Wrzenie w lubelskiej Platformie Obywatelskiej.

    • zuzannaniedziela ZYTA GILOWSKA - MOJA FAWORYTKA NA POLSKA MARIANNE 20.05.05, 10:07
    • januszask Re: Wrzenie w lubelskiej Platformie Obywatelskiej 20.05.05, 10:14
      KORYTO jest zidentyfikowane i pociąga... i ??... nagle..!!, ma być różnica,
      pomiędzy Samoobroną, SLD, a PO, tam też są prawdziwi chrześcijanie i miłośnicy
      materii.....
    • invento Re: Wrzenie w lubelskiej Platformie Obywatelskiej 20.05.05, 10:20
      Oj ta nasza Polska! Pełno samowoli i warcholstwa. Nawet doszło do PO. Czyżby to koniec demokracji? Zauważyłem, że już od jakiegoś czasu nawet tak szacowna PO zaczyna populizować. Zaczyna iść w ślady PiS czy Samoobrony. Nie mówiąc o lewicy. Wszystkie te nasze partie są siebie warte!! Walczyliśmy o demokrację i ...co zostało?
    • askold Re: Wrzenie w lubelskiej Platformie Obywatelskiej 20.05.05, 10:40
      Pokolenie, którego reprezentantką jest m.in pani profesor to pokolenie
      znieprawione przez łatwy sukces materialny, zawodowy i każdy inny, odniesiony
      na początku lat dziewięćdziesiątych. To
      ci "którymsięudałowzmienionejrzeczywistości" (celowo piszę to łącznie),
      dodajmy; udało się bardziej niż innym. I tą miarą mierzą innych ludzi oraz
      rzeczywistość wokół siebie. Ich największa aktywność w drodze do sukcesu
      przypadła na czasy, w których wartości moralne były rozchwiane przez burzliwy
      okres przemian, a wszelkie procedury czy standarty zachowań były w toku
      powstawania (i nadal są - to powolny i bolesny proces), bądź jeszcze nie
      istniały. Ci ludzie nie potrafią już zachowywać się w inny sposób niż ten do,
      którego przywykli i uznali za obowiązującą normę. Dotyczy to prawie wszystkich
      ludzi tego pokolenia (bo są lub były wyjątki) niezależnie od przynależności
      partyjnej. Ten typ mentalności utrwalił się w nich tym bardziej, im droga do
      osiągniętego przez nich sukcesu była szybsza, wymagała niewiele zachodu i im
      bardziej oddaliła ich (zwłaszcza materialnie) od tzw. szarej rzeczywistości.
      To zresztą utwierdza ich w przekonaniu, że oni (i ich bliscy) są ludźmi
      nadzwyczajnymi i z tego tytułu należą się im nadzwyczajne przywileje, rozumiane
      m.in jako metody postępowania. Dotyczy to także zewnętrznego okazywania przez
      nich swojej prestiżowej pozycji społecznej. Osobiście (mieszkam w Warszawie)
      widuję tylko jednego byłego premiera (obecnie posła) jeżdżącego na sesje
      parlamentu zwykłym autobusem miejskiej komunikacji i to bez obstawy.
      Oczywiście, że mógłby tego nie robić ale widocznie uznał, że to mu nie uwłacza.
      Niestety, jak należy przypuszczać, pozostałym tak.
      Dwie rzeczy są optymistyczne :
      po pierwsze - cokolwiekby na ten temat nie sądzić, przemiana moralna
      społeczeństwa jeśli chodzi o to co jest, a co nie jest w polityce dopuszczalne -
      jest faktem i jest w toku ;
      po drugie - te wybory i być może następne to łabędzi śpiew tego pokolenia ze
      względu na wiek.
      Głowy do góry !
    • stary.prochazka PO powinna zmienić nazwę 20.05.05, 10:49
      Związek Zawodowy Biznesmenów Zainteresowanych Pełnieniem Funkcji Publicznych.
      Tak bym przynajmniej określił środowisko PO w Pruszkowie.
    • el_bigos jak czasami słyszę w tv wypowiedzi Pani Gilowskiej 20.05.05, 11:05
      to nie bardzo wiem o czym ona mówi, z jej wypowiedzi absolutnie nic nie wynika,
      żadnych konkretów, wypowiedzi sa pozbawione całkowicie sensu
      • panzer12 co do platormy 20.05.05, 11:21
        Z całą pewnością nie będę na platformę głosował - przejżałem na oczy po tym co
        się działo w sprawie mostów warszawskich a w zasadzie tego co się nie stało.
        Jak partia która ma na ustach walkę z korupcją może promowac do europalamentu
        skompromitowane osoby. Na moje trzeba było ich wszystkich z partii wyrzucić.
        Także żadnych złudzeń nie mam, a do tego dochodzą jeszcze skoczki z sld.
        • dachs Re: co do platormy 20.05.05, 11:41
          Mosty warszawskie stoja, ludzie po nich jezdza, zadnej afery nikomu nie
          udowodniono, a od czasu jak w Warszawie rzadzi Kaczor nie zrobiono nic.
          Jedyna wina Gilowskiej jest to, ze dzialajac uczciwie nie brala pod uwage, jak
          jej dzialania moga byc odbierane przez motloch.

          To jest dla polityka bardzo ciezka wina, gdyz polityk musi byc w stanie
          przewidziec reakcje tlumu na swoja dzialalnosc.
          Stad nie byloby od rzeczy, gdyby ja Tusk - dla dobra PO - rzeczywiscie od
          funkcji odsunal.

          Szkoda by bylo dobrego, uczciwego fachowca, ale trudno. Moglaby zachowac
          funkcje doradcze

          A doszukiwanie sie w jej postepowaniu nepotyzmu i nieuczciwosci, jest juz
          czysta gra polityczna. Jak sie nie da przebic fachowoscia i programem, to kazdy
          sposob jest dobry.
          Jak widac wielu daje sie na to nabrac.

          borsuk
          • sobekx Re: co do platormy 20.05.05, 12:17
            bez przesady z tym motłochem! PO na każdym kroku gra pod "motłoch": Nicea albo
            śmierć, zniesienie senatu, zmniejszenie liczby posłów, 3x15 bez znajomości
            skutków finansowych i parę innych kwiatków - jaki program, jaka fachowość?
            jeśli "motłoch" reaguje na wpadki rywali to good, a jak na wasze to już nie!
          • dhasiak Jaki wyrozumialy 20.05.05, 13:37
            W demokracjach zachodnich takie "zatrudnianie" synalka jest przepustka do
            niebytu politycznego, w Polsce przesiaknieci komuna i kumoterstwem nie widza
            nic zlego w takim procederze. Chcielibsmy do Zachodu a tu mentalnosc sowiecka.
            Poselowanie to nie interes rodzinny.
            Jakby zostala ministrem to by sobie zatrudnila cala rodzinke na intratnych
            stanowiskach, no i co; lojalni, moze nawet mniej wezma i swoi ludzie a nie
            jacys obcy. A zaufanie to sprawa najwazniejsza. No chyba lepiej zeby premierzy
            czy ministrowie zatrudniali sobie rodzine, ludzi do kotrych maja zaufanie i
            mniej wezma kasy (bo gdzie indzeij roboty by nie znalezli) niz nieuczciwego
            specjaliste co ich w balona zrobi. Mierny ale wierny jest stara komunistyczna
            zasada. PO doskonale sie w to wpisuje.
            • niezapowiedziany Re: Jaki wyrozumialy 20.05.05, 13:54
              co innego ministerstwo (czyli urzad publiczny) a co innego biuro poselskie.
              biuro poselskie to tylko prywatny sekretariat.
              • dhasiak Re: Jaki wyrozumialy 20.05.05, 15:36
                Jak prywatne to niech sobie z prywatnych pieniedzy synalka oplaca (z pensji).
                Biuro nie jest "prywatnym" sekretariatem bo w calosci jest finansowane nie z
                prywatnych ale z publicznych pieniedzy. Sowieckiej mentalnosci bardzo trudno
                odroznic to co prywatne od tego co publiczne. Ona pewnie ma taki sam problem.
                Ale jak maja myslec ludzie, ktorzy posiadaja majatek prywatny bedacy nie tak
                dawno panstwowym a oni praktycznie za niego nie zaplacili, moze sie we lbie
                pomieszac.
                A najlepiej jak za Rzeczpospolitej szlacheckiej czy u Sowietow urzedy przez
                zasiedzenie przerabiac na "prywatne".
                W Polsce wiele ludzi - podobnie jak Ty nie rozroznia tych spraw i nawet nie
                rozumieja o co w ogole chodzi. To wlasnie sie nazywa kultura polityczna, u nas
                jeszcze jak w republice postsowieckej, miedzy innymi dzieki takim ludziom jak
                Gilowska, Miller i niestety Ty.
                Oczywiscie wielu Polakow jest uczciwych ale to baba to typomy produkt PRL,
                ktory przeczytal dwie broszurki na temat liberalizmu.
                • niezapowiedziany Re: Jaki wyrozumialy 20.05.05, 17:41
                  nie, ja wiem, ze to nie jest najzreczniejsza sytuacja (przede wszystkim
                  dlatego, ze budzi taki odbior), natomiast nie dostrzegam w tym niczego, az tak
                  niestosowanego.

                  tak samo mozna powiedziec, ze lekarz, nauczycielka, rolnik, student otrzymujacy
                  stypendium, i kazdy kto otrzymuje pieniadze z budzetu, wydaje publiczne
                  pieniadze. a ja uwazam, ze publicznymi pieniedzmi dysponuje rozdzielajacy (w
                  tym wypadku Sejm) a otrzymujace je "na swoje wydatki" ma prawo nimi dysponowac
                  jak uwaza (one nie sa juz publiczne). tak ja to pojmuje. mozna dyskutowac o
                  sensownosci dotacji na biura poselskie, ale nie o tym czy masz prawo wydawac
                  przyznane ci pieniadze wedlug wlasnego uznania. idac dalej nalezaloby
                  powiedziec, ze w swoim otoczeniu powinna miec ludzi z SLD, zeby nie bylo
                  podejrzen o znajomosci.

                  dodatkowo informacja z jej synowa, gdzie jak sie okazuje, ta pani zostala
                  zatrudniona jeszcze zanim poznala syna Gilowskiej, wyszla za Gilowskiego w 2003
                  a w biurze przestala pracowac w czerwcu 2004, a sprawa wyciagana jest w maju
                  2005 swiadczy o tym, ze sprawa jest nadmuchiwana i to ostro.
                  • dhasiak Re: Jaki wyrozumialy 20.05.05, 18:33
                    Pieniadze na biuro poselskie to nie pensja, z nia sobie moze robic co chce, tak
                    jak ci lekarze czy nauczyciele. Widze ze nie odrozniasz jej zarobkow, ktore sa
                    czesia prywatna i moze nimi rozporzadzac jak chce i pieniedzmi na biuro, z
                    ktorych trzeba sie rozliczyc i nie moga byc wydawane na cele prywatne.
                    Wiadomo bylo juz od dawna ze poslowie uprawaija ten proceder ale trudno jest
                    cos takiego udowodnic, nawet jak kupuje 1000 gumek do scierania. W tym wypadku
                    sprawa jest jasna i trzeba babe odsunec.
                    • niezapowiedziany Re: Jaki wyrozumialy 20.05.05, 19:39
                      "Wiadomo bylo juz od dawna ze poslowie uprawaija ten proceder ale trudno jest
                      cos takiego udowodnic, nawet jak kupuje 1000 gumek do scierania. W tym wypadku
                      sprawa jest jasna i trzeba babe odsunec."

                      BO jest jasna. Gdyby to ukrywala byloby ok. ;) I to ja mam mentalnosc sowiecka.
                      A jesli juz tak trzymamy sie przepisow:

                      Z tego co wiem, to wydatkowanie pieniedzy na ekspertyzy jest jaknajbardziej
                      uzasadnione i nie jest to wydatek na cele prywatne ale na prowadzenie biura. z
                      tego nie wynika, ze nie moze placic znajomym. zadne z tych pieniedzy nie byly
                      wyplacane niezgodnie z prawem.

                      jesli zas chodzi o sama sprawe powtorze raz jeszcze - jest rozdmuchana.

                      wezmy chocby sprawe tej synowej, gdzie jak sie teraz okazuje pracowala juz w
                      tym biurze zanim w ogole poznala Gilowskiego. a co do syna. jest politykiem i
                      prawnikiem. miala prawo korzystac z jego uslug. nie stworzyla tez sytuacji, w
                      ktorej inni byliby w takim obowiazku, korzystala tylko ona. zamiast wydac te
                      pieniadze u pana X. wydala u pana G. co za roznica? a gdyby sie okazalo, ze on
                      dostawal polowe tego co jest na rynku np? bylaby to oszczednosc i racjonalne
                      gospodarowanie pieniedzmi w dodatku. wiec moze troche wiecej zdrowego rozsadku.
    • zupper do włądzy idzie się po pieniądze..tylko, że 20.05.05, 11:21
      niektórzy popełniają falstart!
      • m15 aws bis 20.05.05, 11:31
        to wszystko przypomina uklad warszawski ,kolesiostwo ,kumoterstwo itp rodzi sie
        nowe sld?
    • major.dudek czyli Lublin to takie Starachowice ? 20.05.05, 11:27
    • marych Przykro mi... 20.05.05, 11:44
      ale zpowodu tego incydentu nie będe głosował na PO.
      Udowodnili, że niczym się nie róznią od innych.
      Tylko wadza, wadza, wadza i pieniąchy...
      A pani Gilowska tak sie długo z tym maskowała...

      szkoda, ale może to i lepiej ze wyszlo to przed wyborami, a nie po....
    • feelipe poprostu durna baba 20.05.05, 11:50
      nigdy jej nie lubiłem i aż przyjemnie patrzeć jak się kompromituje, tym
      bardziej, że nie jest to jakiać płotka, ale mega szycha, główny ekspert
      finansowy platformy. Jednym słowem niezła beka. haha
    • lukasz3000 Re: Wrzenie w lubelskiej Platformie Obywatelskiej 20.05.05, 12:13
      Zobaczymy jak bedzie ja jednak wierze, iz sad kolezenski przykladnie ukarze
      Gilowska. I da w ten sposob sygnal calej reszcie. Chociaz nadal wierze ze jest
      ona swietnym fachowcem.
    • estr Dzięki, Zyta, możesz odejść 20.05.05, 12:16
      A jak cię Tusk wyleje z PO to startujesz z synkiem z list PD czy SLD?
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Wrzenie w lubelskiej Platformie Obywatelskiej 20.05.05, 12:26
      wreszczie wychodzi na wierzch prawdziwe oblicze PO...
      • darek_w1 A jak tam u Giertychów? 20.05.05, 14:12
        > wreszczie wychodzi na wierzch prawdziwe oblicze PO...

        A jak tam w LPR? Tatuś z synkiem są cacy?
    • chocim Re: ZYTA ALE DAŁAŚ PLAMĘ I TY MÓWISZ O PRAWIE 20.05.05, 12:35
      Sama go łamiesz - precz od polityki. Przez takich jak Ty nie oddam głosu na PO
      cwaniara.
    • dolby2 A to mucha plujka jedna! Janek Maryja dwojga imion 20.05.05, 13:04
      Rokita ma zmartwienie!
    • keramd Re: teraz wiem że PO w Lublinie to oddział SLD 20.05.05, 13:33
      jestem zawiedziony PO i nie wiem na kogo głosować
      • m.rycho Re: teraz wiem że PO w Lublinie to oddział SLD 20.05.05, 14:07
        Zobaczę jak dalej będzie się sprawa toczyła i co z tych zarzutów będzie prawdą
        a co szumem medialnym bo zainteresowanych niepowodzeniem PO jest wielu i
        zbytnio nie wierzę we wszystkie obsmarowywania nie tylko PO zresztą.
        Na razie i tak nie widzę nic sensowniejszego niż PO.
    • darek_w1 Może byście się trochę uspokoili? 20.05.05, 14:33
      Dajcie sobie trochę na wstrzymanie z tymi deklaracjami "nie będę głosował na
      PO" itp.
      Po pierwsze fakt, że sprawa, która w innych partiach byłaby normalką wylądowała
      w sądzie koleżeńskim, i to w odniesieniu nie do byle kogo tylko
      wiceprzewodniczącej partii dowodzi właśnie tego, że PO dba o standarty moralne.
      Po drugie poczekajcie na wyjaśnienie sprawy, bo może się okazać, że ktoś
      rozdmuchuje coś czego nie było albo prawie nie było. Może się okazać, że syn
      Gilowskiej dostał za swoje ekspertyzy 500 złotych i o to cała afera (nie wiem,
      ale na razie się wstrzymuję z ocenami).
      Po trzecie uczcie się jak się wyborca powinien zachowywać się w demokracji -
      zbliżają się wybory, trzeba ludziom tumanić w głowach i politycy to robią.
      Komuś jest na rękę wzbudzanie negatywnych emocji, bo ludzie jak się emocjonują
      to słabo myślą (albo wcale). Nie dajcie się tak łatwo odpuszczać.
      I wreszcie po czwarte jak nie PO to co? Zakłamane Kaczory (też rodzinne
      powiązania) z ekipą cwaniaków co uciekli z ZChN bo nie mieli odwagi żeby dać
      się ocenić wyborcom za 4 lata rządów AWS? Cyniczny, choć umiejętnie kłamiący
      złodziej Lepper? Zakłamani cwaniacy z LPR (tam równiez tatuś i synek działają)
      wokół których już śmierdzi aferami choć jeszcze nie zaczęli rządzić
      (rejestracja, upadły pod rządami Kotlinowskeigo i Giertycha bank etc)?

      Wszyscy politycy to złodzieje, ale PO to chyba najmniejsze zło.

    • qwerty8888 Re: Wrzenie w lubelskiej Platformie Obywatelskiej 20.05.05, 15:01
      Ciagnie do koryta, no nie ????? Nie ma to jak latwa kasa z bycia poslem ....

      A swoja droga wezmy zbierzmy tych wszystkich niby-poslow i politykow i wyslijmy
      ich w kosmos (niech inni sie z nimi pomecza)....
    • niezapowiedziany buahaha. juz mam 100% pewnosci ze sprawa jest deta 20.05.05, 15:03
      "W biurze poselskim wiceszefowej PO zatrudniona też była jej obecna synowa,
      która przestała tam pracować w sierpniu 2004 r."

      to za Onetem. hahahaha. bez komentarza, ktos robi burze z niczego?
      • synu Re: buahaha. juz mam 100% pewnosci ze sprawa jest 20.05.05, 15:26
        Dokladnie. Ale wiekszosc i tak zrozumie to w ten sposob, ze Zyta zatrudnila
        synowa. GW to szmatlawiec.

        K
        R
      • dachs Re: buahaha. juz mam 100% pewnosci ze sprawa jest 20.05.05, 15:29
        niezapowiedziany napisał:

        > "W biurze poselskim wiceszefowej PO zatrudniona też była jej obecna synowa,
        > która przestała tam pracować w sierpniu 2004 r."
        >
        > to za Onetem. hahahaha. bez komentarza, ktos robi burze z niczego?

        Sprobujmy dokonczyc informacje onetu:
        "...która przestała tam pracować w sierpniu 2004 r. ...gdy wyszla za maz za
        Pawla Gilowskiego, ktorego pracujac w tym biurze poznala".

        Czy majac taka informacje nadal uwazalbys ze sprawa jeste deta?




        • synu Re: buahaha. juz mam 100% pewnosci ze sprawa jest 20.05.05, 15:45
          > Sprobujmy dokonczyc informacje onetu:
          > "...która przestała tam pracować w sierpniu 2004 r. ...gdy wyszla za maz za
          > Pawla Gilowskiego, ktorego pracujac w tym biurze poznala".

          Czyli w biurze poselskim Gilowskiej nie pracowala nigdy osoba bedaca jej
          synowa. W momencie gdy stala sie synowa - przestala w tym biurze pracowac.

          > Czy majac taka informacje nadal uwazalbys ze sprawa jeste deta?

          Ja tak.

          K
          R
          • synu sprostowanie 20.05.05, 16:44
            > > Sprobujmy dokonczyc informacje onetu:
            > > "...która przestała tam pracować w sierpniu 2004 r. ...gdy wyszla za maz
            > za
            > > Pawla Gilowskiego, ktorego pracujac w tym biurze poznala".
            >
            > Czyli w biurze poselskim Gilowskiej nie pracowala nigdy osoba bedaca jej
            > synowa. W momencie gdy stala sie synowa - przestala w tym biurze pracowac.

            Jednak zle wywnioskowalem na podstawie tego fragmentu z onetu.

            fakty.interia.pl/news?inf=624398
            "- Anna zaczęła pracować w biurze poselskim w 2001 r., a ślub z Pawłem
            Gilowskim wzięła w maju 2003 r. Nie została zatrudniona dlatego, że należała do
            rodziny. Poznali się z Pawłem, gdy już pracowała w biurze Zyty Gilowskiej. Po
            ślubie chciała się zwolnić, ale miała trudności ze znalezieniem innej pracy. W
            tym wypadku nazwisko nie pomagało, a przeszkadzało. Pracowała w biurze
            poselskim do sierpnia 2004 r. - powiedział Czubiński."

            K
            R
            • niezapowiedziany Re: sprostowanie 20.05.05, 16:48
              no dobra, ale zostala tam zatrudniona zanim w ogole Gilowskiego poznala. na
              jendo wychodzi.
              • synu Re: sprostowanie 20.05.05, 16:54
                > no dobra, ale zostala tam zatrudniona zanim w ogole Gilowskiego poznala. na
                > jendo wychodzi.

                Dokladnie. Zreszta po przeczytaniu interii jeszcze bardziej widac, ze ktos sie
                stara w chamski sposob odegrac na Zycie.

                K
                R
        • dachs Ooooops :( 20.05.05, 15:46
          chyba Cie zle zrozumialem.
          Zmylil mnie ten znak zapytania:

          > to za Onetem. hahahaha. bez komentarza, ktos robi burze z niczego?

          myslalem, ze kwestionujesz obrone Gilowskiej.
          A moje uzupelnie wiadomosci Onetu odpowiada rzeczywistosci. :)

          borsuk
          • niezapowiedziany Re: Ooooops :( 20.05.05, 16:04
            moj znak zapytania oznacza pytanie retoryczne i odpowiedz jest "tak" :-)

            nie wiedzialem, czy wtedy wlasnie przestala tam pracowac (ale uznalem to za
            prawdopodobne), wiec postawilem pytanie :). poza tym nawet gdyby pracowala
            jeszcze jako synowa, to:
            1) bylo to rok temu, a sprawa wyplywa nagle przed wyborami
            2) moze nie jest to najzreczniejsze, ale nie widze niczego az tak zdroznego w
            tym, ze w biurze poselskim (to nie jest jakies stanowisko publiczne, fotel, czy
            jakas posada) pracuje ktos z rodziny czy bliskich posla

            jesli jest rzeczywiscie tak, ze gdy stala sie synowa przestala tam pracowac, to
            wywolanie calej afery z Zyta uwazam za wyjatkowo perfidne. i nic wiecej.
          • synu Re: Ooooops :( 20.05.05, 16:11
            > chyba Cie zle zrozumialem.

            To pisal niezapowiedziany.

            > Zmylil mnie ten znak zapytania:

            Tez mnie troche zmylil. :-) Na szczescie uzyl okreslenia "sprawa jest deta". ;-)

            K
            R
            • niezapowiedziany Ooooops Ooooops Ooooops Ooooops 20.05.05, 16:44
              Ooooops :( zmylkowy jestem. ;) myslalem, ze to dosc oczywiste :)
    • antynazi1 ot i moralnosc uczonej z KULu ! Wot klerykalka ! 20.05.05, 17:49
    • slawek2007 Tusek i jego pieski sa przegrani- 20.05.05, 23:43
      wreszcie ludziom otworzyly sie oczy ,oby nie za pozno-
      • platformiak Re: Tusek i jego pieski sa przegrani- 23.05.05, 12:09
        slawek2007 napisał:

        > wreszcie ludziom otworzyly sie oczy ,oby nie za pozno-


        to znaczy ze jestes za "uczciwym" SLD "tolerancyjnym" LPR czy
        inteligencka "samoobroną"??????
    • karis21 Re: Wrzenie w lubelskiej Platformie Obywatelskiej 21.05.05, 09:20
      No i proszę synuś gilowskiej się nie wycofa i stawia warunki platformie bo
      mamunia gilowska wstawiła na listę wyborczą na pierwsze miejsce synusia
      demokatycznie panie TUSK I BASTA.IMIĘ I NAZWISKO gilowskiej jest celowo pisane
      z małej litery bo jeszcze nie jest w żądzie a już oszukuje kąbinuje i uczy się
      jak trzeba robić przekręty.ZAPOMNIAŁ BYM PANIE DONALDZIE MAMUNIA I SYNUŚ
      gilowscy ZAKŁADAJĄ W PLATFORMIE DEMOKRACJĘ.skoro mama syna wcisneła na listę
      wyborczą na pierwsze miejsce a on twierdzi że jest demokratycznie wybrany TO JA
      DZIĘKUJĘ ZA TAKĄ DEMOKRACJĘ W PLATFORMIE PANIE TUSK.........
      • dachs Re: Wrzenie w lubelskiej Platformie Obywatelskiej 22.05.05, 23:00
        karis21 napisał:


        > IMIĘ I NAZWISKO gilowskiej jest celowo pisane
        > z małej litery bo jeszcze nie jest w żądzie a już oszukuje kąbinuje...

        A moze po prostu dlatego, ze analfabeta to pisze
    • sempiasty Re: Wrzenie w lubelskiej Platformie Obywatelskiej 22.05.05, 13:35
      u nas na Śląsku jest podobnie
      posłowie też zatrudniają swoje dzieci
      może i u nas ktoś zrobi porządek?
    • svintuch Re: Wrzenie w lubelskiej Platformie Obywatelskiej 22.05.05, 23:10
      jesli taki gnój robi się w platformie, to co oczekiwać od faszystowskich
      rezunów z "demokraci.prl"?
      www.uwlodz.of.pl/
      jeden z przykładów światłej tolerancji frasyniukjugend w Łodzi (oni się
      zachowują jakby to nadal było Litzmannstadt)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja