Gość: Kagan
IP: *.vic.bigpond.net.au
16.07.02, 15:05
"Czy w przyszłej konstytucji Unii Europejskiej powinno się znaleźć odwołanie
do Boga? O taki zapis wystąpią Polacy. - Wartości moralne to fundament, na
którym opiera się Europa - twierdzą zwolennicy. Przeciw wystąpi na pewno
Francja i organizacje walczące z rasizmem. Dla Polaków umieszczenie invocatio
Dei, czyli odwołania do Boga, w przyszłych traktatach konsytucyjnych
Wspólnoty wydaje się oczywiste".
www.zw.com.pl/index.html
K: Ci "Polacy" to oczywiscie katolskie oszolomtwo, typu Kazimierz Ujazdowski
czy tez Marek Jurek z "Prawa i Sprawiedliwości" albo senator Edmund Wittbrodt
(tzw. Blok Senat 2001). Wedlug ostatniego "religia stanowi spoiwo Europy".
Nie zauwaza on krawawych konfliktow na tle religijnym miedzy protestantami
a katolikami w Irlandii, chrzescijanami a muzulmamami w prawie calej Europie
Zachodniej (kliniczny wrecz przypadek to Cypr), czy wrescie miedzy judaizmem
a katolicyzmem w Polsce czy wczesniej w Niemczech... Aby w XXI wieku
postulowac tzw. invocatio Dei, czyli odwołania do nieistniejacego Boga, w
przyszłych traktatach konsytucyjnych Wspólnoty Europejskiej,
coraz bardziej wielokuturowej i laickiej, to trzeba byc zaprawde oszolomem
z radyja co Ma-Ryja... :(
Kagan