Anna Bedyńska zwyciężyła w Grand Press Foto

18.05.05, 22:21
Najłatwiej wybić się na cudzym nieszczęściu, a swoja drogą ciekawe czy coś
odpali z nagrody temu choremu dziecku, jeśli jeszcze żyje
    • pocalujta_wujta Szkoda ze nie rozumiesz zawodu fotografa... 18.05.05, 22:30
      ... i fotoreeportera. Jakbys rozumial to moze bys inaczej mowil.

      Inaczej nie rozumiesz, bo nie wiesz nawet skad masz wyobraznie na tematy takie
      jak ludzkie nieszczescie na swiecie. Zapewne z rysunkow olowkiem w lokalnej
      gazetce. Pewnie tez z opisow, ale gdyby za nie krtos tez dostal nagrode to tak
      samo bys mial pretensje.

      Znasz powiedzenie: "Zdjecie jest warte wiecej niz tysiac slow"?

      A tak na marginesie fotografowie nie robia zdjec dla nagrod. Robia to by
      upamietnic niepowracajace chwile i fakty. Nagrody sa za ta dzialalnosc
      uwieczniona w ich pracach.
      • wlodekbar Re: Szkoda ze nie rozumiesz zawodu fotografa... 18.05.05, 23:56
        Znakomity reportaz!
        • janmucha Dobry fotoreportaz, ale czy wybitny? 19.05.05, 08:13
          Nie wiem, moze w swoim zyciu za duzo zdjec widzialem. Szpital z chorymi dziecmi
          to - ze uzyje fotoreporterskiego zargonu - samograj. To jest taki temat "z
          listy" - do takich tematów można zaliczyć na przykład fotoreportaż z domu
          dziecka, najlepiej w wigilię. O wiele wyzej sobie cenię fotoreportaż o
          dzieciach zbierających złom - widziałem taki fotoreportaż przed laty bodajżę
          w "Polityce". Jakoś przeszedł bez echa, a szkoda, bo coś odkrywał, coś nowego o
          tej Polsce opowiadał. A biedne, chore dzieci w szpitalu... No cóż można i
          trzeba się wzruszyć. Ale czy ten materiał coś nowego opowiada? Chyba jednak
          nie. Ale wyciska łzy - to prawda.
          Od fotoreportazu, ktory zdobywa główną nagrodę oczekuję jednak czegoś więcej
          niż tylko prostych wzruszeń. Nie znam prac, które napłynęły na konkurs. Być
          może nie było lepszych prac. Mam wrażenie, że od lat fotografia prasowa
          przeżywa poważny kryzys. Nie potrafi znalezc swojego indywidualnego wyrazu w
          konkurencji z telewizja.
          Od lat fotografia prasowa żywi się ludzkim nieszczęściem - wystarczy przejrzeć
          wszystkie "zdjęcia roku" w World Press Photo z ostatnich dwudziestu lat. Może
          taki jest ten nasz "pieski świat", ale - może to zabrzmi cynicznie - te
          wszystkie nieszczęścia na tysiącach obrazków przestają już robić wrażenie.
          Widziałem przed kilku laty zdjęcia z wystawy nieżyjącego już fotoreportera -
          Sławka Biegańskiego - cóż to była za fotografia! Też była bieda, też
          nieszczęście, to nasze codzienne, ale jednocześnie była jakaś pogoda ducha,
          była jakaś afirmacja naszej polskiej "rodziny człowieczej".
          Takiej fotografii bardzo mi brakuje u młodych fotoreporterów. Bo przecież ten
          zawód uprawiają przede wszystkim młodzi, lub bardzo młodzi ludzie.
          • jotembi Re: Dobry fotoreportaz, ale czy wybitny? 19.05.05, 08:32
            bardzo mądrze i fachowo napisałeś dokładnie to, co ja chciałam napisać (tyle że
            znacznie mniej mądrze i fachowo zapewne)
            więc napiszę tylko że absolutnie się z tobą zgadzam!
    • mbishop dziadzio, palnij się w głowę zamiast durnoty pisać 18.05.05, 23:59
      Szlag mnie trafia jak czytam takie bzdury, typowe dla zakompleksionego polaczka.
      Czy myślisz, że to dziecko byłoby mniej nieszczęśliwe gdyby nie zrobiono mu
      zdjęcia? I czy gdyby go nie zrobiono, świat byłby lepszy? Nie dowiedziałbyś się
      wtedy być może nigdy o tym, jak cierpią dzieci chore na nowotwór, nie
      dowiedziałoby się też np wielu potencjalnych sponsorów sprzętu medycznego.
      Ale Ty wolisz puszczać swoje pseudointelektualne bąki i kisić się z zawiści, że
      ktoś dostał nagrodę za swoją pracę. Zastanów się nad sobą człowieku.
      • wlodekbar Re: dziadzio, palnij się w głowę zamiast durnoty 19.05.05, 00:04
        Nie denerwuj sie.
        Bo watpie, czy dziadzio1 ma na tyle introspekcji, by potrafil sie nad soba
        zastanowic.
        Pisze to co mysle, nawet bez zlosliwosci.
Pełna wersja