jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!!

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 17:54
Duże rodziny - kiedyś zarezerwowane dla biednych i nieprzezornych, dziś
świadome i majętne. Mieszkają
w wielkich domach, dzieci chodzą do prywatnych szkół i na lekcje fortepianu.

_szczegóły w najnowszym Nesweeku!!!!!!!
    • Gość: Hania Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 17:56
      Gość portalu: Oszołom napisał(a):

      > Duże rodziny - kiedyś zarezerwowane dla biednych i nieprzezornych, dziś
      > świadome i majętne. Mieszkają
      > w wielkich domach, dzieci chodzą do prywatnych szkół i na lekcje fortepianu.
      >
      > _szczegóły w najnowszym Nesweeku!!!!!!!

      Moda?
      • Gość: mania czego sie od debila z RM spodziewasz? Myslenia IP: *.dtcc.cc.nc.us 01.07.02, 18:00
        logiki i slownictwa inteligenta? To trep ktory przepisuje cudze mysli. Jak doda
        swoja bezmyslnosc to do zalosnego smiechu doprowadza czytelnikow.
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > Gość portalu: Oszołom napisał(a):
        >
        > > Duże rodziny - kiedyś zarezerwowane dla biednych i nieprzezornych, dziś
        > > świadome i majętne. Mieszkają
        > > w wielkich domach, dzieci chodzą do prywatnych szkół i na lekcje fortepian
        > u.
        > >
        > > _szczegóły w najnowszym Nesweeku!!!!!!!
        >
        > Moda?

    • Gość: mania i na nedze w Polsce. Pod LPR em bedzie gorzej. IP: *.dtcc.cc.nc.us 01.07.02, 17:57
      beda zmuszac do rodzenia i pisac w Naszym Dzienniku o pomoc dla
      nieszczesnych nedzarzy z tuzinem dzieci na zapomodze.
      Gość portalu: Oszołom napisał(a):

      > Duże rodziny - kiedyś zarezerwowane dla biednych i nieprzezornych, dziś
      > świadome i majętne. Mieszkają
      > w wielkich domach, dzieci chodzą do prywatnych szkół i na lekcje fortepianu.
      >
      > _szczegóły w najnowszym Nesweeku!!!!!!!

      • Gość: Oszołom Re: i na nedze w Polsce. Pod LPR em bedzie gorzej. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 18:08
        Nikt cię do tego nie zmusza maniaku!! Ale nie zabraniaj innym do posiadania
        więcej niż tylko jednego czy dwójki dzieci..jak ich stać proszę bardzo!!!
        Wielodzietnośc jest politycznie niepoprawna to wiem...a ty stanąłeś na straży pp
        ..Czas z tym skończyć!! Islamiści się mnożą jak króliki a Europa wymiera..jeśl
        nie chcemy z Europy zrobić kalifatu to musimy zwiększyć znacznie liczebnośc
        Europejczyków...
        • Gość: mania oszolom mysli jak rasista IP: *.dtcc.cc.nc.us 01.07.02, 18:10
          pewnie nim jest, jak guru Rydzyk . Antysemici i rasisci w RM/LPR! Smieci bez
          moralnosci.
          Gość portalu: Oszołom napisał(a):

          > Nikt cię do tego nie zmusza maniaku!! Ale nie zabraniaj innym do posiadania
          > więcej niż tylko jednego czy dwójki dzieci..jak ich stać proszę bardzo!!!
          > Wielodzietnośc jest politycznie niepoprawna to wiem...a ty stanąłeś na straży
          p
          > p
          > ..Czas z tym skończyć!! Islamiści się mnożą jak króliki a Europa wymiera..jeśl
          > nie chcemy z Europy zrobić kalifatu to musimy zwiększyć znacznie
          liczebnośc
          > Europejczyków...

        • Gość: Hania Re: i na nedze w Polsce. Pod LPR em bedzie gorzej. IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 18:10
          Gość portalu: Oszołom napisał(a):

          > Nikt cię do tego nie zmusza maniaku!! Ale nie zabraniaj innym do posiadania
          > więcej niż tylko jednego czy dwójki dzieci..jak ich stać proszę bardzo!!!
          > Wielodzietnośc jest politycznie niepoprawna to wiem...a ty stanąłeś na straży p
          > p
          > ..Czas z tym skończyć!! Islamiści się mnożą jak króliki a Europa wymiera..jeśl
          > nie chcemy z Europy zrobić kalifatu to musimy zwiększyć znacznie liczebnośc
          > Europejczyków...

          Oszolku co Ty opowiadasz, ze wielodzietnosc politycznie niepoprawna, to znowu ze
          moda na wielodzietnosc - zdecyduj sie.
          • Gość: Oszołom Re: i na nedze w Polsce. Pod LPR em bedzie gorzej. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 18:15
            Bo ta wielodzietnośc dopiero sobie toruje drogę do społecznej
            akceptacji..pierwsze tego jaskółki zaczynają się pojawiać ale do pełnej
            tolerancji wobec rodzin wielodzietnych jest jeszcze daleko
            • Gość: mania kiedy tolerancja religijna i rasowa wsrod katoli z IP: *.dtcc.cc.nc.us 01.07.02, 18:17
              RM/LPR? Jak dotad rasista oszolom pisze prawde o nazistowskim RM.
              Gość portalu: Oszołom napisał(a):

              > Bo ta wielodzietnośc dopiero sobie toruje drogę do społecznej
              > akceptacji..pierwsze tego jaskółki zaczynają się pojawiać ale do pełnej
              > tolerancji wobec rodzin wielodzietnych jest jeszcze daleko

            • Gość: Hania Re: i na nedze w Polsce. Pod LPR em bedzie gorzej. IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 18:19
              Gość portalu: Oszołom napisał(a):

              > Bo ta wielodzietnośc dopiero sobie toruje drogę do społecznej
              > akceptacji..pierwsze tego jaskółki zaczynają się pojawiać ale do pełnej
              > tolerancji wobec rodzin wielodzietnych jest jeszcze daleko

              Jeju, Oszolek, gledzisz jak potluczony. Brak spolecznej akceptacji, brak
              tolerancji, bla, bla, bla. Nigdy nie slyszalam, zeby wielodzietne rodziny byly
              spolecznie dyskryminowane.
              • Gość: Oszołom Re: i na nedze w Polsce. Pod LPR em bedzie gorzej. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 18:26
                Gość portalu: Hania napisał(a):

                > Gość portalu: Oszołom napisał(a):
                >
                > > Bo ta wielodzietnośc dopiero sobie toruje drogę do społecznej
                > > akceptacji..pierwsze tego jaskółki zaczynają się pojawiać ale do pełnej
                > > tolerancji wobec rodzin wielodzietnych jest jeszcze daleko
                >
                > Jeju, Oszolek, gledzisz jak potluczony. Brak spolecznej akceptacji, brak
                > tolerancji, bla, bla, bla. Nigdy nie slyszalam, zeby wielodzietne rodziny byly
                > spolecznie dyskryminowane.

                - Tak jak ja nigdy nie słyszałem by homoseksualisci byli dyskryminowani a oni od
                lat próbują nam wmówić ze są...tyle wystepów w mediach komercyjnych co oni mieli
                to my narodowi katolicy możemy tylko pomażyć..dlatego też budujemy własne media...
    • Gość: Oszołom Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 18:30
      Moze dwa cytaty na to że wielodzietność jest źle odbierana
      Przywykło się uważać, że wielodzietność jest zjawiskiem z pogranicza patologii
      społecznej, związanym z ubóstwem, alkoholizmem, marginesem życia. Tymczasem
      wśród wykształconych i zamożnych ludzi, przede wszystkim katolików, modne i
      popularne staje się posiadanie gromadki dzieci. Decydują się na to świadomie -
      bo ich stać i zawsze marzyli o domu pełnym dzieci....

      ...Ks. Majkowski przyznaje, że patologia jest częstym określeniem w stosunku do
      wielodzietności, choć ze społecznego punktu widzenia to absurd. - Rodziny mogą
      być patologiczne z powodu alkoholizmu czy bezrobocia, a nie liczby dzieci -
      mówi. Według jego szacunków tylko 30 procent wielodzietnych to rodziny
      patologiczne. Ale ludzie uważają inaczej i nie bierze się to znikąd. W ciągu
      ostatniego tygodnia telewizje pokazały: film dokumentalny "Kiniarz" (TVP1) o
      chłopcu i jego rodzeństwie z biednej, niemal głodującej rodziny oraz dwa
      kolejne odcinki telenowel dokumentalnych "Adopcje" (TVN) i "Kochaj mnie"
      (TVP2), których bohaterowie trafili do domów dziecka z rodzin alkoholików,
      oczywiście wielodzietnych.
      Tak utrwala się stereotyp. - Powszechne myślenie jest takie: rodziny
      wielodzietne to znaczy katolickie, to znaczy
      - nie używają zabezpieczeń, to znaczy - płodzą te dzieci nieustająco, to
      znaczy - nie radzą sobie i to ich wina - mówi psycholog Monika Rościszewska-
      Woźniak, dyrektor renomowanego przedszkola w Warszawie i mama pięciorga dzieci.

      - No i co Haniu? nadal uwarzasz że wielodzietni nie są prześladowani?
      • Gość: Hania Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 18:37
        Nadal nie uwazam, Oszolku. Mam troche znajomych z licznych rodzin - nie
        slyszalam, zeby ktos sie z nich smial czy im dokuczal. Osoby te rowniez nie
        pochodza ani z marginesu spolecznego ani z rodzin specjalnie zamoznych. Kiedy
        bylam dzieckiem, inne dzieci raczej dokuczaly jedynakom, nie dzieciom, ktore
        mialy 3-4 czy wiecej rodzenstwa.
        • Gość: GMR Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 18:52
          Miałem dziewczynę jedynaczkę..rozpieszczona jak dziadowski bicz..koszmar!
          • Gość: Hania Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 18:57
            Gość portalu: GMR napisał(a):

            > Miałem dziewczynę jedynaczkę..rozpieszczona jak dziadowski bicz..koszmar!

            Nie uogolniaj. Ja napisalam, ze inne dzieci dokuczaly jedynakom - jak to dzieci.
            A poza tym to wlasnie o jedynakach kraza stereotypy: rozpieszczony, samolub, itd.
            • Gość: GMR Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 19:07
              Bo to prawda...oczywiście nie wszystkie jeynaki sa takie ale tak się sprawy
              mają u większości jedynaków...
          • Gość: Jaceq Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: *.szeptel.net.pl 01.07.02, 19:18
            Gość portalu: GMR napisał(a):

            > Miałem dziewczynę jedynaczkę..rozpieszczona jak dziadowski bicz..koszmar!

            Bo się trójkącika (wielokącika) zrobić nie dało?
    • indris Gdzie wraca tam wraca... (wielodzietność) 01.07.02, 18:48
      Po prostu zmienia się stopień wykształcenia (również seksualnego)Polaków. Coraz
      mniej wyznaje zasadę: "da Bóg dzieci, da i na dzieci". Z przytoczonego tekstu
      wynika, że dzietność jest skorelowana z zamożnością a faktycznie nie zawsze
      tak było. Ilu jest w Polsce takich, którzy mogą mieszkać w wielkich domach i
      posyłać czwórkę dzieci do prywatnej szkoły i na lekcje fortepianu ? Per saldo
      ilość dzieci w Polsce raczej spadnie, bo wielodzietność u bogatych nie
      zrównoważy małodzietności u biednych. Ale mam wrażenie, że tych ostatnich
      Newsweek nie bardzo zauważa.
      • Gość: Hania Re: Gdzie wraca tam wraca... (wielodzietność) IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 18:51
        indris napisał(a):

        > Po prostu zmienia się stopień wykształcenia (również seksualnego)Polaków. Coraz
        >
        > mniej wyznaje zasadę: "da Bóg dzieci, da i na dzieci". Z przytoczonego tekstu
        > wynika, że dzietność jest skorelowana z zamożnością a faktycznie nie zawsze
        > tak było. Ilu jest w Polsce takich, którzy mogą mieszkać w wielkich domach i
        > posyłać czwórkę dzieci do prywatnej szkoły i na lekcje fortepianu ? Per saldo
        > ilość dzieci w Polsce raczej spadnie, bo wielodzietność u bogatych nie
        > zrównoważy małodzietności u biednych. Ale mam wrażenie, że tych ostatnich
        > Newsweek nie bardzo zauważa.

        Co proponujesz, indrisie? Zabrac tym, ktorych stac na dzieci, zeby tez ich nie
        bylo stac i zeby bylo po rowno?
        • indris Nie proponuję, tylko koryguję 01.07.02, 19:34
          Ja tylko skorygowałem pierwszą część tytułu Oszołoma, bo z tekstu przezeń
          zacytowanego wcale nie wynika, że jest nadzieja. Ale faktycznie coś z problemem
          trzeba będzie zrobić. Zmusić do płodzenia dzieci się przecież nie da (Ceaucescu
          próbował...), odkręcić wiedzy (u tych uboższych) też nie. Bez zwiększenia
          ogólnego poziomu życia nadziei demograficznej nie będzie, a przez nadzieję
          rozumiem perspektywę utrzymania obecnej liczby ludności, co jak łatwo wyliczyć
          wymaga nieco ponad 2 dzieci na średnią rodzinę.
      • Gość: Oszołom Re: Gdzie wraca tam wraca... (wielodzietność) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 18:54
        Racja! bogatych w naszym kraju jest zbyt mało! no ale czego tu się spodziewać
        po takich rządach jakie mamy od 12 a własciwie od 60 niemalże lat?
    • Gość: prowokat Oszołom, a ty co robisz w tym kierunku IP: *.telimeny / 192.168.0.* 01.07.02, 18:54
      ja na razie nic, żadna mnie nie kocha
      • Gość: Oszołom Re: Oszołom, a ty co robisz w tym kierunku IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 19:00
        Mnie też..próbowałem..ale mi nie wychodzi.zawsze się kończy na drugim lub
        trzecim spotkaniu.jeżeli jednak uda mi się to bedę dążył do stworzenia licznej
        rodziny (min trójka dzieci)
        • mpsps Re: Oszołom, a ty co robisz w tym kierunku 01.07.02, 19:13
          no i b. dobrze O. tak trzymac. a wielodzietnosc to nie moda tylko koniecznosc. jezeli teraz przyrost w polsce i w
          ogole w europie (nie tylko EU) jest ujemny to rodzi sie pytanie kto w przyszlosci bedzie placil na nasze emerytury
          (taki system panuje w europie (nie tylko w EU) ze "nasze" dzieci placa emerytury nam.jezeli jednak nie chcemy sie
          rozmnazac (z roznych powodow - kariera, orientacja seksualna, niepodlosc, przekonania) to innym wyjsciem
          jest akceptacja ludnosci "innej" ktora sie rozmnaza i ktora jezeli jej stworzyc takie mozliwosci (np przyznanie
          pelnego obywatelstwa z prawami ale i tez z obowiazkami) bedzie na nas placic. wiec nie ma co sie bac tych
          "innych" - to dzieki ich pracy bedziemy miec "pogodna starosc".
          • Gość: 6 Re: Oszołom, a ty co robisz w tym kierunku IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 29.07.02, 05:02
            mpsps napisał(a):

            > no i b. dobrze O. tak trzymac. a wielodzietnosc to nie moda tylko
            koniecznosc.
            > jezeli teraz przyrost w polsce i w
            > ogole w europie (nie tylko EU) jest ujemny to rodzi sie pytanie kto w
            przyszlo
            > sci bedzie placil na nasze emerytury
            > (taki system panuje w europie (nie tylko w EU) ze "nasze" dzieci placa
            emerytur
            > y nam.jezeli jednak nie chcemy sie
            > rozmnazac (z roznych powodow - kariera, orientacja seksualna, niepodlosc,
            przek
            > onania) to innym wyjsciem
            > jest akceptacja ludnosci "innej" ktora sie rozmnaza i ktora jezeli jej
            stworzyc
            > takie mozliwosci (np przyznanie
            > pelnego obywatelstwa z prawami ale i tez z obowiazkami) bedzie na nas placic.
            w
            > iec nie ma co sie bac tych
            > "innych" - to dzieki ich pracy bedziemy miec "pogodna starosc".
        • Gość: prowokat A czy to cię nie drażni IP: *.telimeny / 192.168.0.* 01.07.02, 19:21
          ciocie i wujkowie się dopytują
          wokoło wszyscy kuple już zaobrączkowani
          A ty co?
          • Gość: prowokat Re: No co jest sfrustowany czy nie IP: *.telimeny / 192.168.0.* 01.07.02, 19:47
            z tego powodu, no bo ile mozna próbować, a tu NIC i NIC, przecież można sie
            załamać, jakiejś nerwicy dostać lub coś takiego
            • Gość: Oszołom Re: No co jest sfrustowany czy nie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 19:48
              Dlatego myślę czy aby moim powołaniem nie jest droga kapłańska
              • Gość: prowokat Serio, no to nieżle IP: *.telimeny / 192.168.0.* 01.07.02, 19:55
                ale wiesz, to musi być przemyślana decyzja


                ale w tej chwili bardziej pociągają cię dziewczyny czy coś innego (np. jakis
                rodzaj pracy typowej dla stanu duchownego). Przemyśl to dokładnie. Co wolisz
                przyjść do domku przytulić żonkę, ucałowac bobasa, czy czytać brewiarz i
                zgłebiąć zawiłości teologi. A co do dziewczyn, to czy żadna jeszcze nie
                zrobiła na tobie tagiego wrażenia, że rzucił byś wszystko w cholerę aby tylko
                z nia byc, jeśli nie to moze rzeciwiscie rodzina to nie twoje powołanie.
                • Gość: Oszołom Re: Serio, no to nieżle IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 20:00
                  Najpiew muszę skończyć studia i zdobyć pracę a potem mysleć o założeniu rodziny
                  albo o wstąpieniu do seminarium
                  • Gość: prowokat Zacząć to powinieneś już teraz IP: *.telimeny / 192.168.0.* 01.07.02, 20:20
                    potem i potem tj. kiedy
                    teraz masz wiecej czasu (bo studjuesz) masz duże możliwości, bo na studiach
                    jest najwięcej dziewczyn na metr kwadratowy.
                    nie odkładaj tego na później bo później będziesz mógł najwyżej dziewczyny w
                    gazetach oglagać.
    • Gość: Jaceq Znamienne! IP: *.szeptel.net.pl 01.07.02, 19:15
      Oszołom nie cytuje newsweeków. Nawet nie linkuje.
      • Gość: Hania Re: Znamienne! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 19:20
        Gość portalu: Jaceq napisał(a):

        > Oszołom nie cytuje newsweeków. Nawet nie linkuje.

        Co by na to Radio M powiedzialo! Juz widze jak sie Oszolek spowiada, ze bezbozne
        tygodniki czytuje.
        • Gość: Oszołom Re: Znamienne! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 19:31
          Cytowanie to nie grzech...
          • Gość: Hania Re: Znamienne! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 19:39
            Gość portalu: Oszołom napisał(a):

            > Cytowanie to nie grzech...

            A czytanie tygodnikow, w ktorych czasem nawet zdjecie skapo ubranej pani (albo
            pana) sie pojawia, to nie grzech?
            • Gość: Oszołom Re: Znamienne! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 19:42
              Ja ich nie czytam ani tym bardziej nie ogladam a przede wszystkim nie kupuję
              czegos takiego!
              • Gość: Hania Re: Znamienne! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 01.07.02, 19:43
                Gość portalu: Oszołom napisał(a):

                > Ja ich nie czytam ani tym bardziej nie ogladam a przede wszystkim nie kupuję
                > czegos takiego!

                Aha - to skad wiesz o tym artykule? Zajrzales na jakas strone internetowa?
                • Gość: Oszołom Re: Znamienne! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 19:47
                  Ta wypowiedź była zamieszczona w onecie
                • Gość: Jaceq Re: Znamienne! IP: *.szeptel.net.pl 01.07.02, 19:53
                  Gość portalu: Hania napisał(a):


                  > Aha - to skad wiesz o tym artykule? Zajrzales na jakas strone internetowa?

                  Słyszałem (wielka tajemnica), że na partyjnych zebraniach POP RRM czytuje się głośno "Watchtower"
            • mpsps Re: Znamienne! 01.07.02, 19:44
              i znowu sie mylisz droga Haniu! otoz tego rodzaju "gazety" czyta sie w grupie pod swiatlym przewodnictwem
              odpowiednio przygotowanej osoby, ktora chroni mlode, niewinne umysly i dusze przed deprawacja ,a zawartei
              na lamych takich tygodnikowinformacje odpowiednio umie przsedstawic jednoczesnie naswietlajac
              niebezpieczenstwo. nie boj sie O. jest dobrze "chroniony". prawda O.?
    • Gość: Balzer Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 19:35
      Nie ma nic złego w rodzinach wielodzietnych o ile te nie zamierzaja
      pasozytowac na budzecie panstwa i innych podatnikach.
      • Gość: AndrzejG Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.02, 20:32
        Gość portalu: Balzer napisał(a):

        > Nie ma nic złego w rodzinach wielodzietnych o ile te nie zamierzaja
        > pasozytowac na budzecie panstwa i innych podatnikach.

        A NIBY W JAKI SPOSÓB MAJĄ PASOZYTOWAĆ?


        • Gość: Balzer Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: 217.153.7.* 02.07.02, 13:43
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > Gość portalu: Balzer napisał(a):
          >
          > > Nie ma nic złego w rodzinach wielodzietnych o ile te nie zamierzaja
          > > pasozytowac na budzecie panstwa i innych podatnikach.
          >
          > A NIBY W JAKI SPOSÓB MAJĄ PASOZYTOWAĆ?


          Zasiłki :-)

    • lear OSZOŁOM NIE BABRAJ SIĘ W TYM GÓWNIE 01.07.02, 20:53
      czyli w MIŁOŚCI


      to tylko ból, cierpienie i zło w najczystszej postaci
      • Gość: GMR Re: OSZOŁOM NIE BABRAJ SIĘ W TYM GÓWNIE IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 22:44
        lear napisał(a):

        > czyli w MIŁOŚCI
        >
        >
        > to tylko ból, cierpienie i zło w najczystszej postaci

        - Oj tak! Oj Tak! Przekonałem się o tym osobiscie!! wszystko mnie bolało!
        okropność!!!!!!!!
    • Gość: katana Re: JAKOSC VS . WIELOSC IP: *.waveform.net 01.07.02, 21:36
      BOG NIE NAKAZAL WIELOSC DZIECI ALE J A K O S C!!!!!!

      ZOBACZCIE WASZE GENETYCZNE SKLADNIKI I JESLI JEST KTOS W RODZINIE CHORY
      UMYSLOWO,PSYCHOLOGICZNIE, EMOCJONALNIE, FIZYCZNIE - N I E R O Z M N A Z A J C
      I E S I E
      • lear Re: JAKOSC VS . WIELOSC 01.07.02, 21:38
        no nareszcie ktos w miarę rozsądny się trafił
    • kimmjiki Nic nie wraca 02.07.02, 01:03
      Dziennikarze z Newsweeka znalezli pare rodzin i zaraz im sie ubzduralo, ze moda
      wraca. Zadnej mody nie ma i nie bedzie, chyba ze dojdzie do jakiegos
      nadzwyczajnego wzbogacenia sie spoleczenstwa (tak zeby ludzi bylo stac na
      utrzymanie i wyksztalcenie dla gromadki dzieci). Obecnie po prostu nie oplaca
      sie plodzic dzieci - co najwyzej jedno-dwoje. Porzadne wyksztalcenie kosztuje i
      jest duzo "modniejsze" (i wazniejsze, i pozyteczniejsze) niz rozrodczosc. Liczy
      sie jakosc, a nie ilosc. Wystarczy zreszta spojrzec na statystyki - przyrost
      naturalny jest niemal dokladnie odwrotnie proporcjonalny do sytuacji
      materialnej kraju. Im biedniej, tym wiecej dzieci i na odwrot.
      • Gość: GMR Re: Nic nie wraca IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 09:57
        Rosja i kraje b ZSRR bogate nie są a przyrost naturalny jest ujemny..
        • kimmjiki Re: Nic nie wraca 02.07.02, 12:04
          Od kazdej reguly zdarzaja sie wyjatki.
      • Gość: Ewawa Re: Nic nie wraca IP: 217.153.32.* 02.07.02, 16:05
        kimmjiki napisał(a):

        > Dziennikarze z Newsweeka znalezli pare rodzin i zaraz im sie ubzduralo, ze moda
        >
        > wraca. Zadnej mody nie ma i nie bedzie, chyba ze dojdzie do jakiegos
        > nadzwyczajnego wzbogacenia sie spoleczenstwa (tak zeby ludzi bylo stac na
        > utrzymanie i wyksztalcenie dla gromadki dzieci). Obecnie po prostu nie oplaca
        > sie plodzic dzieci - co najwyzej jedno-dwoje. Porzadne wyksztalcenie kosztuje i
        >
        > jest duzo "modniejsze" (i wazniejsze, i pozyteczniejsze) niz rozrodczosc. Liczy
        >
        > sie jakosc, a nie ilosc. Wystarczy zreszta spojrzec na statystyki - przyrost
        > naturalny jest niemal dokladnie odwrotnie proporcjonalny do sytuacji
        > materialnej kraju. Im biedniej, tym wiecej dzieci i na odwrot.



        Właśnie! Można też wysnuć zaskakujący dla ciebie wniosek że to owo wzbogacanie ma
        często zły skutek. Ludzie się degenerują i czasem nawet odbija im palma. Szukają
        homoseksualnych związków, chodzą do psychoanalityków i nierzadko są bardzo
        nieszczęsliwi. Nie jestem przeciwniczką wzbogacania się ale co to za argument!?
        A niby dlaczego nie mieć gromadki dzieci? Co ci się nie podoba panie tolerancyjny?
        • kimmjiki Re: Nic nie wraca 02.07.02, 23:49
          A gdzie ja niby mowilem, ze mi sie cos nie podoba? Powiedzialem jak jest i
          tyle. Kogo stac na gromadke dzieci, niech ma - jego sprawa. Ale wiekszosci
          ludzi nie stac, wiec jest jak jest i zadnej mody nie ma.
    • Gość: ania Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: 217.11.142.* 02.07.02, 16:30
      opowiedz nam cos oszolomie o twych licznych dzieciach
      • Gość: Oszołom Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 14:55
        jestem kawalerem..byc może będę księdzem albo przynajmniej zakonnikiem ale
        jeśli się ożenię to czwórkę dzieci chcę mieć! mam jeszcze parę lat czasu..
    • Gość: Nowy Czy wszyscy przeciw Millerowi? nawet matki? IP: *.torun.dialup.inetia.pl 03.07.02, 00:03
      ""promocja wielodzietności jest siłą napędową ubóstwa,
      dziedziczonego upośledzenia przyszłych pokoleń""
      we wrześniu 2000 roku tak właśnie wypowiedział sie na
      ten temat L. Miller.
      Te matki to chyba tylko na złość I sekretarzowi PZPR ze
      Skierniewic.
      Nowy
    • Gość: Artemis Oszolom jednak troche mysli IP: *.ipt.aol.com 03.07.02, 00:22
      Oszolom, chociaz raz raz myslisz trzezwo! Ujalem to w haslo - nie rob dzieci
      dokad nie jestes w stanie zapewnic im godziwego zycia!
    • Gość: zyx Wraca moda na wielodzietność u ksiedza z Dukli! IP: *.rdu.bellsouth.net 03.07.02, 06:16
      On lubi duzo dzieci na kolanach calowac i paluchy wtykac im w prywatne miejsca.
      Moden to ostatnio u czarnych - WIELODZIETNOSC.
      Gość portalu: Oszołom napisał(a):

      > Duże rodziny - kiedyś zarezerwowane dla biednych i nieprzezornych, dziś
      > świadome i majętne. Mieszkają
      > w wielkich domach, dzieci chodzą do prywatnych szkół i na lekcje fortepianu.
      >
      > _szczegóły w najnowszym Nesweeku!!!!!!!

    • Gość: Piort Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: *.ppi / 192.168.1.* 04.07.02, 14:46
      Jaka nadzieja? Na co? Jestem stary i pamietam dumę, z jaką za Gomółki
      doniesiono o 30-to milionowym Polaku. Wtedy były jeszcze czyste jeziora, można
      się było kąpać w Wiśle w Warszawie, ludzie byli bardziej życzliwi wobec siebie.
      Mozna było rozbić namiot nad jeziorem czy w lesie i nie zostać obrabowanym.
      Byli i wtedy wielodzietni, ale te dzieci nie miały lekkiego zycia. Niby były
      zasiłki na dzieci, ale to nie wystarczało na wyrównanie poziomu zycia w
      stosunku do jedno- dwu- dzietnej rodziny. Teraz, gdy niby każdy ma odpowiadać
      za siebie, świadoma wielodzietnosc wydaje się dostępna tylko dla bogatych, a
      tej wynikajacej z ciemnoty, alkoholizmu i biedy lepiej unikać. Polska ma
      skończoną powierzchnię i już zaczyna brakować wolnych (ogólniedostępnych)
      przestrzeni. Czy chcemy mieć tak, jak we Fracji, gdzie nawet zatrzymanie
      samochodu na poboczu narusza czyjeś prawo własności? Wiadomo, że kiedyś liczba
      ludności w Polsce się ustabilizuje i straszenie tym, że nie będzie miał kto
      pracować na nasze emerytury jest demagogią, po prostu przesuwamy problem w
      czasie. Podobnie wyścig populacyjny z muzułmanami, oni też staną przed tym
      samym problemem. Każdy chciałby mieć mieszkanie, pracę, różne dobra i każdy
      musi na to, tak czy inaczej, zapracować. W Polsce teraz zaoszczędzenie na
      przeciętne mieszkanie zajmuje wykształconemu i nieźle zarabiającemu małżeństwu
      około 10 lat. To jest wielka radość dla socjalistów, bo ludzie są uzależnieni
      od rządu, od "pomocy państwa".
      Pamiętam wywiad jakego udzielił Nasser Życiu Warszawy, gdy odwiedził Polskę.
      Wbiło mi się w pamięć gdy wyrażał się z zazdrością o naszym rządzie, że ma tak
      łatwe zadanie, bo każdy musi gdzieś mieszkać, musi się ogrzać zimą i potrzebuje
      wielu dóbr, których władza może mu odmówić. A on biedny przywódca Egiptu
      niczego nie może odmówić swoim obywatelom, bo jak się jakiemuś nie podoba, to
      pójdzie sobie ze swoim stadem na pustynię i nic mu nie można zrobić. Lepiej
      bądźmy małym, ale dostatnim społeczeństwem, niech każdy ma tyle dzieci ile
      chce, ale na swój koszt. Robię sobie tuzin dzieci, które mają mnie utrzymywać
      na starość, ale na utrzymanie tych dzieci mają sie złożyć współobywatele.
      Wiadomo, że aktualny system emerytalny musi się zawalić, to tylko kwestia czasu
      i jako jedyne zabezpieczenie pozostaną dzieci.
    • Gość: Oszolome Re: jest nadzieja!! Wraca moda na wielodzietność!!!! IP: *.dialup.optusnet.com.au 05.07.02, 08:31
      Na poczatek cofnijmy sie o ponad 80 lat, do pamietnego roku 1920, kiedy to
      najpierw wojska polskie najechaly mloda Republike Rad, po czym zostaly
      odrzucone az pod Warszawe, gdzie niemalze cudem zostaly zatrzymane dzieki
      niespotykanej ani przed tem, ani potem pomocy tzw. zachodu. Otoz w tymze
      pamietnym roku 1920 zanotowano w tzw. Liber Natorum (vol. IV z r. 1920 str. 549
      nr. 671), ze dnia 18 maja tegoz roku Karol Wojtyla i jego zona Emilia z
      Kaczorowskich "powili" dziecie plci... No wlasnie, jakiej plci bylo niemowle
      ochrzczone nieco pozniej jako "Karol Jozef Wojtyla"? Jego rodzice chrzestni:
      Jozef Kusnierczyk (oficjalnie kupiec, a tak naprawde to paser) i Maria
      Wiadrowska (bez zawodu), przysiegli by sie na wszystkie swietosci, ze owe
      niemowle bylo plci meskiej. Ale tak naprawde, to zostalo owe dziecie wpisane do
      ksiag parafialnych jako chlopiec, za porada madrego Cadyka z Gory Kalwarii,
      gdzie przechta Karol Wojtyla (naprawde Chaim Zylbersztajn) udal sie cichcem po
      porade. Albowiem potomek Wojtyly seniora byl tak zwanym dwuplciowcem, to znaczy
      ze mial zarowno meskie jak i zenskie organa seksualne. Mial wiec on czlonka,
      ale bez jader, oraz szczatkowa vagine. Madry Cadyk doradzil wiec staremu
      Wojtyle, aby nikomu nie pokazywac dokladnie dzieciaka, i aby zarejestrowac go
      jako chlopca, jako ze ma on przeczucie, iz mlodego Wojtyle czeka kariera
      duchowna. I tak sie stalo...
      Zostal on wciagniety przez lokalnego ksiedza Figlewicza do tzw. kola
      ministrantow, gdzie obaj uprawiali (w miare bezpiecznie, jak na owe przed-
      AIDSowskie czasy) seks. Jako dawca swych wdziekow ksiedzu proboszczowi, mlody
      Wojtyla szybko zostal tzw. prezesem mninistrantow. Dzieki protekcji kleru, dla
      ktorego taki obojniak to bylo owo przyslowiowe ziarno, ktore sie przytrafilo
      slepej kurze, Karol zostal (niemalze od pierwszego dnia nauki w gimnazjum)
      prezesem Solidacji Marianskiej. Tam tez poznal znanego homoseksualiste,
      Mieczyslawa Kotlarczyka, ktory tez pochodzil z Wadowic, ale dla lepszego
      kamuflazu uczyl w znacznie wiekszym Sosnowcu. Obaj zboczency sie szybko
      zaprzyjaznili, i od kolejnego swego protektora Wojtyla zaczal dostawac glowne
      role, a nawet "posade" rezysera w teatrzyku amatorskim Kotlarczyka. Po
      ukonczeniu gimnazjum Wojtyla dostal sie dzieki protekcji lokalnego kleru i
      miejscowych pedalow na polonistyke do UJ w Krakowie. W Krakowie Wojtyla poznal
      kolejnych wplywowych ksiezy-homoseksualistow z otoczenia kardynala Sapiehy.
      Mieszkanie obu Wojtylow (seniora i juniora) na ul. Tynieckiej stalo sie szybko
      de facto domem publicznym dla miejscowych pedalow, a jego glowna atrakcja byl
      mlody Wojtyla, ktory, jak sie okazalo, mogl "dawac" i "brac"... Ksiadz
      Figlewicz dzieki swym rozleglym znajomosciom zalatwil sobie intratna posadke
      Wikariusza Generalnego Katedry Wawelskiej, aby byc blizej swego kochanka i
      kochanki w jednej osobie. Wybuch wojny przerwal Karolowi studia, zostawiajac
      wiecej czasu na aktywnosc seksualna, ktora byla przez okupanta niemieckiego nie
      tylko tolerowana, ale wrecz zachecana, jako rodzaj "opium dla ludu polskiego".
      Oczywiscie, oficjalnie zachecano jedynie do tzw. seksu zdrowego (np. w
      pisemku "Fala"), ale Gestapo patrzalo przez palce na aktywnosc seksualna
      mlodego Wojtyly, jako iz doprowadzal on ich do prawie wszystkich co
      wazniejszych lokalnych homoseksualistow. Jako konfidentowi Gestapo mlodemu
      Wojtyle wlos nie mogl spasc z glowy... Na wszelki wypadek Karol Wojtyla
      otrzymal fikcyjna prace w fabryce Solvay, a w Kenkarcie mial
      wpisane "robotnik", aby nie budzic najmniejszych podejrzen. Administracja
      niemiecka pozwolila nawet Wojtyle sprowadzic do swego mieszkania przy
      ul.Tynieckiej Kotlarczyka, jako iz byl on zbyt znany w Zaglebiu jako agent
      Gestapo. W roku 1941 Wojtyla zostal, z innymi homoseksualistami, czlonkiem
      tzw. "Zywego Rozanca Mlodziezy Meskiej" (naprawde klub pedalow). Wojtyla pelnil
      tam funcje tzw. zelatora, czyli przywodcy 15 mlodych zboczencow seksualnych.
      Jako iz cala ta organizacja byla pod dyskretna opieka Gestapo, Wojtyla mogl
      kontynuowac swa zabawe w teatr, i co wiecej, nawet wystawiac (oczywiscie dla
      malej ilosci widzow) sztuki klasykow polskiego teatru. W roku 1942, z protekcji
      Figlewicza, Wojtyla zostaje przyjety do ekskluzywnego, poltajnego seminarium
      duchownego prowadzonego przez arcybiskupa Sapiehe. W seminarium wbito do dosc
      opornego umyslu Wojtyly podstawy scholastyki. Nie kazdemu w Krakowie podobala
      sie ta dzialalnosc Wojtyly, wiec grupa nieznanych Patriotow Plskich dokonala na
      niego zamachu (proba przejechania samochodem - niestety, nieudana). Aby
      uchronic swego konfidenta, Gestapo zezwolilo Sapiesze na ulokowanie Wojtyly w
      palacu arcybiskupim. Wojtyla zamieszkal, z innymi konfidentami i agentami
      Gestapo, na pierwszym pietrze palacu, w pokojach Arcybiskupa. Tam, odzielony od
      codziennych kloppotow i trosk prawdziwych Polakow, mlody kolaborant spokojnie
      dozywa wyzwolenia Krakowa przez Armie Radziecka. W miedzyczasie Wojtyla zyskuje
      nowych protektorow i kochankow, takich jak pozniejszy rektor semuinarium, ks.
      dr. karol Kozlowski i ksiadz Stanislaw Smolenski. Najwazniejszy protektor
      Wojtyly, sam Sapieha, zalatwia Karolowi swiecenia kaplanskie w trybie
      przyspieszonym, aby wyslac go do Rzymu, bo coraz glosniej sie zaczyna mowic o
      niechlubnej dzialanosci owego kleryka w czasie okupacji. I tak 1 listopada 1946
      syn przechty, homoseksualista i kolaborant zostaje ksiedzem katolickim, po czym
      szybko wyjezdza do Rzymu, albowiem, jak na przyslowiowym zlodzieju goreje na
      nim czapka...
      W Rzymie poznaje on wplywowych lokalnych pedalow, ktorzy zalatwiaja mu miejsce
      na tzw. Angelicum na Uniwersytecie Dominikanskim im. Sw. Tomasza. Temat swej
      pracy doktorskiej ma trywialny (Pojecie wiary u Sw. Jana od krzyza), wiec ma
      mnostwo czasu na dzialanosc seksualna wsrod licznego pedalstwa rzynmskiego. Za
      pieniadze otrzymane od swych kochankow i kochanek Karol zwiedza cala Europe
      Zachodnia. W czasie, gdy prawdziwi Polscy Patrioci odbudowywali w pocie czola
      ojczyzne, ow zboczeniec seksualny uprawia sex z podobnymi sobie w Paryzu,
      Brukseli i Amsterdamie...
      Tymczasem w Polsce dochodza do wladzy komunisci, wsrod nich tez kochankowie i
      kochanki Karola. Moze on wiec wrocic spokojnie do Polski: AK zostalo
      rozgromnione, a ci, co znali prawde o nim, albo zostali wymordowani, albo sa
      tak zastraszeni, ze nic nie powiedza. Tak wiec w roku 1948 Wojtyla wraca do
      Polski, i zostaje na poczatek, aby zbyt nie draznic ludzi swym wygladem,
      wikarym w Niegowici. Ale juz rok pozniej zostaje wikarym w kosciele Sw.
      Floriana w Krakowie,, bo dla jego partnerow seksualnych Niegowic jest zbyt
      daleko. W Krakowie organizuje sobie Wojtyla krag modych homoseksualistow, z
      ktorymi uprawia sex najczesciej na lonie natury pod pretekstem tzw. wycieczek.
      W tym kregu jest on znany jako tzw. "wujek"... W tym czasie pisze on tez
      wiersze jako Andrzej Jawien.
      Tak wiec mamy Zylbersztajn-Wojtyla-Jawien... Poniewaz te "wycieczki" staly sie
      zbyt glosne, wiec kardynal Sapiecha w trybie natychmiastowym usuwa Wojtyle z
      parafii Sw. Floriana, i kieruje go na boczny tor tzw. pracy naukowej, po czym
      szybko umiera dnia 23 lipca roku 1951 (nie wytrzymal, biedaczek, Swieta 22
      Lipca)...
      Nowy arcybiskup Baziak kategorycznie zakazuje Wojtyle jakichkolwiek kontaktow z
      mlodzieza, po otrzymaniu ostrzezenia z KW MO, ze jak sie te niemalze publiczne
      praktyki homosexualne nie skoncza, to Wojtyla zostanie aresztowany i oskarzony
      o sex z nieletnimi. Chcac nie chcac, Karol odsuwa sie od kontaktow z mlodzieza,
      i zaczyna pisac tzw. habilitacje z zakresu "filozofii wartosci Maksa Schelera".
Pełna wersja