Dodaj do ulubionych

Bomba zegarowa w gdanskich postulatach

06.06.05, 13:14
zawarta tam była ekonomiczna „bomba zegarowa”. Połowa z nich miała charakter
roszczeniowo-populistyczny, można powiedzieć „ultrasocjalistyczny”. W
warunkach kryzysu gospodarczego było to wielce nieodpowiedzialne i
wręcz „księżycowe”.
Wówczas jednak brzmiały one niezwykle atrakcyjnie. Co z nich zostało? O czym
wówczas nie mówiono, a co po dziesięciu latach stało się odmienną, o 180
stopni rzeczywistością? Jakie byłyby reakcje, gdyby Międzyzakładowy Komitet
Strajkowy w Gdańsku zaproponował na przykład 22 punkt: prywatyzacja i
reprywatyzacja? Czy też punkt 23: nieuchronność znacznego bezrobocia?
Przecież inicjatorów nie tylko by wygwizdano, ale po prostu przepędzono.
Gdyby zaś – jakimś cudem – takie postulaty uchwalono, czy byłoby 10 milionów
członków? Jakie więc w sferze społeczno-gospodarczej były punkty-postulaty –
punkt 7: „Wypłacenie strajkującym zarobków za strajk, jak za urlop
wypoczynkowy”; punkt 10: „Realizowanie pełnego zaopatrzenia rynku. Eksport
wyłącznie nadwyżek”; punkt 14: „Obniżenie wieku emerytalnego – dla kobiet do
50 lat, dla mężczyzn do 55, lub zapewnienia emerytur po przepracowaniu w PRL
30 lat dla kobiet i 35 – dla mężczyzn”; punkt 17: „Zapewnienie odpowiedniej
ilości miejsc w żłobkach i przedszkolach”; punkt 18: „Wprowadzenie płatnych
urlopów macierzyńskich przez 3 lata”; punkt 19: „Skrócenie czasu oczekiwania
na mieszkanie”; punkt 20: „Podniesienie diety z 40 do 100 złotych i dodatku
za rozłąkę”. Najbardziej jednak niebezpieczne były te postulaty, które
oznaczały – zarabiać więcej, a pracować krócej: punkt 8: „Podniesienie
zasadniczej płacy o 2 tysiące złotych; punkt 9: „Zagwarantować wzrost płac
równolegle do wzrostu cen” (w praktyce egzekwowano to z nawiązką – W.J.);
punkt 21: „Wprowadzenie wszystkich sobót wolnych od pracy”. Nałożyły się na
to fakty, zjawiska, procesy, o których była mowa wcześniej. Niezależnie więc
od praprzyczyny, od systemowych realiów i schorzeń, od skutków dotkliwego
nieurodzaju w latach 1979 – 1980, na osłabioną już gospodarkę spadły
dodatkowe ciosy. Profesor Jan Szczepański, jako przewodniczący Nadzwyczajnej
Komisji do spraw kontroli realizacji porozumień sierpniowo-wrześniowych,
jeszcze w lipcu 1981 roku informował, że skutki około 700. lokalnych, głównie
wystrajkowanych umów, okażą się druzgocące dla gospodarki kraju. Wszystko to
musiało przynieść jej ciężką zapaść, stan przedagonalny.

www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005060606
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka