Ławrow interpretuje Rotfelda

19.05.05, 11:57
A My jednak mamy
    • x-y-z Ławrow interpretuje Rotfelda 19.05.05, 11:58
      A My jednak mamy "historię" i będziemy jej bronić, tak samo jak naszej
      kultury, nauki, wychowania dzieci, naszej suwerenności
      • kropekuk OK, historie macie. Ale CO daliscie swiatu w 19.05.05, 12:06
        kulturze i nauce?
        • iwonaborucka Re: OK, historie macie. Ale CO daliscie swiatu w 20.05.05, 23:41
          Myślę, że parę nazwisk dałoby się wymienić, choć nie wszyscy są znani światu
          mimo swoich osiągnięć. Np. o rope naftową toczą się dziś wojny, ale mało kto
          wie, że przydatność tego surowca dla ludzi odkrył Polak, Ignacy Łukasiewicz,
          który wynalazł lampę naftową i dla której rozpoczęto wydobywanie nafty.
          Potężnych silników rakietowych, wynoszących satelity na orbitę nie zbudowano
          by, gdyby Karol Olszewski nie skroplił tlenu (a także azotu i nie zestalił
          dwutlenku węgla odkrywając tzw. suchy lód). Takich mało znanych światu uczonych
          wydała Polska bardzo wielu, że aż trudno ich tu wymienić, ale nie można też
          pominąć takich nazwisk jak: Kopernik, Skłodowska, Hirszfeld, Zamenhof,
          Arctowski, Chopin, Rubinstein czy - szczególnie ważni dla Rosjan - Przewalski i
          Dybowski.
    • 48matrix Re: Ławrow interpretuje Rotfelda 19.05.05, 21:36
      De facto Polska zaczyna sama izolować się w Świecie, ponieważ prawdziwie
      zielone światło dla nowego etapu stosunków amerykańsko-rosyjskich zapaliło się
      po ataku terrorystycznym na World Trade Cen-ter 11 września 2001 r. Z dnia na
      dzień Amerykanie uświadomili sobie, że krajem, który obok USA dysponuje
      największymi atutami w walce z międzynarodowym terroryzmem jest Rosją a ta z
      kolei, że nie ma innego wyboru niż iść drogą, jaką podąża Zachód. Inaczej
      stoczy się w objęcia zawieruchy napędzanej przez religijne i nacjonalistyczne
      ekstremizmy. Coraz silniej toruje sobie w USA drogę pogląd, że amerykańskie
      przywództwo w świecie wcale nie musi się wiązać z powaleniem rosyjskiego
      niedźwiedzia i radosnego rozpięcia jego skóry na ścianie wśród innych
      politycznych trofeów. Według Hen-ry'ego A. Kissingera, byłego sekretarz stanu
      USA, nastają czasy, gdy między Rosją i Stanami Zjednoczonymi pojawia się
      wspólnota interesów, która staje się gwarantem tego, że obecne partnerstwo nie
      będzie czymś przelotnym. Były sekretarz stanu stwierdza nawet, że Rosja powinna
      stać się równorzędnym partnerem w dyskusji politycznej dotyczącej porządku
      międzynarodowego.
      Położenie Polski wymaga utrzymywania stałej równowagi w stosunkach z naszymi
      sąsiadami i zabójcze jest dla jej żywotnych interesów narodowych wciągnięcie w
      sytuacje grożące konfliktem z którymś z nich na zachodzie lub wschodzie, nie
      wszystkim polskim partiom politycznym jest bliski W pierwszej kolejności
      dotyczy to Prawa i Sprawiedliwości, które rozdaje bez umiaru i opamiętania razy
      na wschód i na zachód. Niekiedy zakrawa to na czyste awanturnictwo polityczne.
      A i Platforma Obywatelska nie bardzo wie czy iść na wojnę" z Rosją, a może z
      Niemcami?
      Trudno doprawdy niekiedy zrozumieć, dlaczego tak oczywista prawda, że nie da
      się realizować ambitnych planów rozwoju Polski bez bardzo dobrych stosunków
      zarówno z Niemcami, jak i Rosją, nie znajduje zrozumienia u większości polskich
      polityków. Nie wspominając już komentatorów na tym FORUM GW.
      • priviet Re: Ławrow interpretuje Rotfelda 19.05.05, 22:13
        48matrix napisał:

        > De facto Polska zaczyna sama izolować się ..

        chyba troche idziesz na bok. wedlug mnie powodem dlaczego po 11 wrzesnia rosja
        poparla usa w walce z terroryzmem jest uswiadomienie sobie faktu, ze
        1. poparcie jest w interesie rosji, bo pozwoli oblaskawic usa,
        2. oblaskawienie usa spwoduje, ze amerykanie nie beda tak dokladnie patrzyc na
        rece rosji jak dotad,
        3. w haslo walki z terroryzmem doskonale wpisuja sie dzialania rosji przeciwko
        oddolnym rychom separatystycznym zarowno w samej rosji, jak i 'bliskiej
        zagranicy'.
        ergo: same zyski przy mninimalnym ryzyku utraty pozycji u arabow.
        w ogole wielu polakow nie docenia profesjonalizmu rosji w polityce
        zagranicznej, i umiejetnosci rozgrywania partii kosztem innych vide: polska i
        bialorus
        • kropekuk Dalej nie rozumiesz: OBA kraje maja we wspolpracy 20.05.05, 23:47
          swoj interes. I dlatego ta wspolpraca istnieje bez wzgledu na rozne drobne
          rozbieznosci.
          Nb. Polacy, tak w biznesie, jak i w polityce, nie maga zrozumiec, ze "deal"
          jest tylko wowczas gdy KAZDA ze stron na tym korzysta. A Polacy? Polacy
          interesy drugiej strony maja zawsze generalnie w pupie. I stad wszystko im tak
          fatalnie i w biznesie, i w polityce wychodzi ;)
Pełna wersja