Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety?

16.06.05, 07:13
Dla mnie to jest niedopuszczalne, bo niby to drobiazg, ale to wlasnie
podreczniki ksztaltuja swiadomosc malego dziecka. Dzieci trzeba wszystkiego
uczyc juz od malego, np. szacunku dla drugiej plci, zamiast potem walczyc z
przemoca w rodzinie u doroslych lepiej jej zapobiec poprzez odpowiednia
edukacje.
    • marcin.lepicki Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 07:19
      Tu się zgodzę, dodając jeszcze jedną rzecz - akademie szkolne dzieci.
      Widzieliście coś takiego? To przecież niemal wyłącznie operowanie stereotypami
      (np. przy okazji dnia matki). A wszystko to pomimo faktu, że pewnie 99% osób
      uczących te dzieci to kobiety...
      • skok17 Tak zakazać Kopciuszka i Dziewczynki z zapałkami 16.06.05, 07:53
        • azael11 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 08:34
          • azael11 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 08:36
            jakoś wychowałem się na tych podręcznikach i na pewno nie dyskryminuje kobiet.
            uważam raczej że mężczzyżni są dyskryminowani wszędzie tylko opiekunki
            nauczycielki itd. A później kobiety narzekają że meężczyźni coraz bardziej
            zniewieściali, brak wzorców. ŻĄDAMY WIĘCEJ NAUCZYCIELI
            • rukisi Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 09:26
              azael11 napisał:

              > jakoś wychowałem się na tych podręcznikach i na pewno nie dyskryminuje kobiet.
              > uważam raczej że mężczzyżni są dyskryminowani wszędzie tylko opiekunki
              > nauczycielki itd. A później kobiety narzekają że meężczyźni coraz bardziej
              > zniewieściali, brak wzorców. ŻĄDAMY WIĘCEJ NAUCZYCIELI


              Oczywiscie, ze mezczyzni sa dyskryminowani!!! I czym wczesniej przejrza na oczy,
              tym lepiej bedzie dla nich.
              Przeciez to proste: w momencie, gdy jednej grupie przyznaje sie odgornie jakies
              specjalne prawa, ta druga jest dyskryminowana. W Norwegii juz jest Seksmisja na
              calego. Tutaj ustawowo firma w zarzadzie musi miec ok polowy kobiet. Fajnie, no
              nie? Od kiedy to plec staje sie decydujacym faktorem w otrzymaniu posady?
              • jajko69 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 09:38
                to jest tak zwana pozytywna dyskryminacja, zezwala na nia nasza konstytucja.
                polega na tym, ze grupe dyskryminowana faworyzuje sie, zeby w ten sposob doszlo
                do faktycznego rownouprawnienia.

                a ty wiesz, ze plec u nas decyduje o placy? wiesz, ze facet na tym samym
                stanowisku co kobieta zarabia wiecej?
                • maaac Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 09:49
                  > a ty wiesz, ze plec u nas decyduje o placy? wiesz, ze facet na tym samym
                  > stanowisku co kobieta zarabia wiecej?
                  Nie "zarabia", a "zwykle zarabia" i zwykle jest znacznie bardziej dyspozycyjny
                  i wydajny od kobiety na tym samym stanowisku.
                  Pracodawca nie płaci za stanowisko - płaci za wykonaną pracę.
                  • jajko69 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 09:55
                    ALE WYNAGRODZENIA USTALA SIE NA POCZATKU, GDY NIE WIADOMO, JAK PRACOWAC BEDZIE
                    DANA OSOBA. niby dlaczego facet mialby byc bardziej dyspozycyjny i wydajny? bo
                    kobieta mysli tylko o dzieciach? co za schemat! poza tym teraz kobiety rodza
                    coraz pozniej, wiec gdy sie zatrudnia osobe po studiach, obie plci na pweno sa
                    tak samo wydajne.
                • giantboobs Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 10:25
                  To się nazywa akcja afirmatywna (afirmatywka) i powoli przesiąka (niestety!) tu
                  i ówdzie, szczególnie w oddziałach międzynarodowych korporacji, także do nas...
                  Wbrew temu, co wyobrażają sobie Środy, Jarugi i inne półmózgi, to właśnie
                  afirmatywka jest przejawem szowinizmu i seksizmu...
                • kerebron Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 10:45
                  jajko69 napisała:

                  > to jest tak zwana pozytywna dyskryminacja, zezwala na nia nasza konstytucja.
                  > polega na tym, ze grupe dyskryminowana faworyzuje sie, zeby w ten sposob
                  doszlo do faktycznego rownouprawnienia

                  --------------------------------

                  Nie istnieje żadna "pozytywna dyskryminacja". Wszelkie "systemy kwotowe"
                  prowadzą do nowej dyskryminacji i nowych krzywd. Spróbujmy wyobrazić sobie
                  skutki np parytetu płci w zarządach przedsiębiorstw. Wyobraźmy sobie firmę,
                  która postanowiła utworzyć nowe kierownicze stanowisko - powiedzmy, do spraw
                  informatyzacji. Firma rozpisała konkurs, wygrał - powiedzmy - jakiś mężczyzna.
                  Facet szykuje się do podjęcia pracy i wtedy słyszy - "bardzo nam przykro,
                  szanowny panie, ale jedna z naszych koleżanek niespodziewanie przeszła na
                  wcześniejszą emeryturę, mamy w zarządzie za mało pań i nie możemy pana
                  zatrudnić. Ustawa o "równości płci" nakazuje nam zatrudnić w tej sytuacji
                  kobietę". Czy uważasz, że dochodzi tu do jakiegoś aktu sprawiedliwości,
                  wyrównania czyichś krzywd? Bo moim zdaniem to ten facet jest tu dyskryminowany -
                  i to dyskryminowany ze wzgledu na swoja płeć właśnie.
                  • jajko69 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 11:02
                    instytucja pozytywnej dyskryminacji istnieje w nauce prawa konstytucyjnego.
                    niczyja wina, ze o tym nie wiesz.

                    sytuacja, ktora przedstawiasz, jest nierealna w polsce. na razie u nas
                    bezrobotni mezczyzni po studiach to ok. jedna trzecia ogolu, a bezrobotne
                    kobiety - dwie trzecie.
                    • losiu4 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 12:45
                      jajko69 napisała:

                      > instytucja pozytywnej dyskryminacji istnieje w nauce prawa konstytucyjnego

                      w nauce, szczególnie tej "posteowej" sa rózne głupoty, nikt nie każe ich
                      stosować. I oby podobne pomysły nie były nigdzie wprowadzane (wiem, już są,
                      niestety)

                      Pozdrawiam

                      Losiu
                      • jajko69 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 14:00
                        losiu, a kim ty jestes, zeby krytykowac naukowcow, znawcow prawa? nie osmieszaj
                        sie.
                        i to nie w postepowej, ale od dawna w nauce prawa konstytucyjnego sa takie
                        instytucje, tylko ze ty o tym nie wiesz, bo i skad.
                        • losiu4 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 20.06.05, 14:48
                          jajko69 napisała:

                          > losiu, a kim ty jestes, zeby krytykowac naukowcow, znawcow prawa?

                          jestem łosiem, a jako ze u owych "naukowców" i "znawców" nie zdaje egzaminów,
                          więc nie muszę sie z nuimi zgadzac. Cenię sobie niezależność myślenia :)

                          > nie osmieszaj sie.

                          a co mi tam :)

                          > i to nie w postepowej, ale od dawna w nauce prawa konstytucyjnego sa takie
                          > instytucje, tylko ze ty o tym nie wiesz, bo i skad.

                          zawsze źle sie dzieje, gdy poprawiacze świata ze swoimi teoriami do stanowienia
                          prawa i władzy się dorwą.

                          Pozdrawiam

                          Losiu
                  • rukisi Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 13:13
                    kerebron napisał:

                    > jajko69 napisała:
                    >
                    > > to jest tak zwana pozytywna dyskryminacja, zezwala na nia nasza konstytuc
                    > ja.
                    > > polega na tym, ze grupe dyskryminowana faworyzuje sie, zeby w ten sposob
                    > doszlo do faktycznego rownouprawnienia
                    >
                    > --------------------------------
                    >
                    > Nie istnieje żadna "pozytywna dyskryminacja". Wszelkie "systemy kwotowe"
                    > prowadzą do nowej dyskryminacji i nowych krzywd. Spróbujmy wyobrazić sobie
                    > skutki np parytetu płci w zarządach przedsiębiorstw. Wyobraźmy sobie firmę,
                    > która postanowiła utworzyć nowe kierownicze stanowisko - powiedzmy, do spraw
                    > informatyzacji. Firma rozpisała konkurs, wygrał - powiedzmy - jakiś mężczyzna.
                    > Facet szykuje się do podjęcia pracy i wtedy słyszy - "bardzo nam przykro,
                    > szanowny panie, ale jedna z naszych koleżanek niespodziewanie przeszła na
                    > wcześniejszą emeryturę, mamy w zarządzie za mało pań i nie możemy pana
                    > zatrudnić. Ustawa o "równości płci" nakazuje nam zatrudnić w tej sytuacji
                    > kobietę". Czy uważasz, że dochodzi tu do jakiegoś aktu sprawiedliwości,
                    > wyrównania czyichś krzywd? Bo moim zdaniem to ten facet jest tu dyskryminowany
                    > -
                    > i to dyskryminowany ze wzgledu na swoja płeć właśnie.


                    Zgadzam sie zupelnie z przedmowca. A takze jednym z poprzednich autorow, ktory
                    poddaje w watpliwosc na ten przyklad , dyspozycyjnosc kobiety. Podam przyklad
                    skrajny. Norwegia. Kobieta inzynier. !0 lat doswiadczenia, jak wynika z
                    zyciorysu. No i 4 dzieci. Czyli 10 lat minus 4 lata macirzynskiego. (tutaj
                    macierzynski wynosi rok albo 10 miesiecy), minus wszelkie zwolnienia zwiazane z
                    ciaza i chorobami dzieci. Mozna sie domyslic , ile ta kobieta poswieca czasu
                    pracy.Taki jest los kobiety i takie sa roznice plci, i kobiete nalezy szanowac i
                    rozumiec, szczegolnie przy takiej ilosci dzieci.
                    Ale jest i inny punkt widzenia. Ona chce zarabiac tyle co inzynier z
                    rzeczywistym 10letnim doswiadczeniem, ale nie jest w stanie wykonac odpowiedniej
                    roboty, bo nie ma doswiadczenia. I pracodawca nie moze byc w takiej sytuacji
                    szczesliwy.
                    • wu_wei stereotypy 16.06.05, 13:27
                      Norwegia. Kobieta inzynier. !0 lat doswiadczenia, jak wynika z
                      > zyciorysu. No i 4 dzieci. Czyli 10 lat minus 4 lata macirzynskiego. (tutaj
                      > macierzynski wynosi rok albo 10 miesiecy), minus wszelkie zwolnienia zwiazane
                      z
                      > ciaza i chorobami dzieci. Mozna sie domyslic , ile ta kobieta poswieca czasu
                      > pracy.

                      po pierwsze: co innego urlop wychowawczy, co innego macierzynski. sprawdz
                      sobie, jak wygladaja przepisy dotyczace tego, kto moze wziac urlop wychowawczy.
                      po drugie: zwolnienia zwiazane z ciaza wcale nie musza byc czestsze ani dluzsze
                      niz zwolnienia wynikajace z leczenia wrzodow czy problemow z prostata - i
                      zwykle nie sa, bo ciaza to nie choroba. po trzecie: dlaczego zakladasz, ze w
                      przypadku choroby dzieci to matka zostaje z nimi w domu? moze zostaje tatus,
                      moze opiekunka? filtrujesz rzeczywistosc przez swoje stereotypy i przez to
                      dochodzisz do wnioskow niby poprawnych, ale niewiele majacych wspolnego z
                      rzeczywistoscia.
                      • giantboobs Re: stereotypy 16.06.05, 14:02
                        Znasz taki program calc w Windowsie (bc jeśli wolisz)? No to sobie policz:

                        4*10 = 40 miesięcy wolnego na urlopy macierzyńskie dla 4 dzieci
                        40/(12*10) = 33% urlopów w ciągu 10 lat

                        No to inaczej. 1 dziecko, 6 miesięcy. 6/(12*10) = 5%.

                        Jakie jest prawdopodobieństwo, że kobieta zatrudniona za młodu w ciągu 10 lat
                        nie będzie miała dziecka i urlopu macierzyńskiego? Jakie jest
                        prawdopodobieństwo, że nie weźmie jeszcze dodatkowo wychowawczego? Policz sobie
                        te prawdopodobnieństwa, jeśli chce Ci się szukać twardych danych statystycznych
                        i odpowiedz na pytanie, dlaczego kobiety na niektórych stanowiskach mniej
                        zarabiają. To jest twarda ekonomia, która z etyką czy podejściem do kobiet nie
                        ma wiele wspólnego.

                        Znasz mężczyznę, który w ciągu 10 lat wziął 6 lub więcej miesięcy urlopu? I nie
                        mówię tu o urlopie zagwarantowanym przez prawo pracy, bo ten może wziąć zarówno
                        mężczyzna i kobieta, więc współczynnik ryzyka strat dla pracodawcy z tego
                        względu jest niezależny od płci.
                        • jajko69 Re: stereotypy 16.06.05, 14:04
                          to bierzcie te urlopy, mezczyzni, to tez wasze dzieci! poza tym - chyba
                          przesadzasz, kto by chcial siedziec w domu 10 m-cy, sa zlobki, opiekunki.
                          • giantboobs Re: stereotypy 16.06.05, 14:10
                            No ba, ja bym chciał brać (idealnie to bym pracował 1h/d, żeby nie zaśniedzieć
                            tylko), ale cóż, twarde realia takie, że trzeba pracować. Także po to, żeby
                            zarobić na kobietę (i dziecko zaniedługo). Także po to, żeby ta kobieta nie
                            musiała dużo pracować :)

                            Tylko widzisz, gdybym ja chciał wziąć u pracodawcy (umowa o pracę) urlop na 6
                            miesięcy to by mnie wyśmiał i wróciłbym do domu z zawartością biurka pod pachą.
                            To tyle, jeśli chodzi o równe traktowanie w pracy.
                    • jajko69 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 14:02
                      ale nie wiadomo, czy brala urlopy i jak dlugie. ci bardziej myslacy mazczyzni
                      biora teraz urlopy, zeby nie obciazac tym kobiet. dziecko jest chyba wspolne,
                      nie?
                • k_r_m Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 11:38
                  jajko69 napisała:
                  > a ty wiesz, ze plec u nas decyduje o placy? wiesz, ze facet na tym samym
                  > stanowisku co kobieta zarabia wiecej?

                  to wyjaśnij mi dlaczeo kobiety rządają od mężczyzn aby to on przynosił do domu
                  więcej pieniądzy,
                  i wyjaśnij mi jak to by było możliwe gdyby i kobiety i mężczyźni zarabiali tyle
                  samo,
                  mężczyzna najczęściej oprócz siebie musi utrzymać i swoją żonę i dzieci,
                  czego oczywiście rasowe feministki nigdy nie zrozumieją, bo one nie posiadają
                  ani męża ani dzieci, bo przecież to by je dyskryminowało
                  • jajko69 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 14:08
                    to chyba w filmach z lat 50-tych kobiety zadaja od mezczyzn pieniedzy!
                    oczywiscie, ze kobieta ma zarabiac tyle, co mezczyzna, bo nie on utrzymuje
                    rodzine, tylko razem 0 kobiety tez pracuja. wiecej - po rozwodzie dzieci zwykle
                    zostaja z kobieta i to ona utrzymuje siebie i dzieci. (a nie zawsze facet placi
                    alimenty).

                    wiesz, ja jestem feministka i mam wspanialy, partnerski zwiazek z facetem,
                    ktory jest na tyle inteligentny, ze nie dyskryminuje polowy kraju. dziecko tez
                    zamierzam kiedys miec.
                    • giantboobs Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 14:12
                      Żądania ustalania kwot i regulowania płac na tle płciowym przez państwo
                      wypływające od czasu do czasu ze środowisk feministycznych są niczym innym,
                      tylko żądaniem okradania mężczyzn przez państwo na rzecz kobiet.
                • losiu4 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 12:32
                  jajko69 napisała:

                  > to jest tak zwana pozytywna dyskryminacja

                  to taka nowomowa, Orwell się zbliża...

                  > polega na tym, ze grupe dyskryminowana faworyzuje sie, zeby w ten sposob
                  > doszlo do faktycznego rownouprawnienia.

                  z pierwszą częścia zdania od biedy można się zgodzić, natomiast co do drugiej
                  już nie. Tego co sie próbuje wprowadzić absolutnie nie można nazwać
                  równouprawnieniem, gdyż równouprawnienie już mamy.

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • jajko69 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 14:10
                    ale druga czesc zdania jest wyjasnieniem pierwszej, cos jak definicja... moze
                    pojdziesz na jakies studia?
                    • losiu4 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 20.06.05, 14:58
                      absolutnie nie jest... bo czymze innym jest równouprawnienie, jak nie równoscia
                      wobec praw? wskaz przepis, który mówi, że kobiecie nie wolno zajmować stanowisk
                      kierowniczych czy zarabiać więcej (czy mniej) od mężczyzn Przykładami
                      nierównego traktowania są np. przepisy dotyczące dźwigania ciężarów przez
                      mężczyzn i kobiety, czy przechodzenia na emeryturę... może zaproponuj by je
                      zmienić, by równouprawnienie wprowadzić? Co do studiów: starym jest, ze wsi,
                      gdzieżbym tam na salony naukowe się pakował

                      Pozdrawiam

                      Losiu
            • jajko69 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 09:40
              wlasnie - kobiety to opiekunki, sekretarki, a mezczyzni to biznesmeni,
              dyrektorzy... nic ci to nie mowi?
              • giantboobs Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 10:32
                Ty chyba nie wiesz, o czym piszesz. W Polsce jest jeden z najwyższych
                współczynników uczestnictwa kobiet w stanowiskach kierowniczych firm NA ŚWIECIE.
                Jeśli mnie pamięć nie myli, to jeszcze parę miesięcy temu było ich PONAD 50% i
                to bez wymuszonej prawem akcji afirmatywnej. Tu, gdzie pracuję np. dyrektorami
                WSZYSTKICH działów oprócz jednego (a jest tych działów trochę) są kobiety,
                dyrektor jest kobietą, w zarządzie jest większość kobiet.

                Więcej wiedzy i myślenia przy wyrażaniu opinii!
                • jajko69 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 10:35
                  a czy twa wiedza obejmuje fakt, iz kobiety na tych samych stanowiskach maja
                  nizsze pensje o ok. 20 - 40% ? w polsce, w krajach rozwinietych cywilizacujnie
                  do 10%.
                  • giantboobs Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 10:39
                    No i co z tego? Żeby udowodnić, że to niesprawiedliwe, musiałbyś pokazać dowody,
                    że pracują równie wydajnie, jak mężczyźni. A prawda jest taka, że kobiety
                    częściej chodzą na urlopy (chociażby macierzyńskie, ale nie tylko) i z reguły
                    krócej siedzą w pracy. Są też średnio mniej odporne na stres, co na wielu
                    stanowiskach kierowniczych powodować może ich (nieco) mniejszą wydajność.
                    • soket2 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 10:58
                      bardzo ciekawe podejście. gdzie to wyczytałeś/wyczytałaś ???
                      na stres akurat bardziej odporne są kobiety. a urlopy są zapewnione w kodeksie
                      pracy i to że mężczyźni nie biorą urlopów to ich problem a wydajność pracy
                      zmniejsza się z każdym dniem bez urlopu - jest on po to aby człowiek mógł się
                      zregenerować i odpocząć. ludzie chodzący na urlopy są bardziej wydajni...
                      • ufo54 logika soketki2 16.06.05, 11:02
                        soketka2 napisała:
                        > a wydajność pracy zmniejsza się z każdym dniem bez urlopu - jest on po to aby
                        > człowiek mógł się zregenerować i odpocząć. ludzie chodzący na urlopy są
                        > bardziej wydajni...

                        logiczne no nie - im więcej odpoczywasz tym więcej zrobisz!
                        • soket2 Re: logika soketki2 16.06.05, 11:06
                          ufo54 napisał:


                          > logiczne no nie - im więcej odpoczywasz tym więcej zrobisz!


                          :))) przecież nie w czasie urlopu...

                          ale urlop w roku to dwadzieścia parę dni... jedynie....
                          • ufo54 jajko milczy! 16.06.05, 11:13
                            jajko69 napisało:

                            > to nie literowka tylko blad ortograficzny, ucza tego w 1 klasie. widze, ze
                            > gdyby nie moja ksywa, nie mialbys o czym pisac.

                            Jajko, czy ty dobrze piszesz po polsku? A znaki diakrytyczne?
                            I jeszcze jedno. Stosujesz dyskryminację. Nawet nie wiesz kogo dyskryminujesz.

                            jeszcze do jajka

                            a w 1 klasie
                            powinno być
                            a w 1. klasie
                            Nie wiedziałeś/aś?

                            Jajko nie odpowiada?

                            inna mądrala napisała:
                            > instytucja pozytywnej dyskryminacji istnieje w nauce prawa konstytucyjnego.
                            > niczyja wina, ze o tym nie wiesz.

                            Istnieje w nauce. Ale jako teoria czy co? Co z tego wynika. Wiele jest teorii w
                            nauce.

                            ------------------------------------
                            pederastów jest WIELU ale to NIE patologia
                            damskich bokserów jest WIELU ale to JEST patologia
                            • jajko69 Re: jajko milczy! 16.06.05, 14:12
                              istnieje tak samo jak np. domniemanie niewinnosci oskarzonego. to tez pojecie z
                              nauki prawa.
                      • dr_pool To skandal... 16.06.05, 11:09
                        ...z tym Stresem!!!

                        > na stres akurat bardziej odporne są kobiety

                        jak to bardziej?
                        ma nie byc "bardziej" - ma być Rów_no!!!
                        minister Środa powinna się tym natychmiast zająć;
                        cóz za przejaw Nie_Rów_nOści;
                      • giantboobs Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 11:09
                        Taa, a najlepiej to by było godzinkę dziennie pracować a resztę się opalać na
                        Bahamach ;)

                        Weź jakąś dobrą książkę do psychologii biologicznej w rękę, no czy mam Ci
                        znaleźć i przesłać jeszcze może? Podpowiedź: cykliczne zmiany poziomu hormonów.

                        Poza tym oczywiście zostało to udowodnione behawioralnie. Co się czepiasz? Mam
                        wyszukać bibliografię?
                      • k_r_m Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 11:42
                        soket2 napisała:

                        > bardzo ciekawe podejście. gdzie to wyczytałeś/wyczytałaś ???
                        > na stres akurat bardziej odporne są kobiety.]

                        takk, jasne, tylko, że potem ryczą całymi nocami bo w pracy ciężka sytuacja
                    • jajko69 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 11:05
                      tlumacze ci, ze pensje czesto proponowane sa przy zawieraniu umow! trudno wtedy
                      prorokowac o wydajnosci.
                      wybacz, ale tezy o tym, ze kobiety wychodza wczesniej z pracy to jakas bzdura.
                      badania naukowe dowiodly, ze kobiety sa bardziej odporne na bol, nie wiem, jak
                      ze stresem.
                      • giantboobs Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 11:27
                        Owszem, można prorokować. Kluczowym elementem kalkulacji ekonomicznej w każdym
                        przedsiębiorstwie jest zarządzanie zasobami ludzkimi *z wyprzedzeniem*

                        Owszem, kobiety są (dużo) bardziej odporne na ból, ale mniej na stres, owszem,
                        obydwie rzeczy zostałe udowodnione naukowo.

                        Tyle że praca na stanowisku kierowniczym raczej nie polega na praniu się po
                        mordzie z innymi dyrektorami ;)
                      • lbendig Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 12:18
                        Zastanawiam skąd Ty masz takie informacje? Skąd Ty niby wiesz, że kobiety
                        pracując na tym samym stanowisku co mężczyźni zarabiają mniej? To że przeczytasz
                        takie bzdury w jakiś szmatławych gazetach lub usłyszysz w telewizji to nie
                        znaczy że tak jest w rzeczywistości. Ok, przyznam że w niektórych firmach tak
                        jest - nie zaprzeczam temu, ale bez przesady, nie we wszystkich. Jedna osoba
                        pisze że u niego większość dyrektorów to kobiety,a ty wtrącasz, że dostają mniej
                        niż meżczyźni. Jasnowidzką jesteś? Ponadto badania nad stresem, czy bólem. Tak
                        słyszałem, że kobiety są bardziej odporne na stres czy ból, tyle że jakoś
                        żadnych oficjalnych, autentycznych opracowań naukowych na ten temat nie
                        widziałem - takie badania robi z regóły jakieś stronnicze pismo, typu
                        Cosmopolitan czy Wysokie Obcasy, i nie sądzę że w tym badaniu bierze udział
                        więcej osób niż sama redaktorka. A tym bardziej, z własnego doświadczenia wiem
                        że tak nie jest. No, chyba że badane są same maminsynki i nieudacznicy któży
                        załamują się z byle powodów. Mężczyzna, który ma pracę i dom na głowie nie ma
                        czasu na jakieś bezsensowne badania. I uwież mi, że jak mężczyzna musi, to
                        bardzo wiele jest w stanie wytrzymać. Ponadto, takie stwierdzenia powodują, że
                        rośnie poziom dyskryminacji. Im więcej czytam tego typu bzdur, im więcej słyszę
                        kobiet które twierdzą że są lepsze we wszystkim od mężczyzn, tym bardziej mam
                        ochotę sprowadzić je na ziemię. Ja sobie zdaję sprawę z tego że kobiety mogą na
                        równi pracować z mężczyznami. Codziennie w pracy współpracuję z wieloma
                        kobietami i widzę, że są i takie co coś potrafią i że są takie co trafiły tu
                        przez pomyłkę(z tąd się biorą te teksty o tym, że dostają pracę za tyłek). Ale i
                        podobnie jest z meżczyznami. Są i fachowcy, są i kretyni. I uwierz mi, na pewno
                        nie zarabiają one mniej niż mężczyźni.
                        • lbendig Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 12:24
                          zanim, ktoś się przyczepi, sorki za kretyńskie błędy ortograficzne :p, wiem,
                          czytając drugi raz znalazłem kilka, jak piszę szybko, to często je robię, jednak
                          nie chce mi się przy każdym poście analizować jego składnię i ortografię... :p
                          • giantboobs Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 12:27
                            nie [...] analizować jego składni ;)
                        • jajko69 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 14:15
                          ty "slyszysz" o pewnych sprawach, ja mam fachowe informacje z czasopism
                          naukowych.
                          • giantboobs Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 14:21
                            Mianowicie?
                          • lbendig Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 16:20
                            bardzo jestem ciekaw jakie to "fachowe, naukowe" czasopisma czytasz, może
                            "Przyjaciółka"?
                        • xaliemorph Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 18.06.05, 14:44
                          Kobiety jednak owszem są bardziej odporne na ból lecz z jednym ale. W odróżnieniu od facetów rzadko dają z siebie 100% "pary". Wiele razy to można zauważyc w sytuacjach krytycznych, kobieta gdy musi dostaje dodatkowe zastrzyki energii, co jest biologiczną pozostałością po instynkcie jaki każe ochronić dziecko w sytuacjach krytycznych.
                      • xaliemorph Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 18.06.05, 14:38
                        Kobiety są kompletnie uogólniając (bo mówimy tu o całej populacji) są cyklicznie odporne na stres/cyklicznie wydaje w pracy. I tego ustawą nie zmienimy, chyba że biologią.
                        To odpowiedź jedynie odnośnie czepialstwa.
              • losiu4 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 12:48
                jajko69 napisała:

                > wlasnie - kobiety to opiekunki, sekretarki, a mezczyzni to biznesmeni,
                > dyrektorzy... nic ci to nie mowi?

                owszem, mówi. Mianowicie to, że najwyraźniej ogólnie rzecz biorąc mężczyźni są
                lepsi jako biznesmeni, dyrektorzy, natomiast kobiety jako opiekunki, sekretarki

                Pozdrawiam

                Losiu
                • giantboobs Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 13:17
                  Chyba nie masz racji - vide poziom obsadzenia kobietami stanowisk kierowniczych
                  w Polsce.

                  A w ogóle to cała ta chryja ze stanowiskami kierowniczymi jest bez sensu. No bo
                  może podyskutujemy o dyskryminacji przy obsadzaniu następujących stanowisk:

                  pielęgniarki, przedszkolanki, nauczyciele, opiekuni dzieci, sekretarki

                  (ja wiem, zaraz ktoś napisze że księżmi mogą być tylko mężczyźni hahahaha)
                  • losiu4 Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 20.06.05, 15:02
                    giantboobs napisał:

                    > Chyba nie masz racji - vide poziom obsadzenia kobietami stanowisk
                    > kierowniczych w Polsce.

                    jeśli faktycznie tak jest, najwyraźniej się myliłem :) i nie mam zamiaru temu
                    sie przeciwstawiać. Zawsze wolałem, by osoba najlepiej nadająca sie do danej
                    roboty właśnie nią sie zajmowała :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
              • rukisi Re: Tak zakazać Kopciuszka/COOO?? 16.06.05, 13:17
                jajko69 napisała:

                > wlasnie - kobiety to opiekunki, sekretarki, a mezczyzni to biznesmeni,
                > dyrektorzy... nic ci to nie mowi?

                Nic a nic. sa przeciez businesswomen tez. Poza tym w wiekszosci rodzin to
                kobiety rzadza domem. To dopiero trzeba miec talent, i wytrwalosc.
      • perski_dziadzio Czy znacie jakąś DYREKTORKĘ? 16.06.05, 11:12
        Znany jest mi przypadek wpadnięcia w furię przez osobę rodzaju żeńskiego na
        dyrektorskim stanowisku po nazwaniu jej (nawet nie w bezpośredniej z nią
        rozmowie) DYREKTORKĄ. Zrobiła karczemną awanturę wykrzykując, że nie jest żadną
        DYREKTORKĄ, tylko DYREKTOREM.
        Co więc złego widzi Środa w NAUCZYCIELU w podręcznikach?
        • arkp Re: Czy znacie MINISTERKĘ ŚRODĘ? 16.06.05, 11:18
          Ciekawe czy Środzie podobałoby się być ministerką...
          • giantboobs Re: Czy znacie MINISTERKĘ ŚRODĘ? 16.06.05, 11:29
            Ministerka Środzina ;) [albo Środowa jeszcze lepiej]
            • arkp Re: Czy znacie MINISTERKĘ ŚRODOWĄ? 16.06.05, 11:36
              To mi przypomina dowcip.

              Komunikat:
              zgubiono czarną dyplomatkę.
              Uczciwego znalazcę prosimy o odprowadzenie tej alkoholiczki do Ambasady
              Republiki Kongo.
            • wj_2000 Re: Czy znacie MINISTERKĘ ŚRODĘ? 16.06.05, 14:44
              > Ministerka Środzina ;) [albo Środowa jeszcze lepiej]

              Cóś mi się zdaje, że ona była Środówną, a po ślubie zrobiła się Środą, nie
              przyjmując nazwiska męża.
              • giantboobs Re: Czy znacie MINISTERKĘ ŚRODĘ? 16.06.05, 14:48
                Typowe. Może przy kolejnym mężu zmieni na Czwartkiewiczówna?
          • perski_dziadzio Nie znam żadnego PROSTYTUTA ! 16.06.05, 11:39
            Są słowa posiadające różne formy osobowe, są również takie, które są np. tylko
            męskoosobowe. DYREKTOR do tych drugich nie należy, tzn. ma również równoznaczną
            formę żeńskoosobową.
            Ale nawiedzonym feministkom (czyli rasistkom szerzącym nienawiść na tle
            płciowym) się nie dogodzi. Jak jakiś rzeczownik ma jedynie męskoosobową formę,
            to jest to dla nich dowód na brak równouprawnienia kobiet, a jak rzeczownik
            posiada również i żeńskoosobową formę, to nie chcą jej używać, bo byłoby to
            wyrazem braku równouprawnienia kobiet. Błędne koło. Ale paranoja bywa
            uleczalna. Należy udać się do PSYCHIATRY.
            • arkp Re: Nie znam żadnego PROSTYTUTA ! 16.06.05, 11:47
              Konstytuta - prostytuta, jak wyraził się kiedyś Piłsudski...
              • wj_2000 Re: Nie znam żadnego PROSTYTUTA ! 16.06.05, 14:46
                arkp napisał:

                > Konstytuta - prostytuta, jak wyraził się kiedyś Piłsudski...
                Perski dziadzio nie napisał, że nie zna żadej PROSTYTUTY.
                Twój przykład nie jest a propos.
                • arkp Re: Nie znam żadnego PROSTYTUTA ! 16.06.05, 15:08
                  > Twój przykład nie jest a propos.

                  ;-)

                  A propos twojej sygnaturki, może będę OT, ale powiem, że spox - taka natura
                  demokracji - każdemu wolno zmarnować swój głos.
    • vitmik A TO DOBRE 16.06.05, 07:22
      "KSIĄZKI DO HISTORII CZĘSTO MARGINALIZUJĄ DOKONANIA WIELKICH KOBIET CZY
      OSIĄGNIĘCIA RUCHÓW FEMINISTYCZNYCH-WYLICZA śRODA"
      TAK SIĘ SKŁADA, ZE AKURAT JAK JAKAS KOBIETA JUZ COS ZROBIŁA DLA HISTORII
      ŚWIATA, POLSKI CZY NAUKI TO JEST BARDZO EKSPONOWANA (KLEOPATRA,JOANNA D'ARC,
      EMILIA PALTER, MARIA CURIE). NIE MA ICH ZA DUZO BO NIE ROBIŁY WIELKICH RZECZY
      PO PROSTU. A CO DO RUCHOW FEMINISTYCZNYCH TO NIECHCIAŁBYM ABY MOJE DZIECKO
      UCZYLO SIE NA HISTORII TAKICH BZDUR JAK NP. W KTORYM ROKU RADYKALNE FEMINISTKI
      W ANGLII I USA RZUCALY SIE NA WYSCIGACH POD KONIE I GINELY. PO CO IM TO BEDZIE
      W ZYCIU POTRZEBNE?
      • lichttrager A PANI WALEWSKA? - Jej czyn był wielki!!! 16.06.05, 07:32
        • az100 Re: A BONAPARTE - taki maleńki !!! 16.06.05, 09:22
      • arkp Krew mnie zalewa jak Środa i jej świetnie opłacane 16.06.05, 08:54
        z naszych pieniędzy koleżanki, z pełną powagą, za nasze pieniądze dyskutują czy
        to dobrze, że piesek w elementarzu nazywa się Fafik i czy aby nie byłoby
        sprawiedliwiej gdyby nazywał się Faficzka. Przed i po takiej "konferencji"
        zapewne zamówionych zostało/zostanie przynajmniej kilkanaście bardzo poważnych
        i pouczających opracowań nt. Fafika i Faficzki, RÓWNIEŻ ZA NASZE PIENIĄDZE.

        Cholera mnie bierze!
        • szakaraka Re: Krew mnie zalewa jak Środa i jej świetnie opł 16.06.05, 11:01
          nie czepiaj się Faficzka(i), ale spójrz na cały problem!
          • arkp Re: Krew mnie zalewa jak Środa i jej świetnie opł 16.06.05, 11:15
            Problem jest wyimaginowany.
            Zamiast np:
            - tworzyć system pomocy kobietom prześladowanym w domu
            - tworzyć system ochrony kobiet, które chcą urodzić i nie stracić pracy
            - myśleć nad tym, jak ułatwić niezamożnym korzystanie ze żłobka, przedszkola
            Pani ministerka (he, he) zastanawia się (na "konferencji") nad problemem
            Fafika, Ali co to ma kota, psycholożki, kierowniczki (kierownicy?) ciężarówki i
            innymi równie pożytecznymi i doniosłymi rzeczami.
    • kagan78 Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 07:22
      Magdalena Środa i Izabela Jaruga-Nowacka - Tym "PANOM" juz dziekujemy :o)
    • snajper21 Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 07:25
      Dlaczego ministrem do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn jest kobieta.
      Kto będzie dbał o to żeby mężczyzna był dobrze traktowany.Czy ta powabna i
      dobrze ubrana pani minister nie może zająć się czymś pożytecznym.ZLIKWIDOWAĆ
      KRETYŃSKĄ INSTYTUCJĘ.
      • brylant1 [...] 16.06.05, 07:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ufo54 Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 07:57
        Zapraszam na
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25224852
      • arkp Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 09:09
        Brylant użył kretyńskich argumentów, co jednak nie zmienia faktu, że Środa i
        Jaruga to są głupie kobiety.

        Mnie nie przeszkadza, że są głupie - każdy ma prawo być idiotą. Przeszkadza mi
        natomiast, że muszę być sponsorem ich durnej działalności (z finansowaniem tej
        trywialnej "konferencji" włącznie) - bo przecież nie robią tego w prywatnym
        czasie ani za własne pieniądze, prawda?
        • inna57 Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 09:52
          niestety nie przeczytałam tego co napisał brylat bo już to usunęli ale z tobą w
          całości się zgadzam, jak chcą dyskutować o takich idiotyzmach to za swoje nie
          za nasze
          • czasem71 Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 11:05
            zgadzam sie z wypowiedzia innej57 - i dlatego szanuje kobiety
            ze tak sie wypowiadac potrafia! Znam sporo godnych szacunku kobiet!
            Wydaje sie ze argumenty (?) foresty, jajki (a poniekad prof dr
            hab Srody) sa dla takiej spolecznosci w ktorej kobiety nie
            sa w rodzinie (= nie maja dzieci i mezow). Powiedzialbym, ze
            tam wszystko to co chca mogloby byc sluszne. Na szczescie nie
            dotarlismy jeszcze do tego . Choc niestety wydaje sie ze w tym
            kierunku zdazamy...
      • giantboobs Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 10:34
        amen to that
    • lichttrager Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 07:30
      Dla p. Środy Einstein była kobietą i tak trzymać. Osobiście mogę jej podsunąć
      parę argumentów na dowód jej tezy:
      1. Dlaczego na psa mówimy pies chociaż jest suką?
      2. Dlaczego na konia mówimy koń nie wnikając czy to koń czy kobyła?
      Ale niech się p. Środa nie martwi. Może nie jest tak źle? Podam przykłady
      również pozytywne językowo:
      3. Mówi się małpa a nie np. małp chociaż tutaj istnieje forma małpiszon ale
      ma jednak pewne żeńskie zabarwienie.
      4. Mówi się żmija a nie żmij.
      Więc naprawdę p. Środa nie ma się czym martwić bo na mężczyznę kucharkę jest
      również określenie - "Szef Kuchni".
      Pozostaję z uszanowaniem dla czołowej feministycznej działaczki i myślicielki.
      Ciut szowinistyczny ale na dobrej drodze do poprawy,
      LichtTrager

      • szakaraka Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 11:04
        rewelacyjne dowody, na poziomie podręczników I-III - chyba czas sięgnąć po coś
        bardziej ambitnego i troszkę się podciągnąć z wiedzy o świecie ;)
    • guciozaczarowany Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 07:34
      Napewno głupota polskich feministek z panią "minister" Środą i Kazimierą
      Szczuką ( którą cenię za znajomość literatury) dyskryminuje je same. Niedługo
      każą obcinać mężczyznom genitalia bo to narzędzie do wyzyskiwania i niecnego
      traktowania kobiet.
    • olias np stary Elementarz 16.06.05, 07:35
      "dla gimnazjalisty i gimnazjalistki" ...
      zgoda, ale jeśli już to w polskiej tradycji obowiązuję kolejność odwrotna.
      Najpierw Panie, prawda?
      Ponadto uprzejmie proszę Panią Środę by nie tworzyła w naszym pięknym i bogatym
      języku dziwolągów językowych bezpłciowych wzorem innych nacji.

      (a komu przeszkadzał nasz stary Elementarz? Tam była Ala, Ola a jedyny facet z
      imieniem to pies AS) Wrócić do Elementarza tylko dodać Ali jakiegoś kumpla.
      • tomash8 Re: np stary Elementarz 16.06.05, 08:14
        olias napisał:

        > "dla gimnazjalisty i gimnazjalistki" ...

        Jakby nie mozna napisać po prostu: "dla 1,2,3 klasy gimnazjum"
      • em.em.em Re: np stary Elementarz 16.06.05, 08:47
        Ali trzeba dodac kolezanke, bo inaczej wyjdzie, ze dyskryminujemy mniejszosci,
        a tak dzieci od najmlodszych lat beda zapoznawac sie z lewackim wzorcem rodziny:
        Ala+Ola wzglednie Alek+Olek, bo Ala+Olek to juz jest passe.
    • zezen Język polski stoi na zawadzie 16.06.05, 07:44
      Kłopot, albo brak kłopotu, z językiem polskim jest taki, że profesor to
      profesor męski i "profesorka", pilot to pilot męski i "pilotka", a kolega to
      kolega męski i koleżanka, minister to minister męski i "ministerka", patrz
      choćby Słownik Poprawnej Polszczyzny " 2. ż ndm a. odm. jak m IV (z wyjątkiem
      M. lm = M. lp) kobieta, wysoki urzędnik państwowy, kierująca ministerstwem:
      Kolejna (nie: kolejny) minister została odwołana ze stanowiska." itp.
      Sam artykuł narusza prawa minister Środy, nazywając ją ministrem, a Annę
      Wołosik pedagogiem! Do kozy więc z redaktorem(-ką) ;)!

      Mamy po prostu język inkluzywny, jak to mawiają ostatnio.

      W popłoch wprawia też prawników, hamerykańskich przeważnie, nasza odmiana
      nazwisk i marek samochodów - "rozmawiałem z Bushem", "pojechałem fiatem". No
      i co z tego? Czy świadczy to o braku szacunku dla nazwisk i marek? (A tak
      sądzą!). Zaś my sądzimy, że Litwini naruszają "prawa narodowe" naszych
      wieszczów, gdy je po swojemu odmieniają, słynne "-us", o Albańczykach,
      którzy "niepotrzebnie" fonetyzują prawie wszystkie nazwy i nazwiska, nie
      wspomnę.

      Inny przykład - w Hameryce modna była (niesprawdzona) teoria, że język
      angielski stosowany w podręcznikach utrudnia naukę wielu dzieciom, na
      przykład murzyńskim. Przetłumaczyli więc te podręczniki na ebonics
      czyli "czarny angielski". I co - nie pomogło ani trochę, grupy etniczne,
      rasowe i płciowe dalej podobnie różnią się wynikami w szkole, na przykład z
      historii czy matematyki. Czy Biuro Pełnomocnika o tym słyszało(-a)?


      Per analogiam, samo wprowadzenie językowych udziwnień, w stylu "spytaj osobę
      siedzącą koło ciebie, w niniejszym dokumencie dalej zwaną współpracowniczką(-
      iem)" nie pomoże ani na jotę.

      Same przykłady i wzorce trzeba jednak zmienić. Samemu mnie w szkole
      denerwowało, jako młodocianego feministę, że "dziewczynki robótki ręczne, a
      chłopaki modele okrętów". Niech też sobie płeć piękna niezabezpieczoną piłą
      dłonie tnie, jak to niektórym chłopakom (w tym mi, mam bliznę do tej pory)
      się z tym głupim kawałkiem drewna wtedy przydarzało. Dziewczyny na traktory,
      więcej górniczek, hutniczek i palaczek w kotłowniach, o bokserkach,
      posłankach i ministerkach nie zapominając.

      Zezen, zdroworozsądkowy feminista
      • ayoya Re: feministki to psycho lesbijki jawne lub ukryte 16.06.05, 07:53
        te panie muszą się leczyć u psychiatry
        • foresta Re: feministki to psycho lesbijki jawne lub ukryt 16.06.05, 08:02
          ayoya napisała:

          > te panie muszą się leczyć u psychiatry

          A Żydzi smierdza czoskiem, Murzyni maja mniejsze mozgi a wszyscy Polacy to
          pijacy i zlodzieje. A ty wpisujesz sie w tych z wodomozgowiem, ktory ci
          zafundowl o.Rydzyk.
      • julkry A środa toby chciala, zeby 16.06.05, 13:35
        najlepiej polskim jezykiem urzedowym byl wegierski. Tam nie ma rodzajow
        (zamiast on/ona/ono jest poprostu "o umlaut") ani nawet czasownika "mieć". To
        tym bardziej przydatne, bo sie nie da wyrazic przynaleznosci biednej
        dyskryminowanej kobiety do zlego mezczyzny.
        Super! W ramach walki o zmiane mentalnosci ptariarchalnego spoleczenstwa
        polskiego wystapilabym na miejscu Srody do rzadu Republiki Wegierskiej o
        aneksje RP do panstwa naddunajskiego. Od razu bysmy byli bardziej postepowi!
      • wj_2000 Re: Język polski stoi na zawadzie 16.06.05, 14:55
        zezen napisał:
        > Same przykłady i wzorce trzeba jednak zmienić. Samemu mnie w szkole
        > denerwowało, jako młodocianego feministę, że "dziewczynki robótki ręczne, a
        > chłopaki modele okrętów".

        Czytałem bardzo niedawno (chyba w Gazecie, ale głowy bym nie dał) o wynikach
        badań nad malutkimi koczkodanami. Dano im do zabawy samochodziki, piłki, lalki,
        kocyki. "Chłopczyki" wybierały zabawki o dużej ruchliwości, "dziewczynki" lalki
        i kocyki.
        Na pewno nikt ich nie idoktrynował - poza milionami lat ewolucji.
    • magic3 Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 07:53
      Dla mnie min. Środa to ciekawy przypadek socjologiczny, a nawet przypadek z
      dziedziny medycyny, której reprezentantem był Freud czy Bilikiewicz.
      MNie z kolei denerwuje mówienie "psycholożka", "prokuratorka", itp. To
      zaśmiecanie języka ojczystego. Idąc tym tropem należałoby zmaskulinizować słowo
      "sędzia", bo jest rodzaju żeńskiego. Poprawni politycznie( albo też zwykłe
      nieuki) mówią jednak i piszą "sędzina", co znaczy "żona sędziego".
      Mam nadzieję, że przyszły rząd, po wyborach, zlikwiduje tę niepotrzebną
      instytucję rzecznika d/s równego statusu kobiet i mężczyzn.
      • wj_2000 Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 15:00
        magic3 napisał:
        > nieuki) mówią jednak i piszą "sędzina", co znaczy "żona sędziego".

        Moja znajoma (sędzia, żona lekarza), gdy się tak ktoś do niej zwraca, nie
        prostuje gramatyki, nie obraża się, tylko (udając greka) mówi:
        "ależ ja jestem doktorowa".
    • foresta BARDZO SŁUSZNIE! 16.06.05, 07:57
      W koncu ktos zwrocil na to uwage. Brawo pani minister!!!
      • jkwt Słusznie? 16.06.05, 08:36
        Zanim pani minister coś palnie to niech lepiej zapyta się jezykoznawcę lub
        jezykoznawczynię (wedle uznania). Ty również zanim zaczniesz coś bezkrytycznie
        popierać przeczytaj choćby niektóre wypowiedzi, które wyjaśniają co to jest
        rodzaj rzeczownika.
        W celu zaspokojenia pani minister nie będziemy przecież robić wielkiej reformy
        języka polskiego i przerabiać wszystkich rzeczowników na rodzaj nijaki.
      • arkp Re: BARDZO SŁUSZNIE! 16.06.05, 11:02
        Strasznie seksistowsko wyraziłaś się o p. Środzie!
        Minister? Pani ministerka! (z wykształcenia pewnie psycholożka, z zamiłowania
        astrolożka... ;-))
    • shiro wojująca macica! 16.06.05, 08:01
      Ta kobieta jest chora! Ja też jestem kobietą ale mi takie formy nie
      przeszkadzają. W ten sposób myśląc powinniśmy zmienić język urzędowy bo
      forma "zrobiliście" do uczniów płci obojga jest krzywdząca dla dziewcząt.
      Ciekawe czy Środa pyta na forum: "zrozumieliście Państwo?" czy "zrozumiałyście
      Państwo?" Ta kobieta ma naprawdę niską samoocenę i dużo kompleksów. Niech
      zmienia podręczniki, oczywiście, ale ja nie za moje pieniądze!!!! Ja wolę za to
      kupić coś mojej córce!!!!!!
      • foresta Re: wojująca macica! 16.06.05, 08:09
        shiro napisała:

        > Ta kobieta jest chora! Ja też jestem kobietą ale mi takie formy nie
        > przeszkadzają. W ten sposób myśląc powinniśmy zmienić język urzędowy bo
        > forma "zrobiliście" do uczniów płci obojga jest krzywdząca dla dziewcząt.
        > Ciekawe czy Środa pyta na forum: "zrozumieliście Państwo?" czy "zrozumiałyście
        > Państwo?" Ta kobieta ma naprawdę niską samoocenę i dużo kompleksów. Niech
        > zmienia podręczniki, oczywiście, ale ja nie za moje pieniądze!!!! Ja wolę za to
        > kupić coś mojej córce!!!!!!

        Bidulko. To co proponujsze to szerzenie bledow jezykowych. Widocznie kipsko
        stoisz lub stalas z polskiego. A twojej corca wspolczuje. Ja chce by moja corka
        w podrecznikach miala przyklady ktore identyfikuja ja z jej plcia, a nie z
        wylacznie przeciwna. To ze takie formy ci nie przeszkadzaja, nie znaczy ze sa
        dobre. Swiadczy to o tobie, jesli przeszkadzaloby ci gdyby funkcjonowaly obie,
        czyli i meskie i zenskie przyklady.
        • ufo54 Do foresty z wodomózgowiem - pozory mylą 16.06.05, 08:13
          Co najmniej od Reja „Polacy nie gęsi”.
          A teraz to jest niepoprawna forma? Masz kurzy móżdżek.

          Gatunek kura domowa - Płeć kogut
          • foresta Re: Do foresty z wodomózgowiem - pozory mylą 16.06.05, 08:36
            ufo54 napisał:

            > Co najmniej od Reja „Polacy nie gęsi”.
            > A teraz to jest niepoprawna forma? Masz kurzy móżdżek.
            >
            > Gatunek kura domowa - Płeć kogut

            Dobrze czaisz. Polacy nie gesi i swoj jezyk maja, ale Polki juz nie, ich jezyk
            jest jezykiem w duzym stopniu form meskich. Jakby ci brzmialo, gdyby w sadazu
            dajmy na to w TVN24 pytanie do "widzow" brzmialo: "Czy zgodzilabys sie na
            przemarasz bialych niedzwiedzi przez twoje miasto?" To kobiety wlasnie od
            podrecznikow szkolmych poczawszy przyzwyczaja sie do form meskich. To jest fakt,
            ale to mozna zmienic i nalezy zmienic.
            Ale to jest tez bardzo ciekawe jaka agresje to wzbudza. Taki kij w mrowisko. I
            to swiadczy o tym ze Sroda ma racje.
            • ufo54 Re: Do foresty z wodomózgowiem - pozory mylą 16.06.05, 08:47
              foresta napisała:
              > Dobrze czaisz. Polacy nie gesi i swoj jezyk maja, ale Polki juz nie,

              Czytaj uważnie, nie becz!
              Nie zwróciłaś uwagi na to, że pisałem, iż przez tyle wieków był to poprawny
              język a teraz zaczynasz wydziwiać.

              Gatunek „Pies domowy” Rasa „Foxterrier” Płeć „Pies”
            • arkp Re: Do foresty z wodomózgowiem - pozory mylą 16.06.05, 11:28
              > to swiadczy o tym ze Sroda ma racje.

              Niech stawia kolację! (na razie to my jej stawiamy) ;-)

              Podążając za twoim tokiem rozumowania, gdy powiem w TV, że wszyscy
              homoseksualiści to zoofile i zabójcy chrześcijańskich dzieci, co spowoduje
              ogromną wrzawę medialną -
            • dem0kryt Re: Do foresty z wodomózgowiem - pozory mylą 16.06.05, 11:44
              Język jest pochodną kultury. Tak sie składa, że język polski, jak prawie
              wszystkie na świecie, kształtował się w kulturze wybitnie patriarchalnej. Można
              sie oczywiście na to nie zgadzać, można z tym walczyć ale walka z ojczystym
              językiem niebezpiecznie stacza się w śmieszność. Próby Pani Środy, tudzież
              innych feministek, zaczynają nabierać cech tworzenia języka magicznego - języka,
              który ma niby zmieniać rzeczywistość, kształtować ją, zamiast ją opisywać. To
              dość znane zjawisko, w wielu kulturachi w róznych czasach. Posługiwali się nim z
              upodobaniem komuniści, obecnie jest modny w środowiskach pielęgnujących tzw.
              "poprawność polityczną". Niestety - nie przynosi zazwyczaj pożądanych efektów,
              gdyż miast burzyć stereotypy - stwarza nowe. Nie mówiąc już o tym, że zaklinanie
              rzeczywistości ma dość mierny wpływ na nią samą, a zazwyczaj tylko ją fałszuje...
        • grzmac Foresta! To ty się naucz pisać! 16.06.05, 08:21
          W twojej wypowiedzi jest tyle błędów. To twoim dziecią trzeba współczuć!
          Oczywiście, o ile będziesz je kiedyś miała.
          • jkwt Re: Foresta! To ty się naucz pisać! 16.06.05, 08:42
            Jako wojująca feministka zapewne wyginie bezpotomnie.
            Wszak kobiety przez tysiące lat dość się wycierpiały rodząc dzieci i teraz pora
            aby to robili mężczyźni.
            • foresta WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 08:52
              jkwt napisał:

              > Jako wojująca feministka zapewne wyginie bezpotomnie.
              > Wszak kobiety przez tysiące lat dość się wycierpiały rodząc dzieci i teraz pora
              >
              > aby to robili mężczyźni.

              Jest gorzej, nie chce cie martwic, bo moje feministyczne potomstwo juz jest
              wojujace i to bardziej niz ja. Przykro mi, ale z mojego powodu feminizm nie
              wyginie. Uwazaj wiec bo twoje stereotypowe widzenie feministek moze spowodowac
              ze nie zauwazysz ich tam gdzie sie nie bedziesz spodziewal, a wtedy beda mialy
              okazje skutecznie robic co beda chcialy :-))) Zwieksz czujnosc.
              • jkwt Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 09:08
                To nie stereotyp tylko statystyka. Co prawda prywatna, gdyż GUS chyba nie badał
                wpływu feminizmu na dzietność.
                • foresta Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 09:13
                  jkwt napisał:

                  > To nie stereotyp tylko statystyka. Co prawda prywatna, gdyż GUS chyba nie badał
                  > wpływu feminizmu na dzietność.

                  Z mojej prywatnej statystyki wynika, ze ci faceci, ktorzy najbardziej nienawidza
                  feministek, maja spore problemy ze swoja meskoscia. Ale oczywiscie GUS nie badal
                  tego zwiazku.
                  • jkwt Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 09:16
                    Może problemy wynikają z tego, że przy tobie są za bardzo zestresowani.
                    • foresta Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 09:28
                      jkwt napisał:

                      > Może problemy wynikają z tego, że przy tobie są za bardzo zestresowani.

                      Nie. Poniewaz facet ktory nie ma problemow ze swoja meskoscia nie bedzie sie
                      stresowal moimi feministycznymi pogladami, tak jak ja feministka nie streduje
                      sie facetem, ktory ma anty-feministyczne poglady. I sa tacy faceci i sa takie
                      feministki.
                      Agresja i nienawisc sa przejawem leku, strachu - to oczywisty psychologiczny fakt.
                      Znam bardzo meskich facetow, nie podzielajacych pogladow feministycznych, ale
                      nie ziejacych nienawiscia. Oni czuja sie pewnie takze z feministkami. One nie
                      stanowia zagrozenia, bo taki facet zna swoja wartosc. Dlatego tez z takim
                      facetem jest mozliwa wymiana pogladow a nie epitetow. I wtedy jest jakas wymiana
                      i wzajemny szacunek. I jako feministka bardzo cenie takich facetow, chociaz sie
                      z nimi w pogladach nie zgadzam.
                      • ufo54 Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 09:34
                        forestka pisze:

                        > Agresja i nienawisc sa przejawem leku, strachu

                        Po raz kolejny przyłapuję Cię na demagogii. Znana metoda. Kto najgłośniej
                        krzyczy ŁAPAĆ ZŁODZIEJA. Właśnie złodziej! Dla odwrócenia uwagi. Agresja i
                        nienawiść to cechy feministek właśnie.
                        Ale zgodzę się, że agresja i nienawiść są przejawem lęku, strachu - to
                        oczywiste.
                        • foresta Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 09:40
                          ufo54 napisał:

                          > forestka pisze:
                          >
                          > > Agresja i nienawisc sa przejawem leku, strachu
                          >
                          > Po raz kolejny przyłapuję Cię na demagogii. Znana metoda. Kto najgłośniej
                          > krzyczy ŁAPAĆ ZŁODZIEJA. Właśnie złodziej! Dla odwrócenia uwagi. Agresja i
                          > nienawiść to cechy feministek właśnie.
                          > Ale zgodzę się, że agresja i nienawiść są przejawem lęku, strachu - to
                          > oczywiste.

                          Ale to ty zachowujesz sie jak zagrozony i przez to agresywny ratlerek, nie ja :-)))
                          Tylko ze mi nie zalezy by cie do czegokolwiek przekonywac. Zyj sobie ze swoimi
                          pogladami. Ja ci tylko wspolczuje z powodu tego strachu i agresji:-) Chociaz
                          bardziej nawet mnie to bawi.
                          • ufo54 nieszczęśliwa foresta 16.06.05, 09:44
                            > Ale to ty zachowujesz sie jak zagrozony i przez to agresywny ratlerek, nie
                            > ja :-))) Tylko ze mi nie zalezy by cie do czegokolwiek przekonywac. Zyj sobie
                            > ze swoimi pogladami. Ja ci tylko wspolczuje z powodu tego strachu i agresji
                            > :-) Chociaz bardziej nawet mnie to bawi.

                            Ten tekst mi się podoba na tyle, że mogę Ci napisać:
                            NAWZAJEM!!!
                            • foresta nie stydz sie ufo54:-))) 16.06.05, 09:48
                              ufo54 napisał:

                              > > Ale to ty zachowujesz sie jak zagrozony i przez to agresywny ratlerek, ni
                              > e
                              > > ja :-))) Tylko ze mi nie zalezy by cie do czegokolwiek przekonywac. Zyj s
                              > obie
                              > > ze swoimi pogladami. Ja ci tylko wspolczuje z powodu tego strachu i agres
                              > ji
                              > > :-) Chociaz bardziej nawet mnie to bawi.
                              >
                              > Ten tekst mi się podoba na tyle, że mogę Ci napisać:
                              > NAWZAJEM!!!

                              Zaczyna ci brakowac agresywnej weny, ale jeszcze nie rezygnujesz z osmieszania.
                              Ale widzisz, to nie mnie osmieszasz, tylko siebie. Nie wstydz sie ufo:-))) Facet
                              nie agresywny moze byc super rzeczowy i merytoryczny. A to nie szkodzi
                              meskosci:-)))
                              • ufo54 Re: nie stydz sie ufo54:-))) 16.06.05, 09:52
                                foresta, ręce opadają - potrafisz kota ogonem odwracać.
                                Ale ustosunkuj się do argumentów o równouprawnieniu.
                                Kobiety do dołu z łopatą, do kopalni, obowiązkowa służba wojskowa i zrównanie
                                wieku emerytalnego.
                                Co Ty na to?
                                • foresta Re: nie stydz sie ufo54:-))) 16.06.05, 10:13
                                  ufo54 napisał:

                                  > foresta, ręce opadają - potrafisz kota ogonem odwracać.
                                  > Ale ustosunkuj się do argumentów o równouprawnieniu.
                                  > Kobiety do dołu z łopatą, do kopalni, obowiązkowa służba wojskowa i zrównanie
                                  > wieku emerytalnego.
                                  > Co Ty na to?

                                  No widzisz zaczynasz rozmawiac:-)
                                  Tylko zadje sie ze mamy rozne pojecie o rownouprawnieniu.
                                  Ja sobie go nie wyobrazam tak ze kobiety do lopaty a faceci do garow.
                                  Natomiat widze inne problemy. Np. takie:

                                  1. Gorsze place kobiet na tym samym stanowisku z tym samym wykasztalceniem - bo
                                  to jest faktem, nie przypuszczeniem.
                                  2. Fakt, ze gdy dochodzi do przemocy w rodzinie to dom opuszcza kobieta i dzieci
                                  a nie agresor.
                                  3. Sprawa alimentow.
                                  4. Partnerswo w malzenstwie, czyli urlopy macierzynskie czesciowo takze dla
                                  facetow + opieka nad chorym dzieckiem.
                                  5. Sprawa molestowania seksualnego w miejscu pracy.
                                  6. I takze to bo moja corka uczac sie ze szkolnych podrecznikow nie miala tylko
                                  przykladow meskich w cwiczeniach czy w czytankach.
                                  7. Antykoncepcja.
                                  8. Prawo do aborcji.

                                  I to by mi na teraz wystarczylo.
                                  • ufo54 Wyszło szydło z foreski 16.06.05, 10:27
                                    foreska

                                    Ale do wojska nie chcesz iść, zrównać wieku emerytalnego, do dołu z łopatą, do
                                    kopalni też nie chcesz. Ty tak tego nie widzisz?
                                    Jak równouprawnie to równouprawnienie.
                                    Ale wy nie tak to widzicice. Źle jak Kalemu ukraść krowa, dobrze jak Kali
                                    ukraść krowa. To jest właśnie wasza feministyczna filozofia.
                                  • jkwt Re: nie stydz sie ufo54:-))) 16.06.05, 10:52
                                    > 3. Sprawa alimentow.
                                    I tu ciebie mam. Jeśli matka jest przy zdrowych zmysłach to ojciec nie ma w
                                    polskim sądzie najmniejszych szans na przyznanie opieki na dzieckiem. Co
                                    najwyżej dostanie alimenty i prawo do co drugiego weekendu.

                                    > 4. Partnerswo w malzenstwie, czyli urlopy macierzynskie czesciowo takze dla
                                    > facetow + opieka nad chorym dzieckiem.
                                    To może jeszcze jeszcze obowiązkowa terapia hormonalna dla facetów, aby też
                                    mogli karmić piersią? Urlop macieżyński jak sama nazwa wskazuje ma służyć m.in.
                                    zapewnieniu opieki matki nad niemowlakiem. Ze względów fizjologicznych tylko
                                    matka może zapewnić małemu dziecku najlepszą opiekę.

                                    > 7. Antykoncepcja.
                                    > 8. Prawo do aborcji.
                                    Nie rozumiem związku z równouprawniemiem płci.
                                    • holyboy_666 Re: nie stydz sie ufo54:-))) 16.06.05, 12:52
                                      i ze wzgledow fizjologicznych zapewne mężczyzna nie może ugotować kaszki,
                                      przewinąć i wykąpać dziecka, wyjść z nim na spacer...
                                      • jkwt Re: nie stydz sie ufo54:-))) 16.06.05, 13:35
                                        4-miesięczny niemowlak nie jada kaszki. Dla takiego dziecka najlepszym i w 100%
                                        wystarczającym pożywiemiem jest karmienie piersią na żądanie.
                                        Tatuś może przewinąć, wykąpać, wyjść a spacer, ponosić na rękach, pobawić się
                                        ale piersią nie nakarmi. I to jest powód dla którego urlop macieżyński jak sama
                                        nazwa wskazuje jest dla mamy dziecka.
                                  • arkp Re: nie stydz sie ufo54:-))) 16.06.05, 12:00
                                    > 4. Partnerswo w malzenstwie, czyli urlopy macierzynskie czesciowo takze dla
                                    > facetow + opieka nad chorym dzieckiem.

                                    Przecież nasze prawo na to już dawno pozwala, więc o co chodzi?

                                    No a co z zasadniczą służbą wojskową i zrównaniem wieku emerytalnego? ;-)))
                                  • dem0kryt Re: nie stydz sie ufo54:-))) 16.06.05, 12:05
                                    foresta napisała:

                                    > 1. Gorsze place kobiet na tym samym stanowisku z tym samym wykasztalceniem -
                                    bo to jest faktem, nie przypuszczeniem.

                                    Jeśli tak jest - to źle. Ale należałoby zbadać dokładnie przyczyny tego
                                    zjawiska. Opróczy wykształcenia i kwalifikacji liczy się jeszcze wiele innych
                                    cech u pracownika (wydajność, dyspozycyjność, predyspozycje kierownicze itp.). W
                                    każdym razie tworzenie parytetów i narzucanie pracodawcom uregulowań prawnych
                                    nic tu nie pomoże. Powinna wystarczyć konstytucja i jej egzekwowanie. Ja się z
                                    tym nie spotkałem, choć przeważnie moimi szefami były kobiety (bardzo to sobie
                                    chwaliłem).

                                    > 2. Fakt, ze gdy dochodzi do przemocy w rodzinie to dom opuszcza kobieta i
                                    dzieci a nie agresor.

                                    Sorry, ale to jest przykład tylko na słabość naszych organów wymiaru i egzekucji
                                    sprawiedliwości - sądy i policja. Niedawno Polską wstrząsnęła sprawa ojca, który
                                    w czasie kłótni zabił swoją 19letnią córkę. Okazało się, że facet był już
                                    pozywany kilkakrotnie o znęcanie się nad rodziną. Żadna z tych spraw nie została
                                    rozpatrzona przez sąd. czy to przykład na dyskryminację, czy po prostu na
                                    impotencję naszego sądownictwa?

                                    > 3. Sprawa alimentow.

                                    Też sprawa szersza i wiążąca się raczej z egzekucją (lub jej brakiem)
                                    obowiązującego prawa. A ojcowie w sądach zwykle przegrywają sprawy o opiekę nad
                                    dzieckiem.

                                    > 4. Partnerswo w malzenstwie, czyli urlopy macierzynskie czesciowo takze dla
                                    > facetow + opieka nad chorym dzieckiem.

                                    Ok, zgadzam się.

                                    > 5. Sprawa molestowania seksualnego w miejscu pracy.

                                    Ten kij ma dwa końce. Zjawisko jest poważne i należy z nim walczyć, ale ostatnio
                                    coraz częściej jest wykorzystywane także i w niecnych celach - oskarżenia o
                                    molestowanie jako środek szantażu lub zemsty. W najbardziej głośnych ostatnio
                                    sprawach o molestowanie w miejscu pracy najzajadlej broniły oskarżonych kobiety
                                    z ich rodzin.

                                    > 6. I takze to bo moja corka ucząc sie ze szkolnych podrecznikow nie miala
                                    tylko przykladow meskich w cwiczeniach czy w czytankach.

                                    Patrz - język magiczny.

                                    > 7. Antykoncepcja.

                                    Nie widzę problemu - jest dostępna.

                                    > 8. Prawo do aborcji.

                                    No właśnie - gdy głębiej podrążyć okazuje się nagle, że cały feminizm można
                                    spraowadzić do aborcji. Sorry, aborcja jest poważnym problemem także natury
                                    moralnej. I wbrew pozorom dotyka również mężczyzn. Uporczywe wiązanie
                                    równouprawnienia z prawem do aborcji na żądanie wiedzie feminizm na manowce,
                                    zraża doń wielu ludzi, nie tylko wierzących.
                      • arkp Jako przyzwoity maskulinista :-))) 16.06.05, 11:45
                        Jako spokojny i wyważony maskulinista uważam, że ministerka Środowa (oraz
                        wszyscy inni / wszystkie inne, którzy/które mają na to ochotę) ma pełne prawo
                        wydać sobie własnym sumptem nowy, alternatywny słownik języka polskiego.
                        Nie przeszkadzają mi niczyje poglądy (może poza faszystami i komunistami), ich
                        publiczne wyrażanie, manifestacje uczuć, itp. O ILE NIE MUSZĘ NA NIE DAWAĆ
                        PIENIĘDZY.

                        Jako maskulinista mam ogromną przyjemność z dyskusji z feministkami (o ile są
                        inteligentne i ogólnie rozgarnięte - ale to dotyczy wszystkich rozmówców) i nie
                        boję się :-)
                    • jajko69 Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 09:52
                      jkwt napisał:

                      > Może problemy wynikają z tego, że przy tobie są za bardzo zestresowani.

                      A TO CIEKAWE, ZE MEZCZYZNI STRESUJA SIE PRZEBYWAJAC Z INTELIGENTNYMI
                      KOBIETAMI...
                  • ufo54 Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 09:18
                    >> To nie stereotyp tylko statystyka. Co prawda prywatna, gdyż GUS chyba nie
                    >> badał wpływu feminizmu na dzietność.

                    >Z mojej prywatnej statystyki wynika, ze ci faceci, ktorzy najbardziej
                    > nienawidza feministek, maja spore problemy ze swoja meskoscia. Ale oczywiscie
                    > GUS nie badal tego zwiazku.

                    Miałaś wyjątkowego pecha w życiu. Mocno Cię skrzywdził? To świnia... pardon
                    knur. Idź do jakiejś psycholożki, może nie pomoże ale chyba nie zaszkodzi.
                    • foresta Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 09:32
                      ufo54 napisał:

                      > >> To nie stereotyp tylko statystyka. Co prawda prywatna, gdyż GUS chyb
                      > a nie
                      > >> badał wpływu feminizmu na dzietność.
                      >
                      > >Z mojej prywatnej statystyki wynika, ze ci faceci, ktorzy najbardziej
                      > > nienawidza feministek, maja spore problemy ze swoja meskoscia. Ale oczywi
                      > scie
                      > > GUS nie badal tego zwiazku.
                      >
                      > Miałaś wyjątkowego pecha w życiu. Mocno Cię skrzywdził? To świnia... pardon
                      > knur. Idź do jakiejś psycholożki, może nie pomoże ale chyba nie zaszkodzi.

                      Ufo, kompromitujesz sie. Nie boj sie:-))) Jak jestes facetem z adekwatnym
                      poczuciem wlasnej wartosci to nie musisz sie bac feministki. Gryzie po kostkach
                      tan kto sie boi.
                  • perski_dziadzio Re: WOJ FEMIN - Zdelegalizować feminizm ! 16.06.05, 14:57
                    foresta napisała:
                    >Z mojej prywatnej statystyki wynika, ze ci faceci, ktorzy najbardziej
                    >nienawidza feministek, maja spore problemy ze swoja meskoscia.

                    A z mojej prywatnej statystyki wynika, że to feministki mają spore problemy ze
                    swoją kobiecością. Przeszkadza im nawet to, że "człowiek" w języku polskim jest
                    rodzaju męskiego. Jak jakiś rzeczownik ma jedynie męskoosobową formę,
                    to jest to dla nich dowód na brak równouprawnienia kobiet, a jak rzeczownik
                    posiada również i żeńskoosobową formę, to nie chcą jej używać, bo byłoby to
                    wyrazem braku równouprawnienia kobiet. Błędne koło. Ale paranoja bywa
                    uleczalna. Należy udać się do PSYCHIATRY.
                    A feminizm, jako paranoiczna ideologia nawołujący do nienawiści na tle
                    płciowym, powinien zostać prawnie zakazany. Razem z rasizmem, faszyzmem i
                    komunizmem.
              • kobietazmozgiem Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 09:30
                Racja!
                Feministki to nie tylko wąsate baby nienawidzące mężczyzn. W większośc to po
                prostu normalne kobiety które chcą normalnie żyć i czuć się w swojej kobiecości
                dowartościowane. A co z feministami? Ich też przecież kilku jest na świecie!
                Ja czuję się feministką ale wwcale nie oznacza to, że chcę walczyć z
                mężczyznami jak gatunkiem!!! Chcę mieć rodzinę, męża, dzieci itp. Jedno z
                drugim wcale się nie kłóci.
                • foresta Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 09:37
                  kobietazmozgiem napisała:

                  > Racja!
                  > Feministki to nie tylko wąsate baby nienawidzące mężczyzn. W większośc to po
                  > prostu normalne kobiety które chcą normalnie żyć i czuć się w swojej kobiecości
                  >
                  > dowartościowane. A co z feministami? Ich też przecież kilku jest na świecie!
                  > Ja czuję się feministką ale wwcale nie oznacza to, że chcę walczyć z
                  > mężczyznami jak gatunkiem!!! Chcę mieć rodzinę, męża, dzieci itp. Jedno z
                  > drugim wcale się nie kłóci.

                  Bo kobiety bojace sie feminizmu tez istnieja. Takie kobiety tez maja problem ze
                  swoja kobiecoscia. Histora feminizmu to tez historia kobiet bedacych zonami i
                  matkami.
                  • giantboobs Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 13:23
                    > Bo kobiety bojace sie feminizmu tez istnieja. Takie kobiety tez maja problem ze
                    > swoja kobiecoscia

                    Proszę, nie obrażaj dużej części inteligentnych, normalnych kobiet, które boją
                    się feminizmu, bo uważają go za ruch szkodliwy wobec tradycyjnej konstrukcji
                    społeczeństwa i podziału ról, który tymże kobietom odpowiada (nie, nie są
                    zastraszone ani stłamszone ani ogłupione)
                • jkwt Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 10:18
                  Tym nie mniej feminizm wywodzi się z ruch sufrażystek. Więc nazywając się
                  feministką trudno jednocześnie odcinać się od historii tego ruchu.
                  To tak jakby komunista odcinał się od marksizmu.
                  • czasem71 Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 10:45
                    Ciekawy watek - sufrazyski. Wydaje sie ze zrobily pozytywna robote (prawa
                    wyborcze kobiet). Feministki natomiast usiluja wygrac dla kobiet wiecej,
                    posilkujac sie moda na polityczna poprawnosc. Przy czym nie zwazaja na to
                    ze to co usiluja wygrac nie jest w ich interesie. Foresta swietnie
                    kompromituje argumentacje feministek, ktora i tak jest slaba.
                    Urzad Ministerki Srody jest holdem dla politycznej poprawnosci i dobrze
                    pokazuje nicosc feministycznej argumentacji. Nie chce placic za jego istnienie.
                    Nie bede glosowal na partie ktore beda go chcialy miec.
                    • holyboy_666 Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 12:55
                      do praw wyborczych dodaj prawo własności, prawo dziedziczenia majątku, prawo
                      posiadania (w tym np konta w banku) itp

                      wszystko wywalczone przez odwazne kobiety, które wtedy wyśmiewano.
                      dokladnie tak jak dzisiaj
                      • jkwt Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 13:39
                        Równie dobrze można chołubić komunistów za to, że nie pracujemy w fabrykach w
                        XIX wiecznych warunkach. Świat się zmienia. I nie jest to zasługa radykałów.
                      • giantboobs Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 15:31
                        holyboy_666 napisał:

                        > do praw wyborczych dodaj prawo własności, prawo dziedziczenia majątku, prawo
                        > posiadania (w tym np konta w banku) itp

                        No może jeszcze prawo do życia feministki wywalczyły?

                        > wszystko wywalczone przez odwazne kobiety, które wtedy wyśmiewano.
                        > dokladnie tak jak dzisiaj

                        Poczytaj o XIX-wiecznym feminizmie i "połącz kropki". Zauważ, jaka jest różnica
                        między ich poglądami, które były (w większej części, przede wszystkim wśród
                        amerykańskich feministek, ale nawet wśród wielu francuskich sufrażystek), z
                        gruntu prowolnościowe, libertariańskie na dzisiejsze standardy, a współczesnym
                        soc-demo-feminizmem. Dig it?

                        Dla XIX-wiecznych feministek żądanie regulowania przez państwo pensji, by
                        "równać do lepszych" (a w praktyce zawsze oznacza to równanie lepiej
                        zarabiających do biednych) byłoby obelgą taką samą, jak np. brak prawa do
                        dziedziczenia czy do współwłasności majątku.

                        Porównaj to do miałkości ideowej, kompletnej mierności współczesnych ruchów
                        feministycznych...
                • giantboobs Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 12:53
                  "czuć się w swojej kobiecości dowartościowane" - mamy rozumieć, że feministki
                  aktualnie czują się w swej kobiecości niedowartościowane, tak? To by się nawet w
                  dużym stopniu zgadzało z codziennymi moimi (i nie tylko, jak widzę na forum)
                  obserwacjami...
              • wj_2000 Re: WOJUJĄCA FEMINISTKA :-))) 16.06.05, 15:05
                foresta napisała:
                > Jest gorzej, nie chce cie martwic, bo moje feministyczne potomstwo juz jest
                > wojujace i to bardziej niz ja. Przykro mi, ale z mojego powodu feminizm nie
                > wyginie.

                Zacznie się od tego, że nie będziesz mieć wnuków, ani wnuczek. A potem feminizm
                wyginie.
          • zewszad_i_znikad Sam się naucz... 16.06.05, 09:05
            Zwłaszcza "dzieciĄ"... Przyganiał kocioł garnkowi...

            Staram się zrozumieć, co ludzi irytuje np. w sporze o reklamy (choć osobiście
            demonstracyjnie uważam takie sprawy za ważne, a p. Środę za mądrą osobę). Ale
            nie jestem w stanie zrozumieć, co jest złego w obecnym projekcie. Czy Środa
            proponuje jakieś zaśmiecanie języka? Na litość Boską, przecież w polszczyźnie
            istnieją słowa takie jak "chciałabyś", "koleżanka", "uczona", to nie są
            neologizmy w rodzaju "pycholożki"! Rodzaj żeński zaśmiecaniem języka?!
            Problem jest ogromnie ważny, bo to na poziomie szkoły kształtuje się spojrzenie
            na takie sprawy. W tym wieku może się decydować, czy chłopiec będzie kiedyś
            uważał równouprawnienie za oczywistość, czy powtarzał bzdury w rodzaju "babom
            się w głowach poprzewracało". I to widać choćby po was, po tym, że nie
            jesteście w stanie zrozumieć, że jest ważne, by dzieci nie uczyły się
            akceptowania podległości kobiet. Oczywiście, można potem zmienić poglądy. Ale
            mężczyźni okazują się zwykle impregnowani na feminizm, im jest łatwiej przejść
            przez życie gardząc kobietami, choć logicznie patrząc - nie znosząc tych
            dziwnych stworzeń, absolutnie nie powinni się z nimi wiązać! ;)
            A poza tym oczywiście chodzi też o same dziewczynki, o to, by czuły, że świat
            jest także dla nich. Jak można żyć, czując się istotą gorszą?! Dziecko nie ma
            zazwyczaj krytycznego spojrzenia, nie jest w stanie powiedzieć sobie, że w
            podręczniku są bzdury, że należy myśleć po swojemu i się buntować (jakże piękne
            byłoby, gdyby dziewięcioletnia dziewczynka zaczęła protestować na lekcji
            przeciw obrazowi kobiet w czytance... Objawienie Buntu). Kto jej to powie,
            jeżeli takie sprawy uważa się za nieistotne, skoro nie-tylko-męska wizja świata
            wydaje się niedopuszczalną indoktrynacją?
            • inna57 Re: to zrób prywatną zrzutkę na takie idiotyzmy 16.06.05, 09:28
              jak już tak pochwalasz obłąkane zapędy pani środy to bardzo proszę za twoją
              prywatną kasę, ja nie życzę sobie żeby ściągane ode mnie podatki były wydawane
              na takie głupoty jak ta konferencja. wychowałam się na elementarzu falskiego,
              szacunku do ludzi (nie ważne czy to kobieta czy mężczyzna) uczyłam się w domu i
              w szkole, ojca i matkę całowałam i całuję w rękę (mój syn też to robi). pani
              środa próbuje zrobić za naszą kasę feministyczną rewolucję od d...y strony.
              trzeba owszem zmienić podręczniki i cały system edukacji aby uczył się uczyć i
              wiedzieć a nie wkuwać na pamięć ale do tego to już ani pani środa ani pani
              jaruga-nowacka nie mają żadnych kwalifikacji (a zwłaszcza pani jaruga - no ta
              ro już może się tylko wypowiadać na temat równouprawnienia w jurcie albo na
              pustyni gobi - kto ją wpuścił do polityki?)
              • jajko69 Re: to zrób prywatną zrzutkę na takie idiotyzmy 16.06.05, 09:58
                to jest patologia, ze kobiety potepiaja rownouprawnienie kobiet. kto wam zrobil
                taka wode z mozgu?
                • ufo54 Re: to zrób prywatną zrzutkę na takie idiotyzmy 16.06.05, 10:01
                  jajko napisało:

                  > to jest patologia, ze kobiety potepiaja rownouprawnienie kobiet. kto wam
                  > zrobil taka wode z mozgu?

                  Tu nie chodzi o równouprawnienie tylko o zdobycie przewagi. Tak łatwo wam się
                  nie uda.
                  • jajko69 Re: to zrób prywatną zrzutkę na takie idiotyzmy 16.06.05, 10:05
                    foresta ma racje, jednak sie nas boisz. to nie jest walka na smierc i zycie, my
                    juz mamy rownouprawnienie zagwarantowane w aktach prawnych, chodzi tylko o
                    egzekwowanie tych zapisow. nie zamierzamy zepchnac mezczyzn na pozycje gorszego
                    gatunku - szkoda ze wy tak zrobiliscie z kobietami - po prostu chcemy rownosci.
                • inna57 Re: to zrób prywatną zrzutkę na takie idiotyzmy 16.06.05, 10:14
                  nie potępiam równouprawnienia tylko totalną głupotę, a to jest różnica, nie mam
                  wody zamiast mózgu, jestem osobą bardzo wykształconą, natomiast uważam że z
                  tego waszego równouprawnienia nic nie będzie tak długo jak człowiek (bez
                  względu na rodzaj męski czy żeński) nie będzie szanował drugiego człowieka (bez
                  względu na rodzaj męski czy żeński), patologiczny jest fanatyczny feminizm,
                  żaden fanatyzm nie zasługuje na szacunek i pewnie o to głównie wkurzają się
                  te "ministerki" że ich nikt nie poważa bo i jak tu mieć szacunek do głupoty. a
                  ty jajko69 lepiej sprawdź gęstość w swojej puszce mózgowej bo coś ci chyba
                  szwankuje
                  • jajko69 Re: to zrób prywatną zrzutkę na takie idiotyzmy 16.06.05, 11:10
                    mowilas chyba cos o szanowaniu drugiego czlowieka, jestes pewna, ze twoja
                    wypowiedz swiadczyla o twym szacunku do mnie?
                    ciekawe, jak wyglada twoim zdaniem rozsadny feminizm, ktory moglabys
                    zaakceptowac. bo wlasciwie z twojej wypowiedzi niewiele wynika.
                    • inna57 Re: to zrób prywatną zrzutkę na takie idiotyzmy 16.06.05, 12:27
                      jajko69 napisała:

                      > mowilas chyba cos o szanowaniu drugiego czlowieka, jestes pewna, ze twoja
                      > wypowiedz swiadczyla o twym szacunku do mnie?
                      na szacunek należy sobie zasłużyć, tak samo nie sznuję złodzieja że z wdziękiem
                      i mistrzostwem kradnie, jak i nie szanuję kogoś kogo zaślepia fanatyzm do
                      jakiejś idei czy religii
                      > ciekawe, jak wyglada twoim zdaniem rozsadny feminizm, ktory moglabys
                      > zaakceptowac. bo wlasciwie z twojej wypowiedzi niewiele wynika.
                      nie zaakceptuję żednego feminizmu, ani innego seksizmu bo to są idee
                      fanatyczne, nam ludziom (wszystkim) nie jest potrzebny żaden "..IZM" bez
                      względu czy chodzi o feminizm, socjalizm, kapitalizm czy też idiotyzm,
                      potrzebna nam normalność, szacunek do płci (naszej czy odniennej), wieku
                      (dziecka czy starca), koloru skóry (czarny, żółty czy biały), niefanatycznej
                      wiary, kultury i obyczaju, światopoglądu (masz prawo mieć odmienny tak długo
                      jak długo nie chcesz go narzucić na siłę innym)
                      jak osiągniesz już taki stan to zgłoś się pogadamy, teraz zachowujesz się jak
                      ktoś kto nie potrafi sobie dać rady z burzą własnych hormonów
                      • jajko69 Re: to zrób prywatną zrzutkę na takie idiotyzmy 16.06.05, 14:21
                        wczesniej mowilas, ze nie podoba ci sie rozsadny feminizm, teraz - ze zaden.
                        wczesniej, ze do kazdego trzeba sie odnosic z szacunkiem, teraz - ze trzeba
                        sobie na to zasluzyc. nie widac tu logiki. widac, ze dla ciebie normalnosc -
                        patriarchat, jaki jest od zawsze - na tym wlasnie polega problem, gdyby kobiety
                        zdawaly sobie sprawe z dyskryminacji i nie dyskryminowaly innych kobiet, nie
                        wychowywaly uleglych corek, juz dawno byloby rownouprawnienie rzeczywiste.

                        • inna57 Re: to zrób prywatną zrzutkę na takie idiotyzmy 16.06.05, 14:57
                          ty to chyba jesteś bardzo młode jajko bo masz ciągle problemy z logicznym
                          czytaniem i pisaniem. nie podoba mi się żaden feminizm a rozsądny rodzaj
                          feminizmu NIEISTNIEJE, szanować należy każdego kto na to zasługuje, dla mnie
                          normalnością nie jest ani partiarchat ani matriarchat tylko miłość bliźniego
                          bez żadnych podtekstów religijnych czy ideologicznych, ja rozumiem że czujesz
                          się zfrustrowana kobiety czasem tak mają to się nazywa poprawnie HORMONY, mnie
                          ani mojej matki, ani mojej synowej, ani moich babek i prababek, ani moich
                          ciotek nikt nie dyskryminował, żyły a niektóre jeszcze żyją w poczuciu
                          godności, szacunku i ważności w rodzinie i społeczeństwie, jak ktoś jest
                          niedowartościowany tak jak ty to szuka wsparcia u różnych oszołomów i sekt
                          opamiętaj się nawet jeżeli nie jesteś ładna czy zgrabna zawsze możesz być
                          mądra, tą przyrodzoną nam mądrością kobiecą, która wyposażyła nas w intuicję i
                          wiele innych umiejętności niedostępnych mężczyznom.
                          A tak przy okazji wychowałam syna, i to wychowałam na mądrego i dobrego
                          człowieka jak nie wierzysz zapytaj moją synową ona ci powie co może szczęśliwa
                          kobieta otrzymać od prawdziwego mężczyzny (i wcale tu nie chodzi o sex - a
                          piszę to tylko dlatego że wy szalejące feministki wszystko sprowadzacie do
                          d...y)
                          wkurzyłaś mnie swoją demagogią rozkapryszonej nastolatki.
                          widać nie wiesz jeszcze co to są i skąd się biorą podatki i że nie można
                          pieniędzy znajdujących się w budżecie państwa (zwłaszcza tak skromnym) wydawać
                          na dyrdymały, masz ochotę to popierać proszę bardzo za swoje ja moje wolę wydać
                          na zabawki dla wnucząt albo kupić jakiś prezent i zanieść dzieciom z domu
                          dziecka przynajmniej będzie pożytek a nie takie jak ta konferencja pośmiewisko
                          • jajko69 Re: to zrób prywatną zrzutkę na takie idiotyzmy 16.06.05, 16:52
                            wiesz, ja nie rozumiem, dlaczego ty po mnie jedziesz. zdazylas juz napisac, ze
                            brak mi faceta, ze jestm mloda, ze jestem sfrustrowana, niedowartoscowana, oraz
                            nieladna lub niezgrabna, rozkapryszona nastolatka i nie wiem, skad biora sie
                            podatki.
                            to, co tu piszesz, to nie sa zadne logiczne argumenty. w ogole nie znasz -
                            najwyrazniej - zalozen feministek. nie umiesz tez polemizowac. brak chlopa, jak
                            to ujelas wczesniej, to typowy argument przeciwnikow emancypacji, dosc glupi i
                            nie wnoszacy niczego. co do frustracji i niedowartosciowania - nie dotyczy mnie
                            to, jako ze mam prace, w ktorej sie realizuje, zwiazek z inteligentnym
                            mezczyzna, ktory mi daje szczescie (co nie znaczy, oczywiscie, ze bylabym mniej
                            warta, czy niepelna bez faceta), mam zainteresowania i stale rozwijam swa
                            osobowosc. odnosze wrazenie, ze sfrustrowane sa kobiety, ktore siedza w domu, a
                            ich zycie sprowadza sie do sprzatania i radosci z sukcesow meza. jestem na tyle
                            inteligentna, ze nie szukam wsparcia w sektach, nawet w sekcie katolickiej.
                            jestem ateistka. co do urody - coz, osoby takie jak ty uwazaja, ze to
                            priorytetowa sprawa dla kobiety, przeciez trzeba wyjsc za maz... nastolatka nie
                            jestem, a co do podatkow, to raczej wiem, skad sie biora, gdyz skonczylam
                            prawo. zauwaz, ze ja nie pisze ci, ze jestes stara i masz poglady z poprzedniej
                            epoki, ze zmarnowalas zycie na "prowadzenie domu" i bawienie dzieci. szacunek,
                            o ktorym tyle piszesz, nie polega wcale na otwieraniu drzwi (i nie na tym
                            polega tez meskosc). wazniejsze jest rozumienie partnera, wspieranie go,
                            akceptowanie jego wyborow - pwenie nie wiesz, co to znaczy, bo miedzy garami a
                            pieluchami trudno ci bylo dokonywac wyborow i ksztaltowac swe zycie. a to, ze
                            feministki wszystko sprowadzaj do seksu, to jakis kolejny schemat. feministki
                            nie zprowadzaja niczego do seksu - byloby to dziwne, bo walcza o m.in.
                            partnerstwo i nietraktowanie kobiet jak przedmiot czy cialo. widac, ze uwazasz
                            (swiadomie lub podswiadomie), iz kobiety nie powinny interesowac sie seksem,
                            inicjowac go, nie mowiac o czerpaniu z niego przyjemnosci. oglonie troche ci
                            wspolczuje, ale nie na tyle, zeby nadal do ciebie pisac.
                • rukisi Re: to zrób prywatną zrzutkę na takie idiotyzmy 16.06.05, 13:23
                  jajko69 napisała:

                  > to jest patologia, ze kobiety potepiaja rownouprawnienie kobiet. kto wam zrobil
                  >
                  > taka wode z mozgu?

                  A moze by tak w duchu demokracji przyjac do wiadomosci, ze niektore kobiety
                  wcale nie czuja sie dyskryminowane? Sa zadowolone z zycia i nie chca wojowac z
                  nikim.
          • jajko69 Re: Foresta! To ty się naucz pisać! 16.06.05, 09:50
            grzmac napisał:

            > W twojej wypowiedzi jest tyle błędów. To twoim dziecią trzeba współczuć!
            > Oczywiście, o ile będziesz je kiedyś miała.

            PISZE SIE DZIECIOM, CWIERCINTELIGENCIE
            • ufo54 Re: Foresta! To ty się naucz pisać! 16.06.05, 09:54
              jajko69 napisał/a:

              > grzmac napisał:

              >> W twojej wypowiedzi jest tyle błędów. To twoim dziecią trzeba współczuć!
              >> Oczywiście, o ile będziesz je kiedyś miała.

              > PISZE SIE DZIECIOM, CWIERCINTELIGENCIE

              Jajko mądrzejsze od kury. Czepia się literówek. Ale ci się okazja trafiła.
              • jajko69 Re: Foresta! To ty się naucz pisać! 16.06.05, 10:37
                to nie literowka tylko blad ortograficzny, ucza tego w 1 klasie. widze, ze
                gdyby nie moja ksywa, nie mialbys o czym pisac.
                • ufo54 Re: Foresta! To ty się naucz pisać! 16.06.05, 10:40
                  jajko69 napisało:

                  > to nie literowka tylko blad ortograficzny, ucza tego w 1 klasie. widze, ze
                  > gdyby nie moja ksywa, nie mialbys o czym pisac.

                  Jajko, czy ty dobrze piszesz po polsku? A znaki diakrytyczne?
                  I jeszcze jedno. Stosujesz dyskryminację. Nawet nie wiesz kogo dyskryminujesz.
                  • ufo54 Re: Foresta! To ty się naucz pisać! 16.06.05, 10:41
                    jeszcze do jajka

                    a w 1 klasie
                    powinno być
                    a w 1. klasie
                    Nie wiedziałeś/aś?
                    • jajko69 Re: Foresta! To ty się naucz pisać! 16.06.05, 11:13
                      i co, duzo cie kosztowalo napisanie tej drugiej koncowki?
      • panzerfaust1 Shiro, błędy... 16.06.05, 09:17
        Wykształcone osoby, także Pani Środa nie używają form typu "zrozumIELIŚCIE
        Państwo", ponieważ taka forma w liczbie pojedynczej to "zrozumiaŁEŚ Pan,
        zrozumiaŁAŚ Pani" - a to niegrzeczne bardzo. Zrozumiałaś Shiro?
      • jajko69 Re: wojująca macica! 16.06.05, 09:47
        najwyrazniej jestes typowym przykladem kobiety, dla ktorej dyskryminacja jest
        czyms naturalnym, tak cie wychowano. nie jestes na tyle inteligentna, zeby
        zmieniec narzucony ci tok myslenia. pozostaje miec nadzieje, ze zrobi to twoja
        corka.
        • arkp Re: wojująca macica! 16.06.05, 13:11
          >nie jestes na tyle inteligentna, zeby
          > zmieniec narzucony ci tok myslenia

          Buachachacha! Skąd my to znamy? Kto nie z nami ten przeciwko nam - i do tego
          jeszcze mało inteligentny.
          Jeśli ktoś uważa, że potworek językowy typu "psycholożka" czy "ministerka"
          brzmi głupio - z pewnością ma IQ niższe od tostera ;-)
          • jajko69 Re: wojująca macica! 16.06.05, 14:23
            o jaki purysta!
            • arkp Re: wojująca macica! 16.06.05, 14:29
              > o jaki purysta!

              Bo rozwój języka jest procesem samoistnym i długotrwałym.
              Majstrowanie przy języku metodami administracyjnymi to głupota, a na pewno
              niefrasobliwość :-)
      • szakaraka Re: wojująca macica! 16.06.05, 11:09
        i co jej kupisz? - Barbie, żeby miała wzór do naśladowania? Bo podejrzewam, że
        nie ciekawą książkę, bo przecież dziewczynki nie mogą być zbyt mądre i mówić
        głośno co myślą?
        • arkp Re: wojująca macica! 16.06.05, 13:16
          > i co jej kupisz? - Barbie, żeby miała wzór do naśladowania? Bo podejrzewam, że
          > nie ciekawą książkę, bo przecież dziewczynki nie mogą być zbyt mądre i mówić
          > głośno co myślą?

          To przecież oczywiste, że tylko najbardziej postępowe i radykalne feministki i
          ich córki czytają ciekawe książki. Feminizm - książka, feminizm - inteligencja
          to są po prostu pary nierozerwalnie ze sobą związane!
          Reszta to tępy, otumaniony przez patriarchalną strukturę motłoch, którego
          główną życiową namiętnością jest kolekcjonowanie lalek barbie. ;-)
    • mojski Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 08:04
      Pani minister niech sie Pani zajmie problemem równej płacy za równa pracę dla
      kobiet i mężczyzn, a nie wynajduje coraz to nowe idiotyzmy.
      • irenka_en Od czegos trzeba zaczac 16.06.05, 08:47
        a najlepiej zaczac od podstaw, kwestia rownych plac jest raczej sprawa
        koncowa... ostatecznie przez cale zycie pokazuje sie kobietom ich miejsce w
        spoleczenstwie. jesli nie zmieni sie sposobu myslenia nie ma co mowic o
        jakichkolwiek zmianach.
      • kobietazmozgiem Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 09:26
        Ale właśnie kwestia równej płacy (jak najbardzoej istotna, zgadzam się!) jest
        związana z panującymi stereotypami. Skoro kobiety są z założenia gorsze i
        słabsze to dlaczego płacić im tyle samo co mężczyznom? Oczywiście to co tu
        piszę to duże streszczenie problemu ale tak (też tak) mniej więcej to działa.
    • the_cause podwójne formy w angielskim?? 16.06.05, 08:07
      podwójne formy w angielskim?? Z pewnością nie chodzi o formy czasownikowe, gdyż
      one nie istnieją. "I went" znaczy tyle co "poszłam" i "poszedłem", zależy od
      tego kto mówi. Angol to prawdziwie demokratyczny język. Zdanie "I took a taxi
      home last night because it was raining", uczennica przetlumaczy zaczynając od
      "Wzięłam/ zamówiłam taksówkę", a uczeń zacznie od "Wziąłem...".

      Pewnie te podwójne formy, o jakich mowa w artykulasie, to zdania typu: "Ask your
      friend if he/she ...."
      • aniapiwo Re: tak, podwójne formy w angielskim 16.06.05, 08:42
        a moze idzie o pary typu:host - hostess, actor - actress, steward - stewardess
        itp.?
        • em.em.em Re: tak, podwójne formy w angielskim 16.06.05, 08:53
          A podreczniki do niemieckieg? Te sa zle? W niemieckim jest przeciez w zasadzie
          do kazdego rzeczownika meskiego i jego zenski odpowiednik. Podawanie jako
          przykladu j. angielskiego mija sie z celem bo ten jezyk jest niemalze unisex.

          --
          "Od tego czasu jego stosunki z zegarem znacznie się pogorszyły" P. Dick "Za
          drzwiami"
      • jkwt Re: podwójne formy w angielskim?? 16.06.05, 08:54
        Ponieważ w angielkim czasowniki mają formy bezosobowe a większość rzeczowników
        jest rodzaju nijakiego to łatwo im poszło. Z tym, że 'he/she' jest również
        dziwolągiem językowym stosowany w USA i rzadziej w Wielkiej Brytani. No a
        słowniki na temat 'he' w dalszym ciągu mówią: '2. anyone (without reference to
        sex); that person'.
      • koopa Czytanie książki, w której jest wszędzie powsta- 16.06.05, 09:01
        wiane he/she albo he or she wcale nie jest takie przyjemne. To już lepiej nie
        będzie samo he bądź samo she. Szkoda oczu i papieru.
    • grzmac A jak ma być? 16.06.05, 08:16
      Przecież dzieci mają się uczyć o świecie rzeczywistym, a nie o wydumanej
      Nibylandii. To racja zwroty w podręcznikach powinny być męsko/damskie. Ale to
      chyba normalne że sekreterką jest kobieta. Facet w tej roli z reguły jest
      poprostu beznadziejny. Oczywiście nikt się nie oburza jak pokazują mężczyznę w
      kasku, który zapier... w kopalni lub na budowie, bo też jest przecież normalne
      jak kobieta sekretarka. Jak jest się poprostu brzydką, było brzydką w
      dzieciństwie, a tatuś nigdy nie wybaczył, że nie urodziła się chłopcem i mówił
      do niej Rysiek. To później chciałoby się zmienić rzeczywistość na swoje urojone
      fantazje, tylko do czego to doprowadzi. Koszmar!
      • arkp Re: A jak ma być? 16.06.05, 13:25
        Biedna foresta i jajko69, tatusiowie mówili do nich Rysiek... :-(

        Run foresta, run!
    • t-800 Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 08:26
      Absurd. Pani Środa niech się zajmie czymś pożytecznym.

      Ponoć w Stanach wydano Biblię, w której Bóg jest opisywany w formie żeńskiej.
      Wariatkowo.
      • snajper21 Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 08:34
        t-800 napisał:

        > Absurd. Pani Środa niech się zajmie czymś pożytecznym.
        >
        > Ponoć w Stanach wydano Biblię, w której Bóg jest opisywany w formie żeńskiej.
        > Wariatkowo.
        Jak to jest napisane ta Boga?
    • koopa Tak coś trzeba koniecznie z tym językiem zrobić! 16.06.05, 08:32
      No bo dlaczego część ciała na której się siada jest rodzaju żeńskiego, mózg
      rodzaju męskiego? Co to ma nam sugerować?
      To przecież jawna dyskryminacja!
      • ufo54 Foresta się nie odszczekuje??? 16.06.05, 08:33
        Przeczytała polemiki, nic nie zrozumiała, poszła do kąta i płacze.

        <A HREF="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25224852>tu też o
        ministerce</A>
        • ufo54 Re: Foresta się nie odszczekuje??? 16.06.05, 08:36
          poprawka
          <A HREF="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25224852">tu też o
          ministerce</A>
        • foresta Re: Foresta się nie odszczekuje??? 16.06.05, 08:39
          ufo54 napisał:

          > Przeczytała polemiki, nic nie zrozumiała, poszła do kąta i płacze.
          >
          > <A HREF="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25224852>tu też
          > o
          > ministerce</A>

          Jestes malutkim ratlerkiem, a ja do ratlerkow mam stosunek wspolczujacy.
          Wytrzyj tez sobie brode, bo sobie ja zafajdales cieknaca piana nienawisci.
    • tres_waw A "Murzynek Bambo" też jest rasistowski... 16.06.05, 08:41
      "...Mama go woła: chodź do kąpieli,
      a on się boi, że się wybieli..."
      Czystej wody rasizm. I jak się tu dziwić, że widząc murzyna patrzymy na nasze
      niewyczyszczone buty...
    • koopa Koniecznie trzeba zmienić tradycję językową. A w 16.06.05, 08:45
      szczególności rodzaje rzeczowników. Bo np. but jest rodzaju męskiego, a szafka
      na buty żeńskiego. No i człowiek/człowieka z wielką nadzieją wkłada owego buta
      do szafki. I co? I nic! Wkłada tak i wkłada całymi latami a tu ani mały but ani
      szafeczka się z tego nie urodzą. Tylko kurczę/kurka/kogut trzeba iść do sklepu i
      nowe kupować. Dosyć mydlenia ludziom oczu/oczy/oczów!
      • kobietazmozgiem Re: Koniecznie trzeba zmienić tradycję językową. 16.06.05, 09:11
        Skupiliście się wyłącznie na formach językowych męskich i żeńskich a przecież
        nie tylko o to chodzi. Nie tylko i nie przede wszystkim. Ważniejsze jest to, że
        od nalmłodszych lat dziewczynki uczą sie, że ich zadaniem jest pomagać mamie
        (sprzątającej i gotującej oczywiście) i polegać na inwencji i opiece mężczyzny.
        Czytałam niedawno artykuł zawierający analizę i przykłady z dość dużej liczby
        podręczników szkolnych. To byłop naprawdę przykre: chłopcy robią coś ciekawego,
        czytają, mają przygody, kleją modele czy wygrywają konkursy a dziewczynki
        nakrywają do stołu. Albo ciągle coś im się nie udaje i proszą chłopców o pomoc.
        Pźniej taka dziewczynka faktycznie wierzy że jest gorsza, do niczego poważnego
        się nie nadaje i sama sobie nie poradzi. W dodatku liczne (naprawdę liczne i
        prowadzone przez różnych naukowców z różnych krajów) badania wskazują, że takie
        traktowaniedziała na zasadzie samospełniającej sie przepowiedni.
        A tak poza tym to w pewnych kwestiach mężczyźni też cierpią z powodu takich a
        nie innych stereotypów i wizerunku mężczyzny. Zawsze musi być twardy, silny,
        nie może sobie pozwolić na chwilę słabości i być jako ta opoka przy boku slabej
        (!) kobiety. Łatwiej by mu było, gdyby kobieta nie była niezaradną istotą, o
        kórą trzeba dbać (czyli nie realizowała stereotypu) tylko silnym partnerem, na
        którego można złożyć część odpowiedzialności za wspólne życie czy chociaż
        przyznać się, że czegoś sie nie wie, że jest trudno. Może wtedy mężczyznom
        byłoby łatwiej, nie byłoby tylu stresów, zawałów i nie umieraliby kilka lat
        przed kabietami.
        Może gdyby nie było stereotypu matki-polki, kobiety, której przeznaczeniem i
        spełnieniem jest macierzyństwo, mężczyznom częściej przyznawano by poawo do
        opieki nad dzieckiem w przypadku rozwodu (bo tu są zdecydowanie dysktyminowani).
        Wydaje mi się, że obecna sytyacja dyskryminacji kobiet (o tak oczywistych
        rzeczach jak niższe zarobki nie będę nawet wspominać) jest niekorzystna nie
        tylko dla nich, ale również przedstawicieli brzydszej (a właśnie, dlaczego
        brzydszej?!?) płci.
    • camel_3d mezczyzni powinno nosic spodnice... 16.06.05, 08:52
      jak to jest...
      Kobiety nie potrafia same nic stworzyc i nic wymyslec.. sport wymyslilis sobie
      mezczyzni..kobiety imie "rownoupranienia" sie dolaczyly.
      Spodnie wymyslili sobie mezczyzni...kobiety w imie rownouprawnienia tez nosza
      spodnie
      ..nie ukrywajmy ...nauke jako taka tez stworzyli mezczyzni..kobiety w imie
      rownouprawnienia tez studiuja i tak dalej.

      kuzwa, ale ktos musi gotowac i zajmowac sie domem :)))))))

      niedlugo podreczniki zaczna pokazywac rodzacych mezczyzn (nie wiem ktoredy)..
      a co zlego jest ze kobiety zajmuje sie domem? Ja wole matke, ktora dba o dom i
      dzieci niz taka, ktora jezdzi porche i ma dzieci gleboko w...
      • lichttrager Nie zapominaj o Szkotach! 16.06.05, 08:56
        I noszą ale tu znowu jest element seksistowski bo u mężczyzn nazywa się to kilt
      • ufo54 Re: mezczyzni powinno nosic spodnice... A FE! 16.06.05, 08:59
        foresta
        Dlaczego piszesz Środa, to bez szacunku. Powinno być „ministerka Środa”.
        Ja uważam kobiety za ludzi. Liczba pojedyncza - człowiek.
        Teraz będę mówił: „człowiek poszła do pracy”.


        Cywilizacja tak pędzi, że niektóre JEDNOSTKI nie wytrzymują tempa, Wzrasta
        liczba schorzeń psychicznych.

        JEDNOSTKA to rodzaj żeński ale również dotyczy to „szowinistycznych męskich
        świń”.

        PS. ŚWINIA rodzaj żeński itd. itp. bla bla bla
        • camel_3d a suka? 16.06.05, 12:23
          dlaczego pies to takie fajne slowo.. pies jset przyjazny, wierny.. (meski
          rzeczownik).. natomiast odmiana zenska - suka- to juzcos obrzydliwego.. rojarzy
          sie z kims wrednym, niewiernym..
    • marmaj Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 08:54
      Całkowicie popieram. Wreszcie się tym ktoś zajął! Brawa dla P. Środy - to
      najlepsze, co mogło sie przydarzyc kobietom w Polsce. Oby się Jej udało.
      PS Tak - uważam sie za feministkę. Tak - jestem b. szczęśliwą mężatką od 9
      lat. Tak - mam 3 uroczych dzieci. Pozdrawiam - marmaj
      • kobietazmozgiem Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 09:24
        Mam nadzieję, że masz córeczki. Potrzeba nam w tyk kraju matek, które widzą
        tego rodzaju prblemy i nie bedą wychowywać następnego pokolenia uległych kobiet.
        Pozdrowienia
        • arkp Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 13:23
          kobietazmozgiemwdupie napisała:

          > Mam nadzieję, że masz córeczki

          Może partenogeneza? Tylko trzeba by jeszcze jakiegoś Michnikowskiego
          skombinować :-)
    • koopa A co z podręcznikami do katechezy? Czy Chrystus 16.06.05, 08:56
      dostanie 2 siostry (1-sza hetero, 2-ga lesbijka) i braciszka (geja). Będzie 2
      bogów (jeden męski, 2-ga żeńska)? Tu jest pole popisu dla naszej ministerki.
      • zbig72 Min. Środa - co pomysł to większa głupota... 16.06.05, 08:59
        aż ręce opadają, jak by nie było w tym kraju poważniejszych problemów...
        • jajko69 Re: Min. Środa - co pomysł to większa głupota... 16.06.05, 10:11
          gdy w kraju wiecej niz polowa ludnosci jest dyskryminowana, to faktycznie - nie
          ma wiekszych problemow!
          • zbig72 Re: Min. Środa - co pomysł to większa głupota... 16.06.05, 12:13
            ciekawe - żeby mówić o dyskryminacji trzeba czuć się dyskryminowanym...
            siedzę w pokoju z dwiema koleżankami - ta propozycja wywołała tylko ich śmiech
            bo naprawdę niema wiekszej głupoty niz "polityczna poprawność" wprowadzana
            odgórnie, na siłę i bez sensu
            • jajko69 Re: Min. Środa - co pomysł to większa głupota... 16.06.05, 16:58
              to, czy ktos jest dyskryminowany, tez zalezy od jego osobowosci. moze twoje
              kolezanki nie sa, ok. zapytaj ich, czy gdy sa w spodnicach lub szczegolnie
              ladnie wygladaja - czy koledzy-mezczyzni mowia im, ze ladnie wygladaja? a czy
              one mowia mazczyznom, ze np. oni ladnie wygladaja, ze sa dzis sexy, albo ze
              maja ladne nogi/klatke?
              bo to nie sa komplementy, tylko ocena.
          • arkp Re: Min. Środa - co pomysł to większa głupota... 16.06.05, 13:06
            > gdy w kraju wiecej niz polowa ludnosci jest dyskryminowana

            A skąd te dane? Któryś z ośrodków badania opinii badał jakie są społeczne
            odczucia w tej kwestii?
            Jeśli połowa obywateli tego kraju uważa, że jest dyskryminowana ze względu na
            płeć TO JA ZJEM KAPCIE.
      • jajko69 Re: A co z podręcznikami do katechezy? Czy Chryst 16.06.05, 10:10
        z twoich postow wynika, ze jestes lekko ograniczony, teraz juz wiadomo, ze z
        powodu indoktrynacji patriarchalnego kosciola, wiec wszystko jasne.
        • koopa Niestety jestem ograniczony, bo musiałem się uczyć 16.06.05, 10:31
          z podręczników (między innymi zakłamanej historii) odpowiednio spreparowanych
          przez komunistyczne cenzorki i cenzorów. A przecież panie Jaruga i Środa są
          spadkobierczyniami tej tradycji politycznej, więc w pewnym sensie ponoszą
          odpowiedzialność za moje upośledzenie.
    • pewien_student ja tylko zacytuje moja matke 16.06.05, 08:59
      "ta Sroda to jest rabnieta baba"


      wiecej komentarzy chyba nie potrzeba :D
      • jajko69 Re: ja tylko zacytuje moja matke 16.06.05, 09:20
        nie, wiecej komentarzy nie trzeba, bardzo wspolczuje twojej matce!
        • pewien_student a dlaczego to wspolczujesz? 16.06.05, 14:18
          nie ma powodow do wspolczucia
    • jkwt Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 09:00
      Tak przy okazji. Krótka wizyta na stronie pełnomocnika d/s równego statusu
      kobiet i mężczyzna pozwala się przekonać, że ten urząd dyskryminuje mężczyzn.
      Pierwszy link na szarym pasku nazywa się 'Pełnomocniczki Lokalne' a podnim
      lista 16 pełnomocniczek wojewodów.
      • zbig72 Elementarz dyskryminuje także zwierzęta!!! 16.06.05, 09:04
        No bo niby dlaczego "Ala ma kota" a nie np. psa? albo papugę?
        Toż to jawna dyskryminacja! Proponuję p. minister niezwłocznie zająć się
        tematem!
        • koopa Tu nie masz racji, bo Ala powinna mieć sukę a nie 16.06.05, 09:06
          kota!
      • imanust Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 09:53
        Tak przy okazji. Krótka wizyta na stronie pełnomocnika d/s równego statusu
        > kobiet i mężczyzna pozwala się przekonać, że ten urząd dyskryminuje mężczyzn.
        > Pierwszy link na szarym pasku nazywa się 'Pełnomocniczki Lokalne' a podnim
        > lista 16 pełnomocniczek wojewodów.

        skoro jest 16 pełnomocniczek (kobiet), to nie mozna napisać o 16
        pełnomocnikach :)
        • jkwt Dyskryminacja w urzędzie min. Środy 16.06.05, 10:43
          > skoro jest 16 pełnomocniczek (kobiet), to nie mozna napisać o 16
          > pełnomocnikach :)
          Nie. Skoro jest stanowisko 'pełnomocniczki' i są zatrudnione na nim same
          kobiety to najwyraźniej jednym z kryteriów zatrudnienia była płeć.
          'Kto mieczem wojuje od miecza ginie'.
    • jedno_zadanie Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 09:02
      A jak ma się wspomnienie autorki artykułu dot. jej "gorszej" płci oraz pomysłu
      na rozwiązanie problemu do stwiedzenia, że "dziewczynki TRADYCYJNIE lepsze" w
      kontekście wyników egzaminów gimnazjalnych?
      • pewien_student Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 09:06
        kiedys byly punkty za pochodzenie - dzis beda za plec...


        ja sie stad wynosze, juz chyba fundamentalizm islamski jest normalniejszy :P
      • jajko69 Re: Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety? 16.06.05, 10:14
        najwyraziej dziewczynki lepiej sie ucza, co mogloby tlumaczyc fakt, iz kobiety
        w polsce sa lepiej wyksztalcone od mezczyzn.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja