szatek100
30.05.05, 00:27
Nie jest tajemnica , że głównym motywem oporu Francuzów wobec Eurokonstytucji
nie była ona sama i jej konsekwencje , ale niechęc wobec Chiraca i jego
polityki.Ważnym elementem tej układanki jest Polska .Mieszkańcy kraju nad
Sekwana nie chca konkurencji polskich gastarbeiterów i przenoszenia
francuskich fabryk do Polski."NON" dla Eurokonstytucji było wiec w duzej
mierze "NON" dla nas.Spójrzmy na listę ugrupowan opowiadajacych sie przeciwko
traktatowi.Sa na niej zarówno skrajni socjalisci niechetni "dumpingowi
podatkowemu i socjalnemu" ze strony nowych członków UE , jak i
nacjonalistyczna prawica (Le Pen).Nie rozumiem więc wybuchowi radości u
niektórych forumowiczów , którzy argumentuja , ze nasza pozycja w UE
wzrośnie "bo zachowamy Nicee".CZy nie zauwazacie , że fiasko referendum we
Francji znaczy ni mniej ni wiecej tyle , że na zachodzie kontynentu na
naszych oczach rodzi się potezny wróg nasdzego kraju?Wsłuchajcie się w słowa
czołowego polityka fancuskiej prawicy i kandydata na prezydenta - chce
uzaleznić przydzielenie Polsce dotacji z UE od radykalnego podniesienia przez
nią podatków .Oprócz tego jest mowa o "koniach trojanskich" etc.Upadek
Chiraca bedzie oznaczał przejecie przez tego człowieka pełni władzy po prawej
stronie.Czy rzeczywiście mamy z czego się cieszyc ?
pzdr