Poska telefoniczny bantustan -intern. książka tel.

29.04.05, 09:16
W Austalii, USA w internetowej książce telefonicznej znajduję numer telefonu
kolegi, planik dojazdu do jego domu i numery telefonów sąsiadów.
W polskiej internetowej książce są tylko telefony przedsiębiorstw. Prywatnych
nie ma. Za to są najdroższe telefony i komisje do spraw łączności
    • zdzisek.zdzisek Re: Poska telefoniczny bantustan -intern. książka 29.04.05, 13:54
      To oczywisty skandal, ale kogo to obchodzi. Czy ktoś wie jaki jest teraz numer informacj telefonicznej.
    • kunce i ja przeszłam tę drogę przez mękę 29.04.05, 14:24
      a więc wiem coś o tym

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=22622651
      ps. dlaczego u nas telefonia nie potrafi zarobic na ksiązkach abonentów
      prywatnych? może dlatego, że oddała sprawe książek w ręce spółki-córki, w
      dodatku marnotrawnej?
      • dupekzoledny Re: i ja przeszłam tę drogę przez mękę 29.04.05, 14:25
        informacja telefoniczna 1.50 zeta za połączenie.
        • kunce Re: i ja przeszłam tę drogę przez mękę 29.04.05, 14:33
          wszystko sie zgadza - jesli znasz adres...

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=22622651&a=22654323
    • jurek7 Re: Poska telefoniczny bantustan -intern. książka 29.04.05, 14:35
      starzec1 napisał:

      > W Austalii, USA w internetowej książce telefonicznej znajduję numer telefonu
      > kolegi, planik dojazdu do jego domu i numery telefonów sąsiadów.
      > W polskiej internetowej książce są tylko telefony przedsiębiorstw. Prywatnych
      > nie ma. Za to są najdroższe telefony i komisje do spraw łączności

      takie mamy prawo, że niewiele wolno udostępnić w książce telefonicznej.
      Na dodatek trzeba każdego abonenta pytać o zgodę na udostępnienie danych
      (zgodnie z art 169 prawa telekomunikacyjnego).
      • voltaire Prawo iscie po polasku idiotyczne 29.04.05, 22:06
        Po co sa u licha telefony zastrzezone ? Takich numerow nie podaje sie
        oczywiscie. Na calym swiecie podaje sie natomiast wszelkie inne. W tym durnym
        kraju pewnie przestana nawet drukowac ksiazki telefoniczne. W ogole to trudno
        je zdobyc i trzeba za nie w dodatku placic. TPSA i prawo,ktore nia rzadzi sa
        dzielem idiotow i wydrwigroszy.
    • kunce Re: prawo prawem - jeszcze jedna próba ;-) 29.04.05, 14:53
      ale:
      - dlaczego ksiązki nie są wydawane corocznie?
      - dlaczego nie sa osiągalne na poczcie czy w bibliotekach? powinny tam byc
      przynajmniej te w wersji elektronicznej
      - dlaczego wydawca książek i CD nie przesyła gratisów do - chocby - bublioteki
      głównej i kilku regionalnych, jak BiBlioteka miasta W-wy przy ul. Koszykowej?
      (napisałam do firmy z pytaniem, dlaczego nie udzielaja gratisów placówkom
      uzyteczności publicznej - odpisali, że trzeba sie do nich zwrócic! sami z
      siebie to nie)
      - dlaczego telefonia wyodrębniła osobna spółkę do produkcji książek
      telefonicznych, która to spółka w dodatku skupia sie na ksiązkach firm (czyli
      takich, gdzie sprzedaje powierzchnię?)
      - dlaczego zlikwidowano w internecie jeszcze niedawno dostępna książke
      telefoniczną abonentów prywatnych?

      nie chodzi tu o wymogi prawne - poprzednio osoba, która nie chciała, by
      uwidaczniano jej nazwisko i adres, zastrzegała sobie numer, teraz także to jest
      mozliwe
      wygląda na to, że wydawca w czym innym dostrzegł zyskowny biznes i nie
      wywiązuje sie ze swoich obowiązków wobec abonentów jego sieci
      • jurek7 Re: prawo prawem - jeszcze jedna próba ;-) 29.04.05, 15:43
        kunce napisała:

        > ale:
        > - dlaczego ksiązki nie są wydawane corocznie?
        > - dlaczego nie sa osiągalne na poczcie czy w bibliotekach? powinny tam byc
        > przynajmniej te w wersji elektronicznej

        cóż, na te pytanie odpowiedzieć nie umiem :)
        Chyba nie jest to zbyt dobry interes, skoro wykonują (nie do końca) minimum
        obowiązków.


        > - dlaczego wydawca książek i CD nie przesyła gratisów do - chocby -
        bublioteki
        > głównej i kilku regionalnych, jak BiBlioteka miasta W-wy przy ul. Koszykowej?
        > (napisałam do firmy z pytaniem, dlaczego nie udzielaja gratisów placówkom
        > uzyteczności publicznej - odpisali, że trzeba sie do nich zwrócic! sami z
        > siebie to nie)

        Jeśli chodzi o biblioteki, to chyba możnaby więcej zaangażowania i
        operatywności wymagać właśnie od tych placówek publicznych. Szczególnie, że z
        tego co napisałaś wynika, że gdyby się zwrócili, to udostępniono by gratisowe
        egzemplarze.



        > - dlaczego telefonia wyodrębniła osobna spółkę do produkcji książek
        > telefonicznych, która to spółka w dodatku skupia sie na ksiązkach firm (czyli
        > takich, gdzie sprzedaje powierzchnię?)

        TP SA wyodrębiła wiele spółek, zajmujących się dodatkowymi zadaniami. Np.
        radiofonią (TP EmiTel), ośrodkami wypoczynkowymi, inwestycjami (TP Invest), tak
        żeby w głównej spółce zostawić zarządzanie całością oraz podstawową działalność
        czyli świadczenie usług telefonicznych.


        > - dlaczego zlikwidowano w internecie jeszcze niedawno dostępna książke
        > telefoniczną abonentów prywatnych?
        >
        > nie chodzi tu o wymogi prawne - poprzednio osoba, która nie chciała, by
        > uwidaczniano jej nazwisko i adres, zastrzegała sobie numer, teraz także to
        jest
        > mozliwe

        Teraz właśnie jest inaczej. Teraz nie można zawrzeć żadnych danych abonenta,
        dopóki on uprzednio i wyraźnie i na piśmie nie zgodzi się na zamieszczenie
        danych w spisie abonentów.

        Jest jeszcze jedna kwestia. Urzędy (URTiP, UOKiK i GIODO) są przewrażliwione na
        punkcie danych osobowych i tajemnicy telekomunikacyjnej, stąd takie wyjatkowo
        zachowawcze działania Tepsy. (oczywiście niezależnie od głównego powodu czyli
        nieopłacalności przedsięwizięcia)
        • kunce Re: prawo prawem - jeszcze jedna próba ;-) 29.04.05, 18:43
          na mocy prawa biblioteki uniwersyteckie mają otrzymywac egzemplarze darmowe
          wydawnictw - a przyzwoite wydawnictwa dbaja, by parę książek rozesłać po innych
          wiodących ksiegozbiorach.

          Czy to jawny obciach, że w W Bibliotece Publicznej Miasta Stołecznego Warszawy
          i Województwa Mazowieckiego mozna znależć adres i telefon znajomego, który
          mieszka w Stanach, dzięki elektronicznej bazie adresowej Select Phone Pro 2002,
          podarowanej nam przez amerykańskiego donatora, a krajowej bazy adresowej nie ma?

          A co do ochrony danych: czy TRSA zwracała sie do Ciebie z pytaniem, czy życzysz
          sobie byc w dostępnej bazie teleadresowej i w jakiej formie? do mnie nie, a to
          jedyny sposób, by byc w zgodzie z ustawami chroniacymi dane. Ale oni wolą...
          sam juz wiesz co.
          a przcież wydawanie książek telefonicznych to ich obowiązek, wywiązuja sie z
          niego telefonie w krajach, w których nie płaci sie, tak jak u nas,
          gangsterskiego abonamentu.
          • zofiazniemiec monopolistom bardziej oplaca sie zarabiac na 29.04.05, 20:46
            dzwonieniu do informacji telefonicznej niz na samych polaczeniach, ktorych
            byloby tym wiecej, im latwiejszy bylby dostep do numerow telefonow. Jest to
            rzeczywiscie zanujace w XXI wieku i w srodku europy .
    • olewin Re: Poska telefoniczny bantustan -intern. książka 01.05.05, 03:45
      no ale jaki momopolista .. France Telecom - jesteśmy przecież w Europie ponoć ..
      • t324911 Re: Poska telefoniczny bantustan -intern. książka 01.05.05, 04:28
        A moze by tak tego monopoliste zaskarzyc do UE ??. Jak kupic to potrafili jak
        wprowadzic te same prawa co u siebie to juz nie .
Pełna wersja