gorby
20.06.05, 12:03
Władysław Frasyniuk o odrzuceniu przez parlament ustawy o równouprawnieniu
kobiet i mężczyzn
Ludzie są równi. Kobiety i mężczyźni, wysocy i niscy, biali i czarni, młodzi
i starzy - Konstytucja wszystkim daje prawo do równości. Rzeczywistość
wygląda jednak inaczej. Średnia płaca mężczyzny na tym samym stanowisku jest
o 30 procent wyższa niż płaca kobiety. Wysocy są osobami chętniej
przyjmowanymi do pracy, podobnie jak osoby o białym kolorze skóry, które mają
jednocześnie łatwiejszy dostęp do edukacji. Osoby w wieku przedemerytalnym są
częściej narażone na utratę zatrudnienia. Przykłady zaczerpnięte z rynku
pracy ilustrują jak daleko praktyka odbiega od teorii. W takich momentach
państwo, jako ustawodawca, musi stanąć po stronie dyskryminowanego obywatela.
Musi, gdyż bez odpowiedniego podparcia, w postaci aktu prawnego, obywatel nie
jest w stanie walczyć o swoją równość w obliczu prawa. Posłowie, odrzucając
projekt ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn, zdają się jednak nie
rozumieć wagi problemu. Zapominają, że poseł reprezentuje społeczeństwo, więc
musi wykazywać dużo większą wrażliwość społeczną niż przeciętny obywatel.
Powinien dostrzegać problemy nawet tam, gdzie wielu obywateli ich nie
dostrzega. Uchwała Kongresu Partii Demokratycznej – demokraci.pl głosi, że
promocja aktywności kobiet wymaga: „zrównania szans kobiet i mężczyzn w
dostępie do pracy, płacy, kształcenia i awansu, ułatwień dla przyszłych i
młodych matek, wspierania pracodawców życzliwych rodzicielstwu (stosujących
elastyczny czas pracy, prowadzących przyzakładowe przedszkola itp.)”. W
obliczu dzisiejszej decyzji parlamentu dostrzegamy jak odległe są to
postulaty. W społeczeństwach zachodnich ugruntowany jest już pogląd, iż
poziom rozwoju społecznego zależy głównie od pozycji, jaką zajmują w nim
kobiety. Tam, gdzie kobiety są nadal dyskryminowane, ich praca jest
niedoceniana, a rola odgórnie ustalona, tam nie ma mowy o szybkim rozwoju w
żadnej dziedzinie, włącznie z gospodarką. Zrozumiały to już wszystkie kraje
unijne wprowadzając ustawodawstwo równościowe. Polska, w kwestii zrównania
praw kobiet i mężczyzn, jest w rodzinie europejskiej samotna. Jestem pewien,
że społeczeństwo polskie także pragnie postępu, niezależnie od tego co w jego
imieniu postanawiają politycy.
demokraci.pl/index.php?do=news&navi=0001,0001&id=773