emerytka.z.rzeszowa
17.05.05, 16:02
www.demokraci.pl/index.php?do=standard&navi=0001,0003,0006
Partia Demokratyczna wreszcie się przemogła ideologicznie i wpisała do swego
programu dotowanie środków antykoncepcyjnych. Co prawda nie wiem, co sądzą na
ten temat unijni dewoci (Mazowiecki i Suchocka chyba mdleją na widok
prezerwatywy?), ale formacja zaczyna się powoli zbliżać do europejskich
standartów. Jak bowiem twierdzi mój znajomy profesor z Krakowa, dotychczas
była od nich daleka, że wymienię skandaliczne wręcz poparcie dla konkordatu,
zakazu aborcji (najsurowszego na całym świecie!) czy amerykańskiej wojny o
ropę i zabytki Mezopotamii w Iraku. Nalażała też do bigockiej
międzynarodówki, w której członkują takie kreatury jak Buttiglione, Steinbach
czy Aznar. O fatalnej koalicji z faszystowskim AWS nie wspomnę, bo wiem że i
unici (ci mądrzejsi) purpurowieją na wspomnienie o niej.
Myślę, że po przeczytaniu tej informacji wahające się kobiety z Forum Kraj (a
także dotychczasowe przeciwniczki PD) powinny się zdecydować na oddanie głosu
na demokratów. Czy nie jest bowiem prawdopodobne, że w razie wyborczego
zwycięstwa PO i PiS wszelka antykoncepcja zostanie zakazana? Całkiem możliwe,
że będziemy się musiały (mnie już to co prawda nie dotyczy) zdać na
kalendarzyk małżeński (a moja córka ma na przykład tendencję do gubienia
kalendarzyków, z tego też powodu nie trafia na większość spotkań naukowych!).
Tak więc zastanówcie się, dziewczyny, czy chcecie płacić słone pieniądze za
Wasze pastylki (albo w ogóle ich nie mieć!) czy też dostawać ZA DARMO każdego
miesięca sporą paczuszkę leków? Być może nawet będzie je rozdawał Władysław
Frasyniuk! Tutaj pewne zastrzeżenie: uważam, że promocja ograniczona powinna
być jedynie do zwolenników PD (można to ewentualnie rozszerzyć na SLD, SdPl
czy UP). Nie może być bowiem tak, że tłusta, ohydna babcia, która podczas
kampanii wyborczej agituje w kościele za LPR, zgłasza się do unitów po leki
antykoncecpyjne. Jakieś standardy muszą być zachowane, inaczej staniemy się
znów drugą dulszczyzną!
Wnuś szepcze mi do ucha, że również prezerwatywy powinny być bezpłatne. Ja
odpowiadam mu, że nic nie wynika z programu PD, jakoby miałyby nie być!
Przecież środki antykoncecpyjne to nie tylko pigułki, spirale, żele i kremy,
ale i... środki mechaniczne! Z drugiej jednak strony - ze względu na znaczne
różnice w dochodach (kobiety w RP zarabiają 45% mniej niż mężczyźni, takie są
fakty!) - nie uważam, żeby to było słuszne. Dlaczego na przykład wypasiony
zwolennik PO albo PiS (menadżer w zachodnim banku albo towarzystwie
ubezpieczeniowym, względnie prywaciarz czy nauczyciel) ma mieć za darmo
kondomy? To powinno być ograniczone tylko do kobiet, przecież i tak już
wystarczająco cierpią pod rządami kleru i prawicy!
Wnuczek opowiedział się też za dopłatami do agencji towarzyskich. I tu jestem
w kropce. Co prawda sam raz w życiu odwiedził jedną (matka dzwoniła do mnie
przerażona) i nawet wyraził zadowolenie (podano mu jego ulubioną kawę!),
niemniej ja nie mam sprecyzowanego zdania. Bo z jednej strony takie przybytki
osłabiają na pewno wpływ katolickiej moralności w RP (a to sprawa kluczowa) i
są megawyzwaniem dla kleru, niemniej jest to też eksploatacja kobiet - na co
szczególnie zwraca mi uwagę moja córka, obok germanistyki wykładająca "gender
studies" (jak to się nazywa po polsku - nie wiem, wiem, że chodzi o prawa
kobiet).
Z innych postulatów PD cieszy z pewnością 30% kwota dla płci pięknej. W końcu
jak równość to równość - nie może być tak, że 3/4 kandydatów do Sejmu to
owłosieni, wąsaci panowie. Z drugiej strony wnuczek podpowiedział mi, ze może
stać się to pretekstem licznych zmian płci w okresie przedwyborczym (wtę i we
wtę), a budżet może tego nie wytrzymać po eksperymentach Cegielskiej i
Maksymowicza. Ja jednak jestem za tym uregulowaniem. Nie miałabym nic
przeciwko, żeby mieszkająca koło mnie para homoseksualna stała się parą
heteroseksualną. Wciąż bowiem nie mogę się przekonać do homoseksualizmu jako
takiego, choć wnuczek ciągle opowiada mi o "tożsamości trans" (mają na
studiach poświęcony cały semsetr temu). Ale jak mogę być "trans", skoro nie
mogę nawet zaakceptować "queer" (przepraszam za te egzotyczne dla Was
pojęcia)?
Tak czy siak, kobiety szykujcie się, by we wrześniu oddać głosy na PD. Z SLD,
UP i borówek już nic nie będzie, a demokraci zatrzymają przynajmniej pochód
faszystów spod znaku PO i PiS, zadbają o wasze dusze, ciała i... portfele!
I zabezpieczajcie się, nie dajcie się omamić mnichom! Oni bowiem sami mają
kapturki, a wiernym zakazują - obłudnicy!
--
"Zapisać w konstytucji prawo do seksu, masturbacji oraz uniknięcia
konsekwencji współżycia płciowego. Uwolnić wszystkich homoseksualistów!
Przestać palić na stosie feministki! Wypuścić z twierdzy Nieznalską, niech
zaczerpnie świeżego powietrza przed egzekucją! Strzał w głowę niech będzie
łagodny!"
- z tez programowych mojego wnusia (zeszyt od biologii, s. 39, pisane różowym
flamastrem na marginesie)