Dodaj do ulubionych

Czy dziennikarze są coraz głupsi?

16.04.05, 19:28
Ewa Siedlecka 13-04-2005, ostatnia aktualizacja 13-04-2005 22:16

”Rośnie nasze poczucie bezpieczeństwa. W miejscu zamieszkania czujemy się
niemal tak samo bezpieczni jak w PRL-u, w którym przestępczość była
wielokrotnie niższa”

Jak można pisać takie brednie?! W PRL przestępczość była wielokrotnie wyższa,
chyba że ktoś jest debilem i wlicza np. liczbę kradzieży samochodów, sprzedaż
nielegalnego oprogramowania itd. A może ktoś jest idiotą i wziął dane z
oficjalnych statystyk władz PRL, które zawsze pokazywały wyższość socjalizmu
nad kapitalizmem? Przestępczość musiała być zawsze niższa niż na zachodzie.

Każdy, kto żył w tamtych czasach wie, że ulice były w niepodzielnym władaniu
bandytów. Rutyną było opier...lić jakiś kiosk, zgwałcić jakąś laskę,
napier...lić i obrabować jakiegoś frajera. W pracy prawie wszyscy kradli i
brali łapówki. kradło się dla zasady, żeby nie być frajerem. Wynosiło się
rzeczy zupełnie niepotrzebne, jakieś komplety pilników, kątowników, mierniki
i cholera wie co jeszcze, co nigdy się w domu nie przydało, a nikomu się nie
chciało szukać na to kupca. Na każdej zabawie, weselu czy innej imprezie były
bijatyki, w ruch szły noże, zamordować kogoś to było jak splunąć.

Gdzie ci młodzi ludzie są edukowani?!
Obserwuj wątek
    • verbaveritatis Siedlecka ma rację co do PRL! 16.04.05, 19:49
      Dotkowski pisze brednie, widocznie żylismy w innych światach. Ja chodzilem
      swobodnie i po ulicach, i po parkach, zarówno dniem jak i nocą, włos mi z glowy
      nie spadł. W PRL zylo sie naprawdę znacznie bezpieczniej. I takich bzdur jak u
      Dotkowskiego dawno nie czytalem. Starsi mogą porownywac, mlodzi mogą wypisywac
      głupoty, jakie tu widzę w róznych wątkach.
      • dokowski Napisz gdzie i kiedy, bo takie puste gadanie... 16.04.05, 20:20
        verbaveritatis napisał:

        > Ja chodzilem swobodnie i po ulicach, i po parkach, zarówno dniem jak i nocą

        ... jest tylko przedłużeniem propagandy PRL. Ja pamiętam Warszawę lat 70-tych,
        czasy gdy rozwinęło się gitostwo i opanowało szkoły i ulice. Terror jawnie
        panował w każdej zawodówce i każdym technikum, a nawet w niektórych liceach.

        A ty pewnie piszesz o czasach stanu wojennego, bo innego wyjaśnienia twojej
        opinii nie widzę
        • abaddon_696 Re: Napisz gdzie i kiedy, bo takie puste gadanie. 17.04.05, 11:58
          > ... jest tylko przedłużeniem propagandy PRL. Ja pamiętam Warszawę lat 70-
          tych,
          > czasy gdy rozwinęło się gitostwo i opanowało szkoły i ulice. Terror jawnie
          > panował w każdej zawodówce i każdym technikum, a nawet w niektórych liceach.

          No to teraz zamiast gitowców są dresy i blokersi. Wielka różnica?
    • cumtroll Re: Czy dziennikarze sa˛ coraz g?upsi? 16.04.05, 20:25
      dokowski napisa?:

      > Gdzie ci m?odzi ludzie sa˛ edukowani?!

      To skutki czytania ND i sluchania RM ... co za czasy?
      • petrokles [...] 16.04.05, 22:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • maczacz Re: Czy dziennikarze sa˛ coraz g?upsi? 16.04.05, 22:53
          Ale "ratowanie" Stoczni to juz zasluga Radyja, no nie?
          • oborovy Re: Czy dziennikarze sa˛ coraz g?upsi? 17.04.05, 14:24
            No nie calego radyja, glownie zasilono szwajcarskie konto Wielebnego Ojca Dyrektora!
    • lear Na moim osiedlu było bezpieczniej 16.04.05, 22:31
      co prawda ja żyłem w scyłkowym PRL-u ale nie przypominam sobie, żeby ktoś mnie
      zaczepiał o kasę (wtedy szkoła podstawowa) a teraz na mojej dawnej budzie
      monitoring, starż miejska itp itd - a wtedy szkoła pracowała na dwie zmiany i
      było więcej ludzi niz teraz

      nikt z sąsiedniego osiedla mnienie ganiał z siekierą, bo jestem za innym klubem
      (tj jestem bo mieszkam nie tam gdzie on), co zdarzyło się już w wolnej Polsce

      nie słyszało się o włamaniach, może i były, a teraz - mnie to na szczęście
      omięło - ale wielu z moich znajomych tego doświadczyło

      nie było włamań do samochodów - co prawda nie było wtedy ich dużo, ale nie
      budziło sie rano i wychodząc z domu nie ogladąło się wybitych szyb w samochodach

      spokojnie po zmroku poruszałem się po mieście, rodzice wtedy mniej się bali o
      mnie w końcowej podstawówce niż już w liceum - np wyjazd do rodziny, na innym
      osiedlu, po znaczki (bo zbierałem sobie) i łażenie po zakamarach nie budziły w
      PRL-u takich obaw u moich rodziców niż wyprawy już jako prawie pełnolatka (a
      cyba powinno być odwrotnie)

      nie pamiętam, żeby kogos z moich kolegów i znajomych z bloku obito tak za to, że
      żyje, w wolnej Polsce zdarzyło się to juz parokrotnie

      za PRL-u (tego "mojego") pamietam było jedno zabójstwo na moim osiedlu na tle
      tzw chuligańskim, a w wolnej Polsce - kilkanacie trupów

      z PRL-u nie pamiętam obyczaju krojenia, w wolnej Polsce skroili mnie i próbowali
      skroic trochę razy - i nie chodzi o to, że byłem starszy, ale teraz kroją nawet
      kilkulatków, sam znam takie przypadki

      i co znaczące, nie było tylu meneli i różnych takich dziwnych ludzi - owszem
      byli, nawet jeden jeszcze żyje do dziś dnia, ale teraz to zjawisko zdecydowanie
      nasiliło się

      nie mówię za cało Polskę, a za ten skrawek na którym zyję po dziś dzień

      i z całą stanowczością stwierdzam - WTEDY BYŁO BEZPIECZNIEJ
      • verbaveritatis Re: Na moim osiedlu było bezpieczniej 16.04.05, 23:36
        I OK, "lear". Sam widzisz, jak kłamią tutaj! Może inicjator wątku nie miał
        szczęścia do ludzi, albo zna temat z "innej" strony?
      • dokowski W innym poście już napisałem, że nie biorę pod... 17.04.05, 10:37
        lear napisał:

        > co prawda ja żyłem w scyłkowym PRL-u

        ... uwagę okresu stanu wojennego - terror wojskowej dyktatury oczyścił ulice z
        menelstwa w znacznym stopniu. W latach 70-tych, przynajmniej w Warszawie,
        władza terroru była w rękach gitowców i bandytów, to nie pierwszy wątek w
        którym o tym przypominamy my, którzy żyliśmy w tamtych czasach.

        Warto też wiedzieć, że istniały o wiele większe różnice pomiędzy dzielnicami i
        osiedlami. Istniały osiedla, na które nikt obce nie ośmieliłby wejść nawet w
        biały dzień, a istniały dzielnice, gdzie gitostwo kryło się w parkach lub
        zaułkach. W innych dzielnicach bandy osiedlowe toczyły ze sobą regularne wojny,
        tak jak kibice Legii i Górnika po każdym meczu. Po każdym meczu na Legii
        wrzeszczący pochód docierał aż na Starówkę, w asyście przerażonych milicjantów,
        skąd bandyci ruszali na polowanie na hippisów i narkomanów
        • verbaveritatis Dokowski, do kąta! 17.04.05, 11:26
          Dokowski,Ty przy starszych powinienes nie zabierac głosu, stac w kącie co
          najwyzej. Ja w Polsce Ludowej zyłem od jej powstania do upadku, więc wiem, co
          mowię. I nie dziwi mnie sentyment do niej niektórych internautow, bo PRL to ich
          młodość i wiek średni! Ja staram się dostrzegac i minusy i plusy PRL,jedynej
          wówczas Polski pod słońcem.
      • mn7 Re: Na moim osiedlu było bezpieczniej 17.04.05, 10:41
        To, co piszesz, to POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA.
        Nie ma wątpliwości, że związek między poczuciem bezpieczeństwa a rzeczywistym
        poziomem zagrożeń jest niewielki. Na przykład obecność widocznych z daleka
        policjantów na ulicach nie ma żadnego wpływu na poziom przestępczości, zaś
        ogromny na poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców.
    • pan.nikt Oj Dokosiu!!! 17.04.05, 10:54
      Ze dwa razy zgoziłem się z Twoimi wątkami.
      I co??
      I ZNÓW WRÓCIŁEŚ DO SWOJEJ GŁUPOTY.

      To nie dziennikarze są co raz głupsi.

      To TY NIE WIDZISZ RZECZYWISTOSCI.

      Za komuny, była niestety bezpieka i ta niestety również zdarzało się obijała i
      mordowała.
      Ale generalnie, na ulicach w szkołach było bezpiczniej.
      Nie było potrzeby ochroniarzy, bo nauczyciele sami radzili sobie z uczniami.
      Były wyjątki, ale te wyjątki potwierdzały tylko regułę.

      Więc Dokosiu, albo za młody jesteś, albo skleroza cie dopadła, albo zwyczajnie
      realizujesz swój program propagandowy.
      • pies_na_czarnych [...] 17.04.05, 12:17
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pan.nikt Re: Oj Dokosiu!!! 17.04.05, 12:32
          1. Masz rację, ze czasami brak widzy generuje bezpieczeństwo.
          ale

          2. dziś nie trzeba czytać kronik policyjnych, czy policyjnych raportów.
          Wystrczy wyjść "na miasto", żeby zobaczyć przerażający obraz naszego
          bezpieczeństwa, a właściwie jego braku. Bezkarne wałęsające się wszędzie
          agresywne karki, bezkarna "złota" młodzież itd. Strach się bać!!

          3. A co złego widzisz w moim sformułowaniu??
          Ze zbyt delikatne??
          • pan.nikt Re: Oj Dokosiu!!! 17.04.05, 12:35
            poprawię nieszczęśliwie sformułowany pkt1.

            > 1. Masz rację, ze czasami brak widzy generuje POZORNE POCZUCIE bezpieczeństwA.
            • pies_na_czarnych [...] 17.04.05, 12:53
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • pan.nikt Re: Oj Dokosiu!!! 17.04.05, 12:59
                Trudno po krutkotrwałęj obserwacji realu i yaniu w określonych środowiskach
                zobaczyć problem. Tu trzebz zyć dzień i noc, robić zakupy, chodzić nocami do
                kanjp, posyłać dzieci do szkoły itd. I to w różnych miejscach, bo Polska nie
                jest jednolita i np bezrobocie w Warszawie to kilka procent, a sa powiaty,
                gdzie jest ponad 40%. Poziom szczurów, które w pogoni za pieniędzmi, zapominają
                o dzieciach, też jest różny itd, itd.
                • pan.nikt Re: Oj Dokosiu!!! 17.04.05, 13:00
                  i znów

                  krÓtkotrwałej
                  sorry
              • janbezziemi Re: Oj Dokosiu!!! 17.04.05, 13:21
                Hej,co daje ten link tutaj?
                • pies_na_czarnych [...] 17.04.05, 13:24
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • janbezziemi Re: Oj Dokosiu!!! 17.04.05, 13:37
                    Link z glupim choc delikatnycm pornusem. To nie ta strona na to!
                    • pies_na_czarnych [...] 17.04.05, 13:38
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kropekuk Nikt, powiedz wiec pan, CO sie stalo, a swiat cie 17.04.05, 14:12
        ozloci. Bo wzrost przestepczosci nieletnich w ostatnich latach, coraz czestsze
        popelnianie przez malolatow przestepstw najciezszych, stalo sie problemem calej
        Europy...
        • joannabarska Przeciw religii w szkolach 17.04.05, 14:42
          Niby herezja, ale realnie to im więcej religii w szkołach, tym więcej
          przestępstw. Kiedys nauka religii w salach parafialnych,na plebaniach była
          niemal wydarzeniem,zdarzalo sie,ze "konspirą". Dzi w szkole - przedmiot jak
          inne. Wagarowac tez mozna. Inna sprawa,że nauka religii w wielu szkolach jest
          ponizej dna. Pomijam ideę,myślę o tych,co usiluja ją wprowadzac w zycie,czyli
          nauczać. Nie wiem, czy katecheci znają nawet homilie papieskie. A ponadto nauka
          i religia...Jak to łączyć,gdy nie chce się robic siana z mózgów?
      • dokowski Kiedyś pisali tu tacy co pamiętają, a nie dali ... 19.04.05, 21:22
        ... się sowieckiej propagandzie.

        >w szkołach było bezpiczniej.
        >Nie było potrzeby ochroniarzy, bo nauczyciele sami radzili sobie z uczniami

        Przecież to jawna nieprawda.

        Udajesz, że nie widzisz słowa „gitowcy”, podczas gdy dyskusja omijająca tę
        największą organizacje przestępczą Europy jest pustym gadaniem, jest
        przeniesioną żywcem z lat 70-tych propaganda PRL. Szkoły były sterroryzowane a
        nauczyciele przymykali na to oczy. Nawet programy resocjalizacji i pedagogiki
        specjalnej układane były wg stalinowskich wzorców. W domach poprawczych i
        sierocińcach wychowawcy szanowali wewnętrzną hierarchię młodzieży przenosząc
        knajackie metody wychowawcze z ZSRR. Nauczyciele i wychowawcy nie próbowali
        nawet sobie radzić. A właściwie radzili sobie w ten sposób, że oddawali grupę
        (klasę) młodszych dzieci w ręce starszych łobuzów, którzy zapewniali
        nauczycielom „spokój” (ale nie sumienia).

        Na każdych koloniach, obozach młodzieżowych czy harcerskich pierwsze dni to
        było sprawdzanie wszystkich tych, którzy twierdzili, że nawijają. Podstępne
        pytania i prowokacje w rodzaju: „Z jakiej jesteś dzielnicy? Ze Służewca?!!!
        Służewiec ma w Warszawie kiepsko! A jak masz na dzielnicy?” Oczywiście zawsze
        trzeba było mieć na dzielnicy w porządku. „A jakich ludzi znasz?” Trzeba było
        znać kilka ksywek ludzi z dzielnicy, młodzi bandyci byli świetnie
        zorganizowani. „A znasz Suchego, Dzikusa, Gałę, Kasiarza? ... więc nie
        pier...ol, że jesteś ze Służewca”. „A umiesz buciorować? ... to
        zbucioruj” ... „Za to że jesteś ze Służewca dostaniesz wpier...ol, chyba że
        chcesz się umówić na solówkę?” Oczywiście nie wolno było chcieć się „umówić”,
        umówić się można było tylko z dziewczyną.

        I tak całymi dniami, aż nastąpił podział. Gitowcy terroryzowali najsłabszych, a
        wobec tych, co nie grypsowali i się ich nie bali, stosowali ostracyzm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka