Gość: Oszołom zRM
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
20.07.02, 14:30
Izrael odgrywa dziś ważną rolę we współczesnym świecie, nie tyle ze względu
na swoje rozmiary i liczbę obywateli, ale na położenie w samym sercu
terytoriów, które decydują o procesach ekonomicznych świata. Warto więc
prześledzić historię tego wymarzonego przez syjonistów państwa i stosunek do
niego wielkich mocarstw.
Izrael jako część potęgi amerykańskiej na Bliskim Wschodzie
Syjonizm powstał w czasie tworzenia się nacjonalizmów europejskich w XIX
wieku. Żydzi zrozumieli, że ich bardzo silna tożsamość - oparta o kulturę i
tradycję - uniemożliwia asymilację, ponieważ byli postrzegani jako obca i
potencjalnie nielojalna mniejszość. Co gorsza, szerzyło się przekonanie,
zwłaszcza w Niemczech, że integracja kultury żydowskiej z narodową kulturą
kraju zamieszkania wkrótce nada tej ostatniej więcej cech żydowskich niż
rodzimych. Wśród Żydów mniej więcej jedna trzecia poparła ruch syjonistyczny.
Wśród przywódców przeważali ateiści. Mieli nadzieję na zbudowanie narodowego
państwa żydowskiego za ich życia.
Nadzieja ta spełniła się w 1948 roku, gdy niepodległe państwo izraelskie
zostało uznane przez ONZ. Naturalnie fakt ten nie sprzyjał asymilacji Żydów w
diasporze. Nagminnie podejrzewano ich o większą lojalność wobec Izraela niż
kraju zamieszkania. W Ameryce sytuacja ta uległa radykalnej zmianie po
zwycięstwie Izraelitów nad Arabami w czerwcu 1967 roku. Wówczas rząd
amerykański zdecydował się włączyć Izrael do swojego układu sił na Bliskim
Wschodzie, zwłaszcza gdy sowieckie wpływy wzrastały w Egipcie i w Syrii.
Decyzja ta jednak przyczyniła się do wzrostu skrajnych ugrupowań
muzułmańskich, ziejących nienawiścią do Izraela i Stanów Zjednoczonych i
skłonnych do współpracy nawet z Sowietami.
W Ameryce zmiana w polityce zagranicznej Waszyngtonu faktycznie ułatwiła
Żydom asymilację. Odtąd w prasie amerykańskiej Żydzi stali się "obrońcami"
Ameryki i całej "zachodniej cywilizacji" przed "prymitywnymi" Arabami
ulegającymi wpływom sowieckim. Od tego czasu zaczęła się także eskalacja
wpływów żydowskich w środowiskach amerykańskiego establishmentu. Równocześnie
zaczął rozwijać się kult holocaustu w Ameryce, który w ogóle nie istniał w
USA przed 1967 rokiem.
Z początkiem zimnej wojny między ZSRS i Stanami Zjednoczonymi zaistniała,
głównie dzięki Stalinowi, krótkotrwała, ale brzemienna w skutki, okazja do
stworzenia państwa izraelskiego. Dziś Izrael jest włączony do kompleksu
strategicznych sił amerykańskich na Bliskim Wschodzie. Ten fakt ułatwił Żydom
amerykańskim zdobycie najsilniejszej pozycji, jaką mieli kiedykolwiek w
historii Stanów Zjednoczonych. Obecnie kluczowym elementem w utrzymaniu
decydujących wpływów żydowskich w Ameryce jest kontrola finansowa kampanii
wyborczych na wszelkie ważne stanowiska w USA.
Strategiczne znaczenie nafty Morza Kaspijskiego i Bliskiego Wschodu
Żeby zrozumieć okoliczności, które pozwoliły na stworzenie państwa
izraelskiego, trzeba zapoznać się - w ogólnym zarysie - ze stanowiskiem
wielkich mocarstw wobec Bliskiego Wschodu.
Strategiczne znaczenie złóż naftowych Bliskiego Wschodu zaczęło rosnąć od lat
30. ubiegłego stulecia. Hitler uznał je za klucz do dominacji Niemiec nad
światem i podstawowy atut strategiczny konieczny do zdobycia
niemieckiego,,lebensraumu" (przestrzeni życiowej) na następne "tysiąc lat".
Najbardziej obiecujący dla Hitlera układ sił zaistniał z początkiem 1939
roku, kiedy Niemcy miały nadzieję na przystąpienie Polski do Paktu
Antykominternowskiego. Atak wojsk paktu na ZSRS ze wschodu i zachodu miał
zapewnić Niemcom kontrolę Baku i pól naftowych Bliskiego Wschodu -
niezbędnych do uzyskania hegemonii nad światem.
po oficjalnym stworzeniu państwa izraelskiego Sowiety stanęły po stronie
Arabów, właścicieli pól naftowych, a Izrael stał się przedmiotem stałego
zagrożenia, szantażem polegającym na tym, że Moskwa w każdej chwili może
udostępnić Arabom środki do zniszczenia Izraela. Poparcie udzielane Izraelowi
przez Stany Zjednoczone pozostało źródłem nienawiści Zachodu przez świat
muzułmański. W ten sposób Moskwa zbudowała swój przemożny wpływ na sytuację
na Bliskim Wschodzie, wygrywając wpływy w Izraelu i państwach arabskich dla
własnych celów polityczno-gospodarczych.
Z początkiem zimnej wojny Moskwa umożliwiła stworzenie państwa izraelskiego w
celu rozpętania wojen żydowsko-arabskich na Bliskim Wschodzie i
zantagonizowania świata muzułmańskiego przeciw Stanom Zjednoczonym. Podłożem
polityki moskiewskiej była gra o naftę (ropę) Bliskiego Wschodu - co czyniło
ten teren jednym z najważniejszych geopolitycznych regionów na świecie.
Jak wielkie ma to znaczenie także i dzisiaj, świadczy nieustanne wikłanie USA
w pomoc Izraelowi w jego walce z dążeniami niepodległościowymi Arabów czy też
fakty sprzed dziesięciu lat - kiedy to aneksja Kuwejtu przez Irak w 1990 roku
spowodowała międzynarodową interwencję zbrojną pod przywództwem Ameryki.
500.000 żołnierzy wzięło udział w akcji Desert Storm (Pustynna Burza) przeciw
Irakowi w 1991 roku. Żeby nie antagonizować państw arabskich, Amerykanie nie
włączyli sił izraelskich przeciw Irakowi, który mimo tego ostrzelał Izrael
rakietami. Sankcje karne przeciw Irakowi stosowane do dziś bardzo ograniczyły
eksport ropy naftowej z Iraku, co z kolei przyczyniło się do wielkiego
wzrostu światowych cen paliw, a zwłaszcza benzyny. Wpływ tego, co dzieje się
na Bliskim Wschodzie, na losy ludzi na całym świecie, jest więc nie do
podważenia, ten zaś, kto rządzi na Bliskim Wschodzie, w rzeczywistości
posiada nieprzeceniony wpływ na losy świata.