szatek100
17.04.05, 21:58
W ostanich sondazach moglismyzaobserwowac bezprecedensowy , 30% wzrost
poparcia dla partii braci Kaczynskich.Taka poprawa notowań w żadnym wypadku
nie byłaby mozliwa , gdyby w tle nie pojawiło sie jakies doniosłe
wydarzenie.Zastanówmy się:Kwasniewki ciagle grasuje na wolności , 600 mld
euro reparacji wojennych od RFN nie zostało przelane na nasze konta ,Irak
niezdemokratyzowany , Nicea nie obroniona a Putin ani mysli sie kajać.O co
wiec do licha chodzi?Przecież PiS nie zrealizowało żadnego ze swoich
ambitnych i rewolucyjnych pomysłów.Czymwiec zdobyli miłość ludu?Otóz pomoc
przyszła z najmniej oczekiwanej strony - z Watykanu.2. kwietnia o godzinie
21:37 papież Jan Paweł II oddał swoja dusze wiecznosci.W Polsce - ojczyźnie
Karola Wojtyły - rozpetała się umiejetnie podsycana przez media
ogólnonarodowa histeria.Anteny , eter i strony gazet zostały calkowicie
zdominowane przez teologów , watykanistów i wszelkiej masci etyków.Ta
różnobarwna kompania mówila jednym głosem - "śmierc papieza zapoczatkowała
rewolucje moralna w naszym kraju".I tu własnie trop Rzymski łączy się z
Kaczynskimi.Ogłupiony wszechogarniajaca propaganda lud uwierzył w kojace
wizje Polski , gdzie wszyscy sa bracmi , nie ma przestepstw , władza jest
uczciwa etc.Beneficjentem tych nastrojów zostało własnie PiS lansujace takie
właśnie utopijne idee.
Znam nieco swój naród i wiem , ze ma on tendencje do ulegania emocjom.Te
emocje jednak szybko opadaja , jezeli nie sa podsycane (patzr np.
sprawa "Powiernictwa Pruskiego").Mysle , ze za miesiac nie bedzie śladu po
zwyzce formy Prawa i Sprawiedliwosci gdyz ludzie zapomna o Papiezu i na dobre
wróca do prozy dnia codziennego.
pzdr