Adwokat bandytów układał się z sędziami

    • wielki_czarownik Tylko kadencyjność 28.04.05, 20:31
      Przed takimi sytuacjami ochroni nas tylko elekcyjność i kadencyjność sędziów i prokuratorów. Trzeba skończyć z dziedziczeniem stanowisk i tworzeniem rodzinno-zawodowych klanów tej "elity" społeczeństwa.

      A mn7 jak tym razem będziesz bronić kolegów?
      • mn7 Re: Tylko kadencyjność 28.04.05, 21:43
        wielki_czarownik napisał:

        > Przed takimi sytuacjami ochroni nas tylko elekcyjność i kadencyjność sędziów
        i prokuratorów.

        Czyli pełne upolitycznienie sądów i prokuratur.

        > A mn7 jak tym razem będziesz bronić kolegów?

        Twój pomysł jest tak kretyński, że żadna obrona kogokolwiek nie jest tu
        potrzebna. To raczej ciebie trzeba bronić przed tobą samym.

        • wielki_czarownik Re: Tylko kadencyjność 28.04.05, 23:06
          mn7 napisała:

          >
          > Czyli pełne upolitycznienie sądów i prokuratur.

          Prokuratura i tak jest upolityczniona. A ja wolę upolityczniony sąd nad którym obywatele mają jakąś kontrolę niż apolityczny który jest sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem i któremu obywatele mogą skoczyć.


          > Twój pomysł jest tak kretyński, że żadna obrona kogokolwiek nie jest tu
          > potrzebna. To raczej ciebie trzeba bronić przed tobą samym.

          Obrona nie jest potrzebna albowiem są niewinni?
          • dean08 Re: Tylko kadencyjność 29.04.05, 16:05
            Byłoby zaiste wspaniale gdyby elekcyjny sąd wybrany np. przez SLD osądził, że
            Rywin do nikogo nie przyszedł a Michnik to mitoman. Albo sąd wybrany przez
            Samoobronę uniewinni światłe postacie pań posłanek Hojarskiej czy Beger od
            absolutnie niesłusznych zarzutów...
            • wielki_czarownik Re: Tylko kadencyjność 30.04.05, 10:48
              Sąd wybierany w wyborach powszechnych wśród nienależących do żadnej partii politycznej absolwentów wydziałów prawa. Chyba lepsze to niż obecna sytuacja gdzie stanowiska się dziedziczy.
              • mn7 Re: Tylko kadencyjność 30.04.05, 10:56
                wielki_czarownik napisał:

                > Sąd wybierany w wyborach powszechnych wśród nienależących do żadnej partii
                poli
                > tycznej absolwentów wydziałów prawa.

                Na czym, miłaby polegac kampania wyborcza? Na obiecaniu, że nie orzeknie się
                żadnej eksmisji i ze zastosuje się tymczasowe aresztowanie w kazdym przypadku?
                Że w sprawach ze stosunku pracy zawsze będzie stawać po stronie pracownika,
                nigdy pracodawcy?

                Chyba lepsze to niż obecna sytuacja gdzie
                > stanowiska się dziedziczy.

                Nie bredź.

                • wielki_czarownik Re: Tylko kadencyjność 30.04.05, 11:15
                  mn7 napisała:


                  > Na czym, miłaby polegac kampania wyborcza? Na obiecaniu, że nie orzeknie się
                  > żadnej eksmisji i ze zastosuje się tymczasowe aresztowanie w kazdym przypadku?
                  > Że w sprawach ze stosunku pracy zawsze będzie stawać po stronie pracownika,
                  > nigdy pracodawcy?

                  Nie. Byłyby zagwarantowane co wybory miejsca dla nowych absolwentów a w przypadku pozostałych kandydatów już będących sędziami obywatele mieliby dostęp do informacji dotyczących ilości spraw załatwianych przez sędziów, ilości spraw ustrzelonych w drugiej instancji czy też w trakcie kasacji i przeciętnej wysokości wyroków za wybrane przestępstwa (czyt eż ich krótkich opisów). Do tego odnośniki do wszystkich prowadzonych przez tych sędziów spraw opisanych przez media i dla równowagi możliwość opisania spraw przez samego sędziego. Ponadto informacja o karach i postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziego.
                  I wtedy obywatele mogliby zobaczyć, że jeżeli przeciętny sędzia w danym sądzie załatwia przyjmijmy 50 spraw miesięcznie a jeden załatwia 20 to znaczy, że coś z nim nie tak.
                  Na pytanie kto by się zajmował przygotowaniem tych informacji odpowiem, że studenci prawa na praktykach. Zamiast robić kawę, adresować koperty i siedzieć przy ksero robiliby coś pożytecznego.


                  > Nie bredź.
                  >

                  Sprawdź sobie nazwiska nowych sędziów z Wrocławia z przeciągu ostatnich 12 i zobacz ilu jest spoza środowiska.
                  • mn7 Re: Tylko kadencyjność 30.04.05, 11:27
                    wielki_czarownik napisał:

                    > mn7 napisał:
                    >
                    > > Na czym, miłaby polegac kampania wyborcza? Na obiecaniu, że nie orzeknie
                    > się
                    > > żadnej eksmisji i ze zastosuje się tymczasowe aresztowanie w kazdym przyp
                    > adku?
                    > > Że w sprawach ze stosunku pracy zawsze będzie stawać po stronie pracownik
                    > a,
                    > > nigdy pracodawcy?
                    >
                    > Nie. Byłyby zagwarantowane co wybory miejsca dla nowych absolwentów

                    Tak po prostu? Bez jakiegokolwiek doświadzenia i bez spejalistycznego
                    przygotowania?

                    > a w przypad
                    > ku pozostałych kandydatów już będących sędziami obywatele mieliby dostęp do
                    inf
                    > ormacji dotyczących ilości spraw załatwianych przez sędziów, ilości spraw
                    ustrz
                    > elonych w drugiej instancji czy też w trakcie kasacji i przeciętnej wysokości
                    w
                    > yroków za wybrane przestępstwa

                    Aha, przeciętna "wysokość" wyrków miałaby być kryterium oceny sędziego karnego?
                    A co miałoby być kryterium oceny sędziego cywilnego? Procent oddaleń powództw,
                    czy właśnie zasądzeń? I w jaki sposób miałoby to świadczyć o jakości pracy
                    sędziego?

                    czyt eż ich krótkich opisów). Do tego odnośniki
                    > do wszystkich prowadzonych przez tych sędziów spraw opisanych przez media

                    Biorąc pod uwagę powszechnie znaną fachowość i rzetelność opisywania spraw
                    przez polskie media byłoby to rzeczywiście kapitalne kryterium.

                    i dl
                    > a równowagi możliwość opisania spraw przez samego sędziego.

                    Sąd wypowiada się przez swe orzeczenia.

                    > Ponadto informacja
                    > o karach i postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziego.

                    Postępowanie dyscyplinarne wobec sędziów jest jawne.

                    > I wtedy obywatele mogliby zobaczyć, że jeżeli przeciętny sędzia w danym
                    sądzie
                    > załatwia przyjmijmy 50 spraw miesięcznie a jeden załatwia 20

                    Hehehe
                    Gdzie to tyle spraw jest?

                    > to znaczy, że coś
                    > z nim nie tak.

                    A może to znaczy, że ma sprawy znacznie bardziej skomplikowane, długotrwałe,
                    co?
                    A ten pierwszy jest przewdniczącym wydziału i bierze dla siebie postepowania
                    nakazaowe (i potem ma 700 załatwień)?

                    Jak widac nie masz bladego pojęcia o kryteriach oceny pracy sędziów. A przecież
                    masz wyższe wykształcenie.


                    > Sprawdź sobie nazwiska nowych sędziów z Wrocławia z przeciągu ostatnich 12 i
                    zo
                    > bacz ilu jest spoza środowiska.

                    Zapewne tak jak gdzie indziej - większość.

                    To, że jakikolwiek kandydat bez poparcia politycznego nie miałby jakichkolweik
                    szans jest tak oczywiiste, że nie mozesz tego tego nie dostrzegać. Próbujesz
                    więc dyskutować w sposób nieuczciwy.

                    • wielki_czarownik Re: Tylko kadencyjność 01.05.05, 11:10
                      mn7 napisała:


                      > Tak po prostu? Bez jakiegokolwiek doświadzenia i bez spejalistycznego
                      > przygotowania?

                      A kto mówi, że bez? Kto mówi, że od razu nowy sędzia by sądził?


                      > Aha, przeciętna "wysokość" wyrków miałaby być kryterium oceny sędziego karnego?

                      Wiesz jeżeli przeciętny sędzia skazuje miesięcznie dajmy na to 10 gwałcicieli i 9 sędziów daje średnio 5 lat a jeden daje 2 lata to coś można z tego wywnioskować.

                      >
                      > A co miałoby być kryterium oceny sędziego cywilnego? Procent oddaleń powództw,
                      > czy właśnie zasądzeń? I w jaki sposób miałoby to świadczyć o jakości pracy
                      > sędziego?

                      Procent spraw uwalonych w wyższej instancji.


                      > Biorąc pod uwagę powszechnie znaną fachowość i rzetelność opisywania spraw
                      > przez polskie media byłoby to rzeczywiście kapitalne kryterium.

                      Dlatego śedzia by miał możliwość wypowiedzenia się co do tego.

                      > Sąd wypowiada się przez swe orzeczenia.

                      To będzie się też wypowiadał w inny sposób. W czym problem?


                      > Postępowanie dyscyplinarne wobec sędziów jest jawne.

                      To wspaniale.

                      > Hehehe
                      > Gdzie to tyle spraw jest?

                      Piszę przykładowo.


                      > A może to znaczy, że ma sprawy znacznie bardziej skomplikowane, długotrwałe,
                      > co?

                      Wszystkie co do jednej?

                      > A ten pierwszy jest przewdniczącym wydziału i bierze dla siebie postepowania
                      > nakazaowe (i potem ma 700 załatwień)?

                      To zmieniamy system przydzielania spraw na bardziej "losowy".

                      >
                      > Jak widac nie masz bladego pojęcia o kryteriach oceny pracy sędziów. A przecież
                      >
                      > masz wyższe wykształcenie.

                      Ciekawe.


                      > Zapewne tak jak gdzie indziej - większość.

                      Upewnij się.

                      >
                      > To, że jakikolwiek kandydat bez poparcia politycznego nie miałby jakichkolweik
                      > szans jest tak oczywiiste, że nie mozesz tego tego nie dostrzegać. Próbujesz
                      > więc dyskutować w sposób nieuczciwy.
                      >

                      A niby dlaczego nie?
                      • mn7 Re: Tylko kadencyjność 01.05.05, 12:06
                        wielki_czarownik napisał:

                        > mn7 napisała:
                        > > Tak po prostu? Bez jakiegokolwiek doświadzenia i bez spejalistycznego
                        > > przygotowania?
                        >
                        > A kto mówi, że bez? Kto mówi, że od razu nowy sędzia by sądził?

                        Aha, dopieo by się szkolił? Czyli raczej wybory powszechne na aplikantów.
                        W twoich koncepcjach gdzie nie dotknąć - dziura.


                        >
                        > > Aha, przeciętna "wysokość" wyrków miałaby być kryterium oceny sędziego ka
                        > rnego?
                        >
                        > Wiesz jeżeli przeciętny sędzia skazuje miesięcznie dajmy na to 10 gwałcicieli
                        i
                        > 9 sędziów daje średnio 5 lat a jeden daje 2 lata to coś można z tego
                        wywniosko
                        > wać.

                        Dziesięciu gwałcicieli miesięcznie na jednego sędziego?????????
                        Co wywnioskować?

                        >
                        > > A co miałoby być kryterium oceny sędziego cywilnego? Procent oddaleń powó
                        > dztw,
                        > > czy właśnie zasądzeń? I w jaki sposób miałoby to świadczyć o jakości prac
                        > y
                        > > sędziego?
                        >
                        > Procent spraw uwalonych w wyższej instancji.

                        Czemu w karnych nie?

                        >
                        >
                        > > Biorąc pod uwagę powszechnie znaną fachowość i rzetelność opisywania spra
                        > w
                        > > przez polskie media byłoby to rzeczywiście kapitalne kryterium.
                        >
                        > Dlatego śedzia by miał możliwość wypowiedzenia się co do tego.

                        Aha, miałby się tłumaczyć z tego, co nawypisywali niedouczeni dziennikarze
                        z "Faktu"?
                        Tyle tylko, że taki pseudodziennikarz pisze zawsze to, co lud chce przeczytać,
                        więc mało prawdopodobne, żeby taki prostak jak choćby ty uwirzył sędziemu a nie
                        dziennikarzowi.

                        > > Sąd wypowiada się przez swe orzeczenia.
                        >
                        > To będzie się też wypowiadał w inny sposób. W czym problem?

                        Pomyśl. Nie mam siły ci tłumaczyć rzeczy oczywistych. Oczywistych nawet dla
                        tych, którzy skądinąd piszą tu jak nagorsze rzeczy o sądach.

                        >
                        > > A może to znaczy, że ma sprawy znacznie bardziej skomplikowane, długotrwa
                        > łe,
                        > > co?
                        >
                        > Wszystkie co do jednej?

                        Tak, bo np orzeka w wydziale pierwszoinstanycjnym karnym SO i z racji
                        doświadczenia dostaje same najgorsze sprawy, za to nieco mniej.

                        jest przewdniczącym wydziału i bierze dla siebie postepowa
                        > nia
                        > > nakazaowe (i potem ma 700 załatwień)?
                        >
                        > To zmieniamy system przydzielania spraw na bardziej "losowy".

                        Najlepiej rozstrzygnięcia tez isiągajmy w sposób "losowy" O ileż by było
                        szybciej i sprawniej!

                        >
                        > >
                        > > To, że jakikolwiek kandydat bez poparcia politycznego nie miałby jakichko
                        > lweik
                        > > szans jest tak oczywiiste, że nie mozesz tego tego nie dostrzegać. Próbuj
                        > esz
                        > > więc dyskutować w sposób nieuczciwy.
                        > >
                        > A niby dlaczego nie?

                        Na w sumie... Dalzcego nie dyskutowac w sposób nieuczciwy, jeśli to takie
                        zabawne...


                        Szkoda czasu. Ile osób musi ci napisać, że twoje pomysły to bzdury, żebyś
                        wreszcie się zaczął zastanawiać?

                        • wielki_czarownik Re: Tylko kadencyjność 01.05.05, 17:53
                          mn7 napisała:


                          > Aha, dopieo by się szkolił? Czyli raczej wybory powszechne na aplikantów.
                          > W twoich koncepcjach gdzie nie dotknąć - dziura.

                          Nie dziura. To jest po prostu mój pomysł i nie zajmowałem się szczegółami. Podałem tylko jego najważniejsze założenia. Przypuszczam, że gdyby ktoś chciał dokładnie opisać tego typu reformę to by spłodził książkę na kilkaset stron.

                          >

                          > Dziesięciu gwałcicieli miesięcznie na jednego sędziego?????????

                          Rozumiesz znaczenie słowa "przykład"?

                          > Co wywnioskować?
                          >

                          To, że dany sędzia podchodzi do pewnej kategorii przestępstw bardziej tolerancyjnie niż inni. I ludzie powinni zdecydować czy chcą tolerancyjnych sędziów czy nie.


                          > Czemu w karnych nie?

                          W karnych też. Oprócz wysokości kar i szybkości postępowania. Nie może być tak jak teraz, że proces trwa 5 lat a potem zapada wyrok "2 lata w zawieszeniu na rok).

                          > Aha, miałby się tłumaczyć z tego, co nawypisywali niedouczeni dziennikarze
                          > z "Faktu"?

                          Miałby możliwość polemiki bądź opisania spraw które jego zdaniem zasługują na uwagę i które uznał, że przeprowadził bardzo dobrze.

                          > Tyle tylko, że taki pseudodziennikarz pisze zawsze to, co lud chce przeczytać,
                          > więc mało prawdopodobne, żeby taki prostak jak choćby ty uwirzył sędziemu a nie
                          >
                          > dziennikarzowi.

                          A czemu mam nie wierzyć sędziemu?


                          > Pomyśl. Nie mam siły ci tłumaczyć rzeczy oczywistych. Oczywistych nawet dla
                          > tych, którzy skądinąd piszą tu jak nagorsze rzeczy o sądach.

                          No myślę i nic.


                          > Tak, bo np orzeka w wydziale pierwszoinstanycjnym karnym SO i z racji
                          > doświadczenia dostaje same najgorsze sprawy, za to nieco mniej.

                          Więc ocena sędziów byłaby względem ich równorzędnych kolegów - nie porównywalibyśmy sędziego z SO i sędziego z SA


                          > Najlepiej rozstrzygnięcia tez isiągajmy w sposób "losowy" O ileż by było
                          > szybciej i sprawniej!

                          Prof. Steinhaus powiedział, że sądy najlepiej aby rozstrzygały o winie rzucając monetą. Bo wtedy będzie 50% sprawiedliwych wyroków a on nie zna sądu którego orzeczenia byłyby w połowie sprawiedliwe.


                          > Na w sumie... Dalzcego nie dyskutowac w sposób nieuczciwy, jeśli to takie
                          > zabawne...
                          >

                          Chodziło mi o apolityczność. Zresztą nie wiem co lepsze - zależny od obywateli sędzia upolityczniony czy nietykalny sędzia genetyczny.

                          >
                          > Szkoda czasu. Ile osób musi ci napisać, że twoje pomysły to bzdury, żebyś
                          > wreszcie się zaczął zastanawiać?
                          >

                          Jak na razie ludziom się one podobają. Oczywiście nie prawnikom bo to uderza w ich interesy.
    • marl57 ależ tu nie ma GOŚCI - BO JEST CENZURA GW 29.04.05, 02:12
      -zauważyliście?
      brak jest na tej liście kogokolwiek jako Gościa, ponieważ GW niektóre fora
      puszcza wolno, inne mocno filtruje np nieumożliwiając zalogowania sie jako gość.
      -Ciekawe dlaczego takie zróżnicowanie?
    • karul a wy, biedacy solidarnosciowi, 29.04.05, 04:37
      mieliscie czelnosc narzekac na polske ludowa. w porownaniu z ta solidarna
      republika, pzpr-owscy politycy to byli ludzie nieskazitelni.

      i komu ten pic solidarnosciowy byl potrzebny?
    • mcinek3 Re: Adwokat bandytów układał się z sędziami 30.04.05, 01:50
      Zgadzam sie z ktoryms tam z przedmowcow, prokuratora jak i I sedziow powinno
      sie wybierac w wyborach powszechnych w 1 mandatowych okregach wyborczych.
      Proste jak drut, to spolecznosc lokalna powinna decydowac o wyborze, i z
      pewnoscia najwieksze swinie nie dostalyby stolkow..... ale politykom i sedziom
      to nie lezy, bo by mieli ciezkie zycie...
      • mn7 Re: Adwokat bandytów układał się z sędziami 30.04.05, 07:40
        mcinek3 napisał:

        > Zgadzam sie z ktoryms tam z przedmowcow, prokuratora jak i I sedziow powinno
        > sie wybierac w wyborach powszechnych w 1 mandatowych okregach wyborczych.
        > Proste jak drut, to spolecznosc lokalna powinna decydowac o wyborze, i z
        > pewnoscia najwieksze swinie nie dostalyby stolkow

        Oczywiście, bardzo słusznie. Kadencja powinna być odpowiednio krótka, powinna
        tez istnieć możliwość odwołania takiego sędziego, jeśli wyda jakiś wyrok, który
        nie będzie się podobał jego wyborcom. Na przykład jeśli orzeknie jakąś
        eksmisję, choć w kampanii wyborczej obiecał, że nigdy tego nie zrobi. Albo
        uniewinni jakiegoś oskarżonego, o którym w lokalnej gazecie napisano, że
        przeciez winien.
        Taki sędzia i prokurator powinni zawsze pamiętać, że nie wolno im stosowac się
        do prawa, które jest - jak wiadmo - głupie, ale do woli wyborców. I z tego
        powinni być rozliczani.
        Tylko dlaczego nigdzie na świecie nigdy tak nie było?
        • wielki_czarownik Demokracja 30.04.05, 11:18
          Kto jest suwerenem w kraju demokratycznym? Naród. To jest nawet w konstytucji zapisane. Więc czy ci się to podoba czy nie to sąd nijako otrzymuje władzę od obywateli albowiem to naród jest najwyższą władzą. Sąd więc zastępuje obywateli w wymierzaniu sprawiedliwości. Więc sąd powinien sądzić tak jak chcą ludzie albo won!
          To się nazwya demokracja. Umowa społeczna - znasz to pojęcie? My wam pozwalamy rżadzić, ale rządzicie tak jak my chcemy.
          Naród stanowi prawo i naród je może zmieniać jak chce i kiedy chce.
          • mn7 masz elementarne braki we wszystkim 30.04.05, 11:31
            wielki_czarownik napisał:

            > Kto jest suwerenem w kraju demokratycznym? Naród. To jest nawet w konstytucji
            z
            > apisane. Więc czy ci się to podoba czy nie to sąd nijako otrzymuje władzę od
            ob
            > ywateli albowiem to naród jest najwyższą władzą.

            Następnie naród przez swych przedstawicieli ustanawia prawo. Sąd ma
            bezwzględnie przestrzegac obowiązującego prawa i tylko prawem się kierować a
            nie doraźnymi naciskami z czyjejkolweik strony.

            Jesteś ciężką kompromitacją Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii
            Uniwersytetu Wrocławskiego, który niestety ukończyłeś. Co prawda zaocznie, co
            prawda adminstrację, nie zmienia to jednak faktu, że nie masz pojęcia o istocie
            demokracji i państwa prawa.
            EOT

            • ekstyrpator Wielki smarowniku, od dawna obserwuję wygłupy 30.04.05, 22:22
              do oglądania których zmuszasz uczestników tego forum.W Twoich postach wyrażnie
              dają się wyczuć kompleksy osoby,której nie udało się ukończyć wydziału prawa.
              Wydaje mi się, że ukończyłeś tylko administrację albo socjologię. Świadczy
              między innymi o tym fakt,że nie zdajesz sobie sprawy z niedorzeczności swoich
              propozycji.
              Kadencyjność sędziów?. A kadencja trwała by 2,3 czy 4 lata?.I wybierano by na
              ten okres osobno sędziów rejonowych,osobno okręgowych,apelacyjnych i sędziów
              sądu najwyższego? Wiesz, nasuwają mi się słowa piosenki śpiewanej przed latami
              przez Grześkowiaka "Chociaż w głowie nietęgawy, jednak wszystko mam po
              ....(administracji ?)
            • wielki_czarownik Re: masz elementarne braki we wszystkim 01.05.05, 11:12
              mn7 napisała:


              >
              > Następnie naród przez swych przedstawicieli ustanawia prawo. Sąd ma
              > bezwzględnie przestrzegac obowiązującego prawa i tylko prawem się kierować a
              > nie doraźnymi naciskami z czyjejkolweik strony.

              A jak naród chce to prawo zmienić to śad powinien to brać pod uwagę. Tak samo jeżeli naród domaga się bardziej rygorystycznego karania sprawców w granicach obowiązującego prawa.

              >
              > Jesteś ciężką kompromitacją Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii
              > Uniwersytetu Wrocławskiego, który niestety ukończyłeś. Co prawda zaocznie, co
              > prawda adminstrację, nie zmienia to jednak faktu, że nie masz pojęcia o istocie
              >
              > demokracji i państwa prawa.

              Czyli demokracja tak o ile spełnia nasze oczekiwania? Oglądałeś Alternatywy 4?

              > EOT
              >
              • mn7 Re: masz elementarne braki we wszystkim 01.05.05, 11:57
                wielki_czarownik napisał:

                > mn7 napisała:
                > >
                > > Następnie naród przez swych przedstawicieli ustanawia prawo. Sąd ma
                > > bezwzględnie przestrzegac obowiązującego prawa i tylko prawem się kierowa
                > ć a
                > > nie doraźnymi naciskami z czyjejkolweik strony.
                >
                > A jak naród chce to prawo zmienić to śad powinien to brać pod uwagę.

                Co powinien brać pod uwagę? ZAMIARY?
                Jesłi naród chce zmienić prawo to powinen to zrobić do tego służy parlament - W
                Polsce, w Szwajcarii, w Niemczech, w USA, w kazdym kraju demokratycznym.
                Sąd ma się kierować obowiązującym prawem. Koniec, kropka.



                >
                > Czyli demokracja tak o ile spełnia nasze oczekiwania?

                Demokracja. nie jej bolszewicka karykatura, która tobie wydaje się demokracją a
                jest jej zaprzeczeniem.

                • ekstyrpator Wielki smarowniku,Twój nick wskazuje jak udało Ci 01.05.05, 13:43
                  się ukończyć chociaż administrację.Nie uczyli Cię,że prawo stanowi parlament, w
                  związku z czym tylko on może zmienić nawet "durne" prawo?.( dura lex )
                  Pomijając to-jak sobie wyobrażasz to "wzięcie pod uwagę" i zmianę prawa?.
                  Na rozprawie?. Tylko dla konkretnej sprawy czy po prostu zmiana ogólnie
                  obowiązującego przepisu?. W tym drugim przypadku czy publikacja dokonanej zmiany
                  będzie obowiązkiem sądu?.Jeżeli tak, w jakiej formie?.A jak "naród" uzewnętrzni
                  swoją chęć zmiany prawa i co rozumiesz pod pojęciem narodu?-itd.,itd.,itd.,
                  Tego rodzaju pytań nie musiałbym zadawać prawnikowi bo żaden prawnik nie wpadł
                  by na tak niedorzeczny pomysł.
                  Skończ ten swoisty festiwal głupoty.


                  "Kościuszko nie zwymiotował
                  spojrzał na Ciebie i...posmarował".
                  • mn7 Odpowiadam w imieniu smarownika 01.05.05, 13:57

                    i w jego stylu:

                    ekstyrpator napisała:

                    > się ukończyć chociaż administrację.Nie uczyli Cię,że prawo stanowi parlament,
                    w
                    > związku z czym tylko on może zmienić nawet "durne" prawo?.( dura lex )

                    Uczyli. Dlatego każdy poseł, który nie zmienia prawa zgodnie z życzeniem ludu
                    powinien automatycznie tracic mandat.
                    Uczyli też, że jest prawo natury. W związku z tym, jezeli jakiś sedziów uważa,
                    że za dane przestępstwo powinno być dozywocie a kodeks nie przewiduje - nie
                    powinien się tym przejmować i orzec zgodnie ze swym sumieniem. Jeśli sąd II
                    instancji poważył by się uchylic taki wyrok - sędziowie II instancji powinni
                    dozywotno tracić prawo wykonywania zawodu i stawać przed Trybunałem Stanu.

                    > Pomijając to-jak sobie wyobrażasz to "wzięcie pod uwagę" i zmianę prawa?.
                    > Na rozprawie?. Tylko dla konkretnej sprawy czy po prostu zmiana ogólnie
                    > obowiązującego przepisu?.

                    Każda sprawa jest inna, więc ani przepisy ani precedensy nie powinny wiązać.

                    > W tym drugim przypadku czy publikacja dokonanej zmian
                    > y
                    > będzie obowiązkiem sądu?.Jeżeli tak, w jakiej formie?.

                    A po co? Przeciez każdy uczciwy człowiek powinien mieć świadomość, co jest
                    dobre a co złe. Nie powinno być tak, że ktoś, kto popełni jakieś przestępstwo
                    może się potem zasłaniać, że żaden przepis tego przestępstwa nie przewiduje.
                    Zasada nullum crimen sine lege to wymysł komunistów.

                    A jak "naród" uzewnętrzn
                    > i
                    > swoją chęć zmiany prawa i co rozumiesz pod pojęciem narodu?-itd.,itd.,itd.,

                    Jak to jak? Można na przykład zrobić tak: gazety publikowały codziennie wykaz
                    wszystkich spraw rozpoznawanych prez miejscowy sąd, z krótkimi
                    charakterystykami. Te charakterystyki mogliby pisac studenci na praktykach w
                    sądzie. Następnie ludzie telefonowaliby do sądu i mówili, jakie powinno byc
                    rozstrzygnięcie. Telefony tez odbieraliby praktykanci. Potem np. w sprawach
                    karnych obliczałoby się średnią a sędzia mógłby oczywiście miec do 10% luzu w
                    obie strony.
                    Można to tez zrobić sms-ami, jak w TVN-ie.
                    Wszystko się da, tylko trzeba pomyśleć. No ale kliki prawnicze chciałyby
                    zablokować każda zmianę!

                    to tyle, w imieniu wielkiego smarownika
                    • ekstyrpator MN7- czyżbyś była niepoprawną feministką? 01.05.05, 14:33
                      Dlaczego piszesz-"ekstyrpator napisała"? W panice ZERWAŁEM się od komputera i
                      pobiegłem sprawdzić czy Twoje insynuacje są prawdą. Dzięki Bogu po chwili
                      odetchnąłem z ulgą i już spokojniej patrzę na ten dziwny świat.
                      Natomiast co do Twojego postu odczucia mam ambiwalentne- mnie to
                      rozbawiło,obawiam się jednak,że niektórzy "forumowicze" wskażą Cię jako jedynego
                      słusznego kandydata na stanowisko prezydenta uzasadniając to Twoim zachwycającym
                      programem bezkompromisowej walki ze zdecydowanie powszechną korupcją wymiaru
                      sprawiedliwości.Co więcej-obawiam się,że takich będzie większość.
                      • mn7 Re: MN7- czyżbyś była niepoprawną feministką? 01.05.05, 14:38
                        ekstyrpator napisała:

                        > Dlaczego piszesz-"ekstyrpator napisała"?

                        To nie ja! To się robi automatycznie! Daj "odpowiedz cytując".

                        > W panice ZERWAŁEM się od komputera i
                        > pobiegłem sprawdzić czy Twoje insynuacje są prawdą. Dzięki Bogu po chwili
                        > odetchnąłem z ulgą i już spokojniej patrzę na ten dziwny świat.
                        > Natomiast co do Twojego postu odczucia mam ambiwalentne- mnie to
                        > rozbawiło,obawiam się jednak,że niektórzy "forumowicze" wskażą Cię jako
                        jedynego
                        > słusznego kandydata na stanowisko prezydenta uzasadniając to Twoim
                        zachwycającym
                        > programem bezkompromisowej walki ze zdecydowanie powszechną korupcją wymiaru
                        > sprawiedliwości.Co więcej-obawiam się,że takich będzie większość.

                        Niestety. Tak to już jest, ze im ktoś głupszy, tym bardziej nieświadom swojej
                        głupoty i bardziej przekonany o tym, że jest reprezentantem większości. Go
                        gorsza - to ostatnie może być prawdą.
                        • ekstyrpator Jednym słopwem motłoch górą? I jak tu nie popierać 01.05.05, 15:41
                          teorii elitaryzmu?
                • wielki_czarownik Re: masz elementarne braki we wszystkim 01.05.05, 18:00
                  mn7 napisała:


                  > Co powinien brać pod uwagę? ZAMIARY?
                  > Jesłi naród chce zmienić prawo to powinen to zrobić do tego służy parlament - W
                  >
                  > Polsce, w Szwajcarii, w Niemczech, w USA, w kazdym kraju demokratycznym.
                  > Sąd ma się kierować obowiązującym prawem. Koniec, kropka.

                  Źle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że jeżeli prawo przewiduje za jakieś przestępstwo karę od 2 do 5 lat to społeczeństwo ma prawo domagać się aby sąd walił 5 lat a nie 2 lata.


                  >
                  > Demokracja. nie jej bolszewicka karykatura, która tobie wydaje się demokracją a
                  >
                  > jest jej zaprzeczeniem.

                  Coś się chyba pomyliło. To właśnie w bolszewii ludzie mieli prawo wyboru - oczywiście o ile wybierali tak jak chciała jedyna i słuszna partia.
                  Prawdziwa demokracja to prawo do każdego wyboru - nawet tego złego i sprzecznego z interesami pewnych grup.

                  • mn7 Re: masz elementarne braki we wszystkim 01.05.05, 18:07
                    wielki_czarownik napisał:

                    > mn7 napisała:
                    >
                    > > Co powinien brać pod uwagę? ZAMIARY?
                    > > Jesłi naród chce zmienić prawo to powinen to zrobić do tego służy parlame
                    > nt - W
                    > >
                    > > Polsce, w Szwajcarii, w Niemczech, w USA, w kazdym kraju demokratycznym.
                    > > Sąd ma się kierować obowiązującym prawem. Koniec, kropka.
                    >
                    > Źle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że jeżeli prawo przewiduje za jakieś
                    przestę
                    > pstwo karę od 2 do 5 lat to społeczeństwo ma prawo domagać się aby sąd walił
                    5
                    > lat a nie 2 lata.

                    Ma prawo się domagać a psim obowiązkiem sądu jest orzec sprawiedliwie -
                    dokładnie tyle, ile się w danym konkretnym przypadku należy, nie więcej i nie
                    mniej.

                    • wielki_czarownik Ale 01.05.05, 18:29
                      Ale psim obowiązkiem sądu jest pamiętać kto mu dał prawo sądzić i kto mu dał władzę.
                      • dean08 Re: Ale 02.05.05, 10:45
                        Czyli w sumie powinniśmy zastapić sądownictwo jakimś reality show z głosowaniem
                        audiotele. Tylko, że kanałów telewizyjnych by brakło...

                        Zastanawiam się czy nie mozna by zrobić prostego eksperymentu (tylko jaka
                        telewizja się odważy...):
                        - bierzemy jakieś wystarczająco ohydne przestępstwo np. dziecko zabite lub
                        poważnie okaleczone w wypadku samochodowych.
                        - pokazujemy kilka zdjęć jakie to dziecko było miłe i symaptyczne, jak koledzy
                        lubili itp., potem pokazujemy zrozpaczonych rodziców.
                        - następnie pokazujemy jakiegoś zdenerwowanego człowieka (owego X), który się
                        tłumaczy, że np. to nie on, albo że dziecko wyskoczyło w ostatniej chwili pod
                        samochód itp.

                        Nie opisujemy nic więcej ! - żadnych świadków, ekspertyz, nic.

                        Potem włączamy audiotele/sms- skazać czy nie ? Jedna z opcji może być nawet
                        kara śmierci czy dożywocie... Zgadnijcie, ile osób zagłosuje na opcję, którą
                        można skrótowo opisać: "ubić ..syna" ?
                        • wielki_czarownik Re: Ale 02.05.05, 18:51
                          Nikt przecież nie mówi aby karać niewinnych ale aby przy wymierzaniu kary brać pod uwagę oczekiwania suwerena czyli narodu. Nie może być tak, że wszyscy leją na obywateli i nikt się z nimi nie liczy.
                          • ekstyrpator Rzecz w tym,że ciągle się"źle wyrażasz" wielki 02.05.05, 20:06
                            Przeczytaj komentowany artykuł »
                            smarowniku.Temat najwyraźniej Cię przerasta.Myślałem,że na tej Twojej
                            administracji uczyli chociaż podstaw prawa i pewnie tak jest ale Ty albo
                            wagarowałeś albo w ogóle nie zrozumiałeś wykładu.
                            Wydaje mi się jednak, że człowiek potrafiący logicznie myśleć nie powinien
                            składać tak niedorzecznych propozycji jak Ty.
                            I jeszcze jedno- jak ,aby sprostać "psiemu obowiązkowi", o którym piszesz,
                            winien postępować sędzia? O co Ci chodziło?. A może znowu powiesz,że źle się
                            wyraziłeś?.


                            "Nie ma ludzi niemądrych
                            są tylko...wielcy smarownicy"
                            • mn7 psi obowiązek 02.05.05, 20:17
                              ekstyrpator napisała:

                              > Przeczytaj komentowany artykuł »
                              > smarowniku.Temat najwyraźniej Cię przerasta.Myślałem,że na tej Twojej
                              > administracji uczyli chociaż podstaw prawa i pewnie tak jest ale Ty albo
                              > wagarowałeś albo w ogóle nie zrozumiałeś wykładu.
                              > Wydaje mi się jednak, że człowiek potrafiący logicznie myśleć nie powinien
                              > składać tak niedorzecznych propozycji jak Ty.
                              > I jeszcze jedno- jak ,aby sprostać "psiemu obowiązkowi", o którym piszesz,
                              > winien postępować sędzia? O co Ci chodziło?. A może znowu powiesz,że źle się
                              > wyraziłeś?.
                              >
                              >
                              > "Nie ma ludzi niemądrych
                              > są tylko...wielcy smarownicy"


                              Ja bardzo przepraszam, ale o psim obowiązku mówiłem ja.

                              Cytat: :

                              "Ma prawo się domagać a psim obowiązkiem sądu jest orzec sprawiedliwie -
                              dokładnie tyle, ile się w danym konkretnym przypadku należy, nie więcej i nie
                              mniej."

                              Wielki smarownik najwyraźniej nie słyszał o kimś takim, jak ławnicy. Orzeka
                              jeden sędzia i dwóch ławników. W najpowazniejszych sprawach - dwóch sędziów i
                              trzech ławników. Ławnicy ZAWSZE mają przewagę liczebną. ZAWSZE mogą
                              przegłosowac sędziego (sedziów), jeśli by uwazali karę za zbyt łagodną.
                              I co?
                              I nic.
                              Ławnicy z reguły zgadzają się z sędziami zawodowymi, jeśli natomiast dochodzi
                              do rozbieżności, to właściwie ZAWSZE polega ona na tym, że ławnicy żądają
                              ŁAGODNIEJSZEJ kary, niż chciałby orzec sedzia zawodowy.
                              Co z tego wynika?
                              To z tego wynika, ze BZDURĄ sa bezmyśłnie powtarzane przez smarownika
                              twierdzenia, że sądy orzekają rzekomo łagodnie a społeczeństwo "życzy sobie"
                              surowiej. To własnie ławnicy sa przedstawicielami społeczeństwa przy orzekaniu.
                              Przedsatwicielami, którzy ZNAJĄ SPRAWĘ a nie jednozdaniową informację w
                              gazecie, często bałamutną lub wyolbrzywmipną w pogoni za sensacją.
                              Są badania w krajach anglosaskich, które wykazują, że im więcej laik wie o
                              danej sprawie, tym bardziej jest zgodny z wymiarem kary, który w danej sprawie
                              rzeczywiście zapadł.
                              Kiedy przecientny człowiek czyta "zgwałcenie", "rozbój", "pobicie", "szantaż"
                              automatycznie wyobraża sobie najdrastyczniejszy przypadek danego przestestwa. A
                              przypadki są rózne. Średnie, bardziej drastyczne i mniej drastyczne. Jeśłi się
                              wie o danej sprawie więcej, rozumie się decyzję sądu. Krótka notatka w gazecie
                              nie daje nawet minimum wiedzy.


                              • wielki_czarownik Re: psi obowiązek 02.05.05, 22:30
                                1. Czy czasami apelacji nie rozpatruje zawodowy skład sądu?
                                2. Ławnik głupi jest - papuga oskarżonego tak mu we łbie namota, że zapomina jak się nazywa i traci rozeznanie.
                                • mn7 Re: psi obowiązek 02.05.05, 22:43
                                  wielki_czarownik napisał:

                                  > 1. Czy czasami apelacji nie rozpatruje zawodowy skład sądu?

                                  I co? Masowo łagodzi wyroki zapadłe w I instancji? Nie.

                                  > 2. Ławnik głupi jest - papuga oskarżonego tak mu we łbie namota, że zapomina
                                  ja
                                  > k się nazywa i traci rozeznanie.

                                  Aha, ławnik znający dokładnie sprawę "głupi jest", natomist człowiek wiedzący o
                                  sprawie tyle, co przeczytał w gazecie jest "mądry"?

                                  Oj, ktoś tu rzeczywiście jest niewiarygodnie głupi. Ty.

                                  • wielki_czarownik Re: psi obowiązek 02.05.05, 22:55
                                    mn7 napisała:


                                    > I co? Masowo łagodzi wyroki zapadłe w I instancji? Nie.

                                    A czy może tylko łagodzić?


                                    > Aha, ławnik znający dokładnie sprawę "głupi jest", natomist człowiek wiedzący o
                                    >
                                    > sprawie tyle, co przeczytał w gazecie jest "mądry"?
                                    >
                                    > Oj, ktoś tu rzeczywiście jest niewiarygodnie głupi. Ty.

                                    Ławnik to człowiek bez wykształcenia prawniczego. Przyjdzie taki papug i tak mu namota we łbie, że człek już nie wie kto sprawcą a kto ofiarą.

                                    A ja się nigdy za mądrego nie uważałem. Tylko głupiec sądzi, że jest mądry.
                                    • ekstyrpator Nareszcie, wielki smarowniku w czymś się zgadzamy- 04.05.05, 01:14
                                      mądry o Ty rzeczywiśie nie jesteś ( jesteś za to wielkim smarownikiem).Z drugiej
                                      strony widzę jednak pozytywne następstwa Twojej rozmowy z mn 7 ( ze mną jakoś
                                      nie rozmawiasz).Stonowałeś swoje wypowiedzi i nie są one tak napastliwe ( i przy
                                      tym niedorzeczne) jak pierwotnie.


                                      "Nie ma ludzi niemądrych
                                      są tylko...wielcy smarownicy"
                                      • ewa9823 Re: Nareszcie, wielki smarowniku w czymś się zgad 08.07.05, 09:57
                                        wyroki w Gdańsku powinno się anulować jeśli tak pracował sąd to wszystko jest
                                        tam lipą
Inne wątki na temat:
Pełna wersja