kropekuk
21.05.05, 05:15
Ponad miesiac temu policja znalazla na brytyjskiej plazy (hrabstwo Kent)
blakajacego sie mlodego czlowieka w zupelnie przemoczonym garniturze. Facet
jest fizycznie calkowicie zdrowy, ale cos sie stalo z jego glowa (trauma?) -
nie mozna z nim nawiazac zadnego kontaktu. Wiadomo o nim tylko jedno: jest
pianista a moze i kompozytorem; jedynym znakiem, jaki dal, jest jego
wlasnoreczny rysunek fortepianu (takze dosc wprawny). Od poczatku podejrzewa
sie w chlopaku Polaka, Litwina, Estonczyka - jego bardzo porzadne, dobre
gatunkowo ubranie (ciemny garnitur) w jakim go znaleziono ma jednak wyprute
(co dziwi) wszelkie metki, pozwalajace na identyfikacje kraju jego produkcji.
Probowano z facetem nawiazac kontakt przez tlumaczy - brak jednak reakcji na
jakikolwiek jezyk (angielski, francuski, polski, litewski etc.). Gosc ponad
wszelka watpliwosc nie byl i nie jest uposledziony umyslowo - cos sie z nim
stalo, cos sie w nim zlamalo...
Nizej link do tekstu BBC z fotka tego chlopaka:
news.bbc.co.uk/1/hi/england/kent/4567619.stm