mrrrfrrr Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 05.05.05, 11:06 Dzieciaki uczą się życia, które jak wiemy nie znosi próżni. Prawda, że szybko i skutecznie? Właśnie to dostają na tacy więc tego się uczą. Czy ktoś widzi w tym jakąś sprzeczność? To tak jakby mieć pretensję (przepraszam za porównanie) do gąbki, że chłonie wodę. Odpowiedz Link Zgłoś
krystian27001 Re: Szkoła strachu - co zrobiono w Anglii 05.05.05, 11:29 problem draństwa i chuligaństwa w szkołach kilkanaście lat temu przerabiały szkoły w Europie Zachodniej. Tam polityka władz oświatowych też dała uczniom mnóstwo praw i zrobiło się straszne bydło. Polskim nauczycielom tą przysługę kuratoria i ministerstwo zafundowały, kiedy Zachód już się z tego wycofywał. Tam i teraz nie jest doskonale, ale rodzice odpowiadają przed sądem za znieważenia nauczyciela jako urzędnika państwowego, tam rodzice przed policją tłumaczą się z agresywnych poczynań dzieciątka, tam kary grzywny za zniszczone mienie przez uczniów są b. wysokie i bardzo konsekwentnie ściągane. Rodzice dziecka bijącego, wyzywającego są zaraz pod obstrzałem opieki społecznej, sprawdza się wypytując sąsiadów, znajomych rodziny, czy rodzice nie przejawiają zachowań patologicznych, itp. jednym słowem muszą się wykazać ,że są w porządku. Kiedyś uczniowie szli do następnej szkoły z opinią wychowawcy oprócz świadectwa, od lat nikt już tego nie wymaga, dlaczego? Czy bydlaki z wiadomej toruńskiej szkoły zrobiłyby to co zrobiły wiedząc ,że starając się o przyjęcie na studia przedstawią opinię swojej szkoły o sobie? Dlaczego gimnazjum rejonowe musi przyjąc delikwenta z nagannym zachowaniem - powinno móc odmówić, a delikwent niech wędruje do ośrodka wychowawczego. Niech rodzice płacą za jego tam pobyt, nawet jak są bezrobotni można im potrącić z zasiłku przynajmniej część kosztów. W USA jeśli rodzice otrzymujący zasiłek,nie interesują sie dzieckiem i jego szkolnymi povczynaniami mogą stracić zasiłek a następnie też prawa rodzicielskie. Odpowiedz Link Zgłoś
asterix1983 Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 05.05.05, 11:30 Trzeba zacząć od początku, od reformy która to stworzyła dziwny twór jakim jest gimnazjum, które jest na dobrą sprawę stratą czasu. Jestem jeszcze z pokolenia, które przechodziło normalną drogę podstawówka->liceum->studia. Pamiętam, że u nas tak nasilającej się przemocy nie było (chociaż byłem w klasie, w której było ok 15 skinów). Nauczyciele budzili respekt nawet wśród najgorszych rozrabiaków i nie musieli się obawiać tego, że jakiś uczeń go zaatakuje. Nauka terz była inna - dokładniejsza, z dziedzin które teraz traktuje się po macoszemu (chemia,fizyka, matematyka). Kiedyś nie było do pomyślenia żeby na poziomie klasy 4 podstawówki nie znać tabliczki mnożenia, a teraz jak prowadziłem zajęcia w gimnazjum w klasie 3 70% nie umiało jej !!! Przecierz to jakaś paranoja. Reforma oświaty sprawiła nie tylko to że teraz gimnazjalista to tłuk, który nic nie potrafi, ale jest także rozwydżonym bachorem, który ćpa, pije, pali, robi rozboje na ruwieśnikach i nie tylko. Uwarza że On nic nie musi i że i tak ma egzaminy w dupie bo jeżeli do niego przystąpi to już zdał !!! Chora jest edukacja. Jeżeli dzieciak nie ma od początku wprowadzonego reżimu nauki (od podstawówki) to potem ma czas na głupoty, które z czasem przeradzają sie w zachowania chamskie, agresywne. Jedynym usprawidliwieniem jest to że miasta, wsie, coraz to mniej poświęcają c zasu i środków aby młody człowiek miał jakieś zajęcie, likwiduje się boiska, place zabaw, świetlice, a stawia parkingi, hipermarkety nie dając nic w zamian. Co do rodziców to poradził bym aby zaczeli interesować się swoimi pociechami, bo wracanie w środku nocy do domów (najczęściej jescze pijani) nie jest normalne w ich wieku. Powinni pytać się z kim, gdzie się spotykają, co robią, spędzać z dzieciakami więcej czasu. Jako nauczyciel spotkałem się z agresją i skończyło się na tym że jak dzieciak przyszedł do mnie z jakmiś "ale" to po prostu do ściany go się przycisło i wytłumaczyło że "podskakiwanie źle mu wyjdzie, a jak już chce koniecznie to poza budynkiem szkoły można wyjaśnić sprawę". Efekt taki że ów uczeń do końca był potulny jak baranek na moich lekcjach i był spokuj Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 05.05.05, 11:35 Dobrze, że nie uczysz języka polskiego.. :/ Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać.. Odpowiedz Link Zgłoś
goslan Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 05.05.05, 11:36 UUUUU kolega to chyba uczy plastyki sadzac po jakosci jezyka :) Sorrry :) Odpowiedz Link Zgłoś
inka_kofeinka Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 05.05.05, 11:37 Zgadzam się, przecież teraz na teście gimnazjalnym było trzeba podpisać sąsiadów Polski, a żeby nie było za trudno, były one wymienione w ramce obok. Przecież parę lat temu jak ktoś tego by nie wiedział w podstawówce to by go wywalili! Poziom edukacji z roku na rok gwałtownie spada, ja mam dopiero w 2 gim. fukcję liniową, kiedy mój brat 2 lata starszy miał ją w 6 klasie podstawówki! Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 05.05.05, 11:37 Ja uważam, że dzieciaki powinny być karane tak samo jak dorośli. Trzeba je posyłać od razu do więzienia, a nie jakichś tam kuratorów i poprawczaków. Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Dwa (?) oblicza p.Anny Radziwiłł!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.05.05, 11:41 Pani minister jest jednym z głównych przeciwników usuwania ze szkół nawet sprawców gwałtów i podobnej klasy przestępstw ze szkół publicznych(o znęcaniu się nad kolegami, wandalizmie itp już nie wspominając ;-) ), o ile dobrotliwy sąd nie każe ich zamknąć bezwzględnie.Jednocześnie ta pani jest jedną z głównych patronek i promotorek Szkół Przymierza Rodzin, które oficjalnie wyrzucają przyłapanych nawet na paleniu(no może nie wszystkich - tych mniej ustosunkowanych i palących zbyt ostentacyjnie - ta nasza hipokryzja;-) ). Pomyśl króliczku skąd ta sprzeczność i takie dwójmyślenie jak u Orwella;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mamuut Re: Szkoła strachu - KRÓTKO 05.05.05, 12:10 1. przywrócić stary podział szkół - podstawówki 8 letnie i licea/technika 4/5 letnie bo - najgorszy wiek dziecka to 7-8 klasa starej podst. - kiedy dziecko jest już doskonale znane przez nauczycieli a nauczyciele przez rodziców i 1-2 klasa liceum/technikum kiedy jest najmłodszym... - system w postaci budynków i dojazdów sprawowałby się o wiele lepiej 2. za zachowanie dziecka odpowiedzialnym winien być rodzic - jak w rozwiniętych państwach UE. Jeśli dziecko zachowuje się źle - dyrektor wyrzuca go ze szkoły, a rodzice MUSZĄ odpłatnie go nadal szkolić (do odp wieku) w szkole prywatnej. Jeśli rodzice mają zarobki poniżej xxx to do innej szkoły... 3. nauczycielom dać większą swobodę 4. Nauczycieli selekcjonować - powinny być nimi osoby niemal doskonałe - dobrzy fachowcy - czyli dać im godną pensję. (teraz nauczycielem nikt nie chce być i są nimi osoby z przypadku - teraz dobry młody to tylko pasjonat z powołania) Jeśli to nie zostanie szybko zmienione to poziom nauczycielstwa obecnie już zaniżony zejdzie na dno... 5. Rozliczać dyrektorów szkół pod względem ilości chętnych do tej szkoły i procentowi absolwentów którym udało się dostać do kolejnej szkoły i jakiej (jawny system takiej informacji) tak by dyrektorowi zależało na dobrej opinii szkoły - będzie starał się o nią (m.in. przez zapewnienie bezp dzieci) i o dobrych fachowców, a nie pseudonauczycieli z rodziny... To tyle na początek - powinno pomóc... Odpowiedz Link Zgłoś
krystian27001 może trzeba przestać głaskać 05.05.05, 12:13 Rodzice nie chcą aby ich dzici były karane Rodzice chcą aby dzieci bijące ich dzieci były karane Ministerstwo i kuratoria chcą żeby za wybryki bijących dzieci karani byli nauczyciele Nauczyciele chcą mieć możliwość skutecznego działania Kuratoria chcą aby nauczyciel wychował ucznia , którego nie wychowali rodzice, nie radzi sobie z nim policja, a nawet psycholog i psychiatra. Miałem ucznia z którym nie poradziło sobie kolejno trzech psychiatrów, trzech psychologów, terapie grupowe, ale ja musiałem sobie poradzić z nim i z trzydziestoma innymi bardziej i mniej normalnymi na lekcji, nie indywidualnie jak luksusowo pracują psycholodzy czy psychiatrzy. W swojej pracy obserwuję coraz więcej dewiacji, postaw aspołecznych czyli mówiąc wprost zachowań psychopatycznych. Znajomy psychiatra prywatnie uświadomił mnie, że choroby psychiczne nie zaczynają się przecież w wieku 18 lat Tylko oświatowa władza udaje że tak jest i że rodzice zawsze mają rację i chcą dla dziecka najlepiej Rodzina jest dobra nawet jeśli jest to rodzina Mansona? Nie możecie sobie poradzić z dwunastolatkiem - ano nie jeśli to PSYCHOPATA NIE PORADZI SOBIE Z NIM NIKT Odpowiedz Link Zgłoś
buziaczek3 Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 05.05.05, 12:16 Witam wszystkich którzy znaleźli się na tym forum !!! Nie przeczytałam wszystkich opinii ale z samego życia wiem że nie jest ciekawie sama chodziłam do podstawówki, zawodówki, zaocznej teraz kończę i zamierzam jeśli szczęście pozwoli zdać maturę pójść na studia pedagogiczne... Wiem co oznacza mieć trudne dzieciństwo i jak się może wszystkim zdaje nauczyciele i rodzice też nie mają łatwo Niestety żyć musimy choć świat nie jest usłany różami jakby się zdawało ale najgorsze problemy zaczynają się w nas samych czyli w każdym z nas .Nie można obwiniać jednej osoby bo jeden człowiek nic niestety sam nie zrobi podając przykłady w ludziach którzy dużo zrobili mimo iż nie są wieczni podała bym wiele żywych i umarłych ale żyć trzeba wspólnie dla zasady aby coś dało nam to życie które jest jakie jest a na pewno nie jest łatwe .Żyć trzeba i nie narzucam swojego zdania ale pragnę wyrazić jak proste lub choć trochę prostsze byłoby życie gdybyśmy zaczęli żyć wspólnie . Zdaje sobie sprawę z tego że nie jest łatwo i czasem trzeba nagąć stałe zasady i prawa bo nie wszyscy mają na chleb czy inne luksusy ale mimo to żyją jak rodzina pr5awdziwa kochająca i to sprawia że mają cel aby żyć i kochać. W szkole jak wszędzie strach jest i będzie ale z czasem może coś choć trochę się zmieni i o to w życiu chodzi . ŻYCIE TO NIE ZABAWA LECZ CIĘŻKA DROGA KTÓRA JEST DO POKONANIA. Odpowiedz Link Zgłoś
dolegapit Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 06.05.05, 08:59 buziaczek dobrze że są jeszcze na świecie ludzie któzy myślą tak jak ty pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
polonus9 Zlodziejstwo,przemoc - czyli prawdziwy Karoland 05.05.05, 12:31 W laickich krajach Europy tego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
blq Re: Zlodziejstwo,przemoc - czyli prawdziwy Karola 06.05.05, 02:21 > W laickich krajach Europy tego nie ma. Jest. jest też qrestwo i narkomania. Ale ty masz klapki na oczach, fanatyku. Odpowiedz Link Zgłoś
ketor44 Re:Reformy i współudział Wyborczej 05.05.05, 12:48 Reforma szkoły i zmiana cyklu szkolenia najbardziej przyczyniła się do tego co mamy.Ta reforma, której jedynym celem było zaoszczędzenia pieniędzy na oświacie przynosi katastrofę pod względem wychowawczym. Zaangażowanie Gazety w akcję "Szkoła z klasą" i propagowanie reformy, nie pozwalało długo dostrzec jej błędów.Dopiero teraz od czasu do czasu pojawiają się teksty krytyczne, ale jest to typowe budzenie się z ręką w nocniku.W 8-letnich podstawówkach tych gorszych uczniów lepiej się znało, a 4-letnie liceum nie było przechowalnią tak jak teraz gimnazjum.A już 3 roczniki 13,14,15 latków to była bombna zegarowa.Teraz wybuchła. Odpowiedz Link Zgłoś
satine7 Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 05.05.05, 13:40 A Mój Kolega w tym roku szkolnym pobił nauczyciela.. A poza tym tak już jest w szkole uczniowie nie lubią nauczycieli i ich sie nie boją... Odpowiedz Link Zgłoś
opt TO EFEKT LANSOWANEJ BEZSTRESOWOŚCI 05.05.05, 13:57 Przecież miała być szkoła bezstresowa dla uczniów,to i może jest.Wyzbyto się wszelkich narzędzi dyscyplinujących,to i są tego efekty.Wprowadzono religię by ucywilizować stosunki w szkole,ale w gruncie rzeczy nie o to chodziło,tylko o swoistego rodzaju demonstrację polityczną,a to jak okazuje się nie ma nic wspólnego z wychowaniem.Zobaczcie jaka jest dyscyplina na tych lekcjach-zawsze zastanawiam się czy tam jest obecny nauczyciel,nie mówiąc już o efektach,co również porusza biskupów.Co zrobić:zrezygnować z nauczycieli nie radzących sobie z dyscypliną,wprowadzić do statutów wyrażny wykaz nagród i kar,nie uważać,że nagana udzielona publicznie{przed klasą lub szkoła) jest formą poniżania ucznia,zwiększyć wymagania,aby nauka była podstawowym celem(nie zamieniać lekcji na pseudowychowawcze zajęcia,zresztą rozmnażające sie wraz z liczbą nauczycieli przystępujących do procedur awansowania-konkursiki,impreziki i inne byle co),zrezygnować na wszelkich szczeblach z zawyżania ocen-nie umie ale chodził, więc promować,ba ostatnio nawet komisje egzaminacyjne uwzględniają takie odpowiedzi których za poprawne uznać nie wolno{nie ważne co obliczył,by obliczył,a że obwód pomylił z polem ,to nie jest ważne- to typowa promocja nieuctwa i braku obiektywizmu, a wszystko po to,by słabe wyniki nie zdyskredytowały sensu,kosztownego i nadmiernie rozbudowanego systemu egzaminów.} Naciągana statystyka znowu się liczy,pozory się liczą-i to jest ta nowa szkoła,która również zaczyna zniechęcać tych nielicznych ,dbających o jej rzeczywiste a nie pozorne efekty.Niech szkoła zacznie być szkołą, a nie przechowalnią,szkołą praw,ale i obowiązków ucznia-obecnie obowiązki zanikły a prawa rosną w postępie geometrycznym,w efekcie np. przedmiot mający jedną godzine w tygodniu ma wyłaczonych z obowiązku przygotowania 90% lekcji,bo imieniny klasy,dzień szkoły,pierwszy piątek miesiąca,pierwszy dzień po święcie,wylosowane w numerki bez pytania,cztery razy w roku usprawiedliwony brak przygotowania-to ile w efekcie czasu na solidną pracę?A może chodzi o zaniżenie poziomu umysłowego społeczeństwa,bo takim łatwiej kierować ,a szkoły z prawdziwego zdarzenia tylko dla elit? Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: TO EFEKT LANSOWANEJ BEZSTRESOWOŚCI 05.05.05, 15:15 > ... A może chodzi o > zaniżenie poziomu umysłowego społeczeństwa,bo takim łatwiej kierować, > a szkoły z prawdziwego zdarzenia tylko dla elit? Może nie to pierwsze, tylko to drugie, ale to i tak to pierwsze... Gdy p. minister (jak mu było?), który postanowił pozostawić po sobie ślad na ziemi w postaci systemu szkół, jakie zapamiętał z dzieciństwa, motywował reformę, odniosłem nieprzeparte wrażenie, że jego motywacją główną jest możliwość stworzenia elitarnego gimnazjum i nieposyłanie swoich potomków przez 8 lat do szkoły podstawowej z hołotą, tylko najwyżej przez 6. Rzecz jasna, to, że teraz uczeń automatycznie zamiast 8 lat szkoły podstawowej miał ją przez lat 9, a program szkoły średniej musiał zrealizować w 2,5 roku, to było poza wyobraźnią gościa, który zdaje się miał tytuł profesorski (gimnazjum jest zwykłym przedłużeniem szkoły podstawowej, uczą się tam te same dzieci, często w tych samych składach klasowych, nie ma żadnych wymogów dostania się tam, program realizowany obecnie przez 9 lat odpowiada programowi dawnej szkoły 8-letniej). Następnym efektem było poruszane już wyżej zgrupowanie młodzieży w wieku dawnych klas VII-VIII-Iśr w kombinatach, w których niezmiernie ciężko zapewnić odpowiednie warunki wychowawcze. Wiek kl. VII-VIII to bardzo "głupi" wiek, co wiedzą ci, którzy już go przeszli, ale w dawnych szkołach podstawowych uczniowie w tym wieku spotykali się cały czas ze "starymi" nauczycielami, których szanowali bardziej choćby przez sam fakt, że znali ich od wieku lat 7, a nauczyciele z kolei też już znali ich od dawna. W dodatku gimnazja są prawie z zasady przeciętnie dużymi szkołami, w których uczeń jest o wiele bardziej anonimowy. Przejrzałem posty, w zasadzie można by sporządzić na ich podstawie dość pełen zbiór przyczyn, ale moim zdaniem, niezależnie od głupot serwowanych nam m.in. przez dawną i obecną (!) minister oświaty p. Radziwiłł, taka jest młodzież, jak została wychowana (heee, hooo, haaa ;-)) w domach rodzinnych. Należałoby więc więcej podyskutować o odpowiedzialności rodziców - o czym też są posty - a dalej tę odpowiedzialność egzekwować - ale kto ma to robić? A poza tym, kto się na to zgodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
turbogenerator ZROBIMY PORZADEK! 05.05.05, 14:07 CHAMY SIE PANOSZA. NARAZIE. PRZYJDZIE CZAS RAZPLATY... Odpowiedz Link Zgłoś
krociech Dalej uważacie, że PŁATNA EDUKACJA to zły pomysł? 05.05.05, 14:14 To dalej puszczajcie dzieci do bezpłatnej "szkoły", najpierw przepuściwszy pieniądze na naukę przez lepkie łapy MENiS, Kuratoriów i Wydziałów Edukacji!!! Jakiż to sukces wieloszczeblowego "nadzoru pedagogicznego", nieprawdaż? Minister, wiceminister, dyrektor departamentu, zastępca dyrektora departamentu, kurator, zastępca kuratora, wizytator, dyrektor, zastępca dyrektora, nauczyciel !!! Drodzy Rodzice - podliczyliście już, ile kosztują pensje tej gromadki NAD nauczycielem? A jak oceniacie SKUTECZNOŚĆ tych Państwa? Nie lepiej byłoby płacić OD RAZU nauczycielowi i OD NIEGO wymagać skuteczności? Bez POŚREDNIKÓW? Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Znam szkołę z czesnym ponad 20tys$rocznie,której 05.05.05, 14:43 uczniowie masowo muszą brać korepetycje.Szkoła to nie sklep, dziecko nie pakunek - nie można tak łatwo zmienić mu szkoły jak się nawet jest niezadowolonym.Bo 1.Można trafić z deszczu pod rynnę;-) 2.Dziecko nie wytrzyma ciągłych zmian kolegów, nauczycieli i wogóle otoczenia! To nie jest problem własności szkoły, a idiotycznych przepisów i teorii chroniących nawet uczniów stanowiących realane(!) zagrożenie dla zdrowia i życia swoich koleżanek i kolegów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Dalej uważacie, że PŁATNA EDUKACJA to zły pom 05.05.05, 15:27 krociech napisał: > Nie lepiej byłoby płacić OD RAZU nauczycielowi i OD NIEGO > wymagać skuteczności? Bez POŚREDNIKÓW? Ależ pewnie, że lepiej. Tylko to pytanie jest z gatunku "czy lepiej być młodym, zdrowym i bogatym, czy też starym, chorym i biednym", więc nie obrazając autora, to zwykła demagogia. Równie dobrze można by zapytać, czy nie byłoby lepiej samemu od razu na miejscu linczować przestępców, zamiast płacić na policję. A już najlepiej byłoby wytruć wszystkich ludzi ze wszystkich innych państw, bo wtedy niepotrzebna byłaby armia. Gdybyś uważnie przeczytał powyższe posty choćby, to dowiedziałbyś się, że największym problemem w egzekwowaniu wymagań są własnie rodzice, i to niezależnie od tego, czy płacą, czy nie. Ale to znane od dawna zjawisko - jak rzeczywistość nie pasuje do teorii, to tym gorzej dla rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
bart_canada TAK, mozna miec wyniki w szkolach publicznych 05.05.05, 17:24 Rozumiem frustracje ludzi, ktorzy widza jaki balagan i chamstwo panuje w polskich szkolach publicznych. Jest to nie tylko problem Polski, ale i Szwecji, USA i wielu innych krajow. W takich krajach ciezko jest argumentowac przeciwko platnemu szkolnictwu. Sa jednak przyklady systemow szkol publicznych, ktore maja swietne wyniki np. Finlandia, NZ oraz Alberta, a konkretnie Edmonton gdzie mieszkam. Tutaj wyglada to tak, ze dyrektor szkoly jest niemal calkowicie niezaleznym szefem przedsiebiorstwa (oczywiscie musi wypelniac standardy edukacyjne itp.). Szkoly dostaja pieniadze z prowincji, ale organizuja tez wlasne zbiorki, akcje, wspolpracuja z firmami takze tych pieniedzy starcza. Dzieciaki maja duzo swobody ale dyrektor ma prawo relegowac dzieciaka, ktory lamie regulamin szkoly i nikt mu nie moze podskoczyc. Szkoly wspolpracuja scisle z policja, kosciolami (jesli szkola jest katolicka) i jakos to wszystko sie doskonale uklada. Moja zona jest Szwedka, ale sama stwierdzila, ze woli zeby nasze dzieci poszly do szkoly w Edmonton niz do bezstresowej w Szwecji. Takze prywatne szkoly nie sa jedyna alternatywa! Odpowiedz Link Zgłoś
krociech Z tego co piszesz 05.05.05, 18:02 mamy do czynienia ze szkołą publiczną, która funkcjonuje JAK prywatna. I DLATEGO jest DOBRA. A nie dlatego, że jest publiczna. Co dowodzi słuszności zarówno Twoich (możliwość kompromisu), jak i moich argumentów (wyższość ograniczenia liczby pośredników na linii rodzic-nauczyciel i decentralizacji). Odpowiedz Link Zgłoś
zulus3 Re: Szkoła strachu - Nr.35 w GD-Oliwie 05.05.05, 14:32 Tak dlugo jak szkoly nie wroca do normalnosci,tzn polityki "zamordstwa" i nieograniczy sie wladzy rodzicow,a podniesie rangi nauczyciela tak dlugo szkoly beda produkowac mlodocianych przestepcow. Przykladem Szkola Sportowa Nr 35 im Parandowskiego w Gdansku Oliwie gdzie Dyrektorka i Dyrektor ds.Sportu to nieudolni partacze,nadskakujacy rodzicom i malolatom,stosujacy mobing w stosunku do wymagajacych i nieustepliwych nauczycieli.Posowajacy sie nawet do prowokacji i zastraszania. A absolweci tej szkoly to kryminalisci znani Gdanskiej Policji. Skonczcie z tym idiotycznym Kodeksem praw "ucznia" Nota:"ucznia" czytaj mlodocianego bandyty chronionego Polskim prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
bbbrrr Re: Szkoła strachu - Nr.35 w GD-Oliwie 05.05.05, 18:02 w zupelnosci sie z toba zgadzam , a do tego jeszcze pan trener do zawodnika - nic sie nie martw pojde i wszystko zalatwie. no ale moze nowa matura niektorym panom trenerom i dyrektorom tych szkol otworzy oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ik5 są rodzice których nie interesuje syn czy córka 05.05.05, 14:46 Są rodzice których nie interesuje syn czy córka bo wolą sobie np. wypić wódeczkę z kolesiami. Te dzieci są zazwyczaj agresywne i niekulturalne, traktują inne osoby źle bo sami są tak traktowani przez swoich rodziców.Większość tych dzieci pochodzi z rodzin patologicznych. Przede wszystkim winę za złe wychowanie ponoszą rodzice a nie media nauczyciele czy inernet, bo to rodzic zezwala na oglądanie filmów po 22, siedzenie w internecie do rana itp. A dlaczego? Dlatego żeby mieć święty spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
opt KUŻNIA KADR DLA GIERTYCHA 05.05.05, 14:58 Szkoła strachu i przemocy to kużnia kadr dla Giertycha i giertychopodobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Zgoda!Tylko czemu Michnik i jego pracownicy robili 05.05.05, 15:04 i robią wszystko żeby ta kuźnia trwała i rozwijała się w najlepsze???Tacy głupi są czy się przeliczyli w jakichś planach;-) Odpowiedz Link Zgłoś
panzwarszawy BRAK DYSCYPLINY OWOCUJE... 05.05.05, 18:24 TAK SIĘ SKŁADA, ŻE KOŃCZYŁEM KILKA LAT TEMU PIERWSZE W OGÓLNOPOLSKIM RANKINGU TECHNIKUM ( W WARSZAWIE ). O POBICIACH, KROJENIU, ZASTRASZANIU NAUCZYCIELI NIKT TAM NIE SŁYSZAŁ. W SZKOLE ( ZESPOLE SZKÓŁ ) BYŁO 2000 CHŁOPA I ANI JEDNEJ PANIENKI. NAUCZYCIELE ZDAWALI SOBIE SPRAWĘ, ŻE SKORO SZKOŁA ZE WZGLĘDU NA PŁEĆ MĘSKĄ PRZYPOMINA TROCHĘ WOJSKO, TO MOŻE POWSTAĆ SZYBKO " FALA ", A TO MOŻNA ZDUSIĆ JEDYNIE SUROWĄ DYSCYPLINĄ. OCZYWIŚCIE NIE MÓWIĘ, ŻE BYŁO IDEALNIE, ALE W PORÓWNANIU Z TYM, CO PISZE GW - ZDECYDOWANIE BEZPIECZNIE. I TAK : ODLAŁEŚ SIĘ POD SZKOŁĄ - DO WIDZENIA, POWIEDZIAŁEŚ NAUCZYCIELOWI NA DZIEŃ DOBRY: HEIL HITLER - DO WIDZENIA, PRZYSZEDŁEŚ NAPRUTY DO SZKOŁY - DO WIDZENIA, OPUŚCIŁEŚ ODPOWIEDNIĄ ILOŚĆ GODZIN BEZ USPRAWIEDLIWIENIA - DO WIDZENIA. CI, CO CHCIELI SIĘ UCZYĆ - UCZYLI SIĘ DALEJ W SPOKOJU. CI, CO MIELI INNE PLANY ZACZELI JE REALIZOWAĆ, ALE JUŻ POZA MURAMI SZKOŁY. NAUCZYCIELE SAMI SĄ SOBIE WINNI, ŻE NIE REAGUJĄ W ODPOWIEDNI SPOSÓB NA CHAMSTWO ZA WCZASU I JESZCZE JEDNO: BYCIE NAUCZYCIELEM TO NIE PRACA, TYLKO MISJA. POZDRAWIAM . Odpowiedz Link Zgłoś
mameja2 Re: BRAK DYSCYPLINY OWOCUJE... 05.05.05, 21:20 Pamiętasz może słynny przypadek pobicia nauczyciela na zlecenie uczennicy przez jej chłopaka. To było w Białej Podlaskiej. W moim mieście. Kiedy dyrektor zgodził się na prośbę matki wydać dokumenty i pożegnać się z uczennicą, po pewnym czasie okazało się, że kurator lubelski kazał przywrócić uczennicę z powrotem. Żadna szkoła jej nie chciała, w końcu wylądowała w innym liceum w Białej. Dyrektor jeszcze zebrał ochrzan. teraz kuratoria i wizytatorzy stoją murem zauczniem a przeciwko nauczycielom, to nie odosobnione zjawisko. Chyba dlatego, że jest coraz mniej uczniów. Chyba nie z głupoty? Odpowiedz Link Zgłoś
kamea78 Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 05.05.05, 19:54 Wiesz, to raczej wina (oczywiscie nie zawsze, ale mam na mysli szkoły mi znane z autopsji i z opowiadań koleżanek) dyrekcji. Ja jestem nauczycelem, pracowałam w szkole, w której nauczyciel traktowany był jak idiota, rodzic miał prawo potraktować Cię jak ścierkę, jeszcze na dokładkę dostało się przy mamusi i synusiu od dyrektorki. Rodzice mówili głośno o nauczycielach "Frajerzy, debile, skur...". Dwóch 11 - latków przypalało chłopakowi z klasy skórę i włosy i co dostali? OBNIŻONĄ OCENĘ ZE SPRAWOWANIA O 2 STOPNIE!!!!! Kiedy odezwałam się, że to prosi się o kontakt z policją, w 4 oczy usłyszałam, że nie muszę mieć przedłużonej umowy, bo RODZIC TO KLIENT, UCZEŃ WYMAGA SZACUNKU... Zapytałam więc, czy ofiara też przypadkiem nie wymaga szacunku i jeszcze OCHRONY z naszej strony. Chłopak bał się przychodzić do szkoły, a tamtych mamusie przyszły i paszcze rozdarły, ze im dzieci straszymy i one TV powiadomią... Ludzie, jeśli dyrekcja i pedagog szkolny martwią się o stołki, jaki będzie ten świat??????? Gdzie o obowiązkach, skoro cały czas nadaje się o prawach?????? Odpowiedz Link Zgłoś
remont4 Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 05.05.05, 21:12 Prawda jest taka, że od kilkunastu lat narasta proces lęków, obaw, strachu przed wszystkim: przed utratą pracy, przed nędza i wyrzuceniem z własnego domu, przed pijanymi wyrostkami na własnym podwórku, przed durnowatym bufonem przełożonym(dyrektorem, prezesem, właścicielem firmy), przed chorobą, której nie będzie nas stać wyleczyć, bo nie mamy na łapówke dla konowała, który bez pardonu wyciągnie nawet z biednej rencistki ostatnie grosze ,które zaoszczędziła sobie na trumnę i pomniczek, boimy się własnych dzieci i o własne dzieci a jednocześni mamy idiotyczną nadzieję, że klecha i żle opłacany i wykorzystywany do granic możliwości nauczyciel wychowa nam nasze pociechy, które my sami demoralizujemy własnym przykładem, brakiem rozmów, pieniędzmi, realizacja wszelkich zachcianek. Boją się wszyscy : dzieciaki i nauczyciele, dyrektorzy o swoje stanowiska (każdy przypadek draństwa dizciaka w szkole traktowane jest przez przełożonych jako brak właściwego nadzoru, brak umiejętności, niekompetencja -bardzo wygodna postawa, jednak wymusza ukrywanie przez nauczycieli wybryków uczni przed dyrektorami a dyrektorzy ukrywaja przed swoimi pryncypałami). To jest zupełnie chory układ. A do tego kolejni guru w dzedzinie pedagogiki, którzy nam rosną jak grzyby po deszczu prześcigaja się w pomysłach na bezstresowe wychowanie kolejnych roczników lumpów, blokersówn, nastoletnich narkomanów i prostytutek. Boją się sędziowie i prokuratorzy, policjanci i straż miejska. Strach jest wspaniała pożywką dla kultu przemocy, sportow walki, siłowni i zwykłego chamstwa. Należy zmienić układ. To uczeń powinien bać się nauczyciela . Może to prymitywne ale niestety skuteczne. Odrobina strachu i stresu w kontakcie z belfrem może być podstawą do budowania szacunku dla niego, porządku, dyscypliny i prawa.cZEGO JAŚ SIĘ NIE NAUCZY TEGO JAN NIE BEDZIE UMIAŁ. W minionym tygodniu policja zanotowała ponad 3000 pijanych kierowców. Jaki jest stosunek tych młodych pijaczków (bo niestety dominowali kudzie młodzi)do prawa pomimo ponoć tak drastycznie zaostrzonych kar za jazdę po pijanemu. Oni śmieją się w kułak, bo nasze prawo (nawet niezłe) jest stosowane zupełnie bez wyobrażni przez pracowników Temidy. Dajmy nauczycielom narzedzia do wychowania dzieci a odpowiedzialność za poczynania pociech niech ma swójkonkretny wymiar w złotówkach płaconych przez rodziców rozbestwionych bachorów za każde nawet najdrobniejsze wykroczenie, a szybko doczekamy sie poprawy sytuacji. W przeciwnym wypadku wychowamy społeczeństwo drani i łotrów. Gratuluje dobrego samopoczucia naszym władzom oświatowym! Odpowiedz Link Zgłoś
roman.gawron Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 05.05.05, 22:06 Nauczyciele nie są tak bezbronni, jak to im się próbuje wmówić, a uczeń nie jest tak bezkarny, jak mu się wydaje. Poczytajcie: www.arrupe.org/pl/prawa_dziecka.html www.arrupe.org/pl/prawa_dziecka2.html www.arrupe.org/pl/prawo_do_prywatnosci.html Szkolnych łobuzów trzeba ująć w karby. Odpowiedz Link Zgłoś
blq Smutna rzeczywistosc szkoly. Bardzo smutna 06.05.05, 02:31 Sam konczylem podstawowke niezle pare lat temu. Po mnie jeszcze kilka, w miare normalnych rocznikow. Potem przyszla slynna zmiana na "gimnazja" ktora przyniosla same zle rzeczy. Pisali o tym moi przedmowcy - to nic dobrego, gdy 6-klasista jest najstarszy, i gdy czlowiek do 16 r.ż przebywa w jednej grupie z całym przekrojem społecznym, od marginesu po geniusza. Elitaryzm nie jest wcale rozwiązaniem. Dzieci najbogatszych popadają w lanserkę (szpan), a ich zepsucie moralne jest czesto wieksze niż u meneli. Tylko zamiast kleju czy gazu, faszerują sie XTC i LSD. Doszlo do tego, ze starsi nastolatkowie (jak pisalem, np moja dziewczyna) dostrzegaja juz beznadziejne zachowanie mlodszych nastolatkow, dostrzegaja, ze oni wcale tacy nie byli jeszcze pare lat temu. Jest gorzej, z roku na rok jest gorzej. Mlodzi ludzie (zwlaszcza dziewczyny) sie zeszmacaja, a moda na hh i blokerstwo powoduje, ze przemoc jest trendy, narkotyki sa trendy, prawo dzungli w swojej czystej formie też obowiązuje. a najgorszą z rzeczy (O KTOREJ JESZCZE NIKT NIE WSPOMNIAL) opisze w osobnym wątku, gdyz ciekaw jestem opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
blq molestowanie seksualne w szkolach. 06.05.05, 02:43 Wypadaloby, korzysajac z okazji, zajac sie problemem molestowanie seksualne w szkolach. ponad 130 watkow i nikt o tym nie napisal? doprawdy, nikt nie zauwazyl problemu? udajecie, ze go nie ma? a moze po prostu nikt o tym nie wie? prawie nikt? gdy nauczyciel umowi sie z uczennica, to od razu jest afera. nawet, jak uczennica ma 18 lat, a nauczyciel 21. tymczasem... molestowanie seksualne uczennic przez uczniow jest kompletnie przemilczane. i to błąd, bo problem jest (jak mi się zdaje) spory. oczywiscie, problem zawsze istnial, ale nigdy nie byl tak wielki, jak obecnie. za moich czasow (lat temu kilkanascie) gdy koledzy w podstawowce obmacywali dziewczynki po w-f, dostali porzadny opieprz, nagany i... problem zniknął. minęło pare lat, do podstawowki czy gimnazjum chodzila moja dziewczyna. problem już byl wiekszy, czasem jakiś koleś "klepnął w pupę", jeden polozyl sie na niej i przez godzine nie chcial wstać (nic przy tym nie robil, lezal, oboje w ubraniu rzecz jasna). minelo kolejnych pare lat, do podstawowki (6 klasa) chodzi mlodsza siostra dziewczyny mej. to, co sie tam wyprawia, to po prostu koszmar. dziewczyny są bite, kopane, wyzywane przez swoich kolegow. obmacywanie i klepanie, to 'chleb powszedni'. Zdarza sie codziennie, wiekszosc chlopakow (mi sie cisnie inne okreslenie na litere "ch") obmacuje kilka dziewczyn dziennie. Powtarzam - obmacuje i bije. Szostoklasisci. W liceum tego problemu nie ma (tzn zapewne jest, ale marginalny, jak to i dawniej bywalo). Innymi slowy - rocznik 92 to juz dzikusy. 86-88 - jeszcze 'nasi'. I ma ktos pomysl, jak problem zboczonych gowniarzy rozwiazac? Ja nie mam. Moglbym im wpier... ale to by tylko pogorszylo sytuacje (zwlaszcza moją). Napietnowanie przez nauczycieli podobno odnosi taki skutek, ze po tygodniu molestowanie powraca ze zdwojoną siłą. I CO CI LUDZIE BĘDĄ ROBIĆ ZA 5-10 LAT? NA KOGO WYROSNĄ??? Odpowiedz Link Zgłoś
skrzeczus Re: Szkoła strachu - nawet nauczyciele się boją 06.05.05, 07:44 Może tak jest dzięki ogromnemu zainteresowaniu władz oświatą. O zainteresowaniu niech świadczy fakt że prezydent Stasiak nie wie że w czrwcu w szkołach już nie ma wywiadówek. Odpowiedz Link Zgłoś