gargamel.z.rm
01.06.05, 12:12
Środowisko gejów i lesbijek zaprosiło na stołeczną Paradę Równości gości z
zagranicy, by pomogli stawić czoła homofobii Lecha KaczyńskiegoObok
niemieckich parlamentarzystów 11 czerwca w paradzie mają iść buddyjscy mnisi.
Homoseksualistów wesprą też niepełnosprawni, mają się również pojawić
przedstawiciele gminy żydowskiej. – Na paradę zapraszamy wszystkie
mniejszości, ludzi, którzy czują się w jakikolwiek sposób dyskryminowani.
Także osoby, które po prostu tego dnia chcą być z nami. I zaznaczamy: nie
będzie to promocja homoseksualizmu! – mówi Tomasz Bączkowski, szef Fundacji
Równości, która wbrew zakazowi wydanemu przez władze Warszawy organizuje
paradę.
Zakaz nie do przyjęcia
Wśród zaproszonych gości pojawią się zagraniczni politycy. Volker Beck,
członek Bundestagu z ramienia partii Sojusz 90-Zieloni w rozmowie z nami
potwierdził swój przyjazd. – Będę w Warszawie podczas Parady Równości
wspierał demonstrujących – przyznaje. – Nie mogę zgodzić się z decyzją
prezydenta Warszawy, na mocy której parada ma być nielegalna. W ogóle nie
przyjmuję tego do wiadomości – dodaje.Volker Beck przyjeżdża do stolicy 10
czerwca wraz z przewodniczącą partii Sojusz 90-Zieloni Claudią Roth, byłą
pełnomocnik rządu Niemiec ds. praw człowieka i przeciwdziałania
dyskryminacji. Ponadto w Warszawie będzie także Guenter Dvorek, polityk,
który koordynuje całą politykę gejowską w Niemczech i sam jest gejem. –
Solidaryzuję się z członkami parady i zamierzam razem z nimi przejść ulicami
Warszawy – mówi ŻW Dvorek. – Zresztą przyjeżdżam do Polski już 9 czerwca,
żeby wziąć udział także w Dniach Równości.Dvorek przyznaje, że decyzja Lecha
Kaczyńskiego nie mieści mu się w głowie. – W Niemczech podobne parady są na
porządku dziennym. Ludzie mają prawo je organizować, a władza tego nie
zabrania. Zresztą nie mogłaby tego zrobić. Tymczasem Lech Kaczyński jawnie
złamał prawo – twierdzi.
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=64048