Gość: Mirek
IP: *.proxy.aol.com
08.07.02, 10:11
Rzadko, bardzo rzadko mozna spotkac w polskich gazetach artykuly na temat
pozytywnych zmian w Polsce w ostatnich latach. Malo mowi sie o ludziach, ktorym
sie udalo dzieki uczciwej pracy i talentom, o nieslychanym (nadmiernym zreszta
wzroscie !!) poziomie konsumpcji - setki tysiecy nowych, okazalych domow, setki
tysiecy zagranicznych samochodow, wyjazdy zagraniczne nawet ludzi
sredniosutuowanych, nie mowi sie tez o ogolnym wzroscie jakosci pracy -
praktycznie caly handel, rolnictwo (stad zamiast kartek na talerzach jest
nadprodukcja), wzroscie jakosci wyksztalcenia itd. Prasa stala sie w zakresie
krytykowania w sumie monotonna. Od propagandy sukcesu w czasach komunizmu,
kiedy to ze wzgledu na cenzure o ludzkiej biedzie, korupcji i innych
przestepstwach nie wolno bylo mowic, prasa przeszla do totalnej propagandy
kleski. Media maja ogromny wplyw na ksztaltowanie nastrojow spoleczenstwa.
Niektore z nich, kierowane przez roznego rodzaju partie polityczne sluza
oczywiscie interesom tych partii, a wiec uzyskaniu najwiekszej mozliwie wladzy.
Prasa partyjna o roznych odcieniach stosuje wiec normalne dla politycznej
walki chwyty - kalumnie,polprawdy,wyszukiwanie wyimanajczesciej wrogow.
Propaganda kleski nie sluzy w zaden sposob spoleczenstwu, zozwija nastroje
depresjii, zabija inicjatywe, wywoluje nastroje wzajemnej wrogosci. Tego Polsce
najmniej potrzeba w tym poczatkowym okresie postkomunistycznej wolnosci i
rodzacych sie szans na zbudowanie kraju dobrobytu. Dobrobyt buduje sie
dziesiatki lat i tego trzeba uczyc ludzi.