tad9
29.05.05, 06:21
"33 należał do najbardziej aktywnych i szkodliwych konfidentów środowiska
literackiego, rozpracowywał wielu pisarzy starszego pokolenia - Kisiela,
Pawła Hertza, Antoniego Słonimskiego. Donosił na każdy temat, także i na
swoich - między innymi na organizację partyjną literatów, której był
członkiem". Nasuwa się oczywisty wniosek: skoro powiedziało się "a", należy
powiedzieć "b". Powściągliwość jest bowiem podobno cnotą, niemniej jednak w
tym samym rozdziale książki o Melchiorze Wańkowiczu znajdziemy wyciąg z
doniesienia (...) źródła "Andrzej Szczypiorski" (K.Masłoń, Diabły i anioły,
Rzeczpospolita, 28.05.2005)
I to by było na tyle - jeśli chodzi o ten "autorytet moralny" lansowany
przez "GW".
Kto następny?