Platforma to kapeć; POPiSu nie będzie

17.06.05, 12:33
Chyba z miesiąc temu Karnowski napisał w Newsweeku, że się z Platformy robi
kapeć; no i miał rację- w sondażach spada i spada i spada i spada i...
do czego to dojdzie??? Teraz mają ledwo 20%; założę się, że dalej będzie
spadać bo żeby nie wiem co zrobili to są wakacje i nikt się polityką nie
zajmuje (kluczowy moment dla wyniku wyborów to był luty, marzec, kwiecień
i maj- wtedy trzeba było coś robić; co robiła Platforma?... spała).
Do tego trzeba dodać- a właściwie odjąć- to, że poparcie dla takich partii
jak PO jest w sondażach przeszacowane. Moim zdaniem oni mają teraz realnie
... takie marne 15%. A tyle będą mieć w sondażach w lipcu i sierpniu,
więc w wyborach 12- nie więcej.
W moim przekonaniu żadnego POPiSu nie będzie; już bardziej prawdopodobny jest
układ PiSu z LPRem i PSLem- może jeszcze z częścią SO czy coś...

przykre
    • basia.basia Re: Platforma to kapeć; POPiSu nie będzie 17.06.05, 12:45
      strajker napisał:

      > W moim przekonaniu żadnego POPiSu nie będzie; już bardziej prawdopodobny jest
      > układ PiSu z LPRem i PSLem- może jeszcze z częścią SO czy coś...
      >
      > przykre
      >

      Strajker, znowu kraczesz:)
      PO i PiS są na siebie skazane! Ani PO, ani PiS w pojedynkę nie są w stanie
      stworzyć sensownej koalicji. Muszą się dogadać i już! Dla mnie bardzo ważną
      rzeczą jest to, że wybory będą jedne po drugich. Wierzę, że naród pokaże
      rozsądek i jeśli parlamentarne wygra PiS to na prezydenta (dla równowagi)
      wybierzemy Tuska - i na odwrót. Kaczyńscy dobrze wiedzą, że nie mogą wziąć
      wszystkiego, bo jakiż oni mają program gospodarczy? A poza tym zdają sobie
      sprawę, że dwie "kaczki" u władzy to dwa grzyby w barszcz:)

      • strajker Re: Platforma to kapeć; POPiSu nie będzie 17.06.05, 14:05
        basia.basia napisała:

        > Strajker, znowu kraczesz:)
        > PO i PiS są na siebie skazane! Ani PO, ani PiS w pojedynkę nie są w stanie
        > stworzyć sensownej koalicji. Muszą się dogadać i już! Dla mnie bardzo ważną
        > rzeczą jest to, że wybory będą jedne po drugich. Wierzę, że naród pokaże
        > rozsądek i jeśli parlamentarne wygra PiS to na prezydenta (dla równowagi)
        > wybierzemy Tuska - i na odwrót. Kaczyńscy dobrze wiedzą, że nie mogą wziąć
        > wszystkiego, bo jakiż oni mają program gospodarczy? A poza tym zdają sobie
        > sprawę, że dwie "kaczki" u władzy to dwa grzyby w barszcz:)

        Jeśli wybory wygra PiS to premierem powinien zostać Kaczyński, Lech powinien
        się wycofać i poprzeć Tuska...- ale to moim zdaniem jest niemożliwe bo:
        po pierwsze- aparat pisowski odebrałby to jako zdradę; po drugie- ambicji
        Kaczyńskiego raczej nie poskromisz; po trzecie- w sondażach najprawdopodobniej
        dalej będzie lepszy Kaczyński więc przekazywanie głosów na kogoś słabszego
        byłoby bez sensu (nie mówiąc już o tym, że Borowski już tą swoją partię do
        sejmu wprowadzi więc pewnie zrezygnuje na rzecz Cimoszewicza, więc i on może
        być pierwszy w sondażach). Wydaje się, że Kaczyński ma 2 ture po prostu pewną-
        i to bardzo źle bo moim zdaniem on tych wyborów nie jest w stanie wygrać (no ja
        niestety będę wracać do jego... wyglądu; na ja przepraszam, ale podejrzewam,
        że kobiety to na niego głosować nie będą. Będzie tak jak mówił Leszczyński w
        Przekroju, że mu dziewczyny mówiły- "ten Wałęsa to był lewus, Kwaśniewski to
        jest gość!" a propos- mi też zawsze tak mówiły :-P Teraz tak będzie z innym
        Lechem i obawiam się, że za Kwaśniewskiego wcale nie będzie robił Tusk tylko
        Cimoszewicz- no niestety).
        ... no i w ogóle- nie ma żadnej pewności, że nawet jeśli na pierwszych dwóch
        miejscach będzie już jakimś cudem PiS i PO to, że będą miały w sejmie większość.
        Przecież może być tak że obie będą miały np. 18% potem LPR, Leper, na a potem
        sld, psl, sdpl, pede- wszyscy po 5. No i wtedy... kto w ogóle będzie chciał być
        premierem???

        Najlepiej byłoby gdyby wybory wygrała PO i z PiSem byli w stanie stworzyć
        większościowy rząd, a sdpl i sld nie weszli do sejmu- no ale to jest raczej
        niemożliwe. Myślałem też o tym, żeby nawet jeśli PiS wygra wybory to premierem
        i tak został Rokita (Wasz prezydent nasz premier), Tusk się wycofuje i...
        przekazuje głosy Kaczyńskiemu??? No właśnie- te głosy przeszłyby moim zdaniem
        na Cimoszewicza, czy kogokolwiek nawet, ale nie na Kaczyńskiego.

        Trochę lepiej, a właściwie dużo lepiej moim zdaniem byłoby gdyby to Rokita był
        kandydatem PO na prezydenta (ale się wypiął i bardzo prawdopodobne, że to
        będzie przyczyna POPiSowych kłopotów); byłoby lepiej z dwóch powodów:
        w sytuacji kiedy kampania do sejmu jest de facto kampanią na prezydenta Rokita
        nie tylko miałby szansę te wybory wygrać ale jeszcze ciągnąłby w górę PO,
        a nie jak Tusk sprowadzał do poziomu 12%. Po drugie zarówno dla Kaczyńskich jak
        aparatu PiSu byłby Rokita dużo łatwiej strawny niż Tusk, więc byłaby szansa,
        że Kaczyński zrezygnuje itd itd

        ... no magiel krótko mówiąc i zdaje się, że o to właśnie Kwaśniewskiemu chodziło
        • lucyperek2 Re: Platforma to kapeć; POPiSu nie będzie 17.06.05, 14:34
          Czyli co, już zamieniać złotówki na dolary ? Bo jak potem wybuchnie panika to
          USD będzie po 10 zł. Czemu w tym żałosnym kraju nie może być normalnie ?
      • bac1 Re: Platforma to kapeć; POPiSu nie będzie 17.06.05, 14:32
        Razem tez nie.
        • bac1 Re: Platforma to kapeć; POPiSu nie będzie 17.06.05, 14:33
          To było do posta basi.basi - tylko sie wymsknęło gdzie indziej...
    • biedronka24 zawsze troche byla rowniez wobec AWS-u 17.06.05, 14:59
      ale ma dobry program. Zobaczymy
    • synu POPiS jak najbardziej bedzie 17.06.05, 15:05
      PO traci na rzecz PiS'u. Te pare punktow mniej to i tak maly wymiar "kary" za
      strate Zyty. Wydaje mi sie, ze PiS nie zaryzykuje koalicji z LPR'em. Nie po
      ostatnich zgrzytach.

      K
      R

      • pro.filutek1 Re: POPiS jak najbardziej bedzie 17.06.05, 15:06
        A co z Zytą?
    • strajker Zobaczycie, że zjadą do 12 procent 17.06.05, 21:15
      Platforma będzie nadal tracić- nawet ten fajfus w Prześwietleniu
      to przyznał...

      (chociaż akurat z jego oceną co do zahamowania na 30%
      i potem spadku do 20 się nie zgadzam; to nie Platforma ogłosiła
      się zwycięzcą tylko media ją ogłosiły- Rokita zawsze tylko wzdrygał
      ramionami gdy mówiono o nim jak o premierze. Po drugie- moim zdaniem
      w Polsce na początku przemian i to jeszcze z 20% bezrobociem poparcie
      40% może uzyskać tylko partia lewicowa. No a poza tym Miller miał
      wtedy kampanię non stop w telewizji, nawet w Klanie, wykreował sobie
      Leppera itd itd)

      ... bo kampania do sejmu będzie de facto kampanią na prezydenta;
      a jeśli tak, to na wynik partii wpływ będzie miał przede wszystkim
      lider startujący na prezydenta, a Tusk... już nawet nie o to chodzi,
      że "ma strach w oczach" bo Kwaśniewski 10 lat temu też miał i wygrał
      (to może być moim zdaniem nawet zaleta) ale Tusk przespał ostatnie 3 miesiące.
      Do tego dochodzi brak pieniędzy z budżetu (założę się, że albo nikt albo
      bardzo mała liczba ludzi wie, że PO jedzie bez tych pieniędzy; a nawet
      ci którzy wiedzą to pewnie myślą- aha, nie biorą z budżetu to pewnie
      lewą od mafii mają... cycóś)
Pełna wersja