosci i wspolzycia spolecznego.
Jesli sa rozsadni, i dziela sie swymi zyskami z policja,
prokuratura i sedziami, to moga spokojnie wykonywac swoj
proceder, latami, az do swej (na ogol spokojnej) smierci.
W ten sposob gromadza szybko kapital, w tempie, o ktorym
zwyczajny, uczciwy smiertelnik moze sobie tylko pomazyc
(jesli ma NA TO odwage)... ;)
Jak zgromadza kapital zalozycielski, to wtedy zakladaja oni
jak najbardziej legalne biznesy, z tym, ze umieja oni dobrze
schowac zyski, potrafia tez zdobyc rynek czy tez skutecznie
zlikwidowac konkurencje (na ogol wysoce nieetycznymi metodami),
oraz dobrze oszukiwac na podatkach (czasem w ogole ich nie placa,
bowiem stac ich jest na wynajecie najlepszych prawnikow i ksiegowych).
Synowie (i/lub corki) dziedzicza w ten sposob calkowicie legalne
biznesy i wiedze, jak powiekszac "po trupach i na krzywdzie
innych" swe bogactwo. Oni, jak rowniez ich dzieci, i dzieci ich
dzieci, zyja juz tylko z calkiem legalnego wyzysku innych, ze
"zwyklego" przywlaszczania sobie owocow pracy inych, ktorzy majac
skrupuly moralne, nie maja szans na zdobycie kapitalu, niezbednego do
zalozenia dochodowego przedsiebiorstwa.
Tak to w skrocie powstaja fortuny, czy to w USA, czy to
w Rosji, czy to w Indiach, czy tez w Polsce... :(
Kagan
    • Gość: Pipin-2 UZUPELNIENIE IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 21.06.02, 14:13
      Dobrym przykladem takiej dzialalnosci jest Kosciol Kat. w Polsce,ktory w
      czasach I RP wyzyskiwal ludzi-Polakow-chlopow pansczyznianych zmuszajac ich do
      pracy niewolniczej w Feudalizmie i kazac jeszcze placic podatki na kler.
      Dzisiaj Kosciol Kat. juz nie zniewala( psychicznie i prawnie nadal...ale juz
      nie w stylu niewolnictwa w 100% ),ale juz po okradzeniu i wyzyskaniu calych
      pokolen Polakow legalnie chandluje tkzw. dobrami materialnymi...glownie
      nieruchomosciami i kradzionymi samochodami w Niemczech......
      • Gość: Kagan Re: UZUPELNIENIE IP: *.vic.bigpond.net.au 22.06.02, 07:38
        Gość portalu: Pipin-2 napisał(a):
        Dobrym przykladem takiej dzialalnosci jest Kosciol Kat. w Polsce,ktory w
        czasach I RP wyzyskiwal ludzi-Polakow-chlopow pansczyznianych zmuszajac ich do
        pracy niewolniczej w Feudalizmie i kazac jeszcze placic podatki na kler.
        K: Tradycje tzw. dziesieciny... ;)

        Dzisiaj Kosciol Kat. juz nie zniewala( psychicznie i prawnie nadal...ale juz
        nie w stylu niewolnictwa w 100% ),ale juz po okradzeniu i wyzyskaniu calych
        pokolen Polakow legalnie handluje tkzw. dobrami materialnymi...glownie
        nieruchomosciami i kradzionymi samochodami w Niemczech......
        K: Z czegos musza przeciez czarni zyc...;)
        Pozdr.
      • Gość: Wh Rower # 11 IP: *.acn.waw.pl 22.06.02, 07:57
        Gość portalu: Pipin-2 napisał(a):

        > Kosciol Kat. w Polsce,ktory w
        > czasach I RP wyzyskiwal ludzi-Polakow-chlopow pansczyznianych zmuszajac ich do
        > pracy niewolniczej w Feudalizmie i kazac jeszcze placic podatki na kler.

        Pewien Pipek ze wsi Podnadzieja
        Wszczynał w knajpie gadki o idejach
        Gdy zanudzał o klerze
        Jakiejś rodzimej wierze
        Wrzasły chłopy: pogonić złodzieja!
    • Gość: Sar Oh.. Kagan.. IP: *.prem.tmns.net.au 22.06.02, 08:26
    • Gość: Sar Oh,.. Kagan... IP: *.prem.tmns.net.au 22.06.02, 08:33
      A ja myslalam, zes ty nawet inteligentny, tylko sobie z Bogiem i New age jakos
      poradzic nie mozesz... Swieta naiwnosci i wiaro w doktoraty!!!

      Splodz cos rownie niezwyklego, tylko , prosze nie traktuj wszystkich
      czytajacych jak przyglupow!!! Ja wiem, czas na antypodach robi swoje,
      przyzwyczailes sie do tutejszego poziomu, .. zwlaszcza studentow... ale na
      Boga, Wacpan, przeca wasc wiesz, ze to inny poziom... i nie probuj tego na
      forum GW. Bo... wiesz jak to tu jest... jak to mowia, nie osadzaj czleka po
      ubiorze...

      • Gość: Kagan Re: Oh,.. Kagan... IP: *.vic.bigpond.net.au 23.06.02, 03:43
        Gość portalu: Sar napisał(a):

        > A ja myslalam, zes ty nawet inteligentny, tylko sobie z Bogiem i New age jakos
        > poradzic nie mozesz... Swieta naiwnosci i wiaro w doktoraty!!!
        > Splodz cos rownie niezwyklego, tylko , prosze nie traktuj wszystkich
        > czytajacych jak przyglupow!!! Ja wiem, czas na antypodach robi swoje,
        > przyzwyczailes sie do tutejszego poziomu, .. zwlaszcza studentow... ale na
        > Boga, Wacpan, przeca wasc wiesz, ze to inny poziom... i nie probuj tego na
        > forum GW. Bo... wiesz jak to tu jest... jak to mowia, nie osadzaj czleka po
        > ubiorze...
        K: I znow zamiast argumentow, ktorych brakuje mym adwersarzom,
        zaatakowali mnie (zreszta nieudolnie) ad personam...
        Wstyd; Wacpany, Wacpanny i Wacpanie!

        >

    • Gość: snajper Re: Skad sie bierze bogactwo? IP: *.acn.waw.pl 23.06.02, 04:19
      W skrócie - z pracy i myślenia. Scenariusz jest mniej wiecej taki: mamy pomysł na
      nowe urzadzenie. Wynajmujemy garaż i produkujemy pierwszą krótką serię. Jeśli
      mamy szczęście, to nasz produkt znajduje uznanie u nabywców. Produkt ulepszamy i
      produkujemy w coraz dłuższych seriach. Rezygnujemy z garażu, wynajmujemy, potem
      budujemy fabrykę. Potem następne.
      Tak powstał majątek Billa Gates'a i nie tylko jego.

      Pozdrawiam.
      • Gość: Kagan Re: Skad sie bierze bogactwo? IP: *.vic.bigpond.net.au 24.06.02, 07:32
        Gość portalu: snajper napisał(a):
        W skrócie - z pracy i myślenia. Scenariusz jest mniej wiecej taki: mamy pomysł
        na nowe urzadzenie. Wynajmujemy garaż i produkujemy pierwszą krótką serię. Jeśli
        mamy szczęście, to nasz produkt znajduje uznanie u nabywców. Produkt ulepszamy
        i produkujemy w coraz dłuższych seriach. Rezygnujemy z garażu, wynajmujemy, potem
        budujemy fabrykę. Potem następne.
        Tak powstał majątek Billa Gates'a i nie tylko jego.
        K: O swieta naiwnosci! N. Tesla, mial tych pomyslow na kopy. Wszystkie
        genialne (np. cala elektrotechnika pradu zmiennego). I co z tego?
        Oszukali go bankierzy, zniszczyla zadrosna konkurencja (Edison ze swym
        przestarzalym i niepraktycznym na skale przemyslowa pradem stalym. Marconi
        ukradl mu pomysl radia i zniszczyl przy pomocy wynajetych sabozystow wielka
        radiostacje transatlantycka Tesli).
        Tesla musial wiec sprzedac swe bezcenne patenty za pol darmo, aby wyzyc.
        Majatek B. Gatesa powstal zas z oszustwa. Kupil on tanio DOS od jego tworcow,
        ktorzy mieli przejsciowe trudnosci finansowe. Obiecal wiecej, ale
        zaplacil mniej, wykorzystujac zaufanie programistow. Pozniej wynajal
        developerov, ktorzy wyprodukowali Windows - system, gdzie na jedna linijke
        kodu przypadaja dwa "przecietne" bledy, a na kazde 10 jedna potencjalna
        katastrofa... A najbardziej strzezona tajemnica jest zrodlo finansow
        mlodego B. Gatesa...
        Pamietaj, w kapitalizmie wyprodukowac jest latwo. Sprzedac jest trudno,
        bo rynek jest zmonopolizowany, panuje na nim prawo silniejszego, czyli
        "prawo dzungli"... Sprobuj wejsc na rynek z nowym produktem, bez
        poparcia monopoli... Zycze powodzenia... ;)
        PS: Garaz ci moge wynajac na rok za darmo...
        • Gość: Kagan Re: Skad sie bierze bogactwo? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.02, 08:16
          Jesli to chodzi o Walese, to wynika z tego, ze go za
          niefachowosc wywalili z posady pomocnika traktorzysty w PGRze
          (wl. POMie w miejscowoci Lochocino. POMy obslugiwaly wtedy maszyny
          rolnicze)...
          Rzecz wtedy nieslychana... Ale wasaty nalal benzyny (zmiast ropy
          czyli oleju napedowego) do baku i zaczal (byla to zima) pogdrzewac motor
          lampa, aby ulatwic rozruch... Gdyby nie spostrzegawczosc kierownika,
          to ktos inny musialby byc dowieziony motorowka marynarki wojennej
          podczas slynnego strajku w stoczni im. W. Lenina...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja