SLD Z BRATNIĄ WIZYTĄ W KOREI PŁN.

IP: *.telimeny / 192.168.0.* 01.07.02, 15:50
jadą do ciemienżycieli, zbrodniaży, jadą do kryminalistów aby podać im rękę


a jak paru pojechało do Pinocheta to Trybuna, TVP i inne chciały ich w łyżce
wody utopić
    • Gość: Pipin-2 UZUPELNIENIE IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 01.07.02, 16:00
      Prezydenci USA tez jezdzili do CHRL i nadal jezdza........to,ze SLD pojechalo
      do Korei Polnocnej to tylko swiadczy o ich gietkosci i inteligencji
      politycznej.
      Z kazdym ustrojem trzeba rozmawiac,ale to nie znaczy,ze trzeba popierac !
      Korea Polnocna to Panstwo o wiele bardziej cywilizowane niz np. Watykan ( ktory
      wiecej ludzi nazabijal i bardziej zwalczal wolnosc slowa i jednostki.....)
      • Gość: prowokat Re: o prezydenta USA niech się USA martwi IP: *.telimeny / 192.168.0.* 01.07.02, 18:47
        mnie chodzi o podejście do pewnych spraw mediów ze szczególnym uwzglednieniem
        TVP
      • Gość: trudny Re: UZUPELNIENIE IP: *.sp / 192.168.5.* 01.07.02, 22:08
        A Ty Pipin świetnym jesteś znawcą cywilizacji! Racja co tam Rzym - Wieczne
        Miasto, co tam to pestka naprzeciw proponowanej przez Ciebie Korei!
        A na wycieczkę jachcikiem po Żółtym Morzu byś sie nie wybrał?
        Trudny
    • indris Nie tylko SLD i nie tylko do KOREI PŁN. 01.07.02, 16:07
      Reżim koreański jest owszem opresywny i antypatyczny. Ale reżim w Chinach jest
      równeż opresywny i antypatyczny a odwiedzają go nie tylko posłowie SLD ale i
      bardzo szanowane osobistości z Zachodu. Przy całej antypatyczności reżimu
      północno-koreańskiego nie ma tam zdaje się kamienowania za seks pozamałżeński,
      jak w Arabii Saudyjskiej, dokąd latała p. Grześkowiak jako marszałek Senatu.
      Gdyby więc przyjąć zasadę nieodbywania wizyt rządowych i parlamentarnych w
      krajach o zbrodniczym ustroju ze względów moralnych, to z tychże względów
      wypadałoby stosować równą miarę do ubogich i bogatych.
      A słynna wizyta trzech u Pinocheta nie była imprezą państwową, tylko prywatnym
      dowodem solidarności z draniem. Do czego obywatele wolnego kraju mieli
      oczywiście prawo, ale i inni obywatele mieli prawo powiedzieć, co o tym myślą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja