Kwaśniewski o polsko-rosyjskim ochłodzeniu: To ...

10.05.05, 09:59
jeszcze wyzwolic bialorus - i rosja sie znajdzie tam gdzie byla w XV wieku :)
    • zib11 Re: Kwaśniewski o polsko-rosyjskim ochłodzeniu: T 10.05.05, 10:23
      Kwaśniak,w imieniu Polski rozpoczął "grę strategiczną" od wciągniecia na maszt
      białej flagi.W jego własnej "grze strategicznej" o fotel po Ananie,dzięki
      płaszczeniu się przed putinem,wyrażnie przybliżyla go do celu,spodziewajmy się
      następnych aktów handlowania naszą godnością za dalszą karierkę tego
      pezeperowskiego aparatczyka,cóz, tak go po prostu "ukształtowano".
      • elefantino1 wsadzić Olka do więzienia za geszefty z Kulczykiem 10.05.05, 10:51
        • elefantino1 Boże, jaki ten Olek głupi i nie edukowalny 10.05.05, 10:55
    • polski_francuz Strategia i taktyka 10.05.05, 10:36
      To ciekawe co mowi Kwasniewski. O Ukrainie o wspolodpowiedzialnych za tamtejszy
      przewrot demokratyczny.

      Jest w tym co mowi jaks wizja przyszlosci, ktora mnie osobiscie sie podoba.
      Wizja pozycji Polski w nam historycznie i geograficznie i uczuciowo bliskim
      regionie swiata.

      Ja bym sie tak nie denerwowal "gafa" Putina (czy przemilczeniem roli Polski jak
      kto woli) i raczej spokajnie popatrzyl na to co sie wokol Polski zmienilo i w
      jakim kierunku w ciagu ostatnich lat.

      A zmienilo i zmienia sie na dobre: Litwa jest znow naszym przyjacielem i
      sojusznikiem, Ukraina szuka w nas sprzymierzenca do wejscia do Europy. Niemcy
      tez juz nie sa nam nieprzyjazni.

      Moze zatem ma Kwasniewski racje? I kwasna strategia ciagle lepsza niz
      Putinowska?

      PF
      • polonez2 Re: Strategia i taktyka 10.05.05, 10:55
        oj polski Francuzie... albo jestes za malo polski albo za duzo francuski - ja
        wyraznie widze plaszczenie sie Kwacha przed batiuszką Putinem a granie razem z
        Litwa i Ukraina jest naturalne dla nas a nie jest wynikiem polityki
        (dyplomacji?) prezydenta. Dalej - "gafa" jak to nazywasz - mogla zabolec
        prawdziwych Polakow (nie takich jak ty - francuskich (?) ) bo mielismy 44 lata
        okupacji radzieckiej, łagry, Katyn itd. Wnukowie pomordowanych oficerów i tych
        zesłanych na Syberie to tez gafa? Gafe to zes ty walnął - Francuska armia dala
        najlepszy przykład jak sie walczy z Niemcami - szczegolnie w Vichy, ale
        batiuszka Chiracowi nie fiknie, a wie ze miękkiemu prezydentowi Polski moze
        nasikac na glowe a on i tak nic nie zrobi.

        PS - jakim to heroizmem zasluzyla sobie Francja na takie wychwalanie ich
        udziału w II wojnie? szybka kapitulacja? kolaboracja i wydawanie Niemcom Zydow?
        Vichy? zdrada Polski w '39?
        PS II - nie tylko Polakow wiecej walczyło od Francuzow (o co z reszta nie
        trudno), w armii brytyjskiej walczyło wiecej Hindusow niz nawet Polakow -
        dlaczego o nich nikt nie wspomni?
        • polski_francuz Re: Strategia i taktyka 10.05.05, 11:39
          Ad personam:

          Na polityke Francji wplywam od 1997 (przez uczestniczenie w wyborach wiec malo
          ale zawsze) i nie czuje sie w zaden absolutnie sposob odpowiedzialny za to co
          bylo przedtem. I ani mysle bronic historycznej francuskiej racji stanu w tym
          wzgledzie. Jest tez poza tematem watku. A w koncu, gdybys rzeczywiscie mial
          jaja, i chcial sie pofechtowac slownie z Francuzami, to bys sie nauczyl
          francuskiego i zawalczyl na francuskich forach dyskusyjych.

          Ad rem:

          Z tym sie nie zgadzam. Przeczytaj prezydenta, ktory pisze, ze poprosil Solane i
          Adamkusa o pomoc w sprawie Ukrainy. I to byl pewnie sluszny krok. To ze gafy
          (Putina) bola, to prawda, ale taki bol co przemija. O wiele wiekszy bol to
          strata niepodleglosci i niezaleznosci politycznej. I Kwasniewski o tym mowi.
          Kwasniewski zrobil jak zrobil w sprawie zapraszenia do Moskwy. Historia osadzi.
          Ale na pewno nie zaszkodzil sprawie polskiej. Poza tym prezydent jest
          wspolodpowiedzilany za polska dyplomacje.

          PF
          • polonez2 Re: Strategia i taktyka 10.05.05, 12:08
            polski_francuz napisał:

            > Ad personam:
            >
            > Na polityke Francji wplywam od 1997 (przez uczestniczenie w wyborach wiec
            malo
            > ale zawsze) i nie czuje sie w zaden absolutnie sposob odpowiedzialny za to co
            > bylo przedtem. I ani mysle bronic historycznej francuskiej racji stanu w tym
            > wzgledzie. Jest tez poza tematem watku. A w koncu, gdybys rzeczywiscie mial
            > jaja, i chcial sie pofechtowac slownie z Francuzami, to bys sie nauczyl
            > francuskiego i zawalczyl na francuskich forach dyskusyjych.
            >
            No ja tak ładnie łaciny nie znam - ale OK, szanuję Twój pogląd, słusznie masz
            prawo mówić o polityce Francji od 1997.

            > Ad rem:
            >
            > Z tym sie nie zgadzam. Przeczytaj prezydenta, ktory pisze, ze poprosil Solane
            i
            >
            > Adamkusa o pomoc w sprawie Ukrainy. I to byl pewnie sluszny krok. To ze gafy
            > (Putina) bola, to prawda, ale taki bol co przemija. O wiele wiekszy bol to
            > strata niepodleglosci i niezaleznosci politycznej. I Kwasniewski o tym mowi.
            > Kwasniewski zrobil jak zrobil w sprawie zapraszenia do Moskwy. Historia
            osadzi.
            >
            > Ale na pewno nie zaszkodzil sprawie polskiej. Poza tym prezydent jest
            > wspolodpowiedzilany za polska dyplomacje.
            >
            > PF

            Co do tematu - nie zgadzam się. To, że prezydent dogadał sie z Adamkusem i
            Solana to wynik naciskow silnego polskiego lobby przemyslowego, ktore powoli
            zaczyna inwestowac gruby pieniadz na Ukrainie. Ponadto manewr byl latwy do
            wykonania, bo mial poparcie prawie calego narodu ukrainskiego i przede
            wszystkim - polskiego. Nie sadze, iz indywidualnie nasz prezydent mialby w tej
            kwestii jakiekolwiek konkretne zdanie, bo ze jest facetem bez kręgoslupa
            pokazał wielokrotnie. I widac to wlasnie w pomaranczowej rewolucji - prezydent
            Kwasniewski, ktory nic nie robil dla tego kraju (same afery...), pod naciskiem
            calej polskiej opinii zalatwil na Ukrainie to, co wszyscy wiemy. A teraz
            przypisuje sobie, ze to jego indywidualne osiagniecie - bo tak naprawde jedyne
            o jakim moze mowic w pozytywach.

            PS - podoba mi sie, ze wbrew panujacym na tym forum regulom - nie zwyzywales
            mnie i nie obrazales. Uszanowales moje poglady, dlatego z przyjemnoscia Ci
            odpisuje, choc jak widac powyzej nie zgadzam sie z Twoimi opiniami.
            Pozdrawiam.
          • polonez2 Re: Strategia i taktyka 10.05.05, 12:12
            aha! a co do uczenia sie francuskiego i jaj... hmmm... uwazam, ze to brzydki
            jezyk i nie brzmi tak ladnie jak angielski, niemiecki czy rosyjski, ktore znam
            w wiekszym lub mniejszym (niemiecki) stopniu. Nie znaczy to ze fechtuje sie z
            wymienionymi nacjami na ich forach. A co do jaj - nie schodzmy do poziomu forum
            GW, OK? bo udowodnimy tylko sobie wlasne buractwo ...
            • polski_francuz Re: Strategia i taktyka 10.05.05, 14:29
              Pomylilem sie do Ciebie i Twojej kultury. Przepraszam wiec za jaja.

              Co do Kwasniewskiego, ja nie jestem w kraju i nie znam wszystkich pradow,
              naciskow i szczegolow ktore znaja rodacy. Patrzac z zagranicy wydaje mi sie
              polski prezydent spokojny i nie robiacy wiele gaf. Jesli postepuje tak jak
              postepuje i czuje za soba poparcie Polakow, to chyba dobrze?

              Co do Ukrainy, nie wiem gdzie zasluga Kwasniewskiego a gdzie innych. Powiedzmy,
              to co tam nastapilo jest w polskim interesie strategicznym. I nie jest w
              rosyjskim interesie strategicznym. I z taka analiza, ktora robi tez Kwasniewski
              mozna sie zgodzic OK?

              W pierwszym poscie chcialeme powiedziec, ze taktyka to obrazliwa nieco
              wypowiedz Putina pomijajaca wklad Polski w wysilek wojenny IIWS, a strategia to
              nasza dobra polityka na Wschodzie. Cieszy mnie to szczegolnie, bo Wschod jest
              mi bliski, gdyz moi rodzice pochodza z Litwy.

              Co do jezykow, to znam ich biegle cztery. I powiedzialbym, ze kazdy jezyk ma
              swoje silne i slabe strony. Zostawmy polski bo trudny i nie miedzynarodowy.
              Angielski jest latwy do tego zeby zaczac mowic i byc jako tako zrozumianym a
              trudny jak sie chce czytac Szekspira w oryginale, niemiecki precyzyjny i dobry
              dla nauki i techniki. Francuski to taki jezyk w ktorym to co sie nie mowi jest
              najwazniejsze.

              Pozdr.

              PF
          • zib11 Re: Strategia i taktyka 10.05.05, 14:39
            Różnica miedzy faktami,ktore doskonale pamietam,a mitami,ktore kwasniacki
            rozsiewa o sobie jest taka sama jak rónica pomiędzy francuzkim winem
            a "francuzką" chorobą. OMC magister nie rwał sie do wyjazdu na
            ukrainę,"rozważal przez kilka dni taką mozliwość gdy cała polska opinia
            publiczna krzyczała że musimy się w ten proces włączyć,"myślał" jak postapić
            gdy Wałęsa i tysiące polaków było już na ukrainie.Przkalkulował i wyszlo mu że
            dla jego(i tylko jego)planów może to być dobry geszeft.A co do zaproszenia
            Adamkusa i Solany to prxzypomne że podobnie jak kwasniaka o pomoc poprosił ich
            Juszczenko a nie ta nasza łajza.Co więcej naszą łajzę(nawiązuje tu do jego
            wcześniejszych wystapień na wschodzie np.pamiętne tańce i belkoty na cmentarzu)
            zapraszał głównie jego drug kuczma.
            • polski_francuz Uszanuj 10.05.05, 14:58
              troche prezydenta Polski. Kazdy z prezydentow ma swoje wady i zalety. To ze sie
              chwalil, ze jest mgr to troche glupio ale nie tragicznie. To ze sie nie palil z
              wyjazdem na Ukraine, to swiadczy o tym ze szybko zrozumial niebezpieczenstwo
              misji.

              Na pewno nie nazwal bym go lajza. Na pewno nie swiety tez. Ale to nie jego
              misja bo Polska to nie Watykan.

              Czasami ulega opinii publicznej a czasami nie (jak teraz co do wyjazdu do
              Moskwy). To znaczy, ze ma poglady i ze wie czego chce.

              A to juz jest godne szacunku.

              PF
              • zib11 Re: Uszanuj 10.05.05, 15:28
                Nie mam wątpliwości że wie czego chce,sam zresztą o tym mówił kilka tygodni
                temu. Marzy mu się stanowisko po Ananie,cóż każdy ma prawo mieć marzenia. Jest
                też oczywiste że do realizacji tych marzeń potrzebne mu jest poparcie Rosji,chć
                nie tylko,natomiast zbędne jest poparcie własnego społeczeństwa,i kwaśniak
                realizuje Swoje Cele,dlaczego tylko my musimy za jego ambicyjki płacić? Co do
                szacunku to nie jest on przypisany do, zwłaszcza zdobytej kłamstwami, funkcji,a
                osoby(bo człowiek to brzmi zbyt dumnie w odniesieniu do pezeperowskiego
                aparatczyka)to czy miałbyś szacunek dla Twojego Prezydenta gdyby podczas
                oficjalnych wizyt(Charków)był tak pijany że miał trudności z ustaniem i
                bełkotał niezrozumiale lub(z nowu z powodu nadużycia orenżady bełkotał owijając
                się flagą jak bodajże w Brukseli? Obojętnie czy jest się "prezydentem"czy
                sprzątaczem ulic na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
                • polski_francuz Polak 10.05.05, 15:47
                  szefem ONZ czyz to nie piekne?

                  Nie bylbys dumnym z tego?

                  Odczuwam w Twych postach wielka niechec do Kwacha. Rozmumiem, ze popelnil tu i
                  tam bledy, ale chyba nie byl najgorszym prezydentem?

                  Znalismy gorszych. A ostatni krol Stanislaw August to juz zupelnie do niczego.

                  Popatrz prosze troche z perspektywy i z tej perspektywy wierz mi, ze Kwach nie
                  jest najgorszy.

                  Pozdr.

                  PF

                  P.S. Masz oczywiscie prawo by go nie lubic.
                  • zib11 Re: Polak 10.05.05, 16:28
                    Jak sobie zdajesz sprawę realizacja ambicji kwasniaka co do szefowania w Onz
                    jest conajmniej mało REALISTYCZNa, nie ze wzgledu na jego wady czy zalety lecz
                    decydujące przy takim wyborzy "układy".Czy bylbym dumny(?)to pytanie wole
                    przemilczeć,a co do oceny kwasniaka "z innej perspektywy",to masz rację byli
                    gorsi,paru (np.bierut,jaruzelski) by się znalazło.Szkoda jednak że nie
                    mieszkając w Polsce nie mogłes obserwować jak kwaśniak i jemu podobni zmienili
                    naród,który pełen entuzjazmu chciał zmieniać świat,w stado zaszczutych i
                    szczujących się na wzajem szczurów,uczestnikow wyścigu aby nachapac sie jak
                    najwiecej i jaknajbardziej cudzym kosztem.To własnie polska "kwasnokracja"
                    ustój dla ludzi bez kręgosłupa,gotowych na wszystko aby osiągnąć swoje małe
                    cele,symbolem tej beznadzieji jest właśnie kwach z jego dworem.Zresztą może i
                    lepiej(dla Ciebie) że tego nie widzisz.
                    Pozdrowienia.
                    • polski_francuz Nie 10.05.05, 17:08
                      widzialem jak sie narod Polski zmienial za Kwacha bo dlugo juz pracuje za
                      granica.

                      To co piszesz jest pewnie prawda, ale jest takie powiedzenie, ktore Ci dam pod
                      rozwage : "Kazdy Narod zasluguje na swojego prezydenta". W Kwachu widze i dobre
                      i zle polskie strony. Smuce sie zlymi (klamliwe chwalenie sie tytulem mgr)i
                      ciesze sie dobrymi (spryt taktyczny, skutecznosc). I powtarzam sobie co Ci juz
                      napisalem, ze znalismy gorszych.

                      Spoleczestwo polskie sie zmienia i zmienilo bardzo od "moich" czasow. Czesc
                      zmian jest spowodowanych "brutalnym" zastosowaniem kapitalizmu w wersji
                      liberalnej (podpowiedzianej przez prof. Sachsa o ile pamietam).

                      Jak sie popatrze na moich nowych rodakow, to oni sie boje jakichkolwiek zmain
                      jak diabel swieconej wody.

                      No i powiedz mi co lepsze?

                      PF
                      • zib11 Re: Nie 10.05.05, 17:30
                        Z pewnoscia jest w tym jakaś racja, jako naród "zasługujemy" na tak skutecznego
                        (w trwaniu)prezydenta,jeszcze dziś ma on przeciez pod 50% zwolenników.Zjawisko
                        które nazywam "selekcja negatywna" obowiązuje nie tylko w Polsce,to
                        ogólnoeuropejska choroba,niestety. Potrafisz kazdemu bez zmrużenia oka
                        powiedzieć to co właśnie on chce usłyszeć to jesteś dobry,skuteczny.Z polakami
                        zresztą było łatwo,tożsamość narodowa zredukowana przez prawie dwa wieki tylko
                        do rozrózniania MY i oni,a jak wykazała historia najnowsza pustka na
                        miejscu,które w kazdym kraju zajmują grupy zwane elitami.
                        Strach się bać co będzie dalej,byliśmy tymi którzy jako jedni z pierwszych
                        zaczęli zrzucac kajdany,teraz przesówamy się systematycznie na koniec
                        ogonka,pod kazdy względem niedługo dojdzie do tego że za wzór bedziemy sbie
                        stawiać już nie tylko Estonię i Słowację ale pewnie i Bialoruś.
                        Co do niecheci do zmian w społeczeństwach o ukształtowanej,w pewien sposób
                        skostniałej strukturze to nie prychodzą one łatwo,przynajmniej do czasu,gdy nie
                        wystąpui jakiś silny bodziec zewnętrzny,a czy to dobrze czy zle nie wiem,wiem
                        natomiast że jako Polska mamy ogrom pracy do zrobienia,a ostatnie 15-cie lat
                        zostały przynajmniej w 50% zmarnowane.
                        Pozdrowienia.
                        • polski_francuz No 10.05.05, 17:37
                          a powiedz czy w polowie wypelniona szklanka z woda jest w polowie prozna czy w
                          polowie pelna?

                          Cos mi sie widzi, ze dla Ciebie jest w polowie prozna a dla mnie w polowie
                          pelna:)

                          Ja sie z tych 50% umiem cieszyc a Ty zalujesz, ze nie wiecej.

                          Musze juz konczyc, wiec Ci dziekuje za wymiane pogladow i do nastepnego razu na
                          forum.

                          Pozdrowienia i "keep smiling!"

                          PF
      • kropekuk Polska wypada z ukladu. Poczytaj uwaznie, co 10.05.05, 12:11
        bedzie w dzisiejszych zachodnich mediach o forum Rosja-EU w Moskwie;)Mysle, ze
        dla Polski juz za pozno, by cokolwiek odbudowywac.
        • glinkakaolinowa Re: Polska wypada z ukladu. Poczytaj uwaznie, co 10.05.05, 14:40
          Tak, tak kropedupku. Prasa na zachodzie zaoważyłą nasze obiekcje w stosunku do
          Rosjan i Putina. A co do UE, to my jestesmy w środku a Rosja daleko poza.
        • x2468 Re: Polska wypada z ukladu. Poczytaj uwaznie, co 10.05.05, 14:44
          kropekuk napisał:

          > bedzie w dzisiejszych zachodnich mediach o forum Rosja-EU w Moskwie;)Mysle, ze
          > dla Polski juz za pozno, by cokolwiek odbudowywac.
          Z jakiego ukladu?W dzisiejszych "zachodnich" a przynajmniej niemiekich(rosja
          wlasnie przed niemcami najbardziej sie plaszczy)niczego niema.Ledwie jakies
          notatki.Co ciekawe najwiecej zyskalici ktorych nie bylo.Mysle o Lotwie i
          Estoni.Dzieki ich nieobecnosci agencje poinformowaly o ich punkcie widzenia.O
          niedocenieniu polski ani slowa.
          Byl natomiast o Polsce nadspodziewanie duzo i cieplo wczoraj.Wyglada na to ze
          traci Rosja nie Polska.Tak jak w przypadku nieobecnosci na pogrzebie Jana Pawla II
          • bracia_zbrojek Brawo "polski Francuzie"! 10.05.05, 14:53
            Polski Francuz znad Sekwany widzi lepiej niz inni widzą znad Wisły. Teraz jest
            szczyt Unia Europejska - Rosja i my z naszym ujadaniem tu na forum "GW"
            wyglądamy jak banda sfrustrowanych durniow. Gaston Bachelard zopiniował:< Nie
            potrafimy powiedziec,czym jest rzeczywistośc,potrafimy jedynie powiedziec,jaka
            nam sie wydaje>.Cos w tym jest głebokiego!
Pełna wersja