jacek2235 20.06.05, 07:41 Na Kongresie Eucharystycznym na Pl. Piłsudskiego przypomniano także niedawne słowa papieża Benedykta XIX w obronie rodziny, a "Wyborcza" to już ocenzurowała Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maruda.r Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lecze... 20.06.05, 07:41 Dziś, kiedy zamiast pomóc zagubionym ludziom leczyć chore myślenie, w sposób wyrafinowany organizuje się parady równości... ****************************** Organizuje się? A więc ktos za tym stoi (masoni czy cykliści?). Możliwość zorganizowania takiej parady wynika z tego samego obszaru wolności, o którą walczył ów mężny ksiądz i która pozwala przychodzić ludziom słuchać chorych mysli swoich biskupów. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 20.06.05, 08:26 Stosując retoryką Goclowskiego należy zapytać się, czy ta homilia ma jakąkolwiek wartość, skoro nic nie wiadomo, czy Paetz ją zatwierdził :)) Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Arcyobłuda arcybiskupa 20.06.05, 14:05 A czy zdrowym jest myślenie, które zabrania mężczyznom realizować ich naturalny popęd seksualny, zakazując księżom małżeństwa? Czy zdrowy jest nakaz sztucznego tłumienia owego najsilniejszego z ludzkich popędów, prowadzący do wynaturzeń w postaci tajnego życia seksualnego, homoseksualizmu, pedofilii lub "topienia smutków" w alkoholu? Warto aby pan biskup - przewodniczacy episkopatu przyjął do wiadomości, że procentowy udział wymienionych wyżej "dewiacji" jest w środowisku księży katolickich podobnie wysoki i charakterystyczny jak dla stacjonarnych służb mundurowych. A napiętnowanie w tej sytuacji środowiska homoseksualistów jest przejawem arcyobłudy arcykapłana i całego kościoła katolickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 GADKA ZIDEOLOGIZOWANEGO SKLEROTYKA! 21.06.05, 12:18 Myślenie zasklepione w kilku oskarżycielskich schematach rodem z PRL-owskiego wiecu przeciwko "warchołom": >"w sposób wyrafinowany organizuje się parady równości" (Oczywiście to nie geje zorganizowali Paradę, lecz manipulujący nimi wszechwładny "Wróg".) Ludzie! Dlaczego taka nowomowa uchodzi u nas za coś normalnego, czego nie wolno krytykować!? Czy wszystko, co podciąga się pod religię ma być w Polsce świętą krową??? Nie mówcie, że nie poznajecie! PRZECIEŻ TO JEST JĘZYK TWARDOGŁOWEGO POLITRUKA. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Arcyobłuda arcybiskupa 21.06.05, 14:46 Dewiacją było już samo wprowadzenia celibatu. Następstwem tego są dzisiaj kolejne dewiacje dewiacji. Odpowiedz Link Zgłoś
poginski Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 20.06.05, 09:38 Ze smutkiem i zdziwieniem wysłuchałem homilii abp J. Michalika w części odnoszącej się do Parady Równości. Rozmumiem, iż Kościół nie pochwala tego typu manifestacji i postulatów wysuwanych przez ich uczestników. Nie rozumiem jednak, jak można krytykować uczestników pokojowej manifestacji wzywającej do równego traktowania wszystkich obywateli i nie skrytykować organizatorów i uczestników Parady tzw. Normalności, którzy szli w niej pod hasłami jawnie faszystowskimi. Bez żadnego zażenowania wyrażali oni postulaty "wyplenienia homoseksualizmu" tak jak to zrobił Hitler. Wzywali do jawnej dyskryminacji homoseksualistów w życiu zawodowym i społecznym. Nie rozmumiem dlaczego episkopat polski większego zagrożenia dla "zachowania norm bożych w życiu rodziny i społecznym" upatruje w grupie ludzi wzywająych do tolerancji i demokracji a nie w grupie agresywnych radykałów, dla których katalickość i polskość jest przykrywką dla jawnie faszystowskich haseł. Nie rozumiem również jak można wzywać do leczenia homoseksualizmu, kiedy ponad wszelką wątpliwość udowodniono, że nie jest to choroba, a ludzie żyjący z tą orientacją seksualną nie wybierają jej sobie, lecz jest im ona przypisana "z góry". Mówienie o możliwości lecznie homoseksualizmu wytwarza kłamliwe wyobrażenie o możliwości zmiany swojej orientacji seksulanej i wzywa do nietolerancji dla tej grupy społecznej. Uważam, iż Kościół ma prawo do swego nauczania w tej kwestii, tak jak i w każdej innej. Nauczanie to powinno być jednak oparte na prawdzie i obiektywiźmie, a nie na zakłamaniu i wybiórczej moralności. Odpowiedz Link Zgłoś
zardozz Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 20.06.05, 10:30 poginski napisał: > uczestników Parady tzw. Normalności, którzy szli w niej pod hasłami jawnie > faszystowskimi. Bez żadnego zażenowania wyrażali oni postulaty "wyplenienia > homoseksualizmu" tak jak to zrobił Hitler. Wzywali do jawnej dyskryminacji > homoseksualistów w życiu zawodowym i społecznym. Jeśli chodzi o metody "hitlerowskie" tępienia homoseksualistów, to niestety tu nie popisała się nasza kochana TVP, cytując w swoich wiadomościach wypowiedź jednego idioty sugerując tym samym, że ten pogląd podziela cała Młodzież Wszechpolska. Ja nie jestem entuzjastą MW, ale sposób postępowania TVP uważam za naganny - to jawna manipulacja materiałem dziennikarskim. I tak oto przypina się łatki niewygodnym lub nielubianmy ludziom czy ugrupowaniaom. Proszę na to spojrzeć w ten sposob. > Nie rozmumiem dlaczego episkopat polski większego zagrożenia dla "zachowania > norm bożych w życiu rodziny i społecznym" upatruje w grupie ludzi wzywająych do tolerancji i demokracji a nie w grupie agresywnych radykałów, dla których > katalickość i polskość jest przykrywką dla jawnie faszystowskich haseł. > Grupa ludzi wzywająca do "tolerancji i demokracji" w rzeczywistości jest grupą najbardziej radykalnych lewicowców, żeby nie powiedzieć - anarchizujących lewaków, ludzi agresywnych, usiłujących (niestety skutecznie) wdzierać się w każdy aspekt życia społecznego i żądając dla siebie specjalnych praw i przywilejów. W naszym kraju coraz częściej szermuje się hasłami wolności i demokracji, powołuje się na Konstytucję i inne prawa człowieka propagując jednak idee anarchistyczne - "jak wolność to wolność, wszystko wolno, kopulować publicznie - wolno mi, zesr.. się na środku ulicy - wolno mi, obsikać ścianę urzędu, albo,żeby było bardziej szokująco - kościoła - wolno mi, podeptać czyjeś uczucia, godność, przekonania - wolno mi. Ile jeszcze? Wolnośc i demokracja jest da ludzi dojrzałych i odpowiedzialnych, a nie dla bandy rozwrzeszczanych histeryków. Naprawdę, prawo i przepisy nie muszą regulować absolutnie wszystkiego, ja wciąż wierzę,że istnieje coś takiego jak zwykła ludzka przyzwoitość i zdrowy rozsądek, które po prostu mówią mi, że pewnych rzeczy robić najzwyczajniej w świecie nie wypada - pomimo tego, że przepisy nic nie mówią o tym, że takie czy inne zachowania są zabronione. Ale jak patrzę na żądania homoseksualistów - mam poważne wątpliwości. Naprzeciwko siebie stanęły dwie siebie warte grupy - skrajnych radykałów, dla których pojjęcia przyzwoitości czy umiaru zwyczajnie nie istnieją. Kościół naucza, że praktyki homoseksualne są grzechem. To taki sam grzech jak wiele innych, które oddalają człowieka od Boga. Ale nie ma przeszkód, żeby człowiek nie mógł się z Bogiem pojednać i żyć w zgodzie z wiarą - musi jedynie dążyć do tego, aby nie popełniać grzechów. Nie ma też przeszkód, aby człowiek w ogóle sobie wiarą głowy nie zaprzątał. O co ten krzyk, że Kościół coś nakazuje homoseksualistom, że na coś nie pozwala? I mówią to ci, których wiara obchodzi tyle, co zeszłoroczny śnieg. Czego oni się tak pienią? Nie muszą wierzyć w Boga. A jeśli chcą - powinni żyć w zgodzie ze Słowem Bożym i nauką Kościoła, do którego należą (niekoniecznie katolickiego - to uwaga dla wszystkich lewaków, chcących tu na mnie wsiąść). Wiara to wolnośc wyboru - wierzysz albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
poginski Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 20.06.05, 11:40 Ja byłem na Paradzie Równości a nie uważam się ani za radyklanego lewicowca, ani tymbardziej za anarchistę. Nie widziałem tam również ludzi, którzy by wzywali do prawa do kopulowania na ulicy, czy wysuwali równie absurdalne postulaty. To była manifestacja wzywająca do równego traktowania jednej z grup społecznych, jaką są geje i lesbijki. I nie mów mi przypadkiem, że homoseksualiści nie są w Polsce dyskryminowani, skoro jedna z głównych partii politycznych wzywa do ich jawnej dyskryminacji w pracy i do rozwiązania wszystkich organizacji homoseksualistów. W kwestii wiary, to w całości zgadzam sie z Twoimi poglądami, iż nikt nie każe homoseksualistom chodzic do kościoła i wierzyć w Boga. Nie rozumiem jednak dlaczego z powodu przekonań religijnych Twoich i być może nawet większości społeczeństwa pozbawiać arbitralnie jedną grupę społeczną pełni praw obywatelskich, tylko dlatego, że Twoim zdaniem żyją w grzechu. Myślę, że najwyższy czas oddzielić kwestie religijne od kwestii państwa i prawa. Niech katolicy sobie wierzą, że homoseksualizm to grzech, nie się za nich modlą, ale prawo powinno mieć charakter świecki i nie można dyskrymonować kogoś, tylko dlatego, że jego styl życia nie jest w zgodzie ze światopoglądem katolickim. Odpowiedz Link Zgłoś
zardozz przykłady dyskryminacji? 20.06.05, 13:18 U nas na całe szczęście nie ma jeszcze takich ekscesów jak choćby niedawno we Francji, ale... Skrajne grupy będą zawsze działać pod rozmaitymi przykrywkami, będą społeczeństwu mydlić oczy, że wcale nie chodzi o jakieś szczególne przywileje, ale tak naprawdę cele są jasne - ta zasada dotyczy równo skrajnej lewicy jak i prawicy. Powiem tak - nie uważajmy siebie za idiotów, albo tych, którzy nie rozumieją o co chodzi. Dlaczego, kiedy MW mówi o patriotyźmie, wszyscy i tak uważamy, że to faszyści, ale kiedy homoseksualiści mówią o tolerancji i równości, to nie mówi się o ekspansji zboczeńców i o anarchistycznych żądaniach pokracznych związków partnerskich i adopcji dzieci? Nie stawiajmy świata na głowie! Dziecko może powstać tylko w wyniku związku kobiety i mężczyzny i to takie związki są powołane do rodzenia i wychowywania potomstwa. Inne konfiguracje rodzicielskie są czystą fanaberią ich postulatorów, którzy zrobią wszystko, aby społeczeństwo przekonać, że take zachowania są normalne. Ale nie są. Nie zachowujmy się jak dzieci. W ogóle zadziwia mnie fakt oraz podejście wielu osób uważanych za autorytety, wg których sposób uprawiania seksu staje się kwestią polityczną i punktem wyjścia do wysuwania określonych żądań społecznych. Ja tego naprawdę nie rozumiem! W czym przejawia się dyskryminacja homoseksualistów? Czy w tym, że gdzieniegdzie będą wytykani palcami? A czy nie wytyka się palcami chorych psychicznie, albo bankrutów, albo rozwiedzionych, albo innych, którzy w jakiś sposób odstają od reszty? Przecież już w szkołach dzieci przeciętne będą wytykać palcami dzieci zdolniejsze. Również w niektórych środowiskach (często np. w biurach) na porządku dziennym jest wyśmiewanie się z ludzi wierzących, w szczególności z katolików. Taki "trynd"? Takie nieszkodliwe żarciki, które z czasem przejdą? Niestety tak się dzieje, ale radą na to nie jest zmiana prawa, a ludzkiej mentalności. Wg prawa wszyscy są równi. Zapytam jeszcze raz: W czym są dyskryminowani homoseksualiści? I konkretnie proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
kopwdup [...] 20.06.05, 14:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: przykłady dyskryminacji? 20.06.05, 14:33 Izolować lub "wycinać" powinno się jednostki agresywne, niezdolne do koegzystencji w cywilizacji ludzkiej - różnorodnej i wielopoglądowej. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: przykłady dyskryminacji? 20.06.05, 14:31 Prosze, bedzie konkretnie. I aktualnie. Pan posel na legalnym wiecu mowi, ze trzeba rozwiazac wszystkie orgaznizacje homoseksualistow, a dla nich samych stosowac metode "zero tolerancji". Tlumaczy, ze rozumie przez to np. niezatrudnianie homoseksualistow, czyli jawne lamanie prawa. Pomysl teraz, czy ktos powiedzial to samo o niepelnosprawnych, rozwodnikach, czy "kujonach", a zrozumiesz jakosc swoich porownan. Potem poczytaj to forum (i inne) i zobacz jaka jest skala slepej nienawisci wymierzona w osoby homoseksualne (okreslenie "pedal" to Wersal). Ilu demonstracji zakazano w tym kraju (a ilu "z gory")? A homoseksualistom zakazano. Itp. Wiecej poczytaj w linku na dole. -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
zardozz prosiłem o PRZYKŁADY! 20.06.05, 14:51 ...a nie o to, co tam jakiś posel powiedział. Z tego, co ktos mówi na jakimś wiecu nie wynika jeszcze dyskryminacja. Z tego,że pan poseł chce dyskryminować nie wynika jeszcze, że ta dyskryminacja następuje. Ja prosiłem o podanie przykładów na dyskryminację dziejącą się tu i teraz. Czy masz zakaz pracy? Czy masz zakaz poruszania się metrem, tramwajem, koleją, autobusem, albo masz do tych celów przeznaczone specjalnie oznakowane pojazdy? Czy masz zakaz uczęszczania do pubów, restauracji itp za wyjątkiem specjalnie oznakowanych? (O paranojo - w Krakowie sami się oznakowują - "lokal przyjazny gejom" hehehehe) Czy masz zakaz brania udziału w wyborach i referendach? Czy masz zakaz chodzenia do kin i teatrów? Czy masz zakaz poruszania się po chodnikach za wyjątkiem specjalnie wydzielonych "pasów ruchu" dla homoseksualistów? Czy nie masz dostępu do służby zdrowia? GDZIE CIEBIE DYSKRYMINUJĄ???? No GDZIE???? Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: prosiłem o PRZYKŁADY! 20.06.05, 14:54 widze, ze nie zastosowales sie do mojej sugestii. Miales przyklad: zakaz parady. A wypowiedzi posla sa dla mnie znamienne. -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
zardozz Re: prosiłem o PRZYKŁADY! 20.06.05, 15:04 yeellow napisał: > widze, ze nie zastosowales sie do mojej sugestii. > Miales przyklad: zakaz parady. O słuszności lub niesłuszności tego zakazu dyskutowano tu w tysiącach postów (połowa wyciętych...). Nie chce mi się do tego wracać. Wiem jedno - że hasła równości i demokracji to tylko pretekst. I nie mam zamiaru udawać kretyna, który udaje, że nie wie o co tu chodzi. A wypowiedzi posla sa dla mnie znamienne. > Póki co, to są wypowiedzi. Przyjdą wybory - społeczeństwo odda swoje głosy. Mamy przecież demokrację. Czy może chcesz zakazać panu posłowi udziału w wyborach??? Pytanie filozoficzne: Co jest podstawą związku dwóch facetów lub dwóch kobiet? Co ich łączy? Co cementuje ich związek? Co może być owocem tego związku? I jak ten związek można rozwijać, rozbudowywać, utrwalać, ku szczęściu obojga? Proszę o przemyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: prosiłem o PRZYKŁADY! 20.06.05, 15:14 przemyslenia mogles poznac juz od dwoch postow, wystarczylo kliknac na link, do czego zachecalem. Dyskusje o slusznosci, czy nie sa zbedne. Jest to oczywisty przyklad dyskryminacji. Dyskusja polega jednynie na tym, ze niektorzy uwazaja te dyskryminacje za sluszna (pisza cos w stylu: "zboczency nie beda paradowac"), a inni nie. Wiem co mowie, bo aktywnie w tych dyskusjach uczestniczylem (co latwo sprawdzic). Co do wolnosci wypowiedzi, to pan posel publicznie nawoluje do lamania obowiazujacego w Polsce prawa. Czy jakby mowil "zabic pedalow", czy "pedaly do gazu" (co slychac od kolegow organizacyjnych tego posla), to tez byloby ok? Co do Twojego pytania filozoficznego, mysle ze odpowiedz jest prosta. Milosc. A jak mozna rozwijac, pielegnowac, itp? Tak samo, jak w zwiazku hetero, nie widze specjalnej roznicy. Ze nie mozna miec dzieci? Po pierwsze, znam zwiazki hetero oparte na glebokiej milosci, wieloletnie (jedna para swietowala wlasnie 33 lata razem) i bezdzietne. Po drugie... zobacz link na dole ;-) -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
zardozz Re: prosiłem o PRZYKŁADY! 20.06.05, 15:26 yeellow napisał: > Co do wolnosci wypowiedzi, to pan posel publicznie nawoluje do lamania > obowiazujacego w Polsce prawa. Czy jakby mowil "zabic pedalow", czy "pedaly do > gazu" (co slychac od kolegow organizacyjnych tego posla), to tez byloby ok? > Zgłoś do prokuratora zawiadomienie - powinno podpaść chociażby po "groźby karalne" o ile nie pod "nawoływanie do nienawiści...". No chyba, że sądownictwo w Polsce cię dyskryminuje... > Co do Twojego pytania filozoficznego, mysle ze odpowiedz jest prosta. Milosc. > A jak mozna rozwijac, pielegnowac, itp? Tak samo, jak w zwiazku hetero, nie > widze specjalnej roznicy. Ze nie mozna miec dzieci? Po pierwsze, znam zwiazki > hetero oparte na glebokiej milosci, wieloletnie (jedna para swietowala wlasnie > 33 lata razem) i bezdzietne. I widzisz - miłość raczej nie. Takie związki łączy sposób uprawianie seksu i nic więcej. I to jest DUŻA różnica w stosunku do, mówię to z pełną świadomością, normalnych związków. Ludzie jako jedyny przedstawiciel istot żywych na Żiemi, wymyślili sobie, że seks nie służy do rozmnażania się, ale przede wszystkim do zaspokajania swoich żądz. Generalnie jednak związek dwojga ludzi służy rozmnażaniu się, natomiast bezdzietność jest nieszczęściem, ale już coraz lepiej można to leczyć. RÓŻNICA JEST! Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: prosiłem o PRZYKŁADY! 20.06.05, 15:41 Ja nie bede zglaszal, ale pewnie znajda sie tacy, co zglosza. Chyba nie zachecilem Cie do przeczytania mojego tekstu, trudno. Widze tez, ze wiesz najlepiej co laczy homoseksualistow. Fajnie miec taka niezachwiana pewnosc. Nie wiem jak chcesz leczyc bezdzietnosc, nie wiedzialem do tej pory, ze to choroba. Slyszalem o leczeniu bezplodnosci, ale to zupelnie co innego. Nie dogadamy sie, skoro Ty wiesz co czuja inni ludzie do siebie lepiej od nich. O milosci platonicznej tez pewnie nie slyszales, bo nie podpada pod Twoja prokreacyjna wizje. 60-latkowie tez sie pewnie zakochac nie moga. Najzabawniejsze jest, ze to Ty mylisz milosc z seksem i nawet tego nie widzisz... -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
zardozz Re: prosiłem o PRZYKŁADY! 20.06.05, 17:22 Wiesz co, nie rozśmieszaj mnie - miłość platoniczna pomiędzy homoseksualistami... czegoś tak absurdalnego nie wymyślił chyba nawet Monty Python, a oni mieli naprawdę sporo dobrych skeczy o seksie. Zastanów się dobrze - miłość platoniczna z definicji swojej wyklucza kontakty seksualne. Czy zatem przyjaźń dwóch facetów, można ją nazwać - męską przyjaźnią, wspieraniem się itp i w konsekwencji nawet - miłością platoniczną dwóch facetów; czy to oznacza, że ci faceci są homoseksualistami? Z pewnością nie. Dopiero użycie pojęcia "kontakt homoseksualny" oznacza,że ci faceci również zaspokajają się nawzajem i w związku z tym są homoseksualistami. Co z tego wynika? Tylko to, że wszelkie związki homoseksualne są nimi tylko wtedy, gdy następują kontakty seksualne pomiędzy osobami tej samej płci. I teraz powiedz, czy to jest wystarczającym powodem do paradowania po ulicach i domagania się specjalnych praw w społeczeństwie? Poza ttym, przypomnę Ci, co napisałeś: "Ze nie mozna miec dzieci? Po pierwsze, znam zwiazki hetero oparte na glebokiej milosci, wieloletnie (jedna para swietowala wlasnie 33 lata razem) i bezdzietne. " Co można wywnioskować z tej wypowiedzi? Ja widzę różnicę pomiędzy zwrotem "nie można mieć dzieci" a "nie chce się mieć dzieci", stąd mój wniosek,że ludziom, którzy nie mogą mieć dzieci można pomóc. A ci, którzy nie chcą - ich sprawa. Tym nie mniej związek, który NIE CHCE mieć dzieci wydaje mi się być nieco bez sensu. Tak jak Ci powiedziałem - ludzie jako jedyni postawili sprawę związków pomiędzy sobą na głowie i to oni sami wymyślili sobie, że "seks owszem, ale dzieci niekoniecznie". No i jeszcze sprawa linku, który tak usilnie mi proponujesz do czytania. Na łopatki powalił mnie fakt, że żarty z gejów przestają śmieszyć po poznaniu takowych. A co z żartami o Żydach, o Polaku, Rusku i Niemcu, o Szkotach, Włochach i Holendrach? Będąc swojego czasu w Szkocji poznałem mnóstwo Szkotów, ale żarty o Szkotach śmieszą mnie nadal (jak są dobre oczywiście). Czy coś w tym złego? zapytam jeszcze raz - po co ludzie tworzą związki? Po to aby się wspierać w trudach życia - ok. Ale od początków ludzkości związki ludzi służą głównie podtrzymaniu gatunku, czyli rozmnażaniu się - czy to Ci się podoba, czy nie. I to jest właśnie naczelną funkcją związku kobiety i mężczyzny, a jego prawne usankcjonowanie powoduje roztoczenie szczególnego parasola ochronnego (głownie prawnego) aby chronić głównie potomstwo, które od dawna jest domyślnym celem każdego związku. Domyślnym, czyli występującym z reguły, co nie znaczy - że zawsze. Co łączy dwóch facetów lub dwie kobiety, które określają siebie homoseksualistami? Czy nie sposób uprawiania seksu? A jeśli nie to, to czemu ich nazywać homoseksualistami? Nie mylę miłości z seksem, bo to są dalekie od siebie sprawy, choć pozornie bliskie. Pomiędzy miłością a seksem istnieje wiele relacji i to wcale sobie nierównoważnych, ale to zupełnie inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: prosiłem o PRZYKŁADY! 20.06.05, 20:39 To faktycznie bardzo zabawne jak ktos sobie cos uroi, a potem pisze o tym posta. Nie pisalem o gejowskiej milosci platonicznej, pisalem o milosci platonicznej w ogole. Chociaz platonska milosc gejowska spokojnie moge sobie wyobrazic, zwlaszcza jak np. wybranek jest hetero. Mysle, ze moglbym sie spokojnie zakochac platonicznie w ponetnej lesbijce... Co do Twoich definicyjnych dywagacji, to nie bardzo je rozumiem. Wydajesz sie mylic milosc z przyjaznia. Jezeli ktos kocha faceta tak, jak hetero kocha kobiete, to jest gejem i tyle. Nie musi wcale dochodzic do zadnego seksu. Jak ktos kocha dziewczyne, to jest hetero. Moze byc jeszcze bi, ale to nic nie zmienia. To co Tobie wydaje sie bez sensu malo mnie interesuje, jezeli tylko nie chcesz narzucac tego innym. Potwierdzasz tylko, ze dla Ciebie zwiazek sluzy tylko plodzeniu dzieci. Zrozum wiec i zaakceptuj, ze sa tacy, dla ktorych tak nie jest. Co do zartow, to wiekszosc zartow o gejach faktycznie przypominaja "zarty" o Zydach, tylko ci Zydzi sa w wiadomym obozie. Mnie nie smiesza. Czytac tez nalezy ze zrozumieniem, nie chodzi o niewinne zarciki, jak o Szkotach. Ale jezeli to jedyna rzecz, ktora Cie rozbawila, to moze inne przyjales powazniej... Ustawicznie piszesz, ze ludzie wiaza sie ze soba, zeby plodzic dzieci. Mieszasz do tego teorie ewolucji nie zauwazajac, ze ludzie, miedzy innymi dzieki kulturze, wykroczyli juz dawno poza proste mechanizmy ewolucji. Uwazaj z sieganiem do "poczatkow ludzkosci", bo wtedy dzialy sie duzo ciekawsze rzeczy :- ). -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
zardozz Re: prosiłem o PRZYKŁADY! 20.06.05, 23:16 Zatem powiedz mi, dlaczego ludzie tworzą związki? Czemu one mają służyć? Jeśli niczemu, to po co ten cały cyrk? Jeśli seksowi - czyż nie lepiej sobie wynająć panienkę lub jakiegoś kolesia - nie zobowiązuje to do niczego, a użyć sobie można. Hmmm, jeśli zakochujesz się platonicznie - w kimkolwiek - to w zasadzie nie powinno mieć znaczenia, czy ta osoba jest homo- czy hetero-, bo przecież w miłości platonicznej nie chodzi o seks. Więc po co to roztrząsać? A granica między miłością a przyjaźnią może być bardzo bardzo cienka - szczególnie pomiędzy kobietą a mężczyzną. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że niemożliwa jest czysta przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną, bo prędzej czy później skończy się ona we wspólnym łóźku, choć niekoniecznie już na zawsze... O dowodzeniu tego twierdzenia już pozwolę sobie nie pisać :-) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaborucka Re: prosiłem o PRZYKŁADY! 21.06.05, 00:42 > Zatem powiedz mi, dlaczego ludzie tworzą związki? Czemu one mają służyć? > Jeśli niczemu, to po co ten cały cyrk? Jedni tworzą je z takich powodów, inni z innych. Obawiam się, że pańskie rozważania nie przybliżają bynajmniej rozwiązania tej "zagadki", gdyż rzeczywistość jest znacznie bogatsza niż Pan to dopuszcza. Czy chciałby Pan opisać świat jedna uniwersalną regułą? Wolność człowieka jest jego cechą "przyrodzoną", także religia chrześcijańska nie neguje tej wolności stwierdzając w stosownym ustępie katechizmu, iż "Pan Bóg stworzył człowieka i dał mu wolną wolę". Jeśli zatem człowiek czyni źle, to na własny rachunek, a nie na cudzy. Ważne jest aby nie krzywdził drugiego człowieka. Ryzyko tej krzywdy nie jest bynajmniej większe w związku homoseksualnym niż międzypłciowym, zatem cały spór nie ma za bardzo materialnych podstaw, a jedynie podstawy światopoglądowe i ambicjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
daloyvlast Re: prosiłem o PRZYKŁADY! 21.06.05, 09:01 O ile wiem Platon uprawiał miłość (w znaczeniu seks) homoseksualną, co było w starożytnej Grecji dość powszechną praktyką. Grecy uważali, że chłopcy są fajniejsi od dziewczynek. Czy uprawiał miłość platoniczną??? Byłem na Paradze równości w proteście przeciw dyskryminującej polityce Kaczyńskiego. jestem hetero, ale uważam, że ludzie mają prawo demonstrować swoje preferencje seksualne, zarówno geje, jak i heteroseksualiści np. na zakazanym jakiś czas temu festiwalu porno w Wawie. Uważam, że związki homoseksualne powinny mieć takie same prawa jak małżeństwa, jeżeli jest to komuś do czegoś potrzebne, a mentalność Polaków trzeba leczyć. Nie mam pojęcia czy para homoseksualna jest w stanie dobrze wychować dziecko (myślę, że tak), ale wiem na pewno, że pary hetero często nie potrafią. Trzeba dostać w rodzinie gigantyczną dawkę frustracji, agresji i nienawiści, żeby chcieć wstąpić do MW. Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: prosiłem o PRZYKŁADY! 20.06.05, 19:08 > I widzisz - miłość raczej nie. Takie związki łączy sposób uprawianie seksu i ni > c > więcej. I to jest DUŻA różnica w stosunku do, mówię to z pełną świadomością, > normalnych związków. > Ludzie jako jedyny przedstawiciel istot żywych na Żiemi, wymyślili sobie, że > seks nie służy do rozmnażania się, ale przede wszystkim do zaspokajania swoich > żądz. Generalnie jednak związek dwojga ludzi służy rozmnażaniu się, natomiast > bezdzietność jest nieszczęściem, ale już coraz lepiej można to leczyć. > RÓŻNICA JEST! I znów uważasz się za wyrocznię, wzorzec postępowania, Katona (pierwszego sprawiedliwego) i Petroniusza (wzór elegancji) w jednym. Nachalność w narzucaniu opinii, pycha, tupet i zwykła bezczelność to cechy, które systematyczn9ie prezentujesz w swoich wypowiedziach. Nie jestem bynajmniej homoseksualistą, a nawet nie wyobrażam sobie jak mógłbym nim być ponieważ potencjalny partner tej samej płci budzi wręcz moje obrzydzenie. Niemniej, w odróżnieniu od ciebie, wiem co to jest wolność i godność człowieka, z którymi ty obchodzisz się pogardliwie i wulgarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Dyskryminacja tak ale najpierw ze strony homo bo 20.06.05, 15:32 to oni od początku dyskryminują, zaniedbują i wprost lekceważą kwestie posiadania normalnej rodziny. Co się dziwić, że ich "styl zycia" uznawany jest jako zły wzorzec społeczny, którego nie powinno sie propagować na ulicach. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Dyskryminacja tak ale najpierw ze strony homo 20.06.05, 15:43 Co to znaczy "dyskryminowac kwestie posiadania normalnej rodziny"? Po polsku prosze. Co to jest "zly wzorzec spoleczny" i kto ustanawia "dobre wzorce spoleczne"? Co to znaczy "propagowac wzorzec na ulicach"? Jakie wzorce mozna "propagowac na ulicach" i jak? -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Re: Dyskryminacja tak ale najpierw ze strony homo 20.06.05, 15:59 Skoro homo i homofile mówią o "dyskryminacji" to powinienieś rozumieć ten wyraz bez dodatkowych wyjasnień. "Dobre wzorce społeczne" ustala samo społeczeństwo, głosem swojej większości. W tym również potrzebę współczucia dla i leczenia chorych, w tym pederastów. Chorzy zawsze stanowią mniejszość całości społeczeństwa i są w jakims zakresie niepełnosprawni. Stąd wiadomo, że to własnie oni są chorzy. Np. pederaści są niepełnosprawnni w tym , że są niezdolni do zbudowania i posiadania pełnej rodziny. Grupy dewiantów zwykle staraja się kwestionować i podważać podstawowe i zrozumiałe dla każdego normalnego obywatela wzorce moralne. Co właśnie ma klasycznie miejsce w twoim wykonaniu. Udajesz, że nie wiesz co to są pozytywne wzorce społeczne i kto je ustala. W miejscach publicznych (ulice, radio, TV) należy propagować własnie pozytywne wzorce społeczne. Stąd zakaz lub ograniczenia reklamy nikotyny, alkoholu, narkotyków i mam nadzieję wkrótce po objeciu prezydentury przez rzeczywiście głupiego (ale w innych dziedzinach) Kaczora - zakaz propagowania dewiacji w tym homoseksualizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Dyskryminacja tak ale najpierw ze strony homo 20.06.05, 16:10 Ja rozumiem slowo "dyskryminacja" i wiem, ze zwiazek frazeologiczny jaki probowales stworzyc jest bez sensu ("dyskryminowac kwestie posiadania rodziny"). Sprawdz sobie w slowniku, to pouczajace. Powtarzasz do znudzenia swoje tezy o chorobie homoseksualizmu i budujesz na niej swoje wywody. Niestety, jako matematyk powinienes wiedziec ile warte jest rozumowanie oparte na falszywej przeslance... Homoseksualizm nie jest choroba. Co latwo sprawdzic. O tym, czy cos jest choroba, czy nie decyduja odpowiednie organy. I powinienes sie cieszyc, bo inaczej homoseksualisci jako niepelnosprawni mogliby pobierac renty :-). Co do posiadania pelnej rodziny, to Twoj argument tez jest chybiony. A dlaczego, mozesz przeczytac jak klikniesz w link ponizej (nie bede powtarzal tego samego sto razy). Bardzo wygodnie jest napisac "podstawowe i zrozumiale dla kazdego normalnego obywatela wzorce moralne". Zwlaszcza, ze "normalny" dla Ciebie, to taki, ktory te wzorce podstawowe i zrozumiale rozumie :-). Takie bledne kolo. Ja nic nie udaje. Wydawalo mi sie, ze te sprawy reguluje prawo. Ale w prawie nie ma nic o tym, ze homoseksualizm jest zly. Nie wyjasniles co oznacza "propagowanie homoseksualizmu na ulicy". Mozesz rozwinac? Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Dyskryminacja czyli zaniedbywanie, odsuwanie na 20.06.05, 16:36 dalszy plan normalnej rodziny - to robią homoseksualiści. Niektórzy maja do takiej rodziny nawet zgoła wrogi stosunek. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Dyskryminacja czyli zaniedbywanie, odsuwanie 20.06.05, 16:39 Podpowiem Ci, chociaz nie wiem, czy ma to sens... "Dyskryminowac: ograniczać w prawach, prześladować;". Czy homoseksualisci ograniczaja w prawach normalne rodziny? Czy je przesladuja? Ech, szkoda gadac. -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Nie ma sensu kontynuować tego wątku 20.06.05, 17:03 Niech czytający go sami oceniają. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Nie ma sensu kontynuować tego wątku 20.06.05, 17:10 nie przejmuj sie, nikt oprocz nas tego nie czyta ;-) -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: Nie ma sensu kontynuować tego wątku 20.06.05, 19:21 Owszem, czyta i ... robi taaaaakie oczy, że w ogóle podejmujesz dyskusję z tym "dżentelmenem", który bełkoce wciąż te same wyświechtane, infantylne slogany, wciągając swojego rozmówcę na mielizny intelektualne. Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Pederasto - sam jesteś na bardzo płytkiej mie- 20.06.05, 19:25 liźnie życiowej. Zastanów się bo sam się na nią wyrzuciłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: Pederasto - sam jesteś na bardzo płytkiej mie 20.06.05, 19:36 Dla ciebie, kretynie, każdy, kto śmie bronić wolności człowieka, jest pederastą. Kim zatem jesteś ty? Ograniczonym, tępym fanatykiem, który uważa się za wyrocznię i wzorzec. Niestety, tak zwykle jest; im kto głupszy, tym bartdziej wierzy w swoje przekonania, wiedzę i nieomylność. Najwięcej wątpliwośći mają zwykle najwięksi uczeni. "Rzeczą ludzka jest wątpić i dochodzić prawdy" - Mikołaj Kopernik. Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Wolność absolutna - to bzdura absolutna 20.06.05, 19:45 Anarchzim dawno już się przeżył, najpóżniej z poczatkiem lat 30 zeszłego wieku. Ale na murach Warszawy czasami widuje się takie dziwaczne ulotki finansowane przez Międzynarodówkę Anarchistyczną.Widać czasami parę osób po tym hasłem 1 maja lub przy innych tym podobnych okazjach - jak ktoś robi jakąś zadymę. Np. paradę Równości. To właśnie anarchiści znani są ze ślepego fanatyzmu i ślepej wiary w "wolność absolutną" . Dlatego oskarżanie mnie tu o fanatyzm jest zupełnie nietrafne. Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: Wolność absolutna - to bzdura absolutna 20.06.05, 19:55 Nie wykręcaj kota ogonem. O jakiej "wolności absolutnej" i anarchizmnie bredzisz? Czy wolność kochania i współżycia seksualnego to anarchizm czy podstawowa wolność jednostki do decydowania o własnym życiu? Strzelasz do wróbla z armaty, dmiesz w trąby jerychońskie z powodu myszy w spiżarni. To klasyczne nadużycie argumentacji, podstawianie argumentów wziętych z zupełnie innego obszaru tematycznego. Przestań w końcu bredzić i pchać nos w cudze sprawy, które cię nie dotyczą. Mnie osobiście też brzydzi homoseksualizm, ale nie usiłuję narzucać innym swojego poglądu, bo nie chcę aby ktoś ingerował w to czy wolę pomidorową czy grochówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Wolność absolutna - to bzdura absolutna 20.06.05, 20:40 slusznie mi napisales, ale widze, ze to zarazliwe ;-) -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
zardozz Re: Wolność absolutna - to bzdura absolutna 20.06.05, 21:23 nonprofit napisał: > nie usiłuję narzucać innym swojego poglądu, bo nie chcę aby ktoś ingerował w to > > czy wolę pomidorową czy grochówkę. O TO TO To!!! Fakt, ze lubię bardziej pomidorową od grochówki nie jest dostatecznym powodem, aby paradować po ulicach i żądać z tego powodu wolności obywatelskich, specjalnych przywilejów i usankcjonowania związków homopomidorowców. Nie obnoszę się z tym, nie trąbię przed sobą, ale zachowuję się normalnie i żyję normalnie. Robienie z moich preferencji kulinarnych (w szczególności w dziale zup) sprawy publicznej i podnoszenie, jakobym był dyskryminowany z powodu pomidorowej oraz obwieszanie się pomidorami wygląda śmiesznie i jest śmieszne, a co najmniej niepoważne. Po co to robić? Jeślibym wyskoczył nagle na ulicę i żądał równości dla lubiących pomidorową, ludzie popatrzeliby na mnie jak na kretyna i chyba nikogo to by nie zdziwiło. Natomiast ludzie patrzący na parady homoseksualistów jak na marsze idiotów uważani są za homofobów i faszystów. Czegoś tu nie rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: Wolność absolutna - to bzdura absolutna 21.06.05, 00:56 Dopuszczasz się karygodnej manipulacji pokrętnie interpretując moje porównanie. Jego istota nie polega na tym, że miłośnicy "pomidorowej" żądają specjalnych praw w stosunku do smakoszy "grochówki", ale TYCH SAMYCH PRAW i nie dyskryminowania ich upodobań w "jadłospisach". Gdyby nie byli dyskryminowani nie mieliby czego żądać, jakich postulatów wysuwać. Fałszywe założenie może skutkować tylko fałszywą tezą, zatem twoje dalsze "rozwałkowywanie ciasta" nie ma żadnego sensu, bo brniesz tylko we własnoręcznie zasadzony gąszcz. > Natomiast ludzie patrzący na parady homoseksualistów jak na marsze idiotów > uważani są za homofobów i faszystów. > Czegoś tu nie rozumiem... Co zdanie to fałsz. Nie ci, którzy patrzą, uważani są za faszytów, ale ci, którzy rzucają kamieniami, wyją wulgarne slogany i nawołują do unicestwiania demonstrujących, choć ci niczym im nie zagrażają, nie naruszają ich interesów. Poćwicz elementarną logikę to zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
zardozz Re: Wolność absolutna - to bzdura absolutna 21.06.05, 08:22 nonprofit napisał: > Jego istota nie polega na tym, że miłośnicy "pomidorowej" żądają specjalnych > praw w stosunku do smakoszy "grochówki", ale TYCH SAMYCH PRAW i nie > dyskryminowania ich upodobań w "jadłospisach". A nie mają tych samych praw? Kto im czegos zabrania? Zapytam o to samo, o co pytałem "yeellowa" - daj mi konkretne przykłady dyskryminacji w codziennym życiu! Czy masz zakaz pracy? Czy masz zakaz poruszania się metrem, tramwajem, koleją, autobusem, albo masz do tych celów przeznaczone specjalnie oznakowane pojazdy? Czy masz zakaz uczęszczania do pubów, restauracji itp za wyjątkiem specjalnie oznakowanych? (O paranojo - w Krakowie sami się oznakowują - "lokal przyjazny gejom" hehehehe) Czy masz zakaz brania udziału w wyborach i referendach? Czy masz zakaz chodzenia do kin i teatrów? Czy masz zakaz poruszania się po chodnikach za wyjątkiem specjalnie wydzielonych "pasów ruchu" dla homoseksualistów? Czy nie masz dostępu do służby zdrowia? Itp. itd. Gdzie jest ta dyskryminacja??? Może w tym, że ktoś krzyknie "pedał"? > Gdyby nie byli dyskryminowani > nie mieliby czego żądać, jakich postulatów wysuwać. Żądania homoseksualistów są albo typu: "żądamy równości" co jest tak ogólnikowe i pozbawione sensu jak "żądamy rownych samochodów"; albo żądania te są tak skrajne, ze nie do przyjecia przez ogół społeczeństwa. Społeczeństwo ma prawo (wolą większości) odrzucać takie żądania, które stanowią zagrożenie dla wypracowanego przez lata porządku społecznego i moralności publicznej (jakkolwiek ją rozumieć). Spróbuj wyjść z żądaniami homoseksualnej równości w centrum Kabulu albo Teheranu - odważysz się, czy nie będziesz jednak ryzykował starcia z miejscową kulturą i tradycją? Niejako uprzedzając Twoją odpowiedź, proszę uszanuj wolę społeczeństw islamskich, które chcą żyć w zgodzie ze swoją tradycją i swoją religią - nam nie musi się to podobać, ale to ich sprawa, jak żyją (do czasu, gdy nie staną się realnym zagrożeniem dla naszej kultury...) > Nie ci, którzy patrzą, uważani są za faszytów, ale ci, > którzy rzucają kamieniami, wyją wulgarne slogany i nawołują do unicestwiania > demonstrujących, choć ci niczym im nie zagrażają, nie naruszają ich interesów. Tak powinno być, ale życie, ulica i glosy w mediach pokazują, że łatkę faszystów otrzymują wszyscy przeciwnicy skrajnych homoseksualnych żądań. Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Czysta anarchia 20.06.05, 21:32 To właśnie absolutna wolność dla propagandy zboczeń wkracza już w obszary bzdury absolutnej i surrealizmu. To samo jakbyś domagał się absolutnej wolności dla propagandy nikotyny i alkoholu na ulicach i w mediach. To przecież ohydne ograniczanie podstawowej wolności jednostki do decydowania o własnym życiu. Jak można czegokolwiek zabraniać lub cośkolwiek wolnej jednostce utrudniać, a fe! Czysta anarchia. Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: Czysta anarchia 21.06.05, 01:03 Sam sobie utworzyłeś jakiś bliżej nie zdefiniowany termin "wolność absolutna", a mnie każesz z nim polemizować. A goń że się ty w diabły, mnie na taki numer nie weźmiesz. Chodzi o elementarne wolności zagwarantowane w Konstytucji RP oraz Europejskiej Karcie Praw i Wolności, a więc o prawa wyraźnie i jednoznacznie opisane, a nie jakieś wydumane przez ciebie, a następnie idiotycznie przez ciebie samego atakowane. Przecież to jakaś schizofrenia, w której nie zamierzam maczać palców. Odpowiedz Link Zgłoś
chips8 Re: Wolność absolutna - to bzdura absolutna 20.06.05, 20:38 natomiast najzupełniej trafne jest oskarżanie cię o głupotę Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Oskarżaj człekopodobny, oskarżaj... 20.06.05, 21:40 Kto czyta te wpisy sam oceni kto tu jest niemądry. Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Dyskryminacja czyli zaniedbywanie, odsuwanie na 20.06.05, 16:49 dalszy plan posiadania normalnej rodziny - to robią homoseksualiści. Niektórzy maja do takiej rodziny nawet zgoła wrogi stosunek. Są i tacy, którzy mieli swoja rodzinę ale ją porzucaja i dyskryminują w porównaniu do homoseksualnego partnera. Nie porozumieny się jeżeli uważasz, że dosadnie mówiąc facet ganiający za facetem w celu ...No właśnie w jakim biologicznie celu ? jest seksualnie zdrowy. Ale jak pisał Lem, cóż pozostaje dotkniętym niesprawiedliwym zrządzeniem losu przez chorobę oprócz nocnego wycia z rozpaczy ? Alternatywa jest jednostronne uznanie się za zdrowych i zaprzeczanie oczywistym faktom. Podobne zachowania obserwuje się w domach wariatów. W tej sytuacji co jest zdrowe a co chore rozsądzi społeczeństwo. Warto dodać, że nie bez powodu normalny człowiek obserwujący karesy homoseksualistów tej samej płci ma odruch wymiotny. To natura ostrzega tego osobnika aby tego nie robił. To samo dotyczy np. spożywania bezwartościowych odżywczo odchodów. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Dyskryminacja czyli zaniedbywanie, odsuwanie 20.06.05, 17:02 To ciekawe, ze po krotkiej rozmowie wiekszosc osob strasznie niechetna homoseksualista okazuje sie krypto-koprofilami. Przypadek? Na koniec prosba: nie mieszaj Lema do swoich pogladow. -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Faszysta, krypto koprofil - takimi obelgami homo 20.06.05, 17:05 obrzucają normalnych. Również często posądzają ich o "ukryty" homoseksualizm. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Faszysta, krypto koprofil - takimi obelgami h 20.06.05, 17:08 Ostatnie zdanie z Twojego posta bylo az nazbyt sugestywne. -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
chips8 Re: Faszysta, krypto koprofil - takimi obelgami h 20.06.05, 20:45 niektóre wypowiedzi zwolenników normalności to prawdziwe perełki.Największy smaczek polega na tym, że oni tego nie są "niestety" w stanie zrozumieć Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Nie rozumiemy logiki nienormalnych, niestety... 20.06.05, 21:34 I nawet nie chcemy sie do niej przyzwyczajać. Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: Dyskryminacja tak ale najpierw ze strony homo 20.06.05, 19:13 > "Dobre wzorce społeczne" ustala samo społeczeństwo, głosem swojej większości. Co to za hucpa? Na jakie wzorce ustalone większością w głosowaniu powołujesz się? Czy było jakieś referendum, które przegapiłem? A może tak już dosyć używania tej sfałszowanej "legitymacji" społecznej! Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: Poczytaj wyniki sondy GW na ten temat 20.06.05, 19:30 Czy ty durnia strugasz? GW (i w ogóle każdy czowiek) może sobie opublikować dowolną sondę na dowolny temat z dowolnym wynikiem. Co to ma wspólnego z "wolą większości wyrażoną w głosowaniu", na którą się powołujesz? Gdyby wybory parlamentarne odbywały się wśród użytkowników internetu, to partią rządzącą byłaby UPR, która w realu otrzymuje systematycznie ok. 1,5 % głosów. Po prostu tak się składa, że zwolennicy UPR mają największe "poczucie miji", czytaj: wykazują największy stopień politycznego fanatyzmu spośród mających dostęp do internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Sonda GW tylko potwierdza stan faktyczny, znany 20.06.05, 19:47 z innych badań opinii publicznej. Np. na temat opinii o pederastach. Ile osób popiera legalizacje ich związków a ile nie. Warto znać te dane. Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: Sonda GW tylko potwierdza stan faktyczny, zna 20.06.05, 19:57 Znać warto, o ile są miarodajne. W poprzednim liście napisałem o wiarygodności sond gazetowych oraz internetowych. Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: prosiłem o PRZYKŁADY! 20.06.05, 19:00 > Pytanie filozoficzne: > Co jest podstawą związku dwóch facetów lub dwóch kobiet? Co ich łączy? Co > cementuje ich związek? Co może być owocem tego związku? I jak ten związek można > rozwijać, rozbudowywać, utrwalać, ku szczęściu obojga? Odpowiem ci krótko: a co to cię w ogóle obchodzi? Czy to twoja sprawa? Czy musisz wtykać nos do cudzego łóżka? Czy byłbyś zadowolony, gdyby twój związek był przedmiotem publicznych dociekań, recenzji i krytyki? Skąd u ciebie tyle pychy aby nadzorować uczucia i związki innych ludzi? Czy potrafisz, filozofie, odpowiedzieć na te pytania coś mądrego i przekonującego?? Odpowiedz Link Zgłoś
zardozz nie ciebie prosiłem o zdanie! 20.06.05, 19:26 Czego się wtrącasz, jak ciebie to nie dotyczy?? Postawwiłem kilka pytań natury, że tak powiem filozoficznej, a nie obyczajowej. Od wieków stawiane są pytania - czym jest miłość, dlaczego ona istnieje między ludźmi itp., i jakoś nikt do tej pory nie doszukiwał się tu włażenia komuś do łóżka. Na tej samej zasadzie ja mam prawo do rozważań i przmyślń nad przyczynami, które każą dwum facetom lub kobietom się nawzajem zaspokajać. Zastanawia mnie mechanizm takiego zachowania, a nie konkretni ludzie, którzy to robią, ani techniki współżycia homo. Nie widzisz różnicy? To nie jest pycha ani chęć nadzorowania, a pochylenie się nad pewnymi ludzkimi zachowaniami. Myślisz, ze nauki humanistyczne i filozofie nie zajmują się takimi zagadnieniami? No cóż... Wolisz się najeżyć i puścić parę bluzgów niż podejść poważnie do sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: nie ciebie prosiłem o zdanie! 20.06.05, 20:46 bez zartow kolego, z taka filozofia mozna najwyzej isc do magla... Twoja teza jest taka, ze dwoch gejow nie moze sie kochac, bo Ty tego nie rozumiesz. Ja nie moge pojac co kobiety widza w facetach, ale nie wysnuwam z tego od razu wniosku, ze traktuja nas instrumentalnie i chodzi im tylko o seks. Dopuszczam do siebie mysl, ze moze tak maja, ze akurat w facetach sie zakochuja. Akurat w tym wzgledzie dziewczyne les latwiej mi zrozumiec :-). No i geje tak samo, zakochuja sie w facetach, bo widza w nich to, co kobiety. Tu nie trzeba wielkiej filozofii, wystarczy odrobina empatii. -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Oczywiste, że Wierzchowski to debil ale 20.06.05, 15:08 kto oprócz MW czynnie wystąpił przeciw rozpowszechnianiu dewiacji ? Owszem, ankieta GW wykazała, że większosć jej uczestników jest przeciw "Paradzie Równości". Ale nie wystarczy "solidarnie milczeć z większością" bo homoseksualiści są krzykliwi i natrętni - vide przemarsze. Krótko mówiąc Wierzchowski to debil ale w tym przypadku - pożyteczny. Odpowiedz Link Zgłoś
gerea Re: przykłady dyskryminacji? 23.06.05, 01:13 Popieram również i przyczyniam się! ;-) yeellow napisał: > Prosze, bedzie konkretnie. I aktualnie. > Pan posel na legalnym wiecu mowi, ze trzeba rozwiazac wszystkie orgaznizacje > homoseksualistow, a dla nich samych stosowac metode "zero tolerancji". > Tlumaczy, ze rozumie przez to np. niezatrudnianie homoseksualistow, czyli jawne > > lamanie prawa. > Pomysl teraz, czy ktos powiedzial to samo o niepelnosprawnych, rozwodnikach, > czy "kujonach", a zrozumiesz jakosc swoich porownan. > Potem poczytaj to forum (i inne) i zobacz jaka jest skala slepej nienawisci > wymierzona w osoby homoseksualne (okreslenie "pedal" to Wersal). > Ilu demonstracji zakazano w tym kraju (a ilu "z gory")? A homoseksualistom > zakazano. Itp. > > Wiecej poczytaj w linku na dole. > > -- > homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Uczył Marcin Marcina ... 20.06.05, 14:26 > Uważam, iż Kościół ma prawo do swego nauczania w tej kwestii, tak jak i w > każdej innej. Nauczanie to powinno być jednak oparte na prawdzie i > obiektywiźmie, a nie na zakłamaniu i wybiórczej moralności. Niestety, "nauczanie" kościoła katolickiego w żadnej z dziedzin nie jest oparte na "prawdzie i obiektywizmie". Obiektywnie bowiem rzecz biorąc, postać na której bazuje kościół czyli Bóg - nie istnieje, jest jedynie pojęciem abstrakcyjnym. Również wszelkie tzw. dowody jego obecności są obiektywnie bezwartościowe - sprzeczne z doświadczeniem, nieudolnie sfabrykowane, adresowane do umysłowości infantylnych bądź aprioryczno-mistycznych. Kościół katolicki fałszuje nawet własną historię i podstawy wiary, czego dowodem choćby usunięcie z oryginału dekalogu jednego z ważniejszych przykazań (zakaz tworzenia wyobrażeń Boga) i zmiana dnia świątecznego z wymienionej w dekalogu soboty na niedzielę. Nie budzi także zdziwienia tolerowanie przez kościół katolicki faszystowskich wezwań do siłowego rozprawienia się z homoseksualistami, bowiem kościelni "strażnicy wiary" od wieków posługiwali się przemocą jako narzędziem zaprowadzania "porządku moralnego", bezpardonowo gwałcąc wolności i prawa człowieka oraz mordując przeciwników. Odpowiedz Link Zgłoś
werter-6 Gratuluję, to dobra literatura! ktorej Kat_pol... 20.06.05, 14:59 nie zrozumie!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Bóg może nie istnieć ale na pewno jest wiekszości 20.06.05, 15:26 potrzebny. Skoro tak, to został wynaleziony tak jak koło tylko jeszcze trochę wcześniej. I nie ma co z tym faktem dyskutować czy istnienie Boga ma logiczne czy naukowe podstawy. W tym przypadku jest to zupełnie bez znaczenia. jest ludziom potrzebny jako pojęcie i kropka. A religijne kodeksy moralne są niezbędne bo inaczej wszyscy bysmy się pozarzynali. Albo pederastia by się rozpowszechniała w niekontrolowany sposób... Dlatego biskup ma tutaj rację bo reprezentuje interes społeczeństwa JAKO OGÓŁU. Niekoniecznie zawsze go reprezentuje tak jak np. przy okazji zawłaszczania przez KK latyfundiów rolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Bóg może nie istnieć ale na pewno jest wieksz 20.06.05, 15:44 Rozumiem, ze gdyby Kosciol oglosil, ze homo sa ok, Ty staniesz sie gejem? Dla Ciebie to kwestia mody, popularnosci i akceptacji? -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Nie kieruję się zdaniem Koscioła. Np. dlatego. że 20.06.05, 16:25 jego zasady są wtórne i powstają dopiero po powstaniu uzasadnionych potrzeb społecznych. Opóźnienie czasami jest znaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Nie kieruję się zdaniem Koscioła. Np. dlatego 20.06.05, 16:29 ale gdyby oglosila tak wiekszosc spoleczenstwa, to juz tak? -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Najpierw pewne rzeczy robi społeczeństwo w 20.06.05, 17:01 praktyce a potem dopiero przychodzi legalizacja. Np. obecnie lepiej społeczeństwo odnosi się do panien z dziećmi. Nie pochwala ale i nie potepia tego tak jak dawniej. Po prostu dlatego bo obecnie, na istniejącym poziomie cywilizacji i technologii samotna kobieta jest w stanie lepiej utrzymać materialnie dziecko niż dawniej, ma lepsze mozliwości pracy, przedszkola itp. Krótko mówiąc dziecko mniej cierpi bez ojca, chociaż nie ma i świetnie. Szkodliwość takich sytuacji dla gatunku się zmniejszyła bo jest mniejsza potrzeba materialnej opieki meżczyzn nad kobietami i dziećmi. Ale pederastia jak była szkodliwa dla gatunku tak i pozostała. Tu rozwój cywilizacji może oznaczać tylko zaprzestanie odruchowej wrogości i represji wobec zboczeńców a zamiast tego nakłanianie ich do leczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Najpierw pewne rzeczy robi społeczeństwo w 20.06.05, 17:07 opowiadasz ewolucyjne bajki. Jakby homoseksualizm byl taki szkodliwy dla gatunku, jak piszesz, to by go nie bylo. Ciesze sie tylko, ze zauwazasz zwiazek z rozwojem cywilizacyjnym i zmniejszeniem sie wrogosci i represji wobec homoseksualistow. W dodatku wychodzisz na niecywilizowanego gbura i taka samokrytyke nalezy pochwalic. -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Grużlica jest, chociaż jest szkodliwa dla gatunku 20.06.05, 17:20 Własnie z nią walczymy by ją definitywnie zlikwidować. Byc może odkryte zostaną również metody terapii ew. leki zwalczajace i likwidujące w 100% dewiacje seksualne, w tym homoseksualizm. Nikt po nim nie będzie płakał tak jak nie płaczemy po zarazkach ospy. Cywilizacja to nie jest akceptowanie każdego schorzenia, bo pewne środowisko ma fantazję na to bez przeszkód chorować, bynajmniej nie. Tak samo absurdalne byłoby akceptowanie rytualnego obrzezania dziewczynek o czym się teraz sporo słyszy. Może kiedyś i Żydzi zarzucą równie absurdalne obrzezanie mężczyzn. Poczekamy, zobaczymy, cywilizacja postępuje. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Grużlica jest, chociaż jest szkodliwa dla gat 20.06.05, 20:52 poczytaj o obrzezaniu mezczyzn, to sie dowiesz, czy jest takie absurdalne, jak Ci sie wydaje. Tatuaze sa bardziej absurdalne, podobnie jak kolczyki. Co do terapii itp, to polowicznie masz racje. Marzenia o cudowych pastylkach sa smieszne, ale za jakis czas sporo dzieci bedzie sie zamawiac w klinice i rodzice decydowac beda o roznych "parametrach" dziecka. Obstawiam, ze jezeli chodzi o preferencje seksualne najpopularniejszym wyborem bedzie bi. Chociaz zazdrosni o corki ojcowie moze beda dla nich wybierac czyste homo? Skoro nie bedzie to mialo znaczenia przy rozmnazaniu... No, ale to jeszcze za pare lat. -- homo-niewiadomo.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Jakie będą dzieci za parę lat - się zobaczy 20.06.05, 21:37 Ale dziś - pederaści: siedzieć w swoich klubach i mieszkaniach. Nie demoralizować. Odpowiedz Link Zgłoś
majual Re: Bóg może nie istnieć ale na pewno jest wieksz 20.06.05, 16:00 No tak, ale też winno się sporo czytać na temat wiary, zwłaszcza powinni czynic to katolicy. W ewangelii św.Tomasza, wyraźnie św.Tomasz przytacza słowa Jezusa.Jest to wers 34-36 w rozdziale dziesiątym. Proszę zatem poczytac i przemyślec. Dodam tylko że wiara jest potrzebna ludziom do wierzenia. Wiedza nie ma tu nic do wyjasniania i dodania. Odpowiedz Link Zgłoś
jethrox Czytać pisma tzw. "święte" można ale tylko 20.06.05, 16:32 jako ciekawostki bibliograficzne i studiując historię religii. Czy tam ktoś coś konkretnego i co powiedział - to jest bardzo wątpliwe. Twórcy tych pism z pewnością mogli zapamietac tylko ogólny ton i wymowę opisywanych zdarzeń a nie precyzyjne wypowiedzi. Jako czynnik deformujacy dochodzi jeszcze charakter propagandowy tych pism. Odpowiedz Link Zgłoś
rozenkranc Re: Bóg może nie istnieć ale na pewno jest wieksz 20.06.05, 16:33 Czyżby odkryto jakąś piątą ewangelię? Jak do tej pory znany były bowiem cztery: Mateusza, Łukasza, Marka i Jana. Skoro więc mówisz o ewangelii św. Tomasza, to czekamy na szczegóły tego sensacyjnego odkrycia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
majual Re: Bóg może nie istnieć ale na pewno jest wieksz 20.06.05, 18:05 Tak, to typowy przykład indolencji. Oczywiście chodziło mi o Ewangelię w/g św.MATEUSZA/Nowy Testament/. Przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Ile może wyjaśnić wiedza 20.06.05, 18:55 > No tak, ale też winno się sporo czytać na temat wiary, zwłaszcza powinni czynic > to katolicy. W ewangelii św.Tomasza, wyraźnie św.Tomasz przytacza słowa > Jezusa.Jest to wers 34-36 w rozdziale dziesiątym. Proszę zatem poczytac i > przemyślec. Dodam tylko że wiara jest potrzebna ludziom do wierzenia. Wiedza > nie ma tu nic do wyjasniania i dodania. Widać jaki oczytany na temat wiary jest autor tej wypowiedzi. Ewangelia wg św. Tomasza nie istnieje. Nie istnieje żaden oryginalny egzemplarz żadenj z czterech ewangelii, a nawet żaden egzemplarz sporządzony w rzekomym języku oryginału, tj. po aramejsku i po grecku (św.Jana). Najwcześniejsze zachowane egzemplarze ewangelii pochodzą z przełomu IV i V w. naszej ery, a więc powstały blisko 400 lat po wydarzeniach, których dotyczą. Sporządził je jeden człowiek, a mianowicie mnich dalmatyński, ogłoszony później św. Hieronimem, który na zlecenie papieża Damazego I opracował teksty wszystkich czterech ewangelii. Na jakich źródłach opierał się św. Hieronim sporządzając jednolity tekst Starego i Nowego Testamentu - nie wiadomo. Jest dość prawdopodobnym, że duża część tekstu została po prostu napisana przez papieskiego sekretarza "z głowy", według wskazówek jego szefa. Czerpanie wiedzy o czasach biblijnych z dokumentu powstałego cztery wieki później przypomina więc uczenie się historii bitwy pod Grunwaldem z powieści Sienkiewicza "Krzyżacy", napisanej w podobnym odstępie czasowym od faktycznych zdarzeń co Biblia. Skutkiem tego jest m.in to, że piękna, znana i powtarzana często sentencja króla Jagiełły: "mieczów ci u nas dostatek ..." w rzeczywistości nie mogła nigdy być wypowiedziana, ponieważ Jagiełło do końca życia nie nauczył się języka polskiego i mówił tylko po litewsku. Podobnie jest z Biblią; jej bohaterowie wypowiadają setki poważnych myśli - uwag, twierdzeń, opinii, które przytacza się jako wolę i prawo boże. Tymczasem żadna z tych sentencji nie mogła w rzeczywistości (o ile w ogóle ma z rzeczywistością cokolwiek wspólnego) brzmieć tak, jak w dziele św. Hieronima, gdyż napisane są one łaciną (Vulgata) zbliżoną raczej do średniowiecznej niż starożytnej, a ponadto - jak już zaznaczyłem - nie wiadomo nic o źródłach tekstu. Tyle właśnie "ma do dodania i wyjaśnienia wiedza", z której tak nonszalancko rezygnuje autor wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zardozz Nie myl religii. 20.06.05, 17:35 Co prawda chrześcijaństwo wywodzi się z judaizmu, ale to jednak nie to samo. Jednakże zbyt mało tu miejsca jest na wyjaśnienie ci tych subtelnych różnic i całej historii judaizmu i chrześcijaństwa. Polecam za to Biblię z komentarzami oraz studia teologiczne, Jeśli masz odruch wymiotny wobec w/w to przypomnę Ci, ze tego odruchu nie miała idolka wielu tu homofili i lewaków, słynna pani profesor Sz., kandydatka, o zgrozo, na prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: Nie myl religii. 20.06.05, 20:08 Niczego nie mylę, wiem dobrze o czym napisałem. Dekalog jest jeden, żadnego innego niż mojżeszowy nikomu Bóg nie zsyłał. A oto jak brzmi on w wersji biblijnej: "Jam jest Pan, Bóg Twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli." I. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. II. Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg Twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą, a czyniący miłosierdzie tym tysiącom tym, którzy mnie miłują i strzegą moich przykazań. III. Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno; bo nie będzie miał Pan za niewinnego tego, który by wziął imię Pana, Boga swego, nadaremno. IV. Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. Sześć dni robić będziesz i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje; ale siódmego sabat Pana, Boga twego, jest; nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty, ty i syn twój, i córka twoja, sługa twój i służebnica twoja, bydlę twoje i gość , który jest między bramami twymi. Przez sześć dni bowiem czynił Pan niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest, a odpoczął dnia siódmego; i dlatego pobłogosławił Pan dniowi sobotniemu i poświęcił go. V. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. VI. Nie będziesz zabijał. VII. Nie będziesz cudzołożył. VIII. Nie będziesz kradzieży czynił. IX. Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu. X. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, ani będziesz pragnął żony jego, ani sługi jego, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest. (Wg przekładu ks. Wujka 2 Mjż 20,3-17) Natomiast wspólczesna wersja katechizmowa brzmi tak oto: "Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli". I. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. II. Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno. III. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. IV. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył i dobrze ci się powodziło na ziemi. V. Nie zabijaj. VI. Nie cudzołóż. VII. Nie kradnij. VIII. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu. IX. Nie pożądaj żony bliźniego twego. X. Ani żadnej rzeczy, która jego jest. (Wg przekładu ks. A. Cząstki "Duży katechizm religii katolickiej"). Już na pierwszy rzut oka widać poważne zmiany treści Dekalogu: 1. Usunięte zostało całkowicie drugie przykazanie Dekalogu, zabraniające tworzenia i kultu wizerunków. Kościół rzymskokatolicki, który dokonał tej poważnej zmiany, wprowadził równocześnie do swych domów modlitw całe mnóstwo obrazów i posągów ucząc wiernych oddawać im głęboką cześć. 2. Usunięcie drugiego przykazania spowodowało też zmianę numeracji przykazań. I tak: trzecie przykazanie biblijnego Dekalogu w wersji katechizmowej występuje jako drugie, czwarte, jako trzecie itd. 3. Aby jednak przykazań było dziesięć, kościół rzymskokatolicki dokonał rozdzielenia dziesiątego przykazania, na dwa osobne, co wprowadza dziwne zamieszanie do Dekalogu; jeżeli każde z przykazań Dekalogu nakazuje, bądź zakazuje jakiejś jednej, konkretnej sprawy, to IX i X przykazanie w wersji katechizmowej wspólnie dotyczą pożądania cudzej własności. 4. Kościół rzymskokatolicki dokonał też zmiany treści czwartego przykazania Bożego. Nakaz święcenia właściwego, siódmego dnia tygodnia - soboty - zamieniono na ogólny nakaz święcenia "dnia świętego", poprzez który rozumie się najpierw niedzielę, a następnie inne dni świąteczne roku kościelnego, które wyszczególnia i nakazuje zachowywać katechizm. Zgodnie z Pismem Świętym dokonana zmiana przykazań Bożych jest wielkim przestępstwem. Pismo Święte mówi bowiem, że kto narusza chociaż jedno przykazanie jest przestępcą całego prawa Bożego, KTO ZAŚ ZNIEWAŻA PRAWO BOŻE, ZNIEWAŻA SAMEGO BOGA. (Jak 2,9.10). I nie przekonuj mnie do nauki teologii, bo mam jej "potąd". W rzeczywistości przedmiot ten winien nazywać się tak, jak wymyślił to J.T.Stanisławski czyli MNIEMANOLOGIA, gdyż jest to nauka o bycie mniemanym, abstrakcyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
zardozz Re: Nie myl religii. 20.06.05, 21:43 Całe Księgi Królewskie i Księgi Kronik w Biblii pokazują jak to na przemian władcy Judy i Izraela albo składają hołdy bożkom, albo niszczą przedmioty kultu pogańskiego odnawiając wiarę w Jahwe. Chodziło o to, żeby ludzie nie robili sobie figurek i podobizn i im samym nie oddawali czci. I to samo tyczy się nas, ludzi współczesnych - oczywiście tych, dla których wiara jest wartością. Nie ma czegoś takiego jak cudowna figurka lub cudowny obraz - te pojęcia, którymi się na co dzień operuje, są dalekimi uproszczeniami. Chrześcijanie oddają cześć Bogu, nie figurkom i obrazkom. Figury i obrazy natomiast nie powinny być przedmiotem kultu jako takiego, ale przedmiotami pomagającymi w sprawowaniu kultu Boga. Jest to drobna różnica, której bardzo wielu nie dostrzega. A co z miejscami świętymi i sanktuariami? Ano to samo co ze Świątynią u Żydów. Co prawda Bóg jest wszędzie, ale też i On wybiera sobie miejsca, w kórych przemawia do swoich wierzących w sposób bardziej szczególny. Tym miejscem była dla Zydów Świątynia (początkowo Namiot Spotkania) - jedyne miejsce, w którym można było sprawować prawowity kult Jahwe przepisany w Prawie. Wszelkie inne kulty sprawowane na "wyżynach" były wg Prawa nielegalne i "złe w oczach Pana" (vide Księgi Królewskie i Kronik). Nadal jednak wiążesz judaizm z chrześcijaństwem zbyt mocno, a to są zupełnie inne religie. Szabat był dla zydów, a dla chrześcijan świętym dniem jest dzień po szabacie - dzień Zmartwychwstania Pańskiego - zob. J 20, 1-4, czyli niedziela. Proste. A dlaczego chrześcijanie nie obchodzą Święta Namiotów, Purim i innych? Dlaczego nie poddają się rytualnemu u Żydów obrzezaniu? Chrześcijaństwo wywodzi się z judaizmu, ale judaizmem nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: Nie myl religii. 21.06.05, 01:28 > Chrześcijaństwo wywodzi się z judaizmu, ale judaizmem nie jest. Oczywiście. Jest sektą, która odłączyła się od judaizmu, początkowo jako mała grupka, tzw. Ebionim czyli po aramejsku ubodzy. To na plecach (a właściwie po trupie, bo Ebionim zostali w końcu rozproszeni i całkowicie zneutralizowani) tej sekty wjechał do historii niejaki Paweł z Tarsu, z zawodu tkacz, a z zamiłowania i oddania sprawie funkcjonariusz ówczesnej faryzejskiej bezpieki, który zmienił front, gdyż zwęszył szansę zrobienia kariery pod szyldem tych, których prześladował. W gruncie rzeczy utworzył on całkowicie nową sektę, z którą wcześniejsza grupa Jezusa z Nazaretu nie miała nic wspólnego. Przywłaszczył sobie tylko legendę straconego przywódcy grupu i żydowskiego ludowego proroka. Tak więc chrześcijaństwo i wywodzi się z judaizmu i nie. Na "etapie" Jezusa i Ebionim było niewatpliwie sektą judajską (sam Jezus był bardzo pobożnym Żydem i gorliwie wypełniał wszystkie żydowskie powinności religijne), ale kiedy legendę Ebionim i jej przywódcy przechwycił Paweł z Tarsu, powstawać zaczęła właściwie nowa religia, nie mająca z judaizmem wiele wspólnego. Ciekawe, że Ebionim nie uważali się bynajmniej za ugrupowanie religijne, bo swej nowej idei nie uważali za religię. Urodzili się wszak wyznawcami prawa mojżeszowego i takimi chcieli pozostać. Nauki mistrza miały dla nich charakter nie filozoficzno - teologiczny, ale socjalny i etyczny, były regulatorem praktycznego życia. Dopiero Paweł z Tarsu nadał nowokształtującej się ideologii wymiar czysto religijny czerpiąc osnowę z judaizmu, ale wprowadzając do gry całkowicie nowych bohaterów, z Jezusem Nazarejczykiem na czele. Jezusem, który bynajmniej nie zamierzał tworzyć żadnej religii ani kościoła, gdyż wieszczył rychły koniec świata, sprawiedliwe osądzenie przez "ojca" wszystkich ludzi i likwidację tego całego ziemskiego bałaganu. Niestety, mylił się aż nadto wyraźnie, gdyż bałagan trwa do dziś! Odpowiedz Link Zgłoś
chips8 Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 20.06.05, 16:49 podobne były reakcje kościoła na prześladowanie Żydów.Zresztą do dzisiaj się od tego nie odżegnali i nie poczuwają się do winy a kościół w naszym kraju jest przecież najbardziej opiniotwórczą organizacją Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 HOMOSEKSUALIZM JEST WROGIEM KATOLICYZMU 20.06.05, 09:54 Tak bylo od poczatku i tak pozostanie. Swiety Pawel w liscie do Rzymian potepil te praktyki w bezprecendesowy sposob. Uczynil to takze Benedykt XVI. Nie oczekujemy od homoseksualistow, zeby zostali dobrymi katolikami. Niech homoseksualisci nie oczekuja , ze bedziemy ich akceptowac ! Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 Re: HOMOSEKSUALIZM JEST WROGIEM KATOLICYZMU 20.06.05, 10:05 katolik_polski1 napisał: > Tak bylo od poczatku i tak pozostanie. > Swiety Pawel w liscie do Rzymian potepil > te praktyki w bezprecendesowy sposob. > Uczynil to takze Benedykt XVI. > Nie oczekujemy od homoseksualistow, > zeby zostali dobrymi katolikami. > Niech homoseksualisci nie oczekuja , > ze bedziemy ich akceptowac ! ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ oczywiscie bezprecedensowy.Sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 ŚCIŚLEJ: KATOLICYZM JEST WROGIEM HOMOSEKSUALIZMU 21.06.05, 12:26 Taki poprawny wniosek należałoby wyprowadzić z przytaczanych przez ciebie informacji. Ale dopuszczenie w dewocyjnym żargonie tylko pozytywnych określeń na temat religii uniemożliwia ci, Kato, prawidłowe wyciąganie narzucających się wniosków:-) Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 zatem statystycznie co drug twoj kaplan na stos za 20.06.05, 10:19 kochanie inaczej???? Odpowiedz Link Zgłoś
kopwdup [...] 20.06.05, 14:18 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
rozenkranc Re: HOMOSEKSUALIZM JEST WROGIEM KATOLICYZMU 20.06.05, 14:54 Dobry człowieku, a co mnie obchodzi jakiś list starożytniego fanatyka oraz zdanie faceta w białej czapce, żyjącego ze sprzedawania fałszywych biletów (bez pokrycia) do wieczności? Nie sądzę też aby homoseksualiści oczekiwali akceptacji ze strony katolików, oni po prostu domagają się równych praw, a te nie mają nic wspólnego z akceptacją. Twoja retoryczna paralella jest niepoprawna logicznie i stanowi przejaw rozumowania hegemonicznego. Proporcjonalnym do braku oczekiwań wobec homoseksualistów, iż staną się dobrymi katolikami, jest brak oczekiwania przez gejów i lesbijki, iż katolicy zostaną wzorowymi homoseksualistami. Wzajemna akceptacja (tolerancja) jest standardem, a nie żadną łaską. Brak tej akceptacji oznacza nieuchronny konflikt i wojnę, za którą winę ponosi strona odmawiająca drugiej praw i naruszająca jej podstawowe interesy. Odpowiedz Link Zgłoś
rozenkranc Re: Gratuluję postu!!!!!!!!!!!!!!!!!/rozenkranc 20.06.05, 20:16 Dzięki. Miło jest dowiedzieć się, że są jeszcze ludzie myślący i odporni na nachalną indoktrynację oraz opresyjność kościoła katolickiego i jego fanatyczne hordy "misjonarskie". Tak, jak istnieje pojęcie molestowania seksualnego, powinno też zostać usankcjonowane pojęcie MOLESTOWANIA RELIGIJNEGO, które u niektórych ludzi może budzić podobne obrzydzenie jak łapanie za kolano. Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 niech najpierw zajrza pod swoje sutanny a pozniej 20.06.05, 10:15 nauczaja reszte jak maja kochac!!! Widac swoje smiecie zamiataja pod dywan albo uwazaja ze oni moga myslec inaczej!! Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 chore myslenie- nowe haslo do walki z inaczej 20.06.05, 10:18 spostrzegajacymi swiat- niewierzacymi w ich boga, kochajacych tak jak dyktuje im serce, innej opcji politycznej niz prawicowe itd. WALKA z innoscia zaczeta!!! Odpowiedz Link Zgłoś
polonic Zawsze to powtarzam ks. abp Michalik to człowiek 20.06.05, 10:18 na właściwym miejscu! Wskazuj drogę Polakom! Odpowiedz Link Zgłoś
japolak Arcybiskup o równości 20.06.05, 10:27 Przykre Jestem zdeklarowanym hetero i nigdy eksperymenty mnie nie kusiły (może faktycznie uwarunkowania genetyczne?) Na różnych forach (GW, Onet, Interia, WP) czytałem tyle głupot - iż jesli pozwoli się na parady homoseksualistów, to będa chcieć je robić inne kaleki i dziwolągi. Więc "normali" są rzucający kamieniami... Jak to było w Nowym Testamecie? Kto bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem... Szanuje księży, zakonników samokrytycznie przyznających się iż celibat przyciąga osoby o zróżnicowanej (delikatnie mówiąc) seksualności. Przypomnę też szokującą wypowiedź obecnego papieża. Jako kardynał powiedział, iż w USA nagłaśnia się przypadki pedofilii wśród księzy. Mimo iż statystycznie więcej innych przestępstw dokonują. Dla części z nich bycie księdzem to powołanie, dla innych dobrze płatny zawód, dla jakiś promili alibii. Jeśli obowiązki dobrze są wypełniane - akceptuję. Ale księża, biskupi powinni być na tyle wykształceni i doświadczeni, by rozumieć róznicę między homoseksualistą a nekrofilem. Jak ja nie utożsamiam kiędza i pedofila... Odpowiedz Link Zgłoś
ratatatam Re: Arcybiskup o równości 20.06.05, 10:31 nie widze roznicy miedzy zboczencem w sutannie a zboczencem w mycce np. dewiant to dewiant - i nawet ewangeliczny nakaz milosci blizniego nie zmienia faktu ze dewiacja jest dewiacja - a promocja dewiacji - jest szkodliwa z punktu widzenia i calego spoleczenstwa i jednostki Odpowiedz Link Zgłoś
rozenkranc Re: Arcybiskup o równości 20.06.05, 20:32 Piszesz, Kolego, niejako "po próżnicy", bo zbyt rzeczowo i logicznie aby dotarło do fanatyków, których powołaniem jest krzewić jedynie słuszną ideologię, nawet siłą. Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 ODWIECZNI WROGOWIE KOSCIOLA 20.06.05, 10:56 Synagoga,komunizm ,faszyzm, teraz homoseksualizm. Najgorsze jest to ,ze wszedzie Synagoga miesza . Odpowiedz Link Zgłoś
bac1 Re: ODWIECZNI WROGOWIE KOSCIOLA 20.06.05, 10:58 katolik_polski1 napisał: > Synagoga,komunizm ,faszyzm, teraz homoseksualizm. > Najgorsze jest to ,ze wszedzie Synagoga miesza . Nawet Tobie w głowie nieźle pomieszała! Odpowiedz Link Zgłoś
cobolt Radio z ryjem nadal gra u ciebie w domu? 20.06.05, 11:07 Chyba tak katoliku_polski1 przykre to Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 Re: Radio z ryjem nadal gra u ciebie w domu? 20.06.05, 11:12 Lepsze Radio Maryja jak rozglosnia armii izraelskiej dupku . Odpowiedz Link Zgłoś
cobolt To ciekawe spostrzezenie ale w domu na pewno 20.06.05, 11:33 wszyscy zdrowi czy tak po prostu znowu swoim lekow nie wziales? A jeszcze jedno pytanie co robisz na tym forum? Przeciez redaktor "Wyborczej" jest Zydem. Nie boisz sie, ze sie czys zarazisz? Wiec czep sie kmiocie bo zal mi ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
gorby tzw.polski katolik musi byc antysemickim psycholem 20.06.05, 10:59 idz sie poddaj egzorcyzmom opetany przez szatana nienawisci tzw. katoliku. Odpowiedz Link Zgłoś
cobolt Znowu to samo zaczynaja sie wtracac do polityki!!! 20.06.05, 11:00 Niech zajmuja sie beatyfikacjami, biednymi dziecmi, samotnymi matkami ale nie krytykowaniem takich rzeczy jak parada rownosci, bo w koncu wsrod ksiezy jest mnostwo gei, ktorzy chcieli by zyc normalnie. To co robi Michalik to hipokryzja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kopwdup [...] 20.06.05, 14:19 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lazy_sod Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 20.06.05, 11:15 Kosciol opiera sie na dogmatach i nic tego nie zmieni, kosciol nie zacznie byc nagle 'postepowy' bo takie sa oczekiwania jakiejs czesci spoleczenstwa. Katolicka interpreatcja bibli mowi ze homoseksualizm jest zly mozna dyskutowac o samej interpretacji ale nie zmieni to stanowiska kosciola (przynajmniej w najblizszym czasie). Arcybiskup wyrazil stanowisko kosciola takze nie wiem skad sie bierze zdziwienie czy pretensje ze 'jak on mogl cos takiego powiedziec'. Odpowiedz Link Zgłoś
crotalus1 Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 20.06.05, 11:24 Racja. Pani redaktor wielce zdziwiona, że arcybiskup potępił homoseksualizm. Odpowiedz Link Zgłoś
bracia_zbrojek Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 20.06.05, 11:26 Arcybiskuk Michalik--= dlaczego on nie w Radiu Maryja? Czym on sie rożni z o.Rydzykiem? Obaj mają w oczach neoinkwizycje. Odpowiedz Link Zgłoś
quasimodos1 Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 20.06.05, 11:38 Oczywiście GW znowu swoje, że kazanie ucieszyło młodzież Wszechpolską, znowu kierowanie sugestii w pewnym kierunku. A może by tak GW wspomniała o marszu przeciwko legalizacji związków małżeńskich homoseksualistów w Hiszpanii, co? Jakoś tego typu wydarzenia, tak samo jak profanacja paryska, są skwapliwie przemilczane, ech... Odpowiedz Link Zgłoś
makabi Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 20.06.05, 13:24 Może i demionstracje kochających inaczej były i sa spektaklem, ale to przecież ich przaeciwnicy doprowadzają do tych spektakli ostentacyjnie próbując je zwaalczać jak władza ludowa inwazję stonki ziemniaczanej... A skoro demnostracja "równości" to spektakl, to czym była demonstracja chuliganów i nacjonalistów z Młodzieży wszepolskiej w ostanim czasie? Tylko dlatego, ze śpiewali hymny religijne dlatego sa cacy? Odpowiedz Link Zgłoś
precz-z-konkordatem Michalik lubi spektakle,w ktorych gra glowna role 20.06.05, 13:29 Czymze innym sa procesje i msze animowane przez przebranych w krolewskie szaty obludnikow zasiadajacych na teatralnych-krolewskich tronach dla zrobienia wrazenia na potulnym i biednym widzu kleczacym pokornie na kolanach przed maajestatem "pasterzy" ? Odpowiedz Link Zgłoś
kopwdup [...] 20.06.05, 14:10 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
pl.adex Pan co chodzi na codzien w sukience 20.06.05, 13:36 pan co chodzi na codzien w sukience,potepia panow i panie co chca sie ze soba kochac.Pan co o seksie czy zyciu intymnym nie powinien w ogole myslec,ma na ten temat zdanie i o zgrozo ludzie go sluchaja.Pan w czerwonej sukience nie sypiajacy z przeciwna plcia i nie propagujacy rodziny,bo jej sam nie zaklada,potepia pana ktory tez z paniami nie spi i rodziny nie ma,albo ma dzieci bo mu sie wydawalo ze tak nalezy i sie zmuszal a teraz jest wyzwolony i nie musi sie zmuszac.Pan w sukience i ludzie stawiaja go na piedestale a potepiaja innego pana co od czasu do czasu lubi zalozyc damskie laszki i gdzie tu rozsadek ano nie ma i dlatego tego trzeba sie bac. Odpowiedz Link Zgłoś
kopwdup [...] 20.06.05, 14:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
werter-6 Nie państwu katabasów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.05, 14:46 To czarne towarzystwo, jest gotowe, rozpętac wojnę domową w Polsce, w obronie swoich przywilejów! Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Gdzie zacząć leczenie? 20.06.05, 15:00 Praktyka mówi, że leczenie zagrożeń nieprawidlowości funkcjonowania organizmu ludzkiego należy zacząć od źródeł. Jeżeli - jak niektórzy to podają - krytykowana homofilia obejmuje do 30% celibatowców, to właśnie tam należy zacząć leczenie a nie szukać uzdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
polonus7 oni chca naprawiac "dzielo boze" ci wszechmocni ?! 20.06.05, 17:30 we wlasnym mniemaniu,a obludni panowie w czarnych sukienkach ? Odpowiedz Link Zgłoś
majual Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 20.06.05, 15:47 Brawo tak należy trzymać. Przeciez powiedziano - Polska nędzna, Polska biedna, lale za to k a t o l i c k a. Tak trzymac. Aleluja i do przodu razem z bractwem mocherowym. Odpowiedz Link Zgłoś
mars32 Re: Amy krzyczec trzeba cos wiedziec 20.06.05, 16:56 Jeśli chodzi o biblię to(1 Tym. 1; 9-10) zostają przez niektórych teologów zdecydowanie odrzucone. Słowa „mężołożnicy” i „mężczyźni współżyjący z sobą” (oryginalnie – malakoi i arsenokoitai) mogą bowiem oznaczać nie tyle akt homoseksualny, co męską prostytucję, czy nawet wyzysk materialny. Nie można zatem uznawać, iż fragmenty te potępiają wierne i kochające się pary jednopłciowe. Wersety Listu Św. Pawła do Rzymian, gdzie jest mowa o niecnych namiętnościach: Mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie (Rz. 1; 26- 27). Interpretatorzy uważają, że fragment ten odnosi się do praktyk homoseksualnych, które nie wynikają z faktycznej orientacji seksualnej ale z perwersji i chęci urozmaicenia swojego życia płciowego. Fragment z książki „Pan jest moim pasterzem... On wie, że jestem gejem” – tytuł książki wielebnego Troya D. Perry’ego. Ponadto, jesli wczytamy sie w opisy Sodomski, to będziemy mogli zauwazyć, ze nie ma tam mowy o potepianiu związków jednopłciowych, ale o orgii, jakiej dopuszczali sie mężczyźni. A zatem słowo malakoi i arsenokoitai, postawione w świetle sodomskiej orgii, nabiera troche innego znaczenia. Dalej: "Kościół Katolicki od dawna krytykował związki homoseksualne - w znaczeniu aktu homoseksualnego, nie zaś sam fakt bycia osobą homoseksualną /bo jest to jak wszystko co wrodzone darem od Boga, a w rozumieniu katolickim jest to "krzyż" - ułomność/. Wszystko zaczęło się w momencie powstawania kościoła katolickiego, kiedy to katolicy chcieli m.in. wyraźnie odciąć się od /w ich rozumieniu/ pogańskich zwyczajów dotyczących aprobowania związków homoseksualnych w świecie starożytnym /głównie starożytna Grecja/. Tak więc krytyka tego typu zachowań ma raczej podstawy polityczne a niżeli etyczne /w rozumieniu etyki świeckiej/. Również stanowisko Kościoła nie zawsze było w tej kwestii spolaryzowane, np. do XII wieku kościół aprobował związki homoseksualne, ale wraz z nastaniem wypraw krzyżowych zmienił zdanie na naszą niekorzyść. Przyczyna jest bardzo prozaiczna - chodziło o łatwiejsze pozyskiwanie na rzecz Kościoła majątków osób homoseksualnych ginących w czasie wypraw. Również istnieją dowody na to że wielu papieży miało orientację homoseksualną. Nie powinno się jednak krytykować Katolików za ich stanowisko - mają do niego prawo, jak i my mamy prawo do swojego zdania. Muszę również zaznaczyć że kościół nigdy nie zmieni zdania ponieważ nie mogą zmienić zapisów zawartych w Biblii. Życie etyczne homoseksualisty stoi więc w sprzeczności z etyką katolicką. Nie jest to jednak stwierdzenie, że jest ono nie etyczne /bo np. już buddyzm czy niektóre religie plemion afrykańskich podchodzą do tego ze zrozumieniem i uszanowaniem odmienności/. Proponuję /zgodnie z nauką papieża/ uszanować odmienne zdanie katolików - każdy ma do tego prawo. Etyka katolicka stoi w sprzeczności z etyką homoseksualnej osoby, która wg zasad logiki powinna wybrać inny system aksjologiczny, np. etykę świecką wynikającą z humanistycznego podejścia do życia". (Z sieci) No cóż, jeszcze jedno. W świetle dawnej nauki, nieznającej genetyki, św. Augustyn uznawał samogwałt jako grzech równy aborcji. Biedaczek nie wiedział o później odkrytych "krzyżówkach Mendla" i podziale chromosomów. Stąd znając, ze mężczyzna posiada cały materiał genetyczny gorąco sprzeciwiał się praktykom uprawiania samotniczych aktów. A wracając do tematu, może należałoby zamalować freski w Kaplicy Sykstyńskiej i usunąć Pietę, bo przecież Michał Anioł był homoseksualistą, a może nie czytac Baśni Christiana Andersena, bo był homoseksualistą, wyrzuć my także wiersze Czechowicza, Paula Verlain'a i Artura Rimbauda, bo to homoseksualisci. Drodzy krzykcze, pocytajcie historię i spójrzcie na całość wiedzy i nie zachwujcie sie jak xserokopiarki, w które wrzucono kilka haseł do skopiowania! -------------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
mars32 Re:Amy krzyczec trzeba cos wiedziec 20.06.05, 16:58 Powinno byc "aby" nie "amy" Odpowiedz Link Zgłoś
ptaskiewicz Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 20.06.05, 22:25 Dla mnie chore i nienormalne jest życie w celibacie. I to, że stado starych kawalerów sądzi, że ma prawo i wiedzę do pouczania wszystkich dookoła, jak powinno wyglądać życie seksualne i rodzinne. Odpowiedz Link Zgłoś
nonprofit Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 21.06.05, 01:32 Przecież oni wszystko wiedzą lepiej, bo mają "linię specjalną" z twórcą tego ziemskiego bałaganu. Odpowiedz Link Zgłoś
daloyvlast Re: Arcybiskup o Paradach Równości. Homilia o lec 21.06.05, 09:59 Może gdyby w Polsce homoseksualiści nie byli dyskryminowani w życiu świeckim, to tak jak na Zachodzie spadła by liczba "powołań". Hmm??? P.S.To tylko prowokcja. Odpowiedz Link Zgłoś