O. Hejmo: to szarganie pamięci Jana Pawła II

    • wlodek111 a co on takiego zlego zrobil? Kogo zabil? 28.04.05, 20:32
      czy wam wszystkim rozum odjelo, czy sie szaleju najedliscie?
      jakie przestepstwo on popelnil? Kto ma mu wybaczac? Od kiedy to wspolpraca z przedstawicielami legalnych wladz, uznawanych przez caly swiat jest przestepstwem? Czyz wspolpraca z FBI, wywiadem brytyjskim lub wloskim obywateli tych krajow nie jest ich obywatelskim obowiazkiem? Moze i wladza w Polsce w tym czasie byla "be" ale nie byla nielegalna, co cztery lata odbywaly sie wolne wybory i wladza ta miala pelna legitymizacje. Ilosc oddawanych na nia (legalnie) glosow bylo na pewno wiecej niz glosy oddawane obecnie.... I nie byly to glosy oddawane pod przymusem... Mlodzi niech sie popytaja rodzicow jak to bylo a starsi, jezeli ich pamiec zawodzi, popatrzy na swoje zdjecia z manifestacji 1-majowych, poczyta swoje listy do gazet, popyta sie znajomych jak to wtedy bywalo.......i niech sobie szczerze przypomna....
      Osobiscie nie lubie tajniakow i tajnych wspolpracownikow - ale to nie zmnienia faktu, ze zadna wladza bez nich sie nie obywa, a wspolpraca z legalnymi wladzami jest obowiazkiem obywatela -
      • 77qwerty Re: a co on takiego zlego zrobil? Kogo zabil? 28.04.05, 21:15
        Nic takiego złego nie zrobił ???????
        To własnie przez takie mendy tamten system
        trwał tyle lat
        Co innego jak ktos jawnie z przekonania popierał komunistów
        to moge zrozumiec
        Ale tacy co to po cichu dla pieniedzy donosili
        sa najgorsi bo kierowały nimi najnizsze pobudki
        Pewnie za okupacji też z niemcami by współpracowali itd.
        A ja zawsze sie dziwiłem ze jak pogadało sie prywatnie to prawie
        wszyscy komune potepiali a jednak jakies krasnoludki im pomagały
        ktos chodził na akademie , pochody, ktos ich informował
        o kolegach z pracy itd
        I to własnie tacy TW byli fundamentem tamtego systemu
        a ich szkodliwa działalnosc jest nie do przecenienia
        Dlatego powinno sie ich wszystkich ujawnic
        i odsunać od pełnienia jakichkolwiek funkcji publicznych
        Zachowali sie jak smiecie i tak nalezy ich traktować
      • belfer_123 Re: a co on takiego zlego zrobil? Kogo zabil? 28.04.05, 21:22
        Powiedz: Jaja sobie robisz? Prawda? Wolne wybory??? Współpraca z... - to
        obowiązek..?? FBI = SB??? No ładnie, czuję się powalony na kolana!!
    • irini Z jednej strony kwity, z drugiej strony 28.04.05, 20:41
      Prof. Leon Kieres, podając opinii publicznej nazwisko osoby, która miała
      informować SB w latach 80. o Karolu Wojtyle, zlekceważył ustawę o Instytucie
      Pamięci Narodowej (IPN) - uważa prof. Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw
      Człowieka. IPN celowo zwlekał z tą informacją do śmierci papieża - powiedział Hołda.
      (www.wp.pl)
      A komu wierzyć?
      • belfer_123 Re: Z jednej strony kwity, z drugiej strony 28.04.05, 21:28
        Komu wierzyć? Zdrowemu rozsądkowi... Niestety niektórym go zabrakło! Naturalną
        konsekwencją tego, być może precedensu, powinno być ujawnienie przez pana
        Kieresa wszystkich, którzy na kogokolwiek donosili. W końcu równość wobec prawa
        czy nie?! No ale cóż, ubeckie metody, peerelowska mentalność i małość
        ludzka..., ile jeszcze pokoleń musi "przejść", aby wreszcie zrobiło się w tym
        kraju normalnie??
    • niechryst Winne jest SB 28.04.05, 20:43
      .. ze zmarnowalo prace ojca Hejno.
    • wojten KK i tak ma szczęście, najważniejsze to bolszewik 28.04.05, 20:54
      im zniszczył. Nie wykluczone że o to sami w 89' poprosili.
    • belial13 Re: O. Hejmo: to szarganie pamięci Jana Pawła II 28.04.05, 21:01
      Polska to już nie piekiełko a jedno wielkie szambo wypełninone wiadomo czym.W
      kwestii lustracji zwrot o 360 stopni.Jak wyciagane były papierzyska
      polityków,adwokatów i innych urzędników było OK.Jak zostały ruszone smierdzące
      papiery mistrza w sutannie to wielkie larum.Jak tak można,Kieresa powiesić, a
      wogóle to najpierw powienien pogadać z kapustą Hejnałem /może i zapytać go czy
      może opublikować?/Jak to może być,to niemożliwe aby o klesze takie rzeczy
      publikować,jaki on biedny i złamany przez bezpiekę,i to mówi szef IPNU z
      Krakowa.Rzygać sie chce a z drugiej strony dzika uciecha.Macie swoja zasraną
      lutrację a obrzucać się łajnem będziecie przez lat wiele.Oto cała katolicka
      Polska.Co tam przyszłość,co tam gospodarka,co tam zdychające kuriozalne państwo
      zadłużone po uszy.Kogo obchodzą głodne dzieci w szkołach,dziadkowie bez
      leków,służba zdrowia -dom wariatów,korupcja i zlodziejstwo.A kogo to
      obchodzi?Lustrować się,rozliczać,świnie podkładać to jest to,tak trzymac
      rodacy.Obudzimy się niedługo z ręką w nocniku, oby nie było za póżno.
      • 77qwerty Re: O. Hejmo: to szarganie pamięci Jana Pawła II 28.04.05, 21:22
        a nie mozna lustrowac
        a jednoczesnie zadbac o głodne dzieci
        i pozamykac złodziji
        O to chodzi ze teraz nie robi sie nic
        w kierunku uzdrowienia sytuacji na zadnym kierunku
        a lustracją zastepuje inne sprawy
        • ufo54 Re: O. Hejmo: to szarganie pamięci Jana Pawła II 29.04.05, 07:09
          777qwerty napisał:
          > a nie mozna lustrowac
          > a jednoczesnie zadbac o głodne dzieci
          > i pozamykac złodziji
          > O to chodzi ze teraz nie robi sie nic
          > w kierunku uzdrowienia sytuacji na zadnym kierunku
          > a lustracją zastepuje inne sprawy
          ---------------------
          Typowa opinia byłego kapusia, któremu lustracja się nie podoba... dzieci
          nakarmić? Nic się nie robi? Lustracja zastępuje? Nie bredź!!!
      • belfer_123 Re: O. Hejmo: to szarganie pamięci Jana Pawła II 28.04.05, 21:41
        Książki pisz, bo się marnujesz!! Generalnie masz rację, ale chyba przyznasz, że
        nie chodzi o to, czy ktoś jest politykiem, czy duchownym itd. Chodzi o metodę,
        jak przebiega i komu jest potrzebna lustracja w takiej formie. Przecież to
        dno!!! W ogóle może wystawmy gilotyny i ścinajmy wszystkich, których pan Kieres
        osądzi, mówiąc: dowody przedstawię póżniej. Ludzi, bez względu na to kim są,
        nie można tak niszczyć, bo po prostu - prędzej czy później - pozażeramy się
        wzajemnie... Ot taka mała refleksja. Pozdrawiam
    • trg Hejmo spełniał swój obywatelski obowiązek 28.04.05, 21:06
      Nie robił on nic zdrożnego tylko informował odpowiednie organy państwa o
      potencjalnych zagrożeniach. Żeby zrozumieć co to za zagrożenia, wystarczy
      włączyć telewizor
      • davidmors Re: Kieres (pseudonim "katolik") złamał prawo ! 28.04.05, 21:40
        3 lata wiezienia przewiduje KK za przestepstwo, które popełnił Kieres.
    • domk1 AGENCI W SUTANNACH - WYSTĄP!!!!!! 28.04.05, 21:43
      Wildstein - do dzieła. Lustracja obowiązuje wszystkich. Takze kapusiów w
      sutannach!!!!
    • losmartinos Re: O. Hejmo TO KANALIA 28.04.05, 21:54
      hiker05 napisał:

      > Word nie sprawdza - do czego każdy cywilizowany
      >
      > człowiek jest przyzwyczajony.

      Uważaj co piszesz, misiu.

      Nie każdy.

      Jestem cywilizowanym człowiekiem, a nigdy nie używam Worda do sprawdzania
      ortografii. Wystarczy mi to, czego nauczyłem się w szkole.

      LM
    • a.ba ipn lipa - instytut koryt 28.04.05, 21:54
      Jestem zwolennikiem ujawnienia i opublikowania wszystkich tych śmieci
      przechowywanych w archiwach - i to w jak najszybszym tempie.
      Ta odpadki po SB przetrzymywane pod dywanem im dłużej tam leżą tym gorzej.
      Korzystają z tego tylko SB-ecy i IPN-owcy - pierwsi szantażują ludzi i szkodzą
      poprzez nich innym, drudzy (IPN) robią na nich karierę polityczno-zawodową.
      Nie jestem zwolennikiem karania za to że ktoś donosił do SB.
      Jeżeli nie karani są kierujący SB to dlaczego karać szeregowych kapusi ?????
      (Oczywiście bezdyskusyjnie należy karać za udokumentowane w tych aktach
      zbrodnie).
      Te dokumenty w takiej ilości odkryte w takim momencie? przypadek? nie to znowu
      SB - wiecznie żywe i IPN (ostatnio wg nich za mało widoczny - chcieli im obciąć
      budżet to teraz dali popis przedwyborczy).

      i śmieszne to i straszne - dadzą teraz temu zakonnikowi popalić słusznie lub nie

      Pozdrawiam wszystkich zacietrzewionych - wyluzujcie trochę szkoda zdrowia i
      prądu



    • davidmors Re: Cenzorzy GW szaleją, moje posty też giną ! 28.04.05, 22:04
      Moje posty wycinane są podstępnie, nie pozostawia się śladu po moim wpisie, jak
      wymaga tego ustawa prasowa.
      Cenzor GW więc, albo nie zna ustawy prasowej, albo bezczelnie ją łamie.
      • jacek2216 Re: Cenzorzy GW szaleją, moje posty też giną ! 28.04.05, 22:07
        davidmors napisał:

        > Moje posty wycinane są podstępnie, nie pozostawia się śladu po moim wpisie,
        jak
        > wymaga tego ustawa prasowa.
        > Cenzor GW więc, albo nie zna ustawy prasowej, albo bezczelnie ją łamie.


        Oczywiście, że bezczelnie ją łamie. Michnik cenzor generalny III RP.
    • jacek2216 Prawdziwe oblicze pana Kieresa 28.04.05, 22:05
      Cóż takiego mógł donosić na Papieża ten biedny ksiądz? Że źle mówi o
      komunistach? A czy kiedykolwiek to krył i czy to była tajemnica? Myślę, że pan
      Kieres pokazał swoje prawdziwe oblicze Żyda nienawidzącego Polaków i katolików.
      Moim zdaniem jest to wyraźny atak na Kościół katolicki. Uważam także, że
      należałoby wprowadzić pewne ograniczenia wobec osób narodowości niepolskiej,
      które chcą zajmować ważne stanowiska w państwie. Po prostu natura Żyda jest
      taka, że jest on nieubłagany w swej nienawiści i nic go nie skłoni do
      tolerancji.
    • davidmors Ty nie rozmawiasz, tylko pomawiasz ! 28.04.05, 22:12
      Widziałeś te dokumenty? Czytałeś te 700 stron? Nie, więc powstrzymaj się
      ze swoimi pomówieniami, aż Kieres je udostąpni.
      • polonus3 Re: Ty nie rozmawiasz, tylko pomawiasz ! 28.04.05, 22:51
        Wszechmogacy Wielki Boze czy nie widzisz co ten oglupialy narod polski
        wyprawia? Otworz im oczy i uszy niech zobacza i uslysza jak zydostwo nimi
        poniewiera w ich wlasnym kraju i za ich pieniadze. Oni w swej nienawisci do
        samych siebie zagryzaja sie nawzajem umiejetnie szczuci przez zydostwo.
        W najwazniejszym dla Polski okresie na czele Kosciola w Polsce stanal
        polinteligent, rownie opetany checia zemsty jak ci co zwa sie prawica. Jako
        polityk i osoba duchowna winien przewidziec skutki tej tzw. lustracji, ze to
        przede wszystkim uderzy w Kosciol i skloci Polakow. Nie chcial i teraz jest
        i bedzie opluwany Kosciol przez zydow.
        • ufo54 Re: Ty nie rozmawiasz, tylko pomawiasz ! 29.04.05, 06:56
          Jezus Maria! Polonusie3 - ale cię pop....iło!
    • neceser O. Hejmo: to szargal Jana Pawła II za zycia 28.04.05, 22:25
      Ubecki klecha nie szaargal, tylko prasa? Pomysl, a moze oducz sie dulszczyzny
      rydzykowej. Z radyja moralnosc uczyles sie?

      IAR: 20 pokwitowań odbioru pieniędzy przez ojca Hejmo



      W archiwach IPN jest ponad dwadzieścia pokwitowań odbioru pieniędzy przez ojca
      Hejmo od peerelowskich służb specjalnych. Jest to jeden z dowodów na jego
      świadomą współpracę - dowiedziała się nieoficjalnie Informacyjna Agencja
      Radiowa.


      R E K L A M A czytaj dalej









      Ojciec Konrad Hejmo, fot. TVN24

      Współpraca ojca Hejmo trwała co najmniej 13 lat. Zebrane w IPN materiały
      dotyczą okresu 1975-1988. Ojciec Hejmo donosił na otoczenie papieża Jana Pawła
      II i Episkopat Polski.

      W latach 70. donosy Hejmy dotyczyły zakonu Dominikanów, zaś po wprowadzeniu
      stanu wojennego między innymi emigracji politycznej.

      Hejmo donosił między innymi na ludzi, którzy wywozili z Polski podziemną
      literaturę opozycyjną. Z materiałów wynika, że w latach 70. Hejmo współpracował
      z IV Departamentem MSW, rozpracowującym Kościół w Polsce, natomiast po
      wyjeździe do Watykanu - z I Departamentem MSW, czyli wywiadem.

      W tej sytuacji wyjaśnienia ojca Hejmo, że nigdy świadomie nie współpracował ze
      służbami specjalnymi wydają się niewiarygodne.

      Mam żal do IPN za to, że moje nazwisko ogłoszono nie czekając na umówione
      spotkanie w Warszawie - powiedział wcześniej ojciec Konrad Hejmo.

      Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Leon Kieres powiedział, że nic nie wie o
      tym, by były jakieś wcześniejsze ustalenia, jakoby o. Konrad Hejmo miał mieć
      wgląd do materiałów IPN na swój temat, zanim wiadomość o jego związkach z SB
      zostanie ogłoszona publicznie.

      Opiekun polskich pielgrzymów w Rzymie, któremu zarzuca się współpracę ze
      służbami specjalnymi w latach 80. zapewnił, że w winę jego nie wierzy osobisty
      sekretarz Jana Pawła II arcybiskup Stanisław Dziwisz.

      Ojciec Hejmo był już na pokładzie samolotu, którym miał wczoraj odlecieć do
      Warszawy; w ostatnim momencie wysiadł.

      Wyjaśnił, że leciał do Polski w konkretnym celu, mianowicie na spotkanie z
      zarządem IPN, który miał go przyjąć przed ogłoszeniem jego nazwiska.

      Gdy na lotnisku dowiedział się, że jego nazwisko już zostało ogłoszone i podano
      do wiadomości, że leci do Polski, powziął decyzję, że lepiej zostać w Rzymie.

      Polski dominikanin jest przekonany, że stawiane mu zarzuty "nie obciążają ani
      papieża, ani Watykanu". Współczuje prowincjałowi, ojcu Maciejowi Ziębie i
      przeprasza "za skandal zakonny".

      Opiekun polskich pielgrzymów w Rzymie powiedział, że jest w stałym kontakcie z
      arcybiskupem Stanisławem Dziwiszem, który polecił mu zachować spokój.

      Ojciec Konrad Hejmo przebywa w ośrodku Corda Cordi w Rzymie, którym kieruje od
      21 lat i tu czeka na dalszy rozwój wypadków.

      Watykan milczy na temat sprawy ojca Konrada Hejmo i nie zamierza, przynajmniej
      na razie, wypowiadać się na ten temat. To jedyne informacje uzyskane w czwartek
      przez PAP.

      Mimo nalegań korespondentów polskich, włoskich i innych zagranicznych mediów,
      przedstawiciele Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej nie chcą zająć stanowiska
      w sprawie informacji Instytutu Pamięci Narodowej o tym, że opiekun polskich
      pielgrzymów w Rzymie przekazywał informacje Służbie Bezpieczeństwa PRL.

      W środę nieoficjalnie jeden z przedstawicieli służb prasowych Watykanu na
      wiadomość o oświadczeniu Leona Kieresa powiedział jedynie: "Jeszcze tylko tego
      nam brakowało".

      Marek Lasota z krakowskiego IPN, który bada inwigilację Kościoła przez służby
      specjalne PRL, powiedział, że z materiałów, z którymi się zapoznał wynika, iż
      tajny współpracownik o pseudonimach "Dominik" i "Hejnał" spotykał się z
      funkcjonariuszami SB i miał świadomość z kim rozmawia.

      Zdaniem Lasoty osoba ta nie przekazywała jednak SB żadnych informacji mogących
      wpłynąć na bieg pontyfikatu Jana Pawła II. Badacz z Krakowa widział teczkę tzw.
      kontaktu operacyjnego oraz teczkę pracy tajnego współpracownika o
      pseudonimach "Dominik" i "Hejnał".

      Lasota powiedział, że materiały, z jakimi się zapoznał "to standardowa
      dokumentacja obrazująca działalność tajnego współpracownika".

      Pytany jakiego rodzaju informacje były przekazywane SB Lasota podkreślał, że
      były to głównie informacje o "charakterze plotkarskim".

      "W materiałach, jakie znam były rozmaite informacje dotyczące życia
      wewnątrzzakonnego i przybywających do Rzymu duchownych oraz hierarchów
      kościelnych" - powiedział Lasota.

      "O. Hejmo, o którym mówi się, że to jego dotyczy ta dokumentacja, nie był w
      żadnej mierze w hierarchii watykańskiej osobą, która mogła mieć informacje
      mające znaczenie dla pontyfikatu Jana Pawła II oraz dla funkcjonowania Kurii
      Rzymskiej, Polaków tam pracujących i Polaków - najbliższych współpracowników
      Jan Pawła II" - ocenia Lasota.

      "Jest dużo przesady w przypisywaniu agentowi i pseudonimach »Dominik«
      i »Hejnał« jakiegoś zasadniczego znaczenie dla życia Kościoła" - podkreślił
      Lasota.

      Choć, jak dodał, informacje o Janie Pawle II są w tych materiałach.

      "Rzuciła mi się w oczy np. informacja o planowanym podczas drugiej pielgrzymki
      papieża do Polski spotkaniu z Lechem Wałęsą" - powiedział.

      Według Lasoty, informacje te pochodziły z drugiej ręki, a "jeśli tajny
      współpracownik miał cokolwiek do powiedzenia, to wskutek jego rozległych
      kontaktów towarzyskich".

      Lasota powiedział, że miał kilka godzin na przejrzenie 700 stron dokumentów i
      nie jest w stanie stwierdzić ze stuprocentowa pewnością, czy była tam, czy też
      nie, deklaracja współpracy z SB podpisana przez o. Hejmo. Badacz z krakowskiego
      IPN zaznaczył, że nie słyszał dołączonych do tych akt taśmach i nie wie, czyj
      głos został na nich utrwalony.

      W materiałach IPN - według Lasoty - są natomiast dokumenty, które "mogą
      wskazywać, iż jakaś forma rekompensaty była udzielana" tajnemu
      współpracownikowi. Dodał, że w przypadku tajnych współpracowników było to
      zazwyczaj wynagrodzenie finansowe albo upominki. Lasota zaznaczył, że trudno mu
      szczegółowo mówić o okolicznościach zwerbowania agenta.

      Zdaniem Lasoty, o. Hejmo powinien wykorzystać drogę prawną i wystąpić do IPN o
      materiały, które go dotyczą.

      Marek Lasota nie zamierza dodawać wątku o. Hejmo. do swojej książki o
      inwigilacji Karola Wojtyły, która ma się ukazać w ciągu dwóch miesięcy.
      Książka "Karol Wojtyła w dokumentach UB i SB" obejmuje okres do 1978 roku.

      "Wątek o. Hejmo w żaden sposób nie wiąże się z czasami posługi biskupiej i
      kardynalskiej Wojtyły. Świadczy zaś o tym, że nie zaprzestano jego inwigilacji
      także po wyborze na papieża" - powiedział.

      Badacz IPN podkreślił, że wedle jego wiedzy i oceny znacznie bardziej użyteczni
      niż agent o ps. "Dominik", "Hejnał", byli dla SB informatorzy działający blisko
      Wojtyły, np. agent pracujący w kurii krakowskiej w l. 60 i 70, odpowiadający za
      finanse.

      "Nie sądzę, by ujawnienie nazwisk osób, które inwigilowały Wojtyłę jako biskupa
      i kardynała, wywołały szok" - mówił Lasota.

      "Trzeba pamiętać, że wiele z tych osób nie żyje, a ci, którzy żyją, dźwigają
      bardzo ciężkie brzemię. Nie sadzę jednak, żeby świadomość, kim one są wywołała
      sensację lub miała reperkusje dla oceny tego, co działo się w Kościele
      krakowskim".

      Lasota dodał, że inwigilacją Wojtyły zajmowali się zarówno świeccy jak i
      duchowni ulokowani np. w kapitule kurii lub wśród urzędników kurii.


    • me-e P.KIERES CZAS UJAWNIC TECZKI... 28.04.05, 22:27
      ...co z jaruzelskim co z kiszczakiem czekamy na prawde o nich byli szpiegami
      moskwy czy nie byli...a co z jedwabnem...nie mozna sie doczekac raportu prawdy
      a pan obiecywal przeciez prawde... wprawdzie jakis belkot pan wysmarowales na
      ponad tysiacu stronach o jedwabnem...ale to tylko belkot...a co z bolkiem...a
      co z olinem i wieloma niewyjasnionymi sprawami , ktore ciagna sie latami a
      raczej tajone sa latami...a co do panskiego ostatniego ujawnienia
      teczki...przeciez pan powinnienes powiadomnic o tym fakcie samego papieza ta
      teczke pan znales przeciez juz od czterech lat..)))
      • 1europejczyk IPN nie jest sadem: istnieje procedura 28.04.05, 23:38
        IPN ma sprawdzac wiarygodnosc dokumentow i ujawniac je tam gdzie uzna to za
        stosowne.
        Dokumenty dotyczace o. Hejmo zostaly opublikowane za zgoda o. Zieby prowincjala
        dominikanow.
        Uwiarygodnienie dokumentow (analiza podpisow , glosu na tasmie, charakteru
        pisma o. Hejmo),bez ktorego nie wyobrazam sobie ujawnienie Kieresa, zajac
        musiala conajmniej rok jesli nie dwa.
        Kieres jest wysokim urzednikiem panstwowym Panstwa Polskiego i nie sadze by do
        jego bowiazkow nalezalo informowanie o tym Papieza, ktory jest glowa Panstwa
        Watykanskiego (nie ten sam szczebel w hierarchi) szczegolnie, ze mozna bylo
        oczekiwac naciskow ze strony Papieza by sprawe zatuszowac.
        A tego niechcialby chyba nikt kto walczy o prawde o naszej przeszlosci i
        terazniejszosci.
        • me-e NA SZCZESCI MAMY JESZCZE WYBORY ))) 28.04.05, 23:49
          1europejczyk napisał:

          > IPN ma sprawdzac wiarygodnosc dokumentow i ujawniac je tam gdzie uzna to za
          > stosowne.
          > Dokumenty dotyczace o. Hejmo zostaly opublikowane za zgoda o. Zieby
          prowincjala
          >
          > dominikanow.
          > Uwiarygodnienie dokumentow (analiza podpisow , glosu na tasmie, charakteru
          > pisma o. Hejmo),bez ktorego nie wyobrazam sobie ujawnienie Kieresa, zajac
          > musiala conajmniej rok jesli nie dwa.
          > Kieres jest wysokim urzednikiem panstwowym Panstwa Polskiego i nie sadze by
          do
          > jego bowiazkow nalezalo informowanie o tym Papieza, ktory jest glowa Panstwa
          > Watykanskiego (nie ten sam szczebel w hierarchi) szczegolnie, ze mozna bylo
          > oczekiwac naciskow ze strony Papieza by sprawe zatuszowac.
          > A tego niechcialby chyba nikt kto walczy o prawde o naszej przeszlosci i
          > terazniejszosci.


          ...NO DOBRZE A CO Z JARUZELSKIM...CO Z KISZCZAKIEM CO z tymi wszyskimi
          donosicielami ...bolkami...katami...co z jedwabnym...sady jakie sady ich sady
          czy polskie sady ...ich korzysci czy kozysci dla polski )))
    • deksik1 Re: O. Hejmo: to szarganie pamięci Jana Pawła II 28.04.05, 22:42
      Oto zemsta zdychających komunistów
    • zygfryd.okrutny Kieres naruszyl ustawe o IPN 28.04.05, 23:37
      stanowisko prof.Holdysa z Komisji Helsinskiej na:
      info.onet.pl/1089408,11,item.html
      mam nadzieje ze wszystcy pomowieni, jaki cie ktorzy bez najmniejszego powodu
      zostali umieszczeni na skonstruaowanej w IPN liscie Wildsztaja, wystapia o
      milionowe odzskodowania. Jezeli nie maja odwagi i checi zrobic to w Polsce, moga
      w Trybunale Praw Czlowieka w Strassburgu.
    • heraldek Nie szybko Wotyla zostanie swietym.... 28.04.05, 23:43
      ....skoro w jego otoczeniu diably harcuja
      w bialych habitach...
    • heraldek Nie szybko Wojtyla zostanie swietym.... 28.04.05, 23:51
      ....skoro w jego otoczeniu diably harcowaly
      w bialych habitach.......
      • me-e [...] 28.04.05, 23:54
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tomekjeden Re: O. Hejmo: to szarganie pamięci Jana Pawła II 29.04.05, 01:02
      Sprawa jest niewątpliwie niezwykle ważna. Być może ważniejsze jednak od rangi i
      znaczenia politycznego, jaką inwigilacja Jana Pawła II przez SB ma już z samej
      swojej natury, są dla tej sprawy towarzyszące jej uczucia czysto ludzkie,
      uczucia smutku i rozterki. Jak wiadomo SB działała w sposób wrogi dla poczucia
      odpowiedzialności za własny indywidualny los. Każdy donosiciel jest
      uczestnikiem, i ofiarą jednocześnie, określonej kultury przetwarzającej
      podstawowe wartości, takie jak lojalność czy przyjaźń, na swoje cele doraźne,
      niskie i zniewalające naturę ludzką do roli instrumentu, które to cele są często
      fałszywie wmanipulowane w całej operacji związanej z przekazywaniem informacji,
      jako "racje wyższe". Ja sam nie wiem, czy niedałbym się wmanipulować, czy byłbym
      na tyle silny by nie stać się donosicielem. Nie piszę tego powodowany fałszywą
      skromnością. Idzie mi o to, że przykład o. Hejmy daje powód do mocnej refleksji
      nad bardzo widoczną niemocą jaka istnieje w IPN. Mianowicie IPN wydaje się być
      bezsilny wobec tych etatowych pracowników SB i ich przywódców z PZPR, którzy są
      najbardziej odpowiedzialni za zniewolenie wielu ludzi, by działali przeciwko
      interesom własnego kraju, własnej kultury, i również - co najważniejsze -
      przeciwko swojej własnej indywidualnej godności. I tu jest punkt wyjścia,
      zmieniając teraz prawie całkowicie kierunek rozumowania, by sprawę inwigilacji
      Jana Pawła Wielkiego potraktować jako jedną z najważniejszych spraw do
      przebadania przez IPN, z dotarciem do tych funkcjonariuszy SB i PZPR, którzy
      ponoszą odpowiedzialność w tej sprawie największą. Oczywiście będzie to mogło
      nastąpić dopiero po zbliżających się wyborach, kiedy Polska odzyska jeszcze
      więcej z tej części wolności, którą utraciła wyniku klęski wrześniowej z 1939 roku.

      • heraldek Po co te wielkie slowa.... 29.04.05, 01:29
        ...to jeszcze jeden dowod jak ten narod
        jest przezarty przez ta mieszanke
        komunistycznej i katolickiej zgnilizny...
        Wydaje sie im ze sa wielcy, wyjatkowi
        wybrani do wyzszych zadan a tymczasem
        mentalnosc pazernego zwierzecia co chwila wychodzi...
        Nie uszanuja juz zadnej swietosci, nawet
        bozkow stworzonych przez siebie....
    • zygfryd.okrutny Praworzadnosc Kolegium IPN 29.04.05, 01:55
      tu macie poczytajcie, na jakiej podstwie Kolegium podjelo uchwale o publicznym
      pomowieniu ksiedza.
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2681384.html
      Nikt nie przeczytal 700 stron materialu, nikt nie zrozumial, co kieruje
      Prezesem, jedyna motywacja, to chec ukrocenia plotek????!!!!. Ponizyc czlowieka,
      ksiedza, osobe reprezentujaca Polske w Watykanie, bez mozliwosci odparcia, czy
      wyjasnienia zarzutow, jak widac mozna w Polsce na podstawie subiektywnych odczuc
      pojedynczych ludzi, bo sprawa jest "bolesna" i "porazajaca". Tak napewno jest,
      przede wszystkim jej spoob zalatwiania w obliczu obowiazujacego prawa.
      To sa kpiny z praworzadnego Panstwa!!!!!
      • fxvi to czubek gory lodowej zamachu na JP2 29.04.05, 02:26
        Kieres musial otworzyc te sprawe teraz tak, bo bez upublicznienia jej teraz i
        to z takim naglosnienienm ukreciliby glowe rozpoczetemu wraz z Wlochami
        sledztwu z ktorego wynika ze w przygotowaniu zamachu na JP2 Andropowowi
        pomagala nie ltlko STASI ale i SBecja, i to nie zaden tam kap. Piotrowski ale,
        zgadnij koteczku, kto.
        • sendivigius Czy ktos w Polsce jeszcze mysli ? 29.04.05, 02:54
          Przeczytalem wszystkie posty. Jak widze nikomu do glowy nie przyszlo ze Watykan
          ma KONTRWYWIAD. .... i na wszelki wypadek nie ma tam IPNu....
    • antonioni1 Re: O. Hejmo: to szarganie pamięci Jana Pawła II 29.04.05, 05:18
      No to, co że znaleźli pokwitowania, mówią obrońcy o. Hejmy. Takie dowody mogą
      być sfingowane. Biedny ojczulek. Jeszcze nie ogłoszono jego nazwiska, a już
      chciał lecieć do Warszawy, by układać się z IPN-nem. Ach te przecieki. Nic nie
      można utrzymać w tajemnicy w tej Polsce.
      • ufo54 Re: O. Hejmo: to szarganie pamięci Jana Pawła II 29.04.05, 07:17
        antonioni napisał:
        > No to, co że znaleźli pokwitowania, mówią obrońcy o. Hejmy. Takie dowody mogą
        > być sfingowane. Biedny ojczulek. Jeszcze nie ogłoszono jego nazwiska, a już
        > chciał lecieć do Warszawy, by układać się z IPN-nem. Ach te przecieki. Nic
        > nie można utrzymać w tajemnicy w tej Polsce.
        -------------------------
        Dodaj jeszcze, że taśmy z nagraniami rozmów Hejmy też sfingowali. Kryszak-
        parodysta brał pewnie w tym udział.
    • ufo54 Re: O. Hejmo: to szarganie pamięci Jana Pawła II 29.04.05, 06:21
      — Żydowski kieszonkowiec złapany na gorącym uczynku i łojony po ryju krzyczał,
      że ANTYSEMICI BIJĄ ŻYDA.
      — Beger złapana na fałszowaniu podpisów, Hojarska złapana na fałszowaniu
      przepustki do synusia w więzieniu krzyczą, że to ATAK POLITYCZNY.
      — Teraz Hejmo po ujawnieniu niezbitych dowodów krzyczy, że to SZARGANIE PAMIĘCI
      PAPIEŻA.
      A nie twojej Hejmo czasem? Bo Papieża w żadnym razie. To jest już po prostu
      nudne.
    • jm19 Dlaczego Ojciec Hejmo idzie w zaparte? 29.04.05, 06:26
      Dla mnie najistotniejsza w tym wszystkim jest PRAWDA.
      Prawdzie nie da się zaprzeczyć, ani ją zagłuszyć ani jej zagadać. Prawda jest
      tylko jedna. Nie może być dwóch prawd.
      Dlatego wypieranie się Ojca Hejmo jest dla mnie szokiem. nawet słaby człowiek,
      lub taki, którego kiedyś złamano lub "kupiono" powinien jednak być wobec tak
      oczywistej sytuacji uczciwy, zwłaszcza, że służy Bogu.
      Bogu może służyć każdy, ale my jako istoty ludzkie mamy prawo do oceny pewnych
      faktów i zdarzeń według ziemskich norm i standardów.
      W europejskim (chrześcijańskim) kręgu kulturowym donosicielstwo jest złem, za
      które ponosi się karę i nawet trzeba to zło odpokutować.
      Sądzę, że Ojciec Hejmo za swoje czyny "odpokutował" już pełną poświęcenia
      pracą i pomocą dla pielgrzymów.
      Jednak fakt współpracy jest oczywisty i powinien on teraz usunąc się w cień i
      spokojnie przemyśleć swoją sytuację. Jako Katolik powinien on wiedzieć, że nie
      ma sytuacji bez wyjścia, a na końcu naszej ziemskiej drogi jest Bóg, który
      przecież wybacza.
      Dlatego jak najszybciej powinien on przestać spacerować po Rzymie, wrócić do
      kraju i zaszyć się w zaciszu murów zakonnych. Wielu ludzi w jego sytuacji nie
      ma tak komfortowych możliwości. Dla innych ujawnienie takich faktów, to smierć
      cywilna. W przypadku Brata zakonnego tak być nie musi.
      Bardzo brzydkie jest wieszanie psów na leonie Kieresie. Nie lubię go specjalnie
      (jest apodyktyczny i w swoich wystąpieniach zbyt często broni komuchów, a jego
      zachowania sa niejednoznaczne). Ale w tym przypadku przyznaję mu rację. Na jego
      miejscu postapiłbym dokładnie tak samo.
      Dla mnie w tym kontekście ważne jest, jak zachowa się sąd drugiej instacji w
      przypadku Józefa Oleksego, tego "szpica Cara Mikołaja", który bezczelnie idzie
      w zaparte od dziesięciu lat i jeszcze będąc zwykłą flanelą, pokazuje się
      publicznie a nawet bierze ciężkie pieniądze udając posła, marszałka, ministra
      itd. Jest to dla mnie odrażające.
      Dlatego Ojciec Hejmo nie powinien iść w zaparte, gdyż to tylko zachęca innych
      TW (Oleksy, Wałęsa, Niezabitowska, itd.), do obierania tej drańskiej linii
      obrony (zaprzeć się nawet własnej matki, wmówić sobie i innym, że dowody, to
      zwykła manipulacja SB i "fałdszywka"). Odrażające dla mnie jest, jak ludzie
      potrafią być "na śmierć" zakłamani.
    • piopiu To po mordzie widać że to agent 29.04.05, 06:33
      ma gębe UB-cką i do tego łże jak wszyscy agenci choć mają go czarno na białym
      wyświetlonego. Drugi który mówi że to farsa :)))
      • sarmata A Dziwisz jest niewinny? 29.04.05, 06:59
        • ufo54 Re: A Dziwisz jest niewinny? 29.04.05, 07:28
          • A Dziwisz jest niewinny?
          sarmata 29.04.2005 06:59
          ---------------------------
          Co sugerujesz? Rzucasz jakieś podejrzenia. A wiesz coś konkretnego?
          • sarmata Re: A Dziwisz jest niewinny? 29.04.05, 07:51
            Pierwsze doniesienia medialne dotyczace inwigilacji papieza przez SB mowily, ze
            wsrod donosicieli znajduja sie najblizsi "przyjaciele" i osoby z najblizszego
            otoczenia Jana Pawla, i ze wsrod nich sa takze hierarchowie. Krotko potem media
            stonowaly swoje wypowiedzi wskazujac na jednego duchownego-donosiciela. Po
            ujawnieniu nazwiska o. Hejmo stalo sie jasne, ze byl on protegowanym abpa
            Dziwisza. Laczyla ich szczegolna zazylosc i wspolpraca. O. Hejmo ostrzega w
            jednym z wywiadow, ze wkrotce bedzie nowy atak na kogos waznego wsrod
            duchowienstwa, co okreslil proba zniszczenia legendy Jana Pawla. Byc moze nawet
            sam Watykan chce sie juz pozbyc podejrzewanych o odzialalnosc szpiegowska
            polskich duchownych. To bedzie dobry pretekst do przeniesienia Dziwisza do
            Polski.
            • ufo54 Re: A Dziwisz jest niewinny? 29.04.05, 08:48
              Do Sarmaty:
              Jeżeli nawet to prawda, że Hejmo przyjaźnił się z abp. Dziwiszem to jeszcze nie
              powód do oskarżeń. Dobry agent własnej żonie się nie przyzna a co dopiero
              przyjacielowi.
      • karol63 Re: To po mordzie widać że to agent 29.04.05, 07:00
        Kieres ma rację trzeba wyłożyć karty na stół i powiedzieć kto był kim,
        rozliczyć trzeba rówież PRL i ludzi którzy żyją i maja się dobrze na ciepłych
        emeryturkach.Powiem nawet że mają przeogromny wpływ na dzisiejsza Polskę.IPN
        jest instytucją powołaną właśnie do babrania się w ludzkich życiorysach bo
        takie jest jego powołanie a gadanie że można ujawniać sprawy w innym czasie to
        zwykłe nadużycie, zawsze są jakiś wybory,rocznice itp.Poz.
    • marwwa Czy O. Hejmo mówił nieprawdę? Czy K. Wojtyła robi 03.05.05, 18:06
      ł coś niegodziwego? To czego się miał obawiać?
      Czy kariera K. Wojtyły nosi piętno krzywdy ze strony Władz PRL?
      Czy Kościół nie zbiera informacji o swoich przeciwnikach ideowych?
      Czy , do licha, obywatel kraju, nie ma obowiązku współpracować z Władzami
      legalnymi, uznanymi przez wszystkie państwa świata?
      Jeśli O. Hejmo przekazywał informacje prawdziwe, to chciałbym je poznać!
      Należałoby je dołączyć do życiorysu naszego Ojca Świętego. A miałyby podwójne
      znaczenie, jako zebrane przez osoby niechętne Ojcu Świętemu, i obawiające się
      go!
      Nie chcecie powiedzieć, że boimy się usłyszeć teraz te relacje?
      Nawiasem mówiąc - śmierdzi z daleka "podróbą". Wystarczy tylko zacytować,
      przekręcić, nie pokazac oryginału i .. wrzeszczeć. Nie można było hucpy zrobić
      za życia JP II, boby to wylazło. Metoda wypróbowana, już się sprawdziła na
      kilku znaczących osobach z kleru. Ja mam uwierzyć, że osoba wykształcona
      pisała elaboraty, które możnaby uznać za skandaliczne i służalcze! W takie
      coś nie uwierzyłby nawet "oficer prowadzący" .
      Czyli: wydaje mi się, że R. Giertych TYM RAZEM stawia wniosek uzasadniony!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja