Lech Kaczyński rozważa rezygnację z urzędu

    • heksaheksa Dobrze! Dobrze! i niech pojedzie z Wałęsą na ryby. 03.06.05, 22:00
      ......
    • koza131 Spadaj nieudaczniku 03.06.05, 22:04
      Jak sie nie ma predyspozycji to nie należy zajmować się czymś na czym się
      człowiek nie zna.
      kaczyński jest moim zdaniem najgorszym prezydentem od lat, który działa na
      niekorzyść mieszkańców miasta.
    • koza131 Re: Lech Kaczyński nieudolny urzędas 03.06.05, 22:18
      Lech Kaczyński "uczynił ze stolicy organ scentralizowany bardziej niż za czasów
      carskiej Rosji", niesprawny gospodarczo jak ZSRR, a "sprawny propagandowo jak
      Białoruś".
    • mistermister Re: Lech Kaczyński rozważa rezygnację z urzędu 03.06.05, 23:05
      Powiem krótko: SPIEPRZAJ, DZIADU!!!!
      • kropekuk A co? Jeszcze dziad nie spieprzyl? Jeszcze sie 04.06.05, 02:48
        stolka kurczowo trzyma? Mowilem: 'power sick' kurdupel;)
        • amdrzej11 Re: A co? Jeszcze dziad nie spieprzyl? Jeszcze si 05.06.05, 15:11
          Sprawdz co znaczy po szwedzku wyraz "kuk". Rzeczywiscie pasuje do ciebie.
          Kropekuk - tez.
    • mmkkll Re: Lech Kaczyński rozważa rezygnację z urzędu 04.06.05, 03:37
      Jeśli do tej zapowiedzi podejdzie równie konsekwentnie, co do zapowiedzi
      rozmaitych inwestycji, to raczej bym się za wcześnie nie cieszył...
    • bladatwarz Re: Lech Kaczyński rozważa rezygnację z urzędu 04.06.05, 03:48
      I slusznie.
      Zrobil swoje.
      Wycenil Niemcom szkody wojenne. To i tak wyczyn, przy stolcowym
      wazeliniarstwie.
    • olewin L E C H U - ciągnij ! 04.06.05, 03:54

    • jacek3142 BRAWO KACZYŃSKI SPIEPRZAJ DZIADU 04.06.05, 09:43
      • nefil Re: BRAWO KACZYŃSKI SPIEPRZAJ DZIADU 04.06.05, 10:31
        Jednak nie ustąpi.
        Hamletyzuje niemal jak członek Unii Wolności ;-)
    • adalberto3 Kacza mentalność ! 04.06.05, 23:38
      "Rzeczpospolita" 31.05.2005

      Z SADU - Prezydent Kaczynski kontra pielegniarka
      Echa wieczornej wizyty "Rzeczpospolita" 31.05.2005
      Lech Kaczynski zachowywal sie po chamsku - zeznali wczoraj swiadkowie w trakcie
      procesu wytoczonego przez pielegniarke zwolniona z podleglego ratuszowi
      Szpitala Bielanskiego.
      Pielegniarka twierdzi, ze zostala zwolniona za zwrócenie uwagi prezydentowi
      Warszawy. 23 lipca 2003 roku okolo godz. 21 do Szpitala Bielanskiego zglosila
      sie Ewa Ziomecka-Junczyk, znajoma prezydenta Kaczynskiego
      (jest czlonkiem rady nadzorczej miejskiej spólki Zarzad Palacu Kultury i
      Nauki). Czula sie zle po przeprowadzonej wczesniej operacji. Zostala przyjeta,
      pielegniarki pobraly jej krew. Nie zbadal jej jednak od razu zaden lekarz.
      - Dwóch naszych chirurgów akurat operowalo, a trzeci byl na szybkim oddziale
      ratownictwa - mówi Maria Machera, zwolniona pielegniarka. - Kolezanki uznaly,
      ze nie ma zagrozenia zycia i ta pani moze zaczekac na lekarza.
      Po paru minutach do szpitala przyjechal Lech Kaczynski i zazadal, zeby jego
      kolezanke natychmiast ktos zbadal.
      - Domagal sie, zeby lekarze przerwali operacje i zeszli do jego znajomej -
      twierdzi Machera. - Pielegniarka z sali operacyjnej powiedziala, ze zejda za 7
      minut.
      To nie uspokoilo prezydenta. Jak zeznali wczoraj swiadkowie, awanturowal sie i
      krzyczal: "Ja was, pielegniarki i lekarze, pozwalniam!".- Podeszlam do niego i
      powiedzialam, iz dziwie sie, ze tak sie zachowuje - opowiada Maria Machera. - A
      on zapytal: "Praca sie pani znudzila? Zapamieta pani ten dzien do konca zycia".
      Kilka dni pózniej Machera zostala, jak twierdzi, zmuszona do odejscia z pracy
      za porozumieniem stron. Odwolala sie do sadu pracy. Wczoraj odbyla sie kolejna
      rozprawa w tej sprawie. Po raz pierwszy przesluchano swiadków. Na razie
      zeznawali pacjenci.
      - Lezalam w sali naprzeciwko pokoju pielegniarek - opowiadala Aleksandra
      Paziewska. - Pan Kaczynski biegal po korytarzu. Wpadl do naszej sali, nie
      powiedzial nawet "dobry wieczór". Jedna z nas zapytala go: "Czego pan tu
      szuka? ". "Nie twój interes", odpowiedzial.
      - Zachowywal sie po chamsku. Mysmy ukladali sie do snu, a on wrzeszczal na
      korytarzu i odgrazal sie - mówil Zbigniew Sielicki. Inny ze swiadków widzial,
      jak prezydent krzyczal na Marie Machere.
      Na rozprawe nie stawila sie dyrektorka Szpitala Bielanskiego. Reprezentujaca ja
      prawniczka Malgorzata Izycka-Raczka zapewniala, ze rozmowa Machery z
      prezydentem nie wplynela na jej pózniejsze zwolnienie.
      - To nieprawda, bo pan Kaczynski publicznie, miedzy innymi w programie Moniki
      Olejnik, przyznal, ze kazal mnie zwolnic - mówi pielegniarka. Prezydent
      twierdzil, ze Machera zachowala sie skrajnie arogancko i zaniedbala swoje
      obowiazki.
      Kolejna rozprawa odbedzie sie 5 pazdziernika.
      Jacek Krzeminski
    • edico Re: Hasło pod publiczkę 05.06.05, 01:48
      A co z NFOZ??? Przedawnienie???
      • lvlarynat Salus comitis supreme lex esto ? No, no... 05.06.05, 02:57
        Lech Kaczyński powiedział:

        "Jeszcze nie podjąłem decyzji o rezygnacji, bo odpowiadam za grupę ludzi,
        którzy przyszli tu ze mną...".

        I to, tak cynicznie zadeklarowane urbi et orbi,
        najważniejsze dobro o którym warto pamiętać? A "salus rei publicae"? - że sie
        tak głupio zapytam...

        Jeśli głównym motywem pozostania na stanowisku mera Warszawy jest interes
        kolegów, a nie dobro miasta i jego mieszkańców, to moze lepiej żeby pan
        Kaczyński az tak się nie poswięcał i sobie poszedł? I zabrał ze sobą "tę grupę
        ludzi, którzy przyszli wraz z nim"? Dla ich większego dobra?! Wszak kiedy
        zostanie prezydentem Polski - będzie mógł swym komilitonom zapewnić lepsze
        posadki.

        To ja się już ciut mniej dziwić czemu w Warszawie jest tak jak jest
Inne wątki na temat:
Pełna wersja