Jan Lityński - ofiarą antysemityzmu ??!

15.04.05, 23:48
"Frankfurter Allgemeine Zeitung" (10.03.01) w korespondencji z Warszawy
pt. "Antysemityzm w polskiej armii" informuje o odtajnieniu przez ministra
obrony B. Komorowskiego dokumentów na temat działań Wojska Polskiego w marcu
1968 roku. Autor przytacza informacje o degradacjach wielu oficerów i
podoficerów żydowskiego pochodzenia (podając nota bene błędną liczbę 14 tys.
degradacji, sprostowaną w następnym numerze gazety na 1,4 tys.).
Wśród zdegradowanych znalazł się m.in. poseł Jan Lityński, znany działacz
Unii Wolności, któremu B. Komorowski przywrócił obecnie utracony stopień
kaprala podchorążego” - relacjonuje korespondent.

Założę się że "biedny" Janek był oficerem politycznym ... Zresztą wiemy kto w
68 roku wyjeżdżał z Polski (Wolińska, Michnik) i że tak naprawdę były to
rozgrywki wewnątrzpartyjne ..
    • joannabarska [...] 16.04.05, 01:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • olewin Re: Jan Lityński - ofiarą antysemityzmu ??! 16.04.05, 01:21
        prawda w oczy kole a argumentów brak .. rozumiem ..
      • wielki.inkwizytor Pania Asie chyba ponioslo :-))) 18.04.05, 11:58

    • dr.krisk Ale z ciebie fujara.... 16.04.05, 01:26
      olewin napisał:


      > Unii Wolności, któremu B. Komorowski przywrócił obecnie utracony stopień
      > kaprala podchorążego” - relacjonuje korespondent.
      >
      > Założę się że "biedny" Janek był oficerem politycznym ...
      Oficer polityczny w stopniu kaprala podchorazego....
      Chyba wiem dlaczego cie nie wzieli do wojska. Przez twoja glupote.
      • olewin Re: Ale z ciebie fujara.... 16.04.05, 01:34
        a skąd wiesz gdzie byłem i kiedy ..
        poza tym władza chciała mieć wszędzie swoje oczy i uszy .. nawet wśród
        podoficerów a zwłaszcza szeregowców .. jeśli uważasz że oficerowie polityczni
        czy politrucy rekrutowali się spośród oficerów to twoje skojarzenie wynika z
        pierszego członu nazwy to szkoda mnie rozmawiać z kimś ograniczonym na tyle że
        nie znających realiów w LWP .. nie matura lecz chęć szczera .. i słowa
        dotrzymali :PP
        • dr.krisk Jednak fujara z ciebie... 16.04.05, 01:42
          olewin napisał:

          > a skąd wiesz gdzie byłem i kiedy ..
          Widac....

          > poza tym władza chciała mieć wszędzie swoje oczy i uszy .. nawet wśród
          > podoficerów a zwłaszcza szeregowców .. jeśli uważasz że oficerowie polityczni
          > czy politrucy rekrutowali się spośród oficerów to twoje skojarzenie wynika z
          > pierszego członu nazwy
          Jednak fujara z ciebie. "oficerowie polityczni czy politrucy rekrutowali się
          spośród oficerów" - przeczytaj jeszcze raz te swoja koslawa konstrukcje
          logiczna. Juz wiesz? Pewnie nie....
          • olewin Re: Jednak fujara z ciebie... 16.04.05, 01:46
            fujarą i amatorem jesteś ty skoro nie znajdując argumentów potrafisz jedynie
            przyczepić się do stylu zwłaszcza że do końca nie zrozumiałeś tego co
            napisałem..
            bez komentarza ..
            • dr.krisk Straszna fujara z ciebie... 16.04.05, 01:50
              olewin napisał:

              > fujarą i amatorem jesteś ty skoro nie znajdując argumentów potrafisz jedynie
              > przyczepić się do stylu
              Nie o styl mi chodzi ale o pokraczna logike. Styl, moja poczciwa fujaro, to
              zupelnie cos innego.
              Jak Litynski mogl byc oficerem bedac podoficerem?
              Zreszta nie masz zadnych informacji na jego temat. Tylko cos ci sie wydaje.
              A twoje zmory nocne to sprawa twoja oraz twojego terapeuty.
              • olewin Re: Straszna fujara z ciebie... 16.04.05, 02:05
                czy oficer polityczny to stopień wojskowy ?? NIE - GŁĄBIE !!!!
                Zrozum że tzw. oficerem politycznym mógł z powodzeniem zostać podoficer nawet
                niższego szczebla, zwłaszcza w LWP w latach 60-tych. Odpowiednie pochodzenie
                religijne i klasowe było tu poważnym atutem bo ci ludzie po prostu - donosili ..
                • dr.krisk Biedna fujara z ciebie. 16.04.05, 02:14
                  olewin napisał:

                  > czy oficer polityczny to stopień wojskowy ?? NIE - GŁĄBIE !!!!
                  Nic nie zrozumiales.
                  Dalsze tlumaczenia z mojej strony mozliwe sa jedynie za zaliczeniem pocztowym.
                  Wyczerpalem wszelkie mozliwosci oswiecania cie za darmo.
                  Zostawiam cie wiec z twoimi zmorami.
                  Drecz sie sam.
                • neceser [...] 16.04.05, 05:27
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • snajper55 Re: Straszna fujara z ciebie... 16.04.05, 17:36
                  olewin napisał:

                  > Odpowiednie pochodzenie religijne i klasowe było tu poważnym atutem bo ci
                  > ludzie po prostu - donosili .

                  Co to jest pochodzenie religijne ???

                  S.
              • 9111951u Re: Straszna fujara z ciebie... 16.04.05, 07:43
                Te nocne zmory to niejaki Jasiu Lityński wybrany z Komitetu OKP Solidarność do
                sejmu, gdzie podczas głosowania na prezydenta jako przedstawiciel SOLIDARNOŚCI
                przez "zmory nocne" oddaje swój głos na niejakiegop Jaruzelskiego bo pewno
                Polacy jak go wybierali do sejmu kazali mu głosować na Jaruzelskiego !!!!
                Zatem ta zmora nocna kapral podchorązy oficer polityczny ma coś na rzeczy do
                tego niejakiego jasia , czyż nie ?
              • lvlarynat Re: Straszna fujara z ciebie...albo cienki fujarek 17.04.05, 02:11
                Krisk, Ty naprawde nie odrózniasz sopnia wojskowego od funkcji? Nie wiem jak
                teraz, ale przy dobrych "układach" w LWP było normalką, że podoficer pełnił
                obowiazki (a często tez i miał etat) dowódcy, na takim stanowisku, które
                (teoretycznie) wymagało ukończonych studiów i stopnia oficerskiego. Żeby te
                dziure choc rtoche zamaskować utworzono "korpus chorążych". I często student po
                SORze (taki własnie np kapral podchorazy) był powoływany na ćwiczenia
                gdzie "zapychał jakas dziurę" kadrową. Przeciez to wszystko, to
                była "kwadratura picu na wodę". A jak ten kurdupelek Lityński podpadł i stracił
                protektorów w dowództwie Warszawskiego Okregu Wojskowego - to go skreslili. A
                pan Komorowski - wielki dowódca (na takiej samej zasadzie) historyk po Akademii
                Teologii Katolickiej, którego jedynym doswiadczeniem zawodowym była praca na
                stanowisku nauczyciela w niższym seminarium duchownym - swojego kolegę
                partyjnego z Unii czegoś tam (Demokratycznej? Wolnosci?) z powrotem awansował.
                Wojo nie takie numery widziało... A Ty nie? Masz bielmo na oczach? Czy może
                jeszcze złudzenia i blone dziewiczą?
                • dr.krisk Re: Straszna fujara z ciebie...albo cienki fujare 17.04.05, 22:37
                  Otrzyj sline, bo az sie zaplules z emocji.
                  Akurat te sprawe znam - bo mam w rodzinie bylego oficera politycznego (zreszta
                  znakomitego faceta). Otoz wyjatkowo latwo bylo dostac stopien oficerski w
                  tej "specjalnosci". Zapychac podoficerami i podchorazymi trzeba bylo tak malo
                  wdzieczne stanowiska jak dowodzenie jednostkami liniowymi.
                  Panow porucznikow od polityki nasze LWP mialo w brod.
                  Uspokoiles sie juz?
                  No widzisz.
            • wartburg4 Re: Jednak fujara z ciebie... 16.04.05, 09:31
              olewin napisał:

              > fujarą i amatorem jesteś ty skoro nie znajdując argumentów potrafisz jedynie
              > przyczepić się do stylu zwłaszcza że do końca nie zrozumiałeś tego co
              > napisałem..
              > bez komentarza ..


              Jeśli chodzi o styl i logikę, to spełniasz wszystkie warunki na politruka.
              Rzekłbym nawet - politruka w stanie czystym. W LWP głąby takie jak ty robiły
              generalskie kariery.
              • wlodekbar Re: Jednak fujara z ciebie... 17.04.05, 23:02
                I to duzo!
      • wlodekbar Re: Ale z ciebie fujara.... 17.04.05, 22:53
        I warto co najmniej przejrzec 'Wiare i wine' Jacka Kuronia, by takich -
        przepraszam za okreslenia - bzdetow, idiotyzmow - nie pisac.

        Plut. rezerwy
        Wlodekbar


        P.S.
        'Wiara i wina' to tytul ksiazki.
    • t0g Z Jasiem Lityńskim odbywałem wspólnie szkolenie 16.04.05, 07:03
      wojskowe na Studium Wojskowym Uniwersytetu Warszawskiego w latach 1963-67.
      Bylismy nawet w tym samym plutonie. Razem tez bylismy na dwóch obozach, latem
      1965 w garnizonie w Gołdapii i latem 1967 na poligonie w Wicku Morskim
      (nieopodal Ustki).
      Po pierwszym obozie wszystkich nas awansowano na stopień bombardiera
      (przechodziliśmy szkolenie artyleryjskie), a po poligonie - na stopień kaprala
      podchorązego.

      I tyle tych "sensacji"! Jak ktos jest niemądry, to z każdej zwykłej sprawy zrobi
      aferę.

      Szkolenie wojskowe musieli wtedy przechodzić wszyscy studenci płci męskiej z
      kategorią od A do C. Humanistów szkolono na piechociarzy (równolegle ze mną np.
      szkolił sie na piechura Jurek Zelnik, którego znałem zreszta jeszcze z Liceum
      im. Reytana). A ci z Mat-Fizu przechodzili szkolenie z p-lotki. Janek był
      matematyk, ja byłem na fizyce, więc tak sie poznaliśmy.

      Mniej więcej rok temu w "Polityce" był duży artykuł o Studium Wojskowym UW z
      tamtych lat. Przestałoistniec chyba za Gierka, kiedy zmieniono zasady szkolenia
      wojskowego studentów.

      Mógłbym podac jeszcze wiele nazwisk kolegów, którzy uzyskali stopień w
      identyczny sposób, jak Jasio.

      To całe studium, nawiasem mówiąc, to był jeden wielki dom wariatów. "Szkoła
      Omelana". Co głównie z niego wynieśliśmy, to niechęc i szczera pogarde do
      wszystkiego, co miało jakikolwiek związek z siłami zbrojnymi.
      • terraincognita Re: Z Jasiem Lityńskim odbywałem wspólnie szkolen 16.04.05, 11:56
        Autor nicku "t0g" napisał tak jasno,ze więcej nie trzeba. Udowodnil czarno na
        białym idiotyzmy oszołomów!
      • szczypiorkowski Zdegradowano Lityńskiego - studenta 17.04.05, 01:37
        Tak więc w tej liczbie 1,4 tys. zdegradowanych oficerów żydowskiego pochodzenia
        zapewne większośc stanowili podchorążowie - studenci i absolwenci Studium
        Wojskowych na uczelniach. Żadna to kara, sam będąc studentem i odbywając służbę
        raz w tygodniu, wiem że było nam zupełnie obojętne czy kończymy Studium jako
        szeregowcy podchorążowie czy kaprale podchorążowie.
    • dr.krisk No i co, fujaro? 16.04.05, 22:04
      Udzielono ci wyczerpujacej odpowiedzi.
      Teraz wypadaloby odszczekac glupie oszczerstwa.
      Ale ty, jako fujara, zapewne smazysz nastepny, podobnie glupi watek.
      • olewin Re: No i co, fujaro? 17.04.05, 03:15
        jaaasne !!! Lityński na prezydenta !!! mnie nie interesuje czy i kto ma
        żydowskie korzenie .. Mnie interesuje dlaczego pseudosoliarnościowe polityczne
        trupy z lewicy pojawiają się wciąż na ekranach TV wmawiając nam o swojej
        cudownej politycznej przemianie ..
        nie przekonałeś mnie ..
        • dr.krisk Fujara - do tablicy! 17.04.05, 22:32
          Jakos zapomniales odpowiedziec na moje pytanie. Byl wiec Litynski oficerem
          politycznym czy nie? Jak widac - nie byl.
          To prosze teraz pod stol i odszczekac!
          • olewin Re: Fujara - do tablicy! 17.04.05, 22:58
            jest duże prawdopodobieństwo że był .. a jakieś anonimowe "dowody" w formie
            kilku niepotwierdzonych zdań w poscie nie są miarodajne ..
            Przeczytaj pierwszy mój post ograniczony neandertalu .. Sformułowanie "Założę
            się .." nie oznacza 100% pewności co do postawionej przezemnie tezy .. ale ty
            wszędzie widzisz cyklistów i antysemitów ..
            • dr.krisk Dobra, dobra... 17.04.05, 23:07
              olewin napisał:

              >> Przeczytaj pierwszy mój post ograniczony neandertalu ..
              Sformułowanie "Założę
              > się .." nie oznacza 100% pewności co do postawionej przezemnie tezy .. ale ty
              > wszędzie widzisz cyklistów i antysemitów ..
              Cyklistow oraz antysemitow nie widze, natomiast widze Fujare, ktory miota sie
              od sciany do sciany, aby jakos sie wywiklac z pulapki.

              A wiesz co? Zaloze sie, ze jestes bylym partyjnym aparatczykiem, usilujacym
              odwrocic owage od swojej nedznej osoby, poprzez rzucanie oszczerstw na tych
              ktorych przeciez nienawidzisz z calego serca. Gdyby nie te Michniki, Walesy,
              Litynskie rozne, siedzialbys dalej na cieplej posadce, obiady w komitetowej
              stolowce wcinal, na wczasy do Bulgarii jezdzil. A oni ci to wszystko zabrali -
              to teraz gdzie mozesz to starasz sie im przypiac latke.
              Nieladnie towarzyszu...

              • wlodekbar Re: Dobra, dobra... 17.04.05, 23:30
                Ja tez odnosze takie wrazenie.
                Tez mam jakas taka intuicje...:D
              • bladatwarz Re: Dobra, dobra... 18.04.05, 17:23
                > A wiesz co? Zaloze sie, ze jestes bylym partyjnym aparatczykiem, usilujacym
                > odwrocic owage od swojej nedznej osoby, poprzez rzucanie oszczerstw na tych
                > ktorych przeciez nienawidzisz z calego serca. Gdyby nie te Michniki, Walesy,
                > Litynskie rozne, siedzialbys dalej na cieplej posadce, obiady w komitetowej
                > stolowce wcinal, na wczasy do Bulgarii jezdzil. A oni ci to wszystko zabrali -

                > to teraz gdzie mozesz to starasz sie im przypiac latke.
                > Nieladnie towarzyszu...

                Czy mozemy rowniez podziekowac tym panom za to, ze ponad 60% ludzi w Polsce
                wegetuje, 90% nie ma zadnych oszczednosci, co czwarta rodzina zyje w ubostwie,
                co 10 dziecko jest niedozywione. To tylko taka statystyka.

                Dziekujemy panom za okragly stol, niedlugo zostaniecie rozliczeni.
          • olewin Re: Fujara - do tablicy! 17.04.05, 23:05
            no no .. teraz już widzę skąd ta irytacja ..
            Ja na szczęście nie miałem w rodzinie żadnej ubeckiej kreatury ..
          • parle.parle Litynski nie był polityczny? Ale numer !!! 18.04.05, 02:36
            To był szczery, oddany służbie artylerzysta, który za Polskę Ludową, socjalizm,
            Układ Warszawski i jego arabskich sojuszników gotów był walczyć do ostataniej
            kropli krwi, wypełniajac z honorem żołnierską przysiegę! A miłość do Związku
            Radzieckiego i towarzyszy: Stalina, Bieruta i Rokossowskiego oraz wszystkich
            ich następców - to były uczucia, które wypełniały go od stóp po żołnierską
            czapkę! Głeboko wierzył, że dzieki niezłomnemu braterstwu broni z niezwycieżoną
            Armią Czerwoną - komunizm zwycięży na całym swiecie, proletariusze wszystkich
            krajów sie połączą, zapanuje pokój i powszechna szczęśliwość! Takie myśli i
            marzenia stanowiły najgłębszą treść i fundament jego osobowości!
            A te zupaki ze Studium Wojskowego i inne politruki sie na nim nie poznały i
            myślały, że on jest w jakiejś opozycji, czy innej konrrewolucji! Że razem z
            rewizjonistami i syjonistami knuje przeciwko towarzyszowi Gomułce! Jasio się -
            zgodnie z prawdą - zaklinał, że "ależ skąd?!", że socjalizm kocha nad życie -
            ale oni nie tylko mu nie uwierzyli, ale tak się na niego uwzięli, i tak długo
            mu wmawiali tę politykę - że w końcu mu wmówili. A przecież powszechnie
            wiadomo, ze polityk z niego żaden...
            • wlodekbar Łojezu, mlody czlowieku:( B/t 18.04.05, 04:08
    • dokowski Stale się ta prawda potwierdza: antysemici są ... 16.04.05, 22:13
      olewin napisał:

      > degradacjach wielu oficerów i podoficerów żydowskiego pochodzenia

      ... najochydniejszym rodzajem podludzi.
      • logowany1 Re: Stale się ta prawda potwierdza: antysemici są 17.04.05, 01:49
        dokowski napisał:

        > olewin napisał:
        >
        > > degradacjach wielu oficerów i podoficerów żydowskiego pochodzenia
        >
        > ... najochydniejszym rodzajem podludzi.

        Żałosne sa te twoje komentarze. napisz nam jakie sa jescze rodzaje podludzi.
        Doprawdy żałosne, ale usprawiedliwa cie to że jestes mało inteligentny.
        • snajper55 Re: Stale się ta prawda potwierdza: antysemici są 17.04.05, 23:12
          logowany1 napisał:

          > Żałosne sa te twoje komentarze. napisz nam jakie sa jescze rodzaje podludzi.
          > Doprawdy żałosne, ale usprawiedliwa cie to że jestes mało inteligentny.

          Ale w porównaniu z takim olewinem, to każdy jawi się geniuszem.

          S.
        • dokowski naziści, sowieci, fundamentaliści religijni, rasiś 19.04.05, 21:34
          >napisz nam jakie sa jescze rodzaje podludzi

          a na samym dnie tego całego ścierwa są antysemici
      • olewin Re: Stale się ta prawda potwierdza: antysemici są 17.04.05, 03:10
        odezwał się wojujący o prawdę nazistowski semita ??
        • dokowski To rzuca światło na to kim jest ta antysemicka... 23.04.05, 11:48
          olewin napisał:

          > odezwał się wojujący o prawdę nazistowski semita ??

          ... gnida, o którą pytacie kilka postów niżej. Mało komu w taki sposób kojarzą
          się naziści z Żydami.
    • wlodekbar Re: Jan Lityński - ofiarą antysemityzmu ??! 17.04.05, 22:55
      Czepiam sie:
      Notabene, nie nota bene.
      • verbaveritatis Re: Jan Lityński - ofiarą antysemityzmu ??! 17.04.05, 23:17
        Ilu tu masochistów,ktorzy tak lubią siebie samych osmieszać !
        • wlodekbar Re: Jan Lityński - ofiarą antysemityzmu ??! 17.04.05, 23:20
          :)
    • dr.krisk Kim jest "olewin".. 17.04.05, 23:20
      Zastanawiam sie, skad biora sie takie pokraki, rzucajace oszczerstwa na
      dzialaczy KOR-u, UW oraz innych, dzieki ktorym nie ma juz pochodow
      pierwszomajowych.....
      Jest duze prawdopodobienstwo, ze sa to rozmaicie aparatczycy partyjni odsunieci
      od korytka przez wiatr historii. Nie moga przebolec utraconych przywilejow,
      bonow pekao, dojsc poza kolejka. No to teraz, korzystajac z anonimowosci forum,
      pluja, zmyslaja - a nuz ktos uwierzy?
      Ciekawe kim byl olewin za Dawnych Czasow? Jakims instruktorem WUMLu? Czy
      zwyklym gryzipiorkiem od rachuby?
      A moze sam nam powie?
      • wlodekbar Re: Kim jest "olewin".. 17.04.05, 23:23
        Żdziom:)
        • wlodekbar Re: Kim jest "olewin".. 17.04.05, 23:29
          Nu żdziom s nietierplienijem!
        • dr.krisk Re: Kim jest "olewin".. 17.04.05, 23:33
          Ale chyba daremnie czekamy. Po odkryciu najbardziej skrywanej tajemnicy jego
          zycia, siedzi teraz w ubikacji i pozera legitymacje SZMP oraz wszystkie inne.
          Takoz dyplomy za prace polityczna, swiadectwo ukonczenia (z wyroznieniem) WUML,
          a nawet - z rozpedu - dyplom za zajecie I miejsca w wyscigach z jajkiem na
          lyzce (wczasy aktywu pracowniczego w 1975).
          Zeby tylko mu nie zaszkodzilo... mam wyrzuty sumienia :)
          KrisK
          • wlodekbar Re: Kim jest "olewin".. 17.04.05, 23:34
            Zapewne masz racje!:DDD
          • kuuba Re: Kim jest "olewin".. 17.04.05, 23:40
            ja rozumiem, że najlepsza forma obrony jest atak, ale argument, że ja w tym
            kraju zawdzięczam cokolwiek pozytywnego takiemu "demokracie" jak niejaki
            Lityński to wybacz - pusty śmiech mnie ogarnia. A włożenie do jednego koszyka,
            przez Ciebie, Lityńskiego, Kuronia, Wałęsy to istna kpina. Przy takich
            adwokatach Lityńskiego to jestem skłonny przytaknąć Olewinowi.
      • olewin Re: Kim jest "olewin".. 17.04.05, 23:40
        olewin jest patriotą zmęczonym "efektami" okrągłego stołu, zmęczonym obłudą
        bijącą z post PZPR-owskich lic późniejszych opozycjonistycznych "męczenników .."
        To za rządów mazowieckiego (ciągle obściskującego się z Papieżem) miały miejsce
        największe afery 3 RP: FOZZ, żelazo, wódczana, elektroniczna .. - a teraz
        mentorzy z UW "wprowadzają nas do Europy na swoich a nie równych zasadach ..
        • wlodekbar Meczennik Olewin:D 18.04.05, 00:55
        • neceser [...] 18.04.05, 02:53
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dr.krisk Twoje cierpienie... 18.04.05, 14:49
          .. wywolane jest niestrawnoscia (zezarcie w pospiechu legitymacji partyjnej
          najwyrazniej ci zaszkodzilo). Nie przejmuj sie, minie.
          Troche ci sie jeszcze poodbija na forum roznymi glupotami, ale przejdzie.
          KrisK
          P.S. A jak juz bedziesz zdrowy, to odszczekasz te oszczerstwa cos je rzucal na
          Litynskiego, prawda?
    • bladatwarz Re: Jan Lityński - ofiarą antysemityzmu 17.04.05, 23:37
      No przeciez Staniszkis mu wypomniala kiedys, ze wstawiala sie za nim w 1968
      roku. Ona polegla i ja z roboty wywalili na 15 lat a on zostal! :)
      • wlodekbar Re: Jan Lityński - ofiarą antysemityzmu 18.04.05, 00:57
        W jakiej robocie?
        • parle.parle Zaległe promocje i awansy, zaległe pobory... 18.04.05, 02:51
          Z odsetkami to się musiało juz nazbierać ładnych kilka milionów! A swoja drogą -
          to jaki o jaki stopień wojskowy ten p. Lityński może się teraz, po 37 latach
          ubiegać? Przy jego talentach - co najmniej generała najcieższej artylerii!
          Chyba sie szykuje na Szefa Sztabu Generalnego? Bo przeciez nie na Głównego
          Rabina Polowego?
          • wlodekbar Parle.parle - nie mam na Twoj post odpowiedzi... 18.04.05, 03:30
            ... on sie po matematyce nasiedzial po celach wieziennych. Prowadzil przez
            wiele wiele lat dzialalnosc polityczna.
            Znam go z czasow szkoly sredniej jeszcze.
            Znam jego kolege, ktory po polrocznej odsiadce nie wytrzymal i wyemigrowal do
            Szwecji. Nb.widzialem sie z tym kolega niedawno.
            A Lityński sie nie zlamal. Byl przez caly czas w opozycji demokratycznej. Przez
            caly czas walczyl z rezimem, byl przesladowany.
            Skad ten jad, ta nienawisc, ten obrzydliwy ton, skad te idiotyczne i chore
            fantazje?
            To bylo pytanie retoryczne.
            Troche pokory. I po prostu szacunku dla drugiego czlowieka.
            nJesli potrafisz nienawidziec, to znaczy, ze sam siebie nienawidzisz.
            Trafnie to ujal Erich Fromm. Co prawda 'rasowo' nie odpowiadal Hitlerowi i
            nazistom, ale przeszedl do historii swiatowej mysli, glownie humanistycznej.


            P.S.
            Ja mam stopien wojskowy plutonowego rezerwy. Po kilku w sumie obozach,
            szkoleniach, bo studiowalem, a potem tez zaliczalem wojsko jakies.
            I nie szykuje sie na Szefa Sztabu Generalnego. Ani Rabina Polowego, nawet
            pobocznego:D
            Ukrywalem w koncowej fazie stanu wojennego u siebie w domu dzienikarke ze
            Szwecji. Ona tu pracowala przy komputeryzacji kraju, wczesniej byla w
            Czechoslowacji. Nie mogla sie nadziwic, skad u nas ten antysemityzm. Wciaz o to
            pytala, i wciaz mowila, z taka dziecinna intonacja, 'to jest stukniete'.
            Portugalia. Kraj arcykatolicki. Tez sie dziwia, skad w tej Polsce ten
            obskurancki antysemityzm. Wiedzialem juz o tym w 68 roku, bo mialem kolege,
            Wiktora Martinsa. Teraz mam znajomego, ktory wylecial na dwa tygodnie do
            Portugalii. Lubia Polakow za papieza. Nie wiedza, co to antysemityzm.
            Potwierdza sie zdziwienie Wiktora.
            Pod tym wzgledem jestesmy slynni.
            Tyke, ze po co ja sie wysilam - czy Ciebie zmienie?
            Watpie, bys byl reformowalny.

            Dobranoc.




            • wlodekbar Re: Parle.parle - nie mam na Twoj post odpowiedzi 18.04.05, 03:39
              A jesli w ten sposob uprawiaszz jakakolwiek polityke na biezaco, 'cienki' z
              Ciebie polityk.
              • joannabarska Re: Parle.parle - nie mam na Twoj post odpowiedzi 18.04.05, 11:45
                Czytanie niektorych opinii pozwala mi postawic pytanie: czy wielu Polaków do
                tego stopnia dało sie ogłupic? To budzi przerazenie!
              • parle.parle Do plutonowego rezerwy "wlodekbar" 18.04.05, 13:52
                Jaja sobie robisz?
                Naprawdę nie wyczuwasz ironii, ani nie słyszysz mojego tubalnego śmiechu?
                Wyobrażasz sobie 60 letniego kaprala podchorążego Lityńskiego dowodzacego
                armatą? On sie do tego tak samo nadaje jak do baletu. A czy z faktu, ze nie
                jest baletmistrzem w Teatrze Wielkim też wysnułbyś jakąś rasistowsko-
                nacjonalistyczno-religijną insynuację pod adresem Polaków?
                A moze masz jakąś obsesję? Tyle, ze wszystko Ci sie kojarzy nie z dupą, (jak w
                tym wojskowym dowcipie) a z antysemityzmem? I wywołuje odruchową potrzebę
                odgrzewania dyrdymałów o "polskim antysemityzmie", na wypadek, gdyby ktoś o nim
                zapomniał?
                Odszukałem na necie jakąś starą rozmowę z Janem Lityńskim posłem UW, z czasów
                koalicji z AWS-em:

                "Monika Olejnik: Jan Lityński po dwudziestu jeden latach dostał z powrotem
                stopień kaprala. Jak się pan czuje?

                Jan Lityński: Kaprala podchorążego.

                Monika Olejnik: Kaprala podchorążego. Dlaczego panu zabrano ten stopień?

                Jan Lityński: Dlatego, że zostałem skazany na dwa i pół roku więzienia i
                pozbawiony praw obywatelskich. Pozbawienie stopnia było wtedy automatyczne,
                aczkolwiek nie było automatem w tym samym roku. Dosyć długo trwało, zanim to
                dotarło do odpowiednich organów wojskowych, które po latach pozbawiły mnie
                stopnia.

                Monika Olejnik: Przypomnijmy, za co pan został skazany.

                Jan Lityński: Zostałem skazany za udział w związku, którego istnienie, cel lub
                ustrój ma być zatajony przed władzą. Oczywiście władzą ludową.

                Monika Olejnik: I za co jeszcze?

                Jan Lityński: Właściwie za to..."

                Jeśli w tym wywiadzie p. Lityński mówił prawdę, to "pozbawienie stopnia
                było ... automatyczne".

                Dlaczego zatem cytowany w pierwszym poscie tego watku "Frankfurter Allgemeine
                Zeitung" ów automatyzm uznał za jeden z dowodów na "antysemityzm w polskiej
                armii"?

                Może Lityński nie był "oficerem politycznym" , ale - jak sam twierdzi - za
                czasów gomułkowsko-moczarowsko-jaruzelskiego PRL-u był nie tylko
                reporesjonowanym opozycjonistą, ale stał się czymś w rodzaju "degradanta
                politycznego", co mu później zaowocowało wieloma cywilnymi "awansami
                politycznymi".

                Ryzykant "olewin" napisał:

                > Założę się że "biedny" Janek był oficerem politycznym ...

                No to przegrał i powinien odszczekać, i dać jakis fant!

                napisał:


                > Z Jasiem Lityńskim odbywałem wspólnie szkolenie wojskowe
                > na Studium Wojskowym Uniwersytetu Warszawskiego w latach 1963-67.
                > Bylismy nawet w tym samym plutonie.
                > Razem tez bylismy na dwóch obozach, latem
                > 1965 w garnizonie w Gołdapii
                > i latem 1967 na poligonie w Wicku Morskim (nieopodal Ustki).

                > Po pierwszym obozie wszystkich nas awansowano na stopień bombardiera
                > (przechodziliśmy szkolenie artyleryjskie),
                > a po poligonie - na stopień kaprala podchorązego.
                > I tyle tych "sensacji"! Jak ktos jest niemądry,
                > to z każdej zwykłej sprawy zrobi aferę.

                I "t0g" dodał:

                > To całe studium, nawiasem mówiąc, to był jeden wielki dom wariatów.
                > "Szkoła Omelana".
                > Co głównie z niego wynieśliśmy, to niechęc i szczera pogarde do
                > wszystkiego, co miało jakikolwiek związek z siłami zbrojnymi.

                Jeżeli to wszystko mnie smieszy, a ty masz potrzebę robić z tego afere na
                cztery fajerki, to czy to ja jestem niereformowalny i 'cienki' polityk?

                Jeżeli lubisz wspominać jak to ukrywałeś

                > ... w koncowej fazie stanu wojennego u siebie w domu dzienikarke ze
                > Szwecji. Ona tu pracowala przy komputeryzacji kraju,
                > wczesniej byla w Czechoslowacji.
                > Nie mogla sie nadziwic, skad u nas ten antysemityzm.
                > Wciaz o to pytala, i wciaz mowila, z taka dziecinna intonacja,
                > .

                Sorry, ale ta dziennikarka ze Szwecji, która pracowala z ukrycia przy
                komputeryzacji kraju w końcowej fazie stanu wojennego, też mnie śmieszy.

                I w pełni zgadzam się z nią, ze 'to jest stukniete'!



                • 9111951u Re: Do plutonowego rezerwy "wlodekbar" 18.04.05, 14:54
                  Nie po to głosowałem i pilnowałem aby prezydentem wybrano niejakiego
                  Jaruzelskiego aby teraz mi wyrzuty czynić !
                • wlodekbar Re: Do plutonowego rezerwy "wlodekbar" 18.04.05, 15:39
                  ' w pełni zgadzam się z nią, ze 'to jest stukniete'!'

                  No i dobrze, ze tak piszesz:)
                  • wlodekbar Re: Do plutonowego rezerwy "wlodekbar" 18.04.05, 15:55
                    A Olewina olewamy.
                • wlodekbar Re: Do plutonowego rezerwy "wlodekbar" 18.04.05, 16:14
                  'Jeżeli to wszystko mnie smieszy, a ty masz potrzebę robić z tego afere na
                  cztery fajerki, to czy to ja jestem niereformowalny i 'cienki' polityk?'

                  Nie, nie zamierzam robic zadnej afery. Ty sie tak troche bawisz, masz latwosc
                  pisania, to sie wyczuwa.
                  Jesli Cie urazilem - przepraszam.
                  Olewina zas, jak powiadam, olewamy.
                  • wlodekbar Re: Do plutonowego rezerwy "wlodekbar" 18.04.05, 16:33
                    'Jaja sobie robisz?
                    Naprawdę nie wyczuwasz ironii, ani nie słyszysz mojego tubalnego śmiechu?'

                    Zle Cie odcytalem.
                    Myslalem, ze nabijasz sie z Lityńskiego.
                    A Ty po prostu nabijasz sie z 'mysli' i watku Olewina.
                    I dobrze:)
                    • wlodekbar Re: Do plutonowego rezerwy "wlodekbar" 18.04.05, 16:42
                      Parle.parle,

                      a dziennikarka nie prcowala 'z ukrycia'.
                      Bujak na przyklad tez chowal sie po domach prywatnych, ale pracowal.

                      No, ale w koncu zrozumialem twoj sarkazm w stosunku nie do Lityńskiego, a do
                      wspomnianego juz dwukrotnie przeze mnie Olewina.

                      Olewamy.

                      Pozdr.

                      W
                      • parle.parle Re: Do plutonowego rezerwy "wlodekbar" 20.04.05, 04:05
                        Studium Wojskowe UW ja, moje nery i watroba - wspominamy z rozrzewnieniem.
                        Szczęście, ze wtedy jeszcze AIDS-u nie było... a trynia Ludowa Rzeczpospolita
                        leczyła skutecznie i gratis!
                        Nie wiem czemu próbujesz mi wcisnąć kit, ze nie drwię z pana Janowych
                        ekscytacji na temat swawoli komunistycznych żołdaków, którzy mu odebrali nie
                        majacy żadnego znaczenia tytuł "kaprala podchorążego", ale nawet "bombardiera"
                        ludowej artylerii.
                        Oczywiscie - drwię. Więcej - pojąć nie mogę - po jaka cholerę mu (jako facetowi
                        w politycznej randze generalskiej) - ta podoficerska szarża z minionego ustroju.
                        Moje zgadywanki: Szmal? Posada Szefa Sztabu Generalnego? Posada Głównego Rabina
                        Polowego WP? - obśmiałeś. OK!
                        Ale pytanie zostaje otwarte: "do czego J. Lityńskiemu potrzebny jest ten
                        artyleryjski tytuł i uprawnienia?". Chce na vivat (a może w jakiś konkretny
                        cel) walnąć z grubej rury? I potrebna mu "podkładka"?
                        że niby, kiedy mu jakiś oponent zarzuci: "pan nie masz prawa!" - J. Lityński mu
                        odpowie: "mylisz sie łobuzie i antysemito - mam kanoniczne prawo jazdy na
                        armatę!"?
                        Śmieszny jest "Frankfurter Allgemeine Zeitung", dorabiający antysemicki sos do
                        politycznego dupersznytu sprzed ćwierćwiecza z hakiem.
                        Śmieszny jest też "olewin" i jego protagoniści, odgrzewający tamtą hucpę w
                        pozornie "anty-antysemickim" sosie, a w istocie - dokładajacy własną bździnę do
                        ogólnego gomółkowsko-moczarowsko-jaruzelskiego smrodku...
                        A co do tej ukrywanej przez Ciebie szwedzkiej dziennikarki, (która w stanie
                        wojennym bez wiedzy władz!?) komputeryzowała nas kraj - to przekaż jej
                        podziękowania i buziaki (bo forsę za co większe fragmenty komputeryzacji
                        Polski już zgarnął Prokom). Ja Cię rozumiem! Też mam miłe wspomnienia z
                        młodości, związane z taką jedną miłą i chetną szwedzką dziennikarką...
                        Ale, ale! Teraz sobie przypominam, że kiedyś, jako uczeń podstawówki (w latach
                        60-tych), na koloniach wakacyjnych zostałem wybrany "przewodniczącym rady
                        turnusu". A potem z powodu czegoś, co (słusznie, mam świadków!) nagadałem na
                        wychowawcę - mnie zdegradowano. Ponieważ to była ewidentnie degradacja z
                        przyczyn politycznych, więc chyba też wystąpię o przywrócenie mi
                        tytułu "przewodniczącego rady turnusu na koloniach szkonych w Santoku w roku
                        1961".
                        A w testamencie zarządzę, żeby mi to wyryli na grobie!
                        • wlodekbar Przekaze pozdrowienia. 23.04.05, 05:08
                          Oj, Parle.parle,

                          a nie przewoziles w stanie wojennym mroznymi nocami drukarek od Popieluszki, z
                          Zoliborza, prawda?
                          Przekaze pozdrowienia Gunnel od Parle.parle.
                          Bez watpienia bedzie jej milo:)

                        • wlodekbar Re: Do plutonowego rezerwy "wlodekbar" 23.04.05, 05:20
                          'Nie wiem czemu próbujesz mi wcisnąć kit, ze nie drwię z pana Janowych
                          ekscytacji na temat swawoli komunistycznych żołdaków, którzy mu odebrali nie
                          majacy żadnego znaczenia tytuł "kaprala podchorążego", ale nawet "bombardiera"
                          ludowej artylerii.'
                          Bo co, bo dziennikarka go w TV zapytala, czy byl kapralem, a on
                          odpowiedzial 'kapralem podchorazym'?
                          Bo on lubi rzetelnosc sformulowan, i tyle:)
                          Nawet nie powie Ci mail, a poczta elektroniczna. Lubi dobra polszczyzne, i
                          basta.
                          Ty tez, ale Ty ostrzysz sobie pioro na dyrdymalach, Parle.parle, z calym dla
                          Ciebie szacunkiem Ci to mowie; to sie rzuca w oczy.

                          Pzdr
                          • wlodekbar Re: Do plutonowego rezerwy "wlodekbar" 23.04.05, 05:27
                            A to, ze mu odebrali nawet i taki tytul... Kazdego by to zdederwowalo.
                            Ale nie i to chodzi.
                            Osoba, ktora prowadzi dzialalnosc polityczna... Dobrze, ze i o takim szczegole
                            mowi:); wiedza o komunizmie bedzie zawszec ciut pelniejsza.
            • wartburg4 banalna odpowiedź 20.04.05, 10:49
              wlodekbar napisał:
              > Ukrywalem w koncowej fazie stanu wojennego u siebie w domu dzienikarke ze
              > Szwecji. Ona tu pracowala przy komputeryzacji kraju, wczesniej byla w
              > Czechoslowacji. Nie mogla sie nadziwic, skad u nas ten antysemityzm. Wciaz o
              to
              >
              > pytala, i wciaz mowila, z taka dziecinna intonacja, 'to jest stukniete'.

              Odpowiedź jest banalna, ale trzeba ją przypominać: Minderwärtigkeitskomplekse,
              kompleksy niższości. Szwedzi ani Portugalczycy ich nie mają i dlatego się
              dziwią. Z Polakami jest niestety inaczej. Pomstują na Żydów i nie wiedzą, źe
              sami siebie opluwają.
              • wlodekbar Re: banalna odpowiedź 23.04.05, 05:11
                No dokladnie tak jest - kompleks/sy nizszosci!:)
                Banalne, prawdziwe.
    • bladatwarz Tu ciekawostka o wybiorczej pamieci Litynskiego 18.04.05, 17:45
      mazowsze.kraj.com.pl/1109878187,97387,.shtml
      Swą relację Jan Lityński rozpoczyna od śledztwa w procesie tzw. Ruchu 8 marca,
      z którego może zaiste być dumny. Konsekwentnie odmawiał wszelkich zeznań i
      nikogo nie wsypał. Mogę to potwierdzić jako dowieziony z więzienia świadek
      obrony na jego i Seweryna Blumsztajna procesie oraz jako współoskarżony mający
      dostęp do wspólnych materiałów śledztwa. Ale mam również świadomość, że
      wymierzony w stronę Jadwigi Staniszkis sztych jest karą za jej dzisiejszą, a
      nie ówczesną postawę. Jan Lityński nie chce bowiem dopuścić do sytuacji, by
      tacy ludzie jak red. Bronisław Wildstein osądzali poczynania ludzi w PRL
      (zwłaszcza ze środowiska politycznego Jana Lityńskiego), natomiast sam nie ma
      żadnych zahamowań przed osądzaniem cudzych czynów. Stąd przejrzysta aluzja do
      jej słabości w śledztwie. Tymczasem postawa Jadwigi Staniszkis (w śledztwie
      Jadwigi Lewickiej od nazwiska jej pierwszego męża) nie była wcale najgorsza.
      Byli gorsi, którym Jan Litynski nie wytyka ich grzechów. Rekordy upodlenia bił
      oczywiście Jan Tomasz Gross, który w dodatku uciekł z PRL na żydowskich
      papierach do USA i nie zrehabilitował się później udziałem ani w wspieraniu
      KOR, ani w podziemnej "Solidarności".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja