katonazizm-stop
22.06.05, 17:51
Urodzony w końcu dziewiętnastego stulecia pisarz angielski, Richard Aldington
zdefiniował patriotyzm jako "poczucie zbiorowej odpowiedzialności", w
odróżnieniu od nacjonalizmu, który jego zdaniem przypomina "pianie durnego
koguta na kupie gnoju". Niestety, tego drugiego jest u nas zawsze więcej.
Problem polega na tym, że owe "durne koguty" są głęboko przekonane, iż budują
zbiorową odpowiedzialność. Pierwszą wskazówką, że mamy do czynienia z kogutem
piejącym na kupie gnoju, jest język. (Oni nigdy nie mówią we własnym imieniu,
zawsze bełkoczą w imieniu ukochanej ojczyzny.) Drugim problemem jest to, że
poczucie zbiorowej odpowiedzialności można wykazać tam, gdzie jest
zorganizowana i mająca jakąś ciągłość zbiorowość. Mam wrażenie, że tu (w
Polsce) nikt nie tęskni do ciągłości w naszej zbiorowej historii, naszą
specjalnością jest ciągłe budowanie wszystkiego od początku, zaś wolność jest
ustawicznie mylona z anarchią. Tam, gdzie wolność jest anarchią, można być
odpowiedzialnym za siebie i swoją rodzinę, ale o zbiorowej odpowiedzialności
w szerszym tego słowa znaczeniu mówić trudno, bo owa zbiorowość jest wówczas
jakimś bezładnym chaosem. Gdzie nie ma prawa, rządzą wilcze prawa. Oczywiście
we współczesnych państwach zawsze są jakieś prawa, ale nadzwyczaj często są
to prawa złe, niespójne, nie egzekwowane. Złe prawa mogą być najgorszą formą
tyranii. Złe prawa są najgorszą tyranią, ale zatroskani twórcy nowego "ładu"
nie są w stanie zrozumieć swojego wkładu w budowanie tęsknoty ludzi za jakimś
porządkiem.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,4198