Drużyna Pierścienia - 20 lat później

10.05.05, 00:24
To ja, Bilbo Baginns. Niestety historia przeze mnie opowiedziana miała ciąg
dalszy. Długo zastanawiałem się czy historię moją uzupełnić o wydarzenia,
które w Śródziemiu nastąpiły wkrótce po dzielnym wyczynie mego krewniaka
Frodo Baginnsa, jego trzech przyjaciół hobbitów i całej drużyny Pierścienia.
Myślę , że dla potomności wydarzenia, które dokonały się później będą miały
wartość nauki - a być może i przestrogi. Dlatego też mą epopeję uzupełniam
teraz po latach...
Po krótkim czasie euforii, gdy runęło Oko Saurona, Gandalf Biały powołał
Rząd Śródziemia, który odtąd miał sprawować uczciwą i demokratyczną władzę
nad ludami Śródziemia. Ogłosił tzw Grubą Kreskę Gandalfa czyli prawo
pozwalające przedstawicielom Ciemnej Strony zachować majątki zrabowane
podczas plądrowania ziem hobbitów,elfów i ludzi ....


ciąg dalszy w blogu
    • basia.basia Re: Drużyna Pierścienia - 20 lat później 10.05.05, 00:25
      adax4 napisał:

      Ogłosił tzw Grubą Kreskę Gandalfa czyli prawo
      > pozwalające przedstawicielom Ciemnej Strony zachować majątki zrabowane
      > podczas plądrowania ziem hobbitów,elfów i ludzi ....
      >
      >
      > ciąg dalszy w blogu

      :)))))))))))))))

      Czekam:)
      • adax4 Re: Drużyna Pierścienia - 20 lat później 10.05.05, 00:28
        ciąg dalszy już jest w moim blogu www.gdanszczanin.blox.pl
        • basia.basia Re: Drużyna Pierścienia - 20 lat później 10.05.05, 00:48
          adax4 napisał:

          > ciąg dalszy już jest w moim blogu www.gdanszczanin.blox.pl

          Zerknęłam:)
          A propos "korzeni" wklejam Ci link na temat z Wprost:

          www.wprost.pl/ar/?O=74798
          Osobiście uważam, że to wzdraganie się czy głosy oburzenia (patrz dr.krisk)
          są bardzo dziwne. Nie świadczy to najlepiej o naszych obyczajach politycznych.
          Gdzie indziej dziennikarze są o wiele bardziej bezwzględni, dociekliwi a nawet
          okrutni jeśli chodzi o grzebanie w życiorysach osób publicznych. W USA np. w
          zeszłym roku senator (Hurt, o ile mnie pamięć nie myli) został zmuszony do
          złożenia mandatu, ponieważ został złapany na zdradzie żony - przyznał się i
          oświadczył, że sprawa skończona itd. ale był dyskretnie pilnowany i wyszło na
          jaw, że okłamuje nie tylko żonę ale i opinię pubilczną a to Amerykanie uważają
          za rzecz niewybaczalną!

          A dr.krisk oburza się, że dociekasz czy towarzysz Borowski jako to jabłko daleko
          czy niedaleko od Bermana czyli jabłoni:) A przecież mamy prawo nie ufać
          człowiekowi, którego tatuś niechlubnie się zapisał w historii naszego kraju!
          Gdybyż tenże Borowski powiedział był onegdaj, że tatuś pobładził i wstyd
          przyniósł rodzinie a syn nie wyznaje idełów ojca! Nic takiego nie nastąpiło!

          Podobnie jest z Michnikiem, który stara się umniejszyć niechlubne karty z
          życiorysu ojca i brata a nawet im zaprzeczyć czy ukryć. Jak można ufać
          człowiekowi, który krętaczy czy kłamie albo udaje Greka? Daje tym przecież
          dowody, że niedaleko...
          • adax4 Re: Drużyna Pierścienia - 20 lat później 10.05.05, 01:03
            basia.basia napisała ...A dr.krisk oburza się, że dociekasz czy towarzysz
            Borowski jako to jabłko dalek
            > o
            > czy niedaleko od Bermana czyli jabłoni:) A przecież mamy prawo nie ufać
            > człowiekowi, którego tatuś niechlubnie się zapisał w historii naszego kraju...

            Zgadzam się z Toba A doktorek jakoś tego nie łapie. W każdym normalnym kraju
            z uporzadkowana historia ta wiedza nie jest niczym podejrzanym czy
            odstręczającym . U nas zaś z powodu białych plam w historii najnowszej
            powoduje dodatkowo opór w odkrywaniu i porządkowaniu historii.
            Co my tu będziemy badać Kowalskiego, jeszcze nie daj Bóg okaże sie że to oficer
            NKWD rosyjski żyd mordujący partyzantów z AK w 44 roku, który następnie po 45
            roku zmienia się w polskiego Żyda tropiącego wrogów socjalizmu wsród
            pobratymców Polaków, by potem w okolicach 56 roku przepoczwarzyć się w
            żarliwego katolika walcząceko o Wolną Sprawiedliwą Polskę. zresztą takich
            scenariuszy może byc dowolna ilość.

            Co do Borowskiego to w zupełnośći się z Tobą zgadzam. Trochę to jak z
            niedoszłym pojednaniem ludzi z Wujka z generałem Jaruzelskim. Żeby odrzucenie
            tej złej przszłośći było szczere powinno być wyznanie win / nazwanie zła/,
            żal, poprawa....A kolesie idą w zaparte
Pełna wersja