3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!!

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 16:34
Taką informację podał Kurier 3 program TVP (kiedyś ośrodki regionalne)...na
podwyżki dla sfery budżetowej pieniędzy nie ma ale na głupoty to się one
zwykleznajdują...
    • Gość: Ania Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.upc.chello.be 29.06.02, 16:39
      Gość portalu: GMR napisał(a):

      > Taką informację podał Kurier 3 program TVP (kiedyś ośrodki regionalne)...na
      > podwyżki dla sfery budżetowej pieniędzy nie ma ale na głupoty to się one
      > zwykleznajdują...




      Co sie czepiasz.Niedawno emeryci dostali rewaloryzacje.Jedna pani dostala2.90 to
      wyslala Leszkowi.Emeryt za swoja rewaloryzacje obiecal kupic Nowemu skarpetki.To
      co to malo??
      • Gość: GMR Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 17:08
        Babcia Oszołoma dostała rewaloryzację swej emerytury w wysokosci 2 zł! (słownie
        dwóch złotych!) Ciekawe ile odciągnięto z jej emerytury na tą euroindoktrynację?
        • Gość: Ania Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.upc.chello.be 29.06.02, 17:11
          Gość portalu: GMR napisał(a):

          > Babcia Oszołoma dostała rewaloryzację swej emerytury w wysokosci 2 zł! (słownie
          >
          > dwóch złotych!) Ciekawe ile odciągnięto z jej emerytury na tą euroindoktrynację
          > ?


          A co mozna kupic za 2 zl?
          • Gość: GMR Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 17:20
            W Pozaniu można za to kupić jeden normalny 30 minutowy bilet MPK
            • Gość: Ania Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.upc.chello.be 29.06.02, 17:23
              Gość portalu: GMR napisał(a):

              > W Pozaniu można za to kupić jeden normalny 30 minutowy bilet MPK

              Nie wiesz ile to jest w euro?Bo chcialam sobie policzyc gdzie drozej w Poznaniu
              czy w Brukseli.U nas sa bilety godzinne.
              • Gość: GMR Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 17:57
                1 euro= 4 zł..więc bilet za 2 zł kosztuje pół eura..mamy też bilety godzinne
                • Gość: Ania Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.upc.chello.be 29.06.02, 18:05
                  Gość portalu: GMR napisał(a):

                  > 1 euro= 4 zł..więc bilet za 2 zł kosztuje pół eura..mamy też bilety godzinne

                  Jade do Poznania u mnie drozej.Za godzine u mnie trzeba zaplacic cos okolo
                  1.60.euro .Tylko podaj jeszcze srednia pensje w Polsce.Jak mam przelicznik to juz
                  sobie przelicze.W Brukseli pracujac na czarno za minimalna stawke mozna zarobic
                  40 euro pracujac 8 godzin (dniowka)
                  • Gość: Leonid Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: 195.205.230.* 29.06.02, 19:30
                    Kasa nie pójdzie w błoto. Kto się obłowi? Wiadomo że "nasi", prasa już trochę
                    na ten temat pisała.
                  • Gość: GMR Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 21:08
                    U nas może taniej ale za to zarobki dużo niższe a poza tym wy w unii
                    korzystacie na tym że Polska cierpi kryzys..oficjalnie średnia pensja w Polsce
                    wynosi 2 tys zł. tylko że aż 2/3 ludnosci nie zarabia nawet połowy tej sumy!!!
                    (a ilu ludzi pracuje na pół czy nawet na ćwierć etatu!! albo pobiera pensje w
                    ratach z opóźnieniem)
                    Dość powiedzieć że 92% dorosłych Polaków mieści się w najniższym przedziale
                    podatkowym (płacą go wszyscy ci których roczny docód nie przekracza 14 tys zł
                    podziel to przez 12 miesięcy)...tą średnią zawyżają panowie biznesmeni z listy
                    najbogatszych Polaków układanej przez "Wprost"..oraz politycy bankowcy
                    pracownicy mediów adwokatów..no i seks-biznes...
                    • mpsps Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! 29.06.02, 21:12
                      mozesz mi prosze wyjasnic w jaki sposob ludnosc unii zyskuje na tym ze w polsce jest kryzys?! zastanow sie na
                      d glebia wypowiedzianej przez ciebie mysli a pozniej stuknij sie w ta pusta lepetyne. i w ogole to co chcialej
                      powiedziec w swoim ostatnim pooscie? ze polacy slabo zarabiaja - przeciez wy proponujecie jeszcze gorsze
                      rozwiazania dla wspolplemiencow niz ta opluwana przez was UE.
                      • Gość: GMR Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 21:48
                        Otworzylismy swój rynek na unijne towary które zalały nasz kraj..zakłądy masowo
                        zaczęły plajtować..przez wiele lat naszą gospodarkę ratował nas handel ze
                        wschodem...ale po 1998 roku wszystko zaczęło się rypać....to ty wyjedź z tej
                        waqrszawy na prowincję i przekonaj się naocznie co dały te reformy!
                        • mpsps Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! 30.06.02, 13:03
                          argumenty demagogiczne. po raz chyba tysieczny padnie stwierdzenie: fabryki splajtowaly bo produkowaly za
                          drogo towary o b. slabej jakosci, na przestarzalym sprzecie itd.
                          na tej tak strasznie opisywanej prowincji niszczonej przez reformy balcerka, pojawilo sie wiecej produktow,
                          sprzetu rolnicze4go, rozwinela sie siec telekomunikacyjna. upadle pegery - no coz. z racji zawodu czest
                          przebywalem we wschodniej polsce, w niektorych rejonach bylo biednie ludzie jednak brali sprawy w swoje
                          rece i wiodlo ( i dotad im sie wiedzie) im sie. na innych terenach "arizona". wiec naprawde polecam przejscie sie
                          po terenie i rozmowy z ludzmi. wszyscy beda narzekac - to normalne- zwroc uwage tylko na to co robia jaki maja
                          dom i gdzie sa ich dzieci. a handel ze wschodem - bazarowy!!! ladne perspektywy! dzicz, niekontrolowany
                          przeplyw pieniedzy i straty z niezaplaconych podatkow. chcesz handlowac? - zalkladaj firme i handluj ile
                          wlezie. nikt nie boni - plac tylko podatki.
                          ale oczywiscie wszystkiemu winne UW i balcerek (kto by byl winny gdyby go nie bylo!)
                          • Gość: Ania Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.upc.chello.be 30.06.02, 13:47
                            mpsps napisał(a):

                            > argumenty demagogiczne. po raz chyba tysieczny padnie stwierdzenie: fabryki spl
                            > ajtowaly bo produkowaly za
                            > drogo towary o b. slabej jakosci, na przestarzalym sprzecie itd.
                            > na tej tak strasznie opisywanej prowincji niszczonej przez reformy balcerka, po
                            > jawilo sie wiecej produktow,
                            > sprzetu rolnicze4go, rozwinela sie siec telekomunikacyjna. upadle pegery - no c
                            > oz. z racji zawodu czest
                            > przebywalem we wschodniej polsce, w niektorych rejonach bylo biednie ludzie je
                            > dnak brali sprawy w swoje
                            > rece i wiodlo ( i dotad im sie wiedzie) im sie. na innych terenach "arizona". w
                            > iec naprawde polecam przejscie sie
                            > po terenie i rozmowy z ludzmi. wszyscy beda narzekac - to normalne- zwroc uwage
                            > tylko na to co robia jaki maja
                            > dom i gdzie sa ich dzieci. a handel ze wschodem - bazarowy!!! ladne perspektywy
                            > ! dzicz, niekontrolowany
                            > przeplyw pieniedzy i straty z niezaplaconych podatkow. chcesz handlowac? - zalk
                            > ladaj firme i handluj ile
                            > wlezie. nikt nie boni - plac tylko podatki.
                            > ale oczywiscie wszystkiemu winne UW i balcerek (kto by byl winny gdyby go nie
                            > bylo!)

                            A jak w Polsce mozna zalozyc firme?Bo mam chetnych wlasnie ze wschodu co im sie
                            znudzila robota w Belgii chetnie by przyjechali .Sa wlasnie ze wschodniej
                            granicy,Siemiatycze Chajnowka.Maja troche grosza pytaja tylko jak z kredytem?
                            Wiesz cos moze?
                            • mpsps Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! 30.06.02, 13:53
                              Aniu niestety nie wiem jak to jest teraz, ale podejrzewam ze niezbyt trudno, ale ludzie w tamtym regionie trudni we
                              wspolpracy. ale rzycze powodzenia twoim znajomym.
                              • Gość: Ania Re:Demagogia a Demamogia. IP: *.upc.chello.be 30.06.02, 22:46
                                mpsps napisał(a):

                                > Aniu niestety nie wiem jak to jest teraz, ale podejrzewam ze niezbyt trudno, al
                                > e ludzie w tamtym regionie trudni we
                                > wspolpracy. ale rzycze powodzenia twoim znajomym.


                                Moj drogi lubie Cie ale nie na tyle by nie pozwolic sobie na drobna
                                zlosliwosc.Otoz zjechales GMR za uprawianie demagogii.Z tym,ze Ty sam ja
                                uprawiasz.W poscie do GMR piszesz zeby zakladal interes .Wiec ja zadalam proste
                                pytanie.Jak z uzyskaniem kredytu w Polsce.Odpowiedz :Nie wiem ale
                                podejrzewam,;ze nie trudno.No to jak to Ty nie wiesz ale twierdzisz,ze wszystko
                                OK.Jezeli nie wiesz a piszesz,ze wszystko jest OK to to jest nic innego jak
                                demagogia.
                                • mpsps Re:Demagogia a Demamogia. 30.06.02, 22:51
                                  ok zgadzam sie potulnie z zarzutami! a "nie wiem" bo sam nie zakladam biznesu w
                                  polsce ale znajomy od zera rozkrecil dzialalnosc i wiedzie mu sie dobrze,
                                  rozpocza wszystko w listopadzie 2000. wiec dlatego pisalem ze chyba latwo,
                                  oczywiscie trzeba chciec!
                                  pozdr. mpsps
                                  • Gość: Ania Re:Demagogia a Demamogia. IP: *.upc.chello.be 01.07.02, 00:44
                                    mpsps napisał(a):

                                    > ok zgadzam sie potulnie z zarzutami! a "nie wiem" bo sam nie zakladam biznesu w
                                    >
                                    > polsce ale znajomy od zera rozkrecil dzialalnosc i wiedzie mu sie dobrze,
                                    > rozpocza wszystko w listopadzie 2000. wiec dlatego pisalem ze chyba latwo,
                                    > oczywiscie trzeba chciec!
                                    > pozdr. mpsps



                                    Wiesz ja zanim cos napisze to albo godinami szperam albo po prostu pytam jak nie
                                    jestem pewna.Dlatego czasami krew mnie zalewa ,gdy czytam jak latwo i prosto.Mam
                                    tu znajoma rodzine Polakow.W domu bylo ich osmioro sa z bialostockiego piecioro
                                    pracuje tu w Belgii a troje zostalo w domu.Jednej z siostr oni pomogli otworzyc
                                    sklep i ona zatrudnia druga siostre.Najmlodsza sie uczy ma 600 zl renty po ojcu
                                    tyle samo ma matka.Jak skonczy szkole tez przyjedzie do Belgii.Takze bedzie ich
                                    szescioro nikt nie chce wracac staraja sie o papiery nie czekajac na wejscie
                                    Polski do UE.Pytalam jak siostrze idzie sklep.Odpowiedz a jak ma isc skoeo polowa
                                    bierze na kredyt.I to nie na wodka a na jedzenie.Ludzie poprostu nie maja
                                    pieniedzy.Kredyt nie jest latwo dostepny i jest drogi.A z czym taki bezrobotny
                                    bez znajomosci ma rozkrecic interes?Dawno temu znajoma stracila prace.Chciala
                                    wydzierzawic budke z owocami .Miala troche kasy ale potrzebny byl samochod.Poszla
                                    do opieki spolecznej starac sie o kredyt na samochod uzywany(bo z banku odeslali
                                    ja z kwitkiem)Wiesz co jej powiedzieli?Zeby towar wozila na wozku
                                    zwyklym.Wyobrazasz sobie?Tak jej pomogli.
                                    • mpsps Re:Demagogia a Demamogia. 01.07.02, 12:40
                                      no faktycznie smutne, ale co mam poradzic na to kiedy mojemu koledze sie udalo,
                                      bez znajomosci!
                          • Gość: GMR Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 17:07
                            Nam nie dano czasu nauczyć się funkcjonowania w gospodarce rynkowej po
                            półwiecznej socjalistycznej izolacji..od razu rzucono nas na głęboką
                            wodę...oczywiście Polacy z czasem pojęli te reguły ale szybko zostali zdołowani
                            przez inwazję obcych koncernów które traktowały nasz kraj jako ziemię dziewiczą
                            czekającą na zagospodarowanie i na budowę wszystkiego od podstaw.Tymczasem u
                            nas wszystko było (ifrastruktura kadry itp ) tyle tylko że wymagało to wszystko
                            gruntownej naprawy a my żeśmy zamiast to naprawiać to żeśmy to sprzedali
                            zlikwidowali itd to tak jak by chorego na białaczkę poddać eutanazji mimo że
                            obiektywnie istniała szansa na jego pełne wyleczenie
    • Gość: prowokat Re: A czemu kasa nie pochodzi z UE IP: *.telimeny / 192.168.0.* 29.06.02, 20:48
      bo to niby UE ma się reklamować

      Kampania reklamowa za pieniądze konsumenta
    • douglasmclloyd Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! 29.06.02, 21:38
      Gość portalu: GMR napisał(a):

      > Taką informację podał Kurier 3 program TVP (kiedyś ośrodki regionalne)...na
      > podwyżki dla sfery budżetowej pieniędzy nie ma ale na głupoty to się one
      > zwykleznajdują...

      O pomocy UE dla polskiej wsi nic nie uslyszales? Po wielkich mekach (z winy
      polskiej strony) program w koncu ruszyl. Zmien kanal moze jeszcze cos uslyszysz.
      Prosze o komentarz.

      • Gość: prowokat Re:Duglas ma spaczony ogląd rzeczywistości IP: *.telimeny / 192.168.0.* 29.06.02, 21:49
        > O pomocy UE dla polskiej wsi nic nie uslyszales? Po wielkich mekach (z winy
        > polskiej strony)

        z polskiej strony, jasne, a to że KE kilkakrotnie zmieniała warunki przyznawania
        dotacji to też polska wina, J 23 znowu nadaje, tym razem z Brukseli

        > program w koncu ruszyl.

        sukces wielki jak Mont Everest; przedakcesyjny fundusz rusza na rok przed
        akcesją (oby do niej nie doszło), oczywiście to przypadek, że tak późno.
        Miało być 500 mln okoazało sie że jest coś ze 170 mln.
        Pan Bentkowski (jak jeszcze było 500 mln) z podnieceniem mówił, że UE sfinasuje
        POŁOWĘ zgłoszonych inwestycji, ale żeby skorzystać z tych 500 mln to trzeba
        wyłożyć 1000 mln (1 mld). Jak mu wyszło, że połowa z 1500 jest 500 to ja tego do
        końca życia nie zrozumiem. Poza tym, sam Bentkowski przyznał, że skorzystanie z
        SAPARDU będzie wyjątkowo trudne, bo procedury są zawiłe i niejasne (oczywiscie
        to też wina Polski). I z tego ty się cieszysz?
        Ja obiecuję Ci że 31 Listopada 2002 roku dostaniesz ode mnie 10000000000000000 $.
        Możeż liczyć na te pieniądze w takim samym stopniu jak na fundusze unijne.

        • douglasmclloyd Re:Duglas ma spaczony ogląd rzeczywistości 30.06.02, 15:30
          Gość portalu: prowokat napisał(a):

          > > O pomocy UE dla polskiej wsi nic nie uslyszales? Po wielkich mekach (z win
          > y
          > > polskiej strony)

          > z polskiej strony, jasne, a to że KE kilkakrotnie zmieniała warunki przyznawani
          > a
          > dotacji to też polska wina, J 23 znowu nadaje, tym razem z Brukseli

          Inne kraje jakos zdazyly sie przystosowac i korzystac z unijnej pomocy od dwoch
          lat. Polska, jak zawsze, za murzynami.

          > > program w koncu ruszyl.

          > sukces wielki jak Mont Everest; przedakcesyjny fundusz rusza na rok przed
          > akcesją

          Najblizszy termin wejscia to styczen 2004. Czyli z funduszu mozna korzystac dwa
          lata przed przystapieniem. A mozna bylo cztery, gdyby panstwo polskie bylo
          sprawne. Niestety Unia nie daje pieniedzy na slepo. Wbrew polskiej mentalnosci -
          dajmy i moze jakos to bedzie.

          >(oby do niej nie doszło)

          Na pewno dojdzie.

          >, oczywiście to przypadek, że tak późno.

          Nie przypadek lecz polska nieudolnosc.

          > Miało być 500 mln okoazało sie że jest coś ze 170 mln.

          Darowanemu koniowi nie patrzy sie w zeby.

          > Pan Bentkowski (jak jeszcze było 500 mln) z podnieceniem mówił, że UE sfinasuje
          > POŁOWĘ zgłoszonych inwestycji, ale żeby skorzystać z tych 500 mln to trzeba
          > wyłożyć 1000 mln (1 mld). Jak mu wyszło, że połowa z 1500 jest 500 to ja tego d
          > o
          > końca życia nie zrozumiem.

          Polowa z 1000, to 500. Oj nie chodzilo sie do szkoly, nie chodzilo.

          > Poza tym, sam Bentkowski przyznał, że skorzystanie z
          > SAPARDU będzie wyjątkowo trudne, bo procedury są zawiłe i niejasne (oczywiscie
          > to też wina Polski).

          Inne kraje korzystaja z pomocy i nie narzekaja na zawilosci i niejasnosci.
          Program ledwo ruszyl, a my juz narzekamy. Przeciez do brania tych pieniedzy nikt
          nas nie zmusza. Najlepiej byloby, gdyby pieniadze mozna bylo wyludzic, tak jak
          sie je wyludza z rozmaitych agencji. Na poczatek kupic mercedesa, a pozniej
          myslec, jak pieniedzy nie oddac.

          > I z tego ty się cieszysz?

          Z mozliwosci i szansy, jaka daje UE. Moja miejscowosc zgazyfikowano i
          skanalizowano dzieki pomocy UE. Program dzialal na podobnej zasadzie. Polowe
          wylozyli mieszkancy, polowe UE. Moc to chciec.

          > Ja obiecuję Ci że 31 Listopada 2002 roku dostaniesz ode mnie 10000000000000000
          > $.
          > Możeż liczyć na te pieniądze w takim samym stopniu jak na fundusze unijne.

          W przeciwienstwie do ciebie, Unia pieniadze ma. Ty mozesz najwyzej napisac na
          kartce sumke z paroma zerami i oddac sie marzeniom. I dlatego tez twoje obietnice
          sa gowno warte. Wybieram Unie.

          • Gość: K.J. Re:Duglas ma spaczony ogląd rzeczywistości IP: 144.138.225.* 30.06.02, 15:56
            douglasmclloyd napisał(a):

            > Inne kraje jakos zdazyly sie przystosowac i korzystac z unijnej pomocy od dwoch
            >
            > lat. Polska, jak zawsze, za murzynami.

            A czy te kraje osiagaja z tego jakies wymierne korzysci???

            Czyżby nie slyszal p. McLloyd o problemach Estonii? W pierwszym roku po
            uruchomieniu estońskiego SAPARD-u zaakceptowano jedynie 15 proc. złożonych
            wniosków i wykorzystano 3 proc. przyznanych przez UE pieniędzy. Tamtejsi
            ekonomiści obliczyli, że zdobycie jednego euro unijnej pomocy z tego programu
            wymagało poniesienia 0,8 euro kosztów administracyjnych. Będzie dobrze, jeżeli w
            Polsce ostateczne proporcje między nakładami i korzyściami pozostaną nie gorsze
            od estońskich.

            > Najblizszy termin wejscia to styczen 2004. Czyli z funduszu mozna korzystac dwa
            >
            > lata przed przystapieniem. A mozna bylo cztery, gdyby panstwo polskie bylo
            > sprawne. Niestety Unia nie daje pieniedzy na slepo. Wbrew polskiej mentalnosci
            > -
            > dajmy i moze jakos to bedzie.

            Lubie te generalizacje typu "polska mentalnosc". Rownie dobrze mozna mowic np.
            o "irlandzkiej mentalnosci".

            Co do tych unijnych pieniedzy.

            Na pierwszy rzut oka wydaje sie, ze polska skladka, zostanie przebita unijnymi
            ofertami okolo 5 mld euro doplat przewidzianych na rok 2004, okolo 6 mld na rok
            2005 i okolo 7 mld na rok 2006.

            Z tych kwot zaledwie okolo 500 milionow euro rocznie, to pieniadze przeznaczone
            na doplaty bezposrednie dla rolnikow. Mozna je nazwac "latwymi", poniewaz Unia
            placi rolnikom drobne pieniadze jedynie za to ze zyja.

            Czyli doplaty bezposrednie to jedyna pewna czesc pomocy z UE. Mozemy wiec ich
            sume odjac od kwoty skladki. Nie zapominajmy jednak, ze doplaty bezposrednie
            wyplaca najpierw budzet panstwa, a dopiero w nastepnym roku zwracane sa one z
            Unii. Czyli w roku startowym i tak wlasciwie ich nie dostaniemy.

            Natomiast cala szopka zaczyna sie z pieniedzmi "trudnymi", czyli z funduszami
            strukturalnymi. Fundusze te przy wyplacie czlonkowi Unii, nie moga rocznie
            przekraczac 4 proc. jego PKB. W Polsce jest on bardzo niski, wynosi ok. 190 mld
            euro.

            Ale to dotyczy jedynie krajow "15", a nie krajow kandydujacych.

            "(...)Propozycja dotyczaca srodków na fundusze strukturalne, które maja
            stopniowo wzrastac w latach 2004-2006 do poziomu 2,5% PKB krajów kandydujacych,
            nie jest wcale taka szczodra, jesli wziac pod uwage, ze maksymalny poziom pomocy
            strukturalnej w UE-15 wynosi do 4% PKB.(...) ("Analiza i ocena propozycji
            Komisji Europejskiej z 30 stycznia 2002 r. dla krajów kandydackich" - Fundacja
            Programów Pomocy dla Rolnictwa Sekcja Analiz Ekonomicznych Polityki Rolnej)

            A wiec dla Polski jedynie w wysokosci 2,5% PKB.

            Pamietac przy tym nalezy, ze polski budzet ma okolo 40 mld euro wplywow. Skladka
            na poziomie 3 mld euro bedzie wiec dla niego powaznym wydatkiem. Wyniesie bowiem
            okolo 7-8% budzetu.

            Obiecane na papierze Polsce "trudne" pieniadze maja funkcjonowac zgodnie z
            regulami, wyplat z funduszow strukturalnych. Zasad takich jest 5, z ktorych dwie
            sa najwazniejsze:

            1. zasada wspolfinansowania - oznaczato, ze dofinansowanie z UE ma uzupelniac
            fundusze z budzetu krajowego, a wiec nie moga ich zastepowac

            2. zasada pomocniczosci (subsydiarnosci) - fundusze strukturalne sa jedynie
            uzupelnieniem dzialan podejmowanych na poziomie lokalnym, regionalnym lub
            krajowym (wspierane sa te przedsiewziecia, na ktore brakuje pelnych srodkow).

            Oznacza to, ze kazde euro, ktore mialoby byc wyplacone Polsce, musi byc
            wczesniej poprzedzone wydatkowaniem pieniedzy polskiego podatnika. Obowiazuje
            zasada, ze budzet panstwa partycypuje od 25% do 50% kosztow inwestycji. Zanim
            wiec sie siegnie po tak upragnione przez euroentuzjastow euro z Zachodu, trzeba
            z kieszeni wyjac wlasny szmal.

            Jezeli wziac pod uwage fakt, ze Polska jest krajem naprawde biednym, co roku
            budzet "ledwo sie dopina" skad wziac pieniadze na sfinansowanie krajowej czesci
            zobowiazan, aby otrzymac reszte z budzetu Unii?

            Jezeli wziac pod uwage nasze niewesole doswiadczenia z funduszami jakie mielismy
            otrzymywac z programu SAPARD, nie wrozy to dobrze na przyszlosc. SAPARD mial
            ruszyc w 2000 roku zgodnie z regulami obowiazujacymi przy wyplacaniu funduszow
            strukturalnych. Nie mialy to byc w sumie zadne wielkie kwoty: w okresie 2000-
            2006 mialo to byc ok. 170 mln euro rocznie. Do dzis nie dostalismy ani jednego
            euro. Ale nie moglo bycc inaczej, skoro sam Gunter Verheugen, odpowiadajac
            kanclerzowi skarbu Brownowi z Wielkiej Brytanii, szczerze stwierdzil: "A co do
            programu pomocy dla wsi SAPARD, to stworzylismy tak skomplikowane regulacje, ze
            jest normalne, iz kandydaci nie moga im sprostac" (na tym samym spotkaniu 12
            bm.).

            Rzeczywiscie SAPARD wymaga opracowania tak skomplikowanych projektow inwestycji
            i dofinansowania przez samorzady lub gospodarstwa, ze nikt jeszcze nie zadowolil
            w tym wzgledzie Komisji. A kosztowal nas ten program sporo jak na nasze warunki
            (cos okolo 50 milionow euro)

            Doplaty strukturalne, po przystapienie Polski do UE beda tak samo "wirtualnymi"
            pieniedzmi jak i fundusze ktore mielismy uzyskac z SAPARD.

            >
            > Nie przypadek lecz polska nieudolnosc.

            Prosze mi ja udowodnic. Przypominam: Gunter Verheugen, odpowiadajac
            kanclerzowi skarbu Brownowi z Wielkiej Brytanii, szczerze stwierdzil: "A co do
            programu pomocy dla wsi SAPARD, to stworzylismy tak skomplikowane regulacje, ze
            jest normalne, iz kandydaci nie moga im sprostac" (na tym samym spotkaniu 12
            bm.).

            >
            > > Miało być 500 mln okoazało sie że jest coś ze 170 mln.
            >
            > Darowanemu koniowi nie patrzy sie w zeby.

            Wlasnie mu zajrzalem i okazalo sie ze to nie kon, a stara, zajezdzona chabeta.
            Trzeba za nia zaplacic wiecej niz jest ona warta.
            >
            > Inne kraje korzystaja z pomocy i nie narzekaja na zawilosci i niejasnosci.

            W pierwszym roku po uruchomieniu estońskiego SAPARD-u zaakceptowano jedynie 15
            proc. złożonych wniosków i wykorzystano 3 proc. przyznanych przez UE pieniędzy.
            Tamtejsi ekonomiści obliczyli, że zdobycie jednego euro unijnej pomocy z tego
            programu wymagało poniesienia 0,8 euro kosztów administracyjnych.

            > W przeciwienstwie do ciebie, Unia pieniadze ma.

            Ale nie dla krajow kandydujacych.

            Ty mozesz najwyzej napisac na
            > kartce sumke z paroma zerami i oddac sie marzeniom. I dlatego tez twoje obietni
            > ce
            > sa gowno warte. Wybieram Unie.

            A jakie to wymierne (zaznaczam wymierne) korzysci odniesie POlska z tej calej
            integracji??
            >

            • douglasmclloyd Re:Duglas ma spaczony ogląd rzeczywistości 30.06.02, 16:13
              Gość portalu: K.J. napisał(a):

              > douglasmclloyd napisał(a):
              >
              > > Inne kraje jakos zdazyly sie przystosowac i korzystac z unijnej pomocy od
              > dwoch
              > >
              > > lat. Polska, jak zawsze, za murzynami.
              >
              > A czy te kraje osiagaja z tego jakies wymierne korzysci???

              Dlaczego mnie o to pytasz. Przeprowadz gruntowna analize. Na poczatek porponuje
              odpowiedz na proste pytanie: Ile mozna stracic biorac darmowe unijne pieniadze.

              > Czyżby nie slyszal p. McLloyd o problemach Estonii? W pierwszym roku po
              > uruchomieniu estońskiego SAPARD-u zaakceptowano jedynie 15 proc. złożonych
              > wniosków i wykorzystano 3 proc. przyznanych przez UE pieniędzy. Tamtejsi
              > ekonomiści obliczyli, że zdobycie jednego euro unijnej pomocy z tego programu
              > wymagało poniesienia 0,8 euro kosztów administracyjnych. Będzie dobrze, jeżeli
              > w
              > Polsce ostateczne proporcje między nakładami i korzyściami pozostaną nie gorsze
              > od estońskich.

              Wynika z tego, ze Estonczycy maja bardzo wyskokie koszty administracyjne.

              • Gość: prowokat Re:Darmowe pieniądze powiadasz IP: *.telimeny / 192.168.0.* 30.06.02, 16:26
                No nie wiem. Np. program RAFAEL (pomoc dla kultury) Polska może korzystac ale
                aby skorzystać
                1)trzeba przyjąc umyslnego z uni przedstawic mu plan dać jeść pić i się gdzieś
                przespać
                2)umyslny musi pozwiedzać powizytować i zatwierdzić
                3)umyslny z UE decyduje ostatecznie co będzie kupowane I KTO TO BEDZIE
                WYKONYWAŁ, (czyli nie najtańszy tylko najbardziej znajomy)
                4)ale UE finasuje do 50%, reszta to działka Polski, a ja jakos nie chcę aby
                finasować jakiś parkieciarzy czy złotników np z Francji czy Włoch.
                • douglasmclloyd Re:Darmowe pieniądze powiadasz 30.06.02, 16:36
                  Gość portalu: prowokat napisał(a):

                  > No nie wiem. Np. program RAFAEL (pomoc dla kultury) Polska może korzystac ale
                  > aby skorzystać
                  > 1)trzeba przyjąc umyslnego z uni przedstawic mu plan dać jeść pić i się gdzieś
                  > przespać

                  Oczywiscie utrzymanie umyslnego przekracza wartosc pomocy.

                  > 2)umyslny musi pozwiedzać powizytować i zatwierdzić

                  Lepiej byloby powolac kolejna agencje rzadowa, ktora by wizytowala, zatwierdzala
                  i dawala swoim.

                  > 3)umyslny z UE decyduje ostatecznie co będzie kupowane I KTO TO BEDZIE
                  > WYKONYWAŁ, (czyli nie najtańszy tylko najbardziej znajomy)

                  Gdyby tak bylo, to nie musielibysmy dostosowywac naszego prawa do Unijnego. U nas
                  te standardy juz obowiazuja.

                  > 4)ale UE finasuje do 50%, reszta to działka Polski, a ja jakos nie chcę aby
                  > finasować jakiś parkieciarzy czy złotników np z Francji czy Włoch.

                  To nie musi z pomocy korzystac.
                  • Gość: prowokat Re:Ale skoro istniej taki fundusz IP: *.telimeny / 192.168.0.* 30.06.02, 16:46
                    i tyle buadolenia, że nie ma kasy na kulurę
                    to musi być coś na rzeczy, że Polska z pomocy nie korzysta

                    Chyba polski na tą darmową kasę nie stać
                    • douglasmclloyd Re:Ale skoro istniej taki fundusz 30.06.02, 16:52
                      Gość portalu: prowokat napisał(a):

                      > i tyle buadolenia, że nie ma kasy na kulurę
                      > to musi być coś na rzeczy, że Polska z pomocy nie korzysta

                      > Chyba polski na tą darmową kasę nie stać

                      Bo my wolimy rodzimych parkieciarzy.
                      • Gość: prowokat Re:Ale skoro istniej taki fundusz IP: *.telimeny / 192.168.0.* 30.06.02, 16:55
                        ale to chyba dobrze?
                        • douglasmclloyd Re:Ale skoro istniej taki fundusz 30.06.02, 17:04
                          Gość portalu: prowokat napisał(a):

                          > ale to chyba dobrze?

                          Swietnie. Wystarczy sie rozejrzec.

                  • Gość: K.J. Re:Darmowe pieniądze powiadasz IP: 144.138.225.* 30.06.02, 16:48
                    douglasmclloyd napisał(a):

                    > Oczywiscie utrzymanie umyslnego przekracza wartosc pomocy.

                    W caloksztalcie (po uwzglednieniu skladki czlonkowskiej do kasy unijnej) tak.

                    > Lepiej byloby powolac kolejna agencje rzadowa, ktora by wizytowala, zatwierdzal
                    > a
                    > i dawala swoim.

                    A co za roznica kto daje "swoim", delegacja rzadowa czy umyslny z unij?

                    > Gdyby tak bylo, to nie musielibysmy dostosowywac naszego prawa do Unijnego. U n
                    > as
                    > te standardy juz obowiazuja.

                    U nas, to znaczy gdzie? W Polsce czy w jakims kraju "15"?

                    >> To nie musi z pomocy korzystac.

                    Stwierdzenie zupelnie nielogiczne.

                    Jezeli sie z pomocy nie skorzysta, bedzie to kosztowalo jeszcze drozej, tzn.
                    Polska bedzie musiala wplacic do kasy unijnej pelne 2,5 - 3 miliardow euro, bez
                    odliczenia pomocy ktora unia moze (ale wcale nie musi) dac Polsce.

                    • douglasmclloyd Re:Darmowe pieniądze powiadasz 30.06.02, 17:03
                      Gość portalu: K.J. napisał(a):

                      > douglasmclloyd napisał(a):
                      >
                      > > Oczywiscie utrzymanie umyslnego przekracza wartosc pomocy.
                      >
                      > W caloksztalcie (po uwzglednieniu skladki czlonkowskiej do kasy unijnej) tak.

                      Przeciez do unijnej kasy nie placimy nic.

                      > > Lepiej byloby powolac kolejna agencje rzadowa, ktora by wizytowala, zatwie
                      > rdzal
                      > > a
                      > > i dawala swoim.

                      > A co za roznica kto daje "swoim", delegacja rzadowa czy umyslny z unij?

                      Rozniaca jest taka, ze umyslny z unii da temu kto zrobi to samo taniej. Agencja
                      nie dosc, ze dalaby sowjemu, to kosztowaloby to z trzy razy wiecej.

                      > > Gdyby tak bylo, to nie musielibysmy dostosowywac naszego prawa do Unijnego
                      > . U n
                      > > as
                      > > te standardy juz obowiazuja.

                      > U nas, to znaczy gdzie? W Polsce czy w jakims kraju "15"?

                      U nas na Marsie.

                      > >> To nie musi z pomocy korzystac.

                      > Stwierdzenie zupelnie nielogiczne.
                      > Jezeli sie z pomocy nie skorzysta, bedzie to kosztowalo jeszcze drozej, tzn.
                      > Polska bedzie musiala wplacic do kasy unijnej pelne 2,5 - 3 miliardow euro, bez
                      > odliczenia pomocy ktora unia moze (ale wcale nie musi) dac Polsce.

                      Krotko mowiac czarna rozpacz.

              • Gość: K.J. Re:Duglas ma spaczony ogląd rzeczywistości IP: 144.138.225.* 30.06.02, 16:38
                douglasmclloyd napisał(a):

                > Dlaczego mnie o to pytasz. Przeprowadz gruntowna analize.

                A dlatego, ze to ty wystapiles z tym stwierdzeniem. Wiec je udowodnij i
                przedstaw mi taka analize.

                Na poczatek porponuje
                >
                > odpowiedz na proste pytanie: Ile mozna stracic biorac darmowe unijne pieniadze.

                Odpowiedz jest bardzo prosta. Okolo 1 miliarda euro w pierwszym roku.
                Euroentuzjasci bardzo zgrabnie pomijaja milczeniem kwestie wplat ktore bedzie
                musiala uiszczac Polska. A sprawa tej skladki jest niezwykle istotna w
                bezstronnym rozpatrywaniu strat i zyskow. Nawet strona rzadowa (wypowiedzi m.i.
                Cimoszewicza) przyznaje ze bedzie to ogromnym sukcesem polskich negocjatorow,
                jezeli Polska nie stanie sie platnikiem netto do unijnej kasy.

                W najnowszym opracowaniu Rządowego Centrum Studiów Strategicznych (RCSS) "Ocena
                bezpośrednich wpływów i wydatków budżetowych po akcesji Polski do UE"
                oszacowano, że w pierwszym roku członkostwa Polska może być płatnikiem netto, a
                kwota nadpłaty może przkroczyć 300 mln euro.


                Rzad stara sie (a przynajmniej tak bylo za czasow Buzka), abysmy w pierwszym
                roku czlonkostwa zaplacili tylko 10 procent naleznej skladki, w drugim - 30 itd.
                Jednakze ostatnie sygnaly z Brukseli wskazuja jednak na to, ze stanowisko
                rzadowe nie uzyska aprobaty ani Komisji, ani panstw czlonkowskich. Przy okazji
                propozycji Komisji Europejskiej na temat finansowania rozszerzenia Unii z 30
                stycznia tego roku komisarze (m.in. Gunter Verheugen, Franz Fischler czy Michel
                Schreyer) wielokrotnie podawali sume ok. 5-6 miliardow euro, ktora to Unia chce
                uzyskiwac rocznie od krajow przystepujacych. I to juz od roku 2004. Jak latwo
                obliczyc, okolo 2,5-3 miliardow euro do unijnego budzetu bedzie musiala zaplacic
                Polska. Rzad pogodzil sie juz chyba z taka perspektywa, o czym swiadcza liczne
                wypowiedzi Cimoszewicza, w ktorych za najwaziejszy cel finansowy pierwszych lat
                czlonkostwa Polski uznal on przynajmniej niedoplacanie do wspolnotowego budzetu.
                Taki dezyderat przekazal on chocby podczas lutowych rozmow z Joschka Fischerem w
                Berlinie.

                Na pierwszy rzut oka wydaje sie, ze polska skladka, zostanie przebita unijnymi
                ofertami okolo 5 mld euro doplat przewidzianych na rok 2004, okolo 6 mld na rok
                2005 i okolo 7 mld na rok 2006.

                Z tych kwot zaledwie okolo 500 milionow euro rocznie, to pieniadze przeznaczone
                na doplaty bezposrednie dla rolnikow. Mozna je nazwac "latwymi", poniewaz Unia
                placi rolnikom drobne pieniadze jedynie za to ze zyja.

                Czyli doplaty bezposrednie to jedyna pewna czesc pomocy z UE. Mozemy wiec ich
                sume odjac od kwoty skladki. Nie zapominajmy jednak, ze doplaty bezposrednie
                wyplaca najpierw budzet panstwa, a dopiero w nastepnym roku zwracane sa one z
                Unii. Czyli w roku startowym i tak wlasciwie ich nie dostaniemy.

                Natomiast cala szopka zaczyna sie z pieniedzmi "trudnymi", czyli z funduszami
                strukturalnymi. Fundusze te przy wyplacie czlonkowi Unii, nie moga rocznie
                przekraczac 4 proc. jego PKB. W Polsce jest on bardzo niski, wynosi ok. 190 mld
                euro.

                Ale to dotyczy jedynie krajow "15", a nie krajow kandydujacych.

                "(...)Propozycja dotyczaca srodków na fundusze strukturalne, które maja
                stopniowo wzrastac w latach 2004-2006 do poziomu 2,5% PKB krajów kandydujacych,
                nie jest wcale taka szczodra, jesli wziac pod uwage, ze maksymalny poziom pomocy
                strukturalnej w UE-15 wynosi do 4% PKB.(...) ("Analiza i ocena propozycji
                Komisji Europejskiej z 30 stycznia 2002 r. dla krajów kandydackich" - Fundacja
                Programów Pomocy dla Rolnictwa Sekcja Analiz Ekonomicznych Polityki Rolnej)

                A wiec dla Polski jedynie w wysokosci 2,5% PKB.

                Pamietac przy tym nalezy, ze polski budzet ma okolo 40 mld euro wplywow. Skladka
                na poziomie 3 mld euro bedzie wiec dla niego powaznym wydatkiem. Wyniesie bowiem
                okolo 7-8% budzetu.

                Obiecane na papierze Polsce "trudne" pieniadze maja funkcjonowac zgodnie z
                regulami, wyplat z funduszow strukturalnych. Zasad takich jest 5, z ktorych dwie
                sa najwazniejsze:

                1. zasada wspolfinansowania - oznaczato, ze dofinansowanie z UE ma uzupelniac
                fundusze z budzetu krajowego, a wiec nie moga ich zastepowac

                2. zasada pomocniczosci (subsydiarnosci) - fundusze strukturalne sa jedynie
                uzupelnieniem dzialan podejmowanych na poziomie lokalnym, regionalnym lub
                krajowym (wspierane sa te przedsiewziecia, na ktore brakuje pelnych srodkow).

                Oznacza to, ze kazde euro, ktore mialoby byc wyplacone Polsce, musi byc
                wczesniej poprzedzone wydatkowaniem pieniedzy polskiego podatnika. Obowiazuje
                zasada, ze budzet panstwa partycypuje od 25% do 50% kosztow inwestycji. Zanim
                wiec sie siegnie po tak upragnione przez euroentuzjastow euro z Zachodu, trzeba
                z kieszeni wyjac wlasny szmal.

                Jezeli wziac pod uwage fakt, ze Polska jest krajem naprawde biednym, co roku
                budzet "ledwo sie dopina" skad wziac pieniadze na sfinansowanie krajowej czesci
                zobowiazan, aby otrzymac reszte z budzetu Unii?

                >
                > Wynika z tego, ze Estonczycy maja bardzo wyskokie koszty administracyjne.
                >

                A dla mnie wynika z tego, ze tego typu koszty admin. zostaly narzucone przez UE.


                Sam Gunter Verheugen, odpowiadajac kanclerzowi skarbu Brownowi z Wielkiej
                Brytanii, szczerze stwierdzil: "A co do programu pomocy dla wsi SAPARD, to
                stworzylismy tak skomplikowane regulacje, ze jest normalne, iz kandydaci nie
                moga im sprostac"
                • douglasmclloyd Re:Duglas ma spaczony ogląd rzeczywistości 30.06.02, 16:51
                  Gość portalu: K.J. napisał(a):

                  > douglasmclloyd napisał(a):
                  >
                  > > Dlaczego mnie o to pytasz. Przeprowadz gruntowna analize.
                  >
                  > A dlatego, ze to ty wystapiles z tym stwierdzeniem. Wiec je udowodnij i
                  > przedstaw mi taka analize.

                  Analize pozostawiam tobie. Dla ulatwienia powiem ci, ze jesli nawet na 1 Euro
                  przypada 80% kosztow, to 20% zostaje.

                  > Na poczatek porponuje
                  > >
                  > > odpowiedz na proste pytanie: Ile mozna stracic biorac darmowe unijne pieni
                  > adze.

                  > Odpowiedz jest bardzo prosta. Okolo 1 miliarda euro w pierwszym roku.

                  A w drugim?
                  • Gość: K.J. Re:Duglas ma spaczony ogląd rzeczywistości IP: 144.138.225.* 30.06.02, 16:59
                    Sluchaj, czy ty wogole jestes w stanie podjac powazna dyskusje, czy tylko dupe
                    zawracasz? W poprzednim poscie przedstawilem ci wyczerpujaco (wraz ze zrodlami)
                    analize zyskow i strat wynikajaca dla Polski z integracji z Unia. Jezeli masz
                    jakies rzeczowe kontrargumenty to z nimi wystap, jezeli nie, to przestan
                    bzdurzyc. Nie mam ani ochoty, ani czasu na debilne pogaduszki.
                    • douglasmclloyd Re:Duglas ma spaczony ogląd rzeczywistości 30.06.02, 17:06
                      Gość portalu: K.J. napisał(a):

                      > Sluchaj, czy ty wogole jestes w stanie podjac powazna dyskusje, czy tylko dupe
                      > zawracasz? W poprzednim poscie przedstawilem ci wyczerpujaco (wraz ze zrodlami)
                      > analize zyskow i strat wynikajaca dla Polski z integracji z Unia. Jezeli masz
                      > jakies rzeczowe kontrargumenty to z nimi wystap, jezeli nie, to przestan
                      > bzdurzyc. Nie mam ani ochoty, ani czasu na debilne pogaduszki.

                      Twoja analiza jest oparta na niepewnych przeslankach. Negocjacje nadal trwaja, a
                      Rzadowe Centrum Studiow Strategicznych mylilo sie juz nie raz.

                  • Gość: K.J. PS IP: 144.138.225.* 30.06.02, 17:02
                    douglasmclloyd napisał(a):

                    > Analize pozostawiam tobie. Dla ulatwienia powiem ci, ze jesli nawet na 1 Euro
                    > przypada 80% kosztow, to 20% zostaje.

                    A co sie stalo z polska skladka do unijnej kasy? A wiec jakie 20% zostaje? Po
                    zaplaceniu skladki pozostaje bilans ujemny. Chyba to juz nie przekracza granic
                    twojej zdolnosci pojmowania?
                    • douglasmclloyd Re: PS 30.06.02, 17:08
                      Gość portalu: K.J. napisał(a):

                      > douglasmclloyd napisał(a):
                      >
                      > > Analize pozostawiam tobie. Dla ulatwienia powiem ci, ze jesli nawet na 1 E
                      > uro
                      > > przypada 80% kosztow, to 20% zostaje.

                      > A co sie stalo z polska skladka do unijnej kasy?

                      Z pomoc mozna skorzystac, a do Unii nie wejsc. Co ty na to?

                      > A wiec jakie 20% zostaje?

                      Tyle zostaje w Estonii po odliczeniu ich astronomicznych kosztow
                      administracyjnych.

                      > Po
                      > zaplaceniu skladki pozostaje bilans ujemny. Chyba to juz nie przekracza granic
                      > twojej zdolnosci pojmowania?

                      Cos sie tej skladki tak uczepil? Ile dotacji dostala Polska do tej pory, a ile
                      wniosla do Unijnego budzetu?
                      • Gość: K.J. Re: PS IP: 144.138.225.* 30.06.02, 17:27
                        douglasmclloyd napisał(a):

                        > Z pomoc mozna skorzystac, a do Unii nie wejsc. Co ty na to?

                        Bzdura.

                        >
                        > > A wiec jakie 20% zostaje?
                        >
                        > Tyle zostaje w Estonii po odliczeniu ich astronomicznych kosztow
                        > administracyjnych.

                        Przeciez Estonia tez bedzie musiala wplacac skladke do unijnej kasy.
                        Estonia jest jedynie ilustracja przykladu, poniewaz jezeli koszty korzystania z
                        unijnej "pomocy" sa az tak wysokie (a nie widze racjonalnych powodow dla ktorych
                        w Polsce mialyby byc nizsze niz w Estonii), wtedy to nie jest zadna pomoc, tylko
                        rabunek. Zreszta to nie tylko sprawa Estonii, poniewaz kontrybutorami netto do
                        kasy unijnej jest i Szwecja, Niemcy, Holandia czy W.B.

                        Na przykład Wielka Brytania w latach 1975-99 wpłaciła do kasy unijnej 124,200
                        mld funtów, a otrzymała z niej 60,663 mld funtów tytułem dopłat. Po odliczeniu
                        różnorakich zniżek i ulg w wysokości 26,059 mld funtów wyszło na to, że
                        Brytyjczycy wpłacili do eurokasy netto 37,478 mld funtów. (źródło: HM
                        Government, Central Statistics Office)

                        > Cos sie tej skladki tak uczepil?

                        Skladki sie uczepilem z jednego, ale bardzo powaznego powodu. Poniewaz jedynie
                        biorac ja pod uwage mozna przeprowadzic rachunek strat i zyskow. Nie mozna
                        rozwazac samych doplat, nie biorac pod uwage wplat. Powod rownie prosty: jezeli
                        wplaty przewyzszaja doplaty, (albo nawet je rownowaza) to caly ten interes jest
                        dobry psu na buty.

                        >Ile dotacji dostala Polska do tej pory,

                        No wlasnie, ile? Chyba jest to latwe pytanie dla euroentuzjasty?


                        >a ile
                        > wniosla do Unijnego budzetu?

                        Okolo 60 miliardow deficytu handlowego z Unia od momentu podpisania ukladu
                        stowarzyszeniowego.



                        • douglasmclloyd Re: PS 30.06.02, 19:27
                          Gość portalu: K.J. napisał(a):

                          > douglasmclloyd napisał(a):
                          >
                          > > Z pomoc mozna skorzystac, a do Unii nie wejsc. Co ty na to?
                          >
                          > Bzdura.

                          Przeciez ludzi z twoimi pogladami na temat wejscia Polski do UE jest sporo.
                          Mozecie przeglosowac swoja opcje, a kasa i tak zostanie w Polsce.

                          > > > A wiec jakie 20% zostaje?
                          > >
                          > > Tyle zostaje w Estonii po odliczeniu ich astronomicznych kosztow
                          > > administracyjnych.

                          > Przeciez Estonia tez bedzie musiala wplacac skladke do unijnej kasy.
                          > Estonia jest jedynie ilustracja przykladu, poniewaz jezeli koszty korzystania z
                          > unijnej "pomocy" sa az tak wysokie

                          Trzeba obnizyc koszty.

                          > (a nie widze racjonalnych powodow dla ktoryc
                          > h
                          > w Polsce mialyby byc nizsze niz w Estonii)

                          Racjonalne powody to w/w nizsze koszty administracyjne.

                          >, wtedy to nie jest zadna pomoc, tylk
                          > o
                          > rabunek.

                          Na czym ten rabunek niby polega. Kto kogo grabi?

                          > Zreszta to nie tylko sprawa Estonii, poniewaz kontrybutorami netto do
                          > kasy unijnej jest i Szwecja, Niemcy, Holandia czy W.B.

                          Czy jest dramat narodowy tych panstw?

                          > Na przykład Wielka Brytania w latach 1975-99 wpłaciła do kasy unijnej 124,200
                          > mld funtów, a otrzymała z niej 60,663 mld funtów tytułem dopłat. Po odliczeniu
                          > różnorakich zniżek i ulg w wysokości 26,059 mld funtów wyszło na to, że
                          > Brytyjczycy wpłacili do eurokasy netto 37,478 mld funtów. (źródło: HM
                          > Government, Central Statistics Office)

                          To jest wlasnie idea UE. Polega ona na wyrownywaniu poziomow zycia w krajach
                          czlonkowskich. Polska jest opozniona jakies 30 lat w stosunku do najbiedniejszego
                          kraju wspolnoty.

                          > > Cos sie tej skladki tak uczepil?
                          >
                          > Skladki sie uczepilem z jednego, ale bardzo powaznego powodu. Poniewaz jedynie
                          > biorac ja pod uwage mozna przeprowadzic rachunek strat i zyskow. Nie mozna
                          > rozwazac samych doplat, nie biorac pod uwage wplat. Powod rownie prosty: jezeli
                          > wplaty przewyzszaja doplaty, (albo nawet je rownowaza) to caly ten interes jest
                          > dobry psu na buty.

                          Skaldke placa wszystkie kraje. Bogatsze wiecej, biedniejsze mniej.

                          > >Ile dotacji dostala Polska do tej pory,
                          >
                          > No wlasnie, ile? Chyba jest to latwe pytanie dla euroentuzjasty?

                          Ja zapytalem pierwszy.

                          > >a ile
                          > > wniosla do Unijnego budzetu?
                          >
                          > Okolo 60 miliardow deficytu handlowego z Unia od momentu podpisania ukladu
                          > stowarzyszeniowego.

                          Myslisz, ze deficyt bylby mniejszy, gdybysmy ukladu stowarzyszeniowego nie
                          podpisali?
                          • Gość: mirmat Do douglasa:zeby to nie bylo PRL-owskie referendum IP: *.dialup.eol.ca 01.07.02, 01:30
                            > douglasmclloyd napisał: Przeciez ludzi z twoimi pogladami na temat wejscia
                            Polski do UE jest sporo. Mozecie przeglosowac swoja opcje, a kasa i tak
                            zostanie w Polsce.

                            Obserwujac debate na tenat wstapienia do EU mozna miec obawe o to czy Polacy
                            pojda do referendum z pelna swiadomoscia wyboru jaki ich czeka. Dewbara na tym
                            forum jasno wykazala jak nieuswiadomieni sa euroentuzjasci co do ekonomicznych
                            i politycznych skutkow podporzadkowanie sie Brukseli. Massowa i glupiajaca
                            propaganda pro-unijna finansowana Z KASY PODATNIKOW, ma zapewnic z gory wynik
                            korzystny dla kolonizatorow.
                            • Gość: snajper Re: Do douglasa:zeby to nie bylo PRL-owskie referendum IP: *.acn.waw.pl 01.07.02, 01:50
                              Gość portalu: mirmat napisał(a):


                              > Obserwujac debate na tenat wstapienia do EU mozna miec obawe o to czy Polacy
                              > pojda do referendum z pelna swiadomoscia wyboru jaki ich czeka. Dewbara na tym
                              > forum jasno wykazala jak nieuswiadomieni sa euroentuzjasci co do ekonomicznych
                              > i politycznych skutkow podporzadkowanie sie Brukseli. Massowa i glupiajaca
                              > propaganda pro-unijna finansowana Z KASY PODATNIKOW, ma zapewnic z gory wynik
                              > korzystny dla kolonizatorow.

                              Ależ rozwiązanie było proste. Trzeba było wygrać wybory, to z kasy podatników
                              finanowana by była kampania antyunijna. To wyborcy w wyborach decydują, na co ich
                              kasa z podatków będzie wydawana. W ostatnich wyborach zadecydowali - my chcemy do
                              UE, bo na partie - zwlenniczki naszego akcesu głosowali.

                              Pozdrawiam.
          • Gość: prowokat Re:Duglas ma spaczony ogląd rzeczywistości IP: *.telimeny / 192.168.0.* 30.06.02, 16:17
            pieniądze UE to też kartka papieru tylko że UNIJN
            • douglasmclloyd Re:Duglas ma spaczony ogląd rzeczywistości 30.06.02, 16:40
              Gość portalu: prowokat napisał(a):

              > pieniądze UE to też kartka papieru tylko że UNIJN

              Moze i tak ale ta kartka papieru to polowa kosztow gazociagu i kanalizacji w
              mojej miejscowosci.

      • Gość: GMR Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 21:54
        douglasmclloyd napisał(a):

        > Gość portalu: GMR napisał(a):
        >
        > > Taką informację podał Kurier 3 program TVP (kiedyś ośrodki regionalne)...n
        > a
        > > podwyżki dla sfery budżetowej pieniędzy nie ma ale na głupoty to się one
        > > zwykleznajdują...
        >
        > O pomocy UE dla polskiej wsi nic nie uslyszales? Po wielkich mekach (z winy
        > polskiej strony) program w koncu ruszyl. Zmien kanal moze jeszcze cos uslyszysz
        > .
        > Prosze o komentarz.
        >

        - Jest jedno zasadnicze pytanie ile z tych 14 mln euro tak naprawdę trafi do
        polskiego rolnika czy innych potrzebujacych..jaka część tej kwoty zostanie
        rozkradziona przez naszych polityków i ich rodziny czy znajomych? Poza tym do
        Polski juz od lat spływają jakieś tam fundusze z UE i co? Czy sytuacja
        gospdarcza Polski się poprawia? Skąd te plajty trudności z płatnościami ze zbytem
        itd?
        • douglasmclloyd Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! 30.06.02, 15:51
          Gość portalu: GMR napisał(a):

          > douglasmclloyd napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: GMR napisał(a):
          > >
          > > > Taką informację podał Kurier 3 program TVP (kiedyś ośrodki regionalne
          > )...n
          > > a
          > > > podwyżki dla sfery budżetowej pieniędzy nie ma ale na głupoty to się
          > one
          > > > zwykleznajdują...

          > > O pomocy UE dla polskiej wsi nic nie uslyszales? Po wielkich mekach (z win
          > y
          > > polskiej strony) program w koncu ruszyl. Zmien kanal moze jeszcze cos usly
          > szysz
          > > .
          > > Prosze o komentarz.
          > >

          > - Jest jedno zasadnicze pytanie ile z tych 14 mln euro tak naprawdę trafi do
          > polskiego rolnika czy innych potrzebujacych.

          To zalezy od nas samych.

          > jaka część tej kwoty zostanie
          > rozkradziona przez naszych polityków i ich rodziny czy znajomych?

          Tego nie wie nikt.

          > Poza tym do
          > Polski juz od lat spływają jakieś tam fundusze z UE i co? Czy sytuacja
          > gospdarcza Polski się poprawia?

          Poprawia sie za to poziom zycia ludnosci. Wspomnialem juz w innym wpisie o pomocy
          Unii w gazyfikacji i kanalizacji polskich miejscowosci. Moja miejscowosc
          skorzystala.

          > Skąd te plajty trudności z płatnościami ze zbytem
          > itd?

          Z polskiej nieudolnosci? Z rzadow SLD? Z powodu zbyt silnej zlotowki? Z ...
      • Gość: K.J. Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: 144.138.225.* 30.06.02, 15:38
        douglasmclloyd napisał(a):

        >
        > O pomocy UE dla polskiej wsi nic nie uslyszales? Po wielkich mekach (z winy
        > polskiej strony) program w koncu ruszyl. Zmien kanal moze jeszcze cos uslyszysz
        > .
        > Prosze o komentarz.
        >

        A co tu komentowac? Zmiane kanalu?
        • douglasmclloyd Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! 30.06.02, 15:46
          Gość portalu: K.J. napisał(a):

          > douglasmclloyd napisał(a):
          >
          > >
          > > O pomocy UE dla polskiej wsi nic nie uslyszales? Po wielkich mekach (z win
          > y
          > > polskiej strony) program w koncu ruszyl. Zmien kanal moze jeszcze cos usly
          > szysz
          > > .
          > > Prosze o komentarz.
          > >
          >
          > A co tu komentowac? Zmiane kanalu?

          Mozesz skomentowac zmiane kanalu ale tak naprawde oczekiwalem komentarza
          dotyczacego programu SAPARD.
          • Gość: GMR Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 17:13
            Ciągle są jakieś odroczenia ciągle mają jakieś ale a to system komputropwy nie
            działa ato znów co innego..jak nie wiadomo o co chodzi..wiadomo że o
            kase..większość gmin finansuje swe inwestycje dzięki obligacjom które one same
            wypuszczają na rynek...zaś te unijne fundusze w większości lądują w kieszeniach
            partyjnych notabli prounijnych partii..z tego też pokrywane są wydatki związane
            z kampaniami wyborczymi
            • Gość: GMR Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 17:16
              Aha! niedawno w euroekspresie (prounijny magazyn inf w TVP1) słyszałem że UE z
              tych funduszy opłaca swych delegatów i przedstawicieli których wysyła do Polski
              w charakterze ekspertów i doradców dla polskiego rządu...byłoich 80ciu a terza
              liczba ich wzrosłą do 160 a wprzyszłym roku mato być już 360 osób..oto na co
              idą tak naprawdę te unijne fundusze!!!!!!!!
            • douglasmclloyd Re: 3mln zł na europropagandę..czyli kasa w błoto!!! 01.07.02, 00:28
              Gość portalu: GMR napisał(a):

              > Ciągle są jakieś odroczenia ciągle mają jakieś ale a to system komputropwy nie
              > działa ato znów co innego..

              Tu nalezy sie uklon naszym urzednikom, ktorzy nie trafili z lapowka. Wzieli od
              Hewlett Packard i system komputerowy szlag trafil.

              > jak nie wiadomo o co chodzi..wiadomo że o
              > kase..

              W tym przypadku raczej o lapowke.


              > większość gmin finansuje swe inwestycje dzięki obligacjom które one same
              > wypuszczają na rynek...

              Np. Pcim Dolny. Ich obligacje to rynkowy hit.

              > zaś te unijne fundusze w większości lądują w kieszeniach
              > partyjnych notabli prounijnych partii..z tego też pokrywane są wydatki związane
              > z kampaniami wyborczymi

              Wynika z tego niezbicie, ze konieczny jest unijny umyslny, ktory rozdzail kasy
              bedzie kontrolowal. Polacy nie potrafia tego zrobic sami. I tak kolo sie zamyka.
              Albo wejdziemy do Unii albo bedziemy tkwic w Polskim bagnie po same uszy.
    • Gość: prowokat Re: Na razie jest tak IP: *.telimeny / 192.168.0.* 30.06.02, 17:08
      że jak UE mówi że daje to mówi
      a jak mówi że bierze to bierze

      (np pani Michel S. (nie pamietam nazwiska) czy pan Patryk (albo Filip) Cox;
      oni mówia że Polsce nie popuszczą i od razu trzeba płaćić te 2 czy 3 mld +
      kasa z VAT + cła itp)
    • Gość: mirmat DEMOKRACJA_LUDOWA_W_WYDANIU_EUROENTUZJASTOW IP: *.dialup.eol.ca 01.07.02, 07:50
      Snajper napisal:"Ależ rozwiązanie było proste. Trzeba było wygrać wybory, to z
      kasy podatników finanowana by była kampania antyunijna. To wyborcy w wyborach
      decydują, na co ich kasa z podatków będzie wydawana. W ostatnich wyborach
      zadecydowali - my chcemy do UE, bo na partie - zwolenniczki naszego akcesu
      głosowali."

      Czy to takie zasady beda obowiazaywac po wejsciu do Unji??????? Zwyciezca ma
      monopol propagandowy ze wszystkimi srodkami jakie sa do dyspozycji wlaczajac
      budzet panstwa???
      Jeszcze jeden powod by walczyc z tym unijnym kolonializmem.
      • Gość: prowokat Re: DEMOKRACJA_LUDOWA_W_WYDANIU_EUROENTUZJASTOW IP: *.telimeny / 192.168.0.* 01.07.02, 12:56
        telewizja publiczna jest OK
        • Gość: snajper Re: DEMOKRACJA_LUDOWA_W_WYDANIU_EUROENTUZJASTOW IP: *.acn.waw.pl 01.07.02, 14:56
          Gość portalu: prowokat napisał(a):

          > telewizja publiczna jest OK

          Jak dla mnie, to OK nie jest. Dla mnie jest w niej zbyt mało szczegółów, za
          bardzo ślizgają się po powierzchni problemów, nie drążąc w głąb. Zbyt różowo
          przedstawiają sprawy akcesji. Brak jest nacisku, że bez naszej własnej PRACY
          wiele nie osiągniemy.

          Pozdrawiam.
          • Gość: prowokat Re: Ty chesz przegrac referendum? IP: *.telimeny / 192.168.0.* 01.07.02, 14:59
            jeśli by zaczeli drążyć temat UE to było by ciekawie, naprawdę ciekawie
      • Gość: snajper Re: DEMOKRACJA_LUDOWA_W_WYDANIU_EUROENTUZJASTOW IP: *.acn.waw.pl 01.07.02, 14:52
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Snajper napisal:"Ależ rozwiązanie było proste. Trzeba było wygrać wybory, to z
        > kasy podatników finanowana by była kampania antyunijna. To wyborcy w wyborach
        > decydują, na co ich kasa z podatków będzie wydawana. W ostatnich wyborach
        > zadecydowali - my chcemy do UE, bo na partie - zwolenniczki naszego akcesu
        > głosowali."
        >
        > Czy to takie zasady beda obowiazaywac po wejsciu do Unji??????? Zwyciezca ma
        > monopol propagandowy ze wszystkimi srodkami jakie sa do dyspozycji wlaczajac
        > budzet panstwa???

        Nie po wejściu do Unii. Unia nie ma z tym nic wspólnego. Tak było zawsze, jest i
        będzie dalej.

        Zgodzisz się chyba, że budżet powinien finansować przedsięwzięcia zgodne z
        interesem państwa. Z kolei co jest zgodne z interesem państwa, określa rząd
        wyłoniony w efekcie demokratycznych wyborów.

        A monopolu informacyjnego oczywiście nie ma. Przeciwnicy UE mają wszak swoje tuby
        propagandowe i korzystają z nich intensywnie. Co widać, słychać i czuć.

        Ma jedynie monopol w decydowaniu na co wydawane są środki budżetowe. Ale chyba
        nie wyobrażasz sobie, że mogło by być inaczej. Od tego jest rząd, aby o wydatkach
        państwowych decydować.

        > Jeszcze jeden powod by walczyc z tym unijnym kolonializmem.

        Kolonializm ? A kto czyją jest kolonią ? Będąc w UE będziemy mieli takie samo
        prawo głosu jak i inne państwa. Gdzie tu kolonializm ????

        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja