Kwas chce, ale czy może ?

03.07.02, 19:19
Jak donosi TOK-FM szefowa kancelarii prezydenta oświadczyła, że "prezydent
chciałby mieć wpływ na nominacje nowego ministra finansów".
Czy może mieć takki wpływ zgodnie z prawem ?
W Konstytucji znalazłem na tę okoliczność tylko jeden zapis:
"Art. 161.
Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, dokonuje zmian w
składzie Rady Ministrów."

Wg konwencji prawniczej tryb oznajmujący ("dokonuje") oznacza NAKAZ (czyli
znaczy faktycznie: "MUSI dokonać"). Jeżeli się mylę, niech mnie Hania poprawi.
Jeżeli mam rację, to znaczy, że p. Szymanek-Deresz domaga sie dla prezydenta
uprawnień niezgodnych z Konstytucją - niewątpliwie na jego polecenie.

Czy ja się mylę, czy Kwasowi odbija ?

    • indris Apel do Hani 03.07.02, 20:21
      Haniu, podziel się Twoją wiedzą !
    • Gość: Cezary Re: Kwas chce, ale czy może ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 20:46
      Mnie się wydaje, ze Kwaśniewski chce pokazać Millerowi kto tu ma władzę. Czy
      jest to zgodne z Konstytucją czy nie ale moze on tak "falandyzować", aby
      Miller wreszcie był zmuszony do odejścia.
      A więc to "MILLER MUSI ODEJŚĆ!!! Doczekaliśmy się nareszcie.
      • indris Co Kwas może ? 04.07.02, 10:37
        Tak naprawdę to Kwas może Millerowi "naskoczyć". Jego jedyna realna władza to
        możliwość wetowania ustaw. No i jeszcze rozwiązania Sejmu ale to tylko w
        przypadku nieuchwalenia budżetu. Natomiast Miller może za złamanie Konstytucji
        postawić Kwasa przed sądem i na pewno znalazłby do tego potrzebną większość.
        Nieczęsto się teraz przypomina, że to Kwas zgłosił osobę Balcerowicza na
        obecne stanowisko, ale gdyby się przypominać zaczęło, to jego notowania
        mogłyby polecieć na tzw. zbity pysk. To raczej Miller może - i powinien -
        pokazać Kwasowi kto tu rządzi.
        • Gość: ktos Re: Co Kwas może ? IP: *.pl 04.07.02, 10:43

          > Natomiast Miller może za złamanie Konstytucji
          > postawić Kwasa przed sądem i na pewno znalazłby do tego potrzebną większość.

          O ile wiem, prezydenta przed sadem moze postawic tylko parlament (w jakims tam
          trybie), a nie premier. I na dodatek to jeszcze nie znaczy, ze sad opinie
          parlamentu podzieli.
          • indris Co Kwas może ? (wyjaśnienie) 04.07.02, 11:50
            Oczywiście, że prezydenta może postawić przed sądem tylko parlament i to jakąś
            dużą większością. Dlatego właśnie pisałem: "znalazłby potrzebną większość".
            Przez "postawił" rozumiałem jego inicjatywę rozpoczęcia takiej procedury.
            • Gość: Hania Do indrisa IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 04.07.02, 11:57
              indris napisał(a):

              > Oczywiście, że prezydenta może postawić przed sądem tylko parlament i to jakąś
              > dużą większością. Dlatego właśnie pisałem: "znalazłby potrzebną większość".
              > Przez "postawił" rozumiałem jego inicjatywę rozpoczęcia takiej procedury.

              1. Prezydent powoluje czlonkow RPP i sklada wniosek do sejmu o powolanie Prezesa
              NBP,
              2. Za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popelnienie przestepstwa moze byc
              postawiony przed Trybunalem Stanu (nie przed sadem). Postawienie go w stan
              oskarzenia nastepuje uchwala Zgromadzenia Narodowego przy wiekszosci 2/3 glosow
              na wniosek co najmniej 140 czlonkow Zgromadzenia Narodowego.
              • indris Do Hani 04.07.02, 12:21
                Dziękuję za wyjaśnienie, nie pamiętałem jaka to większość. A z tego wynika, że
                gdyby np. prezydent nie zechciał podpisać nominacji nowego ministra finansów i
                to dlatego, ze byłby za mało probalcerowiczowski, to taka większość zebrałaby
                się bez trudu. Przeciw byłaby Platforma i najbardziej proliberalni SLD-owcy,
                chyba mniej niz 1/3.
Pełna wersja