camille_pisdziarro
29.05.05, 14:18
Przez wieki Kościół katolicki zakazywał czytania Biblii. Dlaczego?
Papież Grzegorz VII (1073–1085) powiedział, że Biblia powinna zostać księgą
nieznaną. Innocenty III (1198–1216) chciał, aby ludzie niewykształceni nie
czytali Biblii. Grzegorz IX (1227–1241) w ogóle zakazał lektury Biblii.
Ktoś powie, że to było dawno temu. Nieprawda!
Jeszcze Grzegorz XVI (1831–1846) nazwał towarzystwa biblijne powszechną
zarazą, Pius XI (1846–1878) ostrzegał ludzi przed czytaniem Biblii, uznawszy
ją za „truciznę”, a w roku 1864 ogłosił, że „jest to księga, która przynosi
więcej szkody niż pożytku”.
Sytuacja zmieniła się dopiero po Soborze Watykańskim II (1962–1965), czyli
bardzo niedawno.
O co im chodziło?
Cóż takiego strasznego można wyczytać w Biblii? Przede wszystkim można się
zacząć zastanawiać, np. jak to było z Marią, ponieważ jest tam napisane: „Czy
nie jest to cieśla, syn Marii, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż
nie żyją tu u nas także Jego siostry? I zaczęli się nim gorszyć” (Mk 6. 3–4).
Czy też u Mateusza (12. 46–50): „Gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego
Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego:
Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą”. Wychodzi
na to, że Jezus bynajmniej nie był jedynakiem. Tak, tak, już słyszę
krzyk: „To chodzi o cioteczne rodzeństwo!”. Ale czy na pewno? Przecież w
języku greckim (a to w nim został spisany Nowy Testament) są inne, osobne
określenia na brata i kuzyna. Można się też m.in. dowiedzieć, że „Bóg nie
mieszka w świątyniach rękami ludzkimi uczynionych” (Dz 17. 24), że Bóg nie
lubi wielomówstwa w modlitwach – Mt 6. 7 (np. różaniec, litanie), że ofiara
Jezusa na krzyżu była jedyna, doskonała i nie wolno jej powtarzać – List do
Hbr 10. 13 (msze św.) oraz że z całą pewnością nic nie dają modły i msze
zakupione u księży.
Biblia demaskuje setki błędów i fałszerstw kościelnych, sprokurowanych
przeważnie dla korzyści finansowych kleru.
Najlepszym przykładem jest wymyślenie czyśćca przez papieża. Chociaż w Słowie
Bożym nie ma mowy o żadnym czyśćcu, to papież „nieomylnie” orzekł, że
czyściec jest, a jedynym sposobem na skrócenie w nim pobytu i przejście do
nieba jest wykupywanie u księży wypominków, mszy i odpustów.
Kościół katolicki ma rację: Biblia – podstawowe źródło objawienia – to bardzo
niebezpieczna książka, gdyż – czytając ją – można zacząć zadawać pytania
godzące w samą podstawę bytu duchowieństwa.