Gość: Oszołom zRM
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
12.07.02, 10:47
"Super Express": W drugim programie Telewizji Polskiej prostytutka opowiada ze
szczegółami o swojej pracy, tuż po filmie dla młodzieży i przed programem dla
małych dzieci - zaalarmowali wczoraj czytelnicy redakcję "SE".
Z programu można było dowiedzieć się, ile kosztuje godzinne spotkanie z
prostytutką, jacy klienci do niej przychodzą, jakie mają wymagania i, co ona im
robi. A wszystko to... w samo południe, kilka minut przed emisją programu dla
dzieci "Abecadło dźwięku".
Dyrekcja Telewizji Polskiej dopiero po telefonie z "Super Expressu" postanowiła
zainteresować się sprawą. W trybie natychmiastowym z pracy zwolniono kierownika
redakcji dokumentalnej TVP. Nagany otrzymały osoby odpowiedzialne za ustawienie
ramówki telewizyjnej i kierownictwo programu drugiego, w tym jego dyrektor Nina
Terentiew.
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Juliusz Braun, który o
sprawie dowiedział się także od "Super Expressu", wysłał pismo do telewizji
publicznej. Zażądał przysłania taśmy z wyemitowanym programem i wyjaśnieniami,
dlaczego znalazł się on w ramówce programowej o tej porze.