warka_strong
21.04.05, 18:13
Po śmierci papieża niemal w całej Polsce władze samorządowe starają prześcigać się w pomysłach na to, jak uczcić pamięć o nim. Pomysły są rozmaite: od zmian nazw ulic, poprzez kopce na pomnikach kończąc.
Jak się jednak okazuje, do wyścigu przyłączają się także władze kościelne. Jeden z takich pomysłów kościelnych słodarzy opisuje A.F. ["NIE" nr 16/2005]. Kard. Glemp "rzucił pomysł, który w mojej ocenie uratuje sprawę Świątyni Opatrzności Bożej: Czyż nie czas pomyśleć, by tam urządzić kryptę mauzoleum wraz z symbolicznym sarkofagiem honorowego obywatela naszego miasta papieża Jana Pawła II– powiedział Glemp."** Nie byłoby może w tym nic złego, gdyby nie fakt, iż "Dziś nie jest to pewna inwestycja. Lepiej więc dogadać się z politykami. No bo któryż z nich oprze się tak wzniośle brzmiącemu przesłaniu: Chcemy w tej świątyni zawrzeć nie tylko wotum dawnego zawierzenia Opatrzności..."
Pewnego smaczku dodaje tutaj to, że inwestycja pod nazwą "Świątynia Opatrzności Bożej" od samego początku napotyka na poważne problemy finansowe. Pomysł z "symbolicznym sarkofagiem" JPII może być receptą na owe problemy.
"Jeśli Glemp się przyłoży, przyszły Sejm bez problemów uchwali w ustawach budżetowych na lata 2006–2010 stosowne dotacje na rzecz świątyni z pustym sarkofagiem w podziemiach.
Moim zdaniem potrzeba od 80 do 120 mln zł, po które prymas sięgnie do kieszeni podatników. Choć mógłby rozważyć inny wariant. Kościół ma własne dodatkowe pieniądze."
Jak ocenić ową inicjatywę? Przedsiębiorczość? Chyba nie.
** Wszystkie cytaty w wypowiedzi pochodzą z:
www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=5581