violetta9
24.05.05, 17:29
Drodzy Rodacy!
Wszyscy zauroczeni Lechem Kaczyńskim i jego wspaniałym bratem!
Nie wiem, czy ktoś z Was zauważył, ale parada równości spadała Kaczyńskiemu
jak z nieba manna. Kaczyński powinien zapłacić grubą forsę gejom za pomysł ich
przemarszu ulicami stolicy. Jego zdecydowany sprzeciw wobec grupowemu
spacerowi homoseksualistów (ale nie tylko), ulicami Warszawy, spowoduje że
heteroseksualna i często homofobicznie nastawiona większość społeczeństwa
polskiego teraz już doskonale będzie wiedziała na kogo głosować w najbliższych
wyborach prezydenckich. Oczywiście na tego, który tym "obrzydliwym pedałom"
powiedział:"NIE!"
Chciałabym w tym miejscu jedynie przypomnieć, że ta decyzja może być też
spowodowana chęcią ukrycia skłonności homoseksualnych, brata pana Lecha,
Jarosława,o których kiedyś sporo pisała polska prasa, a ostatnio jakby o tym
ciszej.
To opisywanie skłonności brata nigdy chyba prezydentowi Warszawy nie było na
rękę, a wydarzenia związane z paradą mogą przypomnieć, że Lechowi K. nie tak
daleko w istocie do gejów i te tematy nie są mu zupełnie obce. Czy to nie
dziwne swoją drogą, że i w "porządnych prawicowych rodzinach" mają miejsce i
takie przypadki?
Najważniejszy jednak cel, jaki prezydent stolicy osiągnie, to poprawa w
rankingach przedwyborczych z powodu, o którym pisałam wyżej.
My, mieszkańcy Warszawy już doskonale wiemy, że pan Kaczyński jako prezydent
miasta niczego dla nas dobrego nie zrobił. Wiele obiecuje, ale nic więcej.
Niedokończona Trasa Siekierkowska, brak autostrady, niewyrażenie zgody na
budowę II linii metra, odłożona budowa Mostu Północnego, brak nowych linii
tramwajowych (ten króciutki odcinek na Bemowie o którym pisze się od 10 lat
miał powstać już kilka lat temu, a tu dopiero zaczynają się prace wstępne).
Wiem jedno -pan Kaczyński nie nadaje się na prezydenta miasta, a tym bardziej
na prezydenta Polski. Ale czy Ci, którym podoba się sprzeciw pana prezydenta
Kaczyńskiego wobec parady, również o tym wiedzą?
Pan Kaczyński, reprezentujący partię mający słowo "prawo" w nazwie, tego prawa
nie respektuje, traktując je wybiórczo. Zupełnie nie przypomina to standardów
normalnych państw demokratycznych, w tym miejscu przychodzi na myśl raczej
polityka białoruskiego przywódcy -Łukaszenki .
Panie Kaczyński! Zostaw Pan polską młodą demokrację w spokoju i jedź pan
lepiej do Mińska!