gosc.z.korony
24.06.05, 09:12
Najpierw rydzykowcy i LPR-owcy Giertycha ostro szli przeciw ,,Gazecie
Wyborczej''. Było o tym że ,,rozkład akcentów inny'' niż w innych mediach,
było o tym że waga tych czy tamtych, informacji inna. Niektórzy
nawet ,,Gazetę Wyborczą'' porównywali z okupacyjnymi ,,gadzinówkami'' etc.
Byłem nawet skłonny podejrzewać, że coś jest nie tak. Ale teraz... kiedy TVN
postanowił zbadać ,,temat Rydzyka'', ten z pomocą swoich zapiekłych
stronników i swoich ,,mediów'', robi z TVN kolejnego kozła ofiarnego. Teraz
Rydzyk podważa ich wiarygodność, kompletnie lekceważąc to że w czasach
początków sejmowych komisji śledczych, to właśnie media takie jak: ,,Gazeta
Wyborcza'' czy TVN, były tymi czynnikami dzięki którym Obywatele
Rzeczypospolitej mieli sposobność dowiedzenia się o szczegółach afer. A teraz
Rydzyk i jego ,,media'', pozwalają sobie na systematyczną akcję podważania
wiarygodności nowoczesnych mediów. Zastanawiam się więc, czy nie mamy tu do
czynienia z jakąś zorganizowaną akcją podważania podstaw kształtujcego się
demokratycznego ładu? Jeśli bowiem Rydzykowi uda się podważyć zaufanie
Obywateli do miediów, to znowu nikt nie będzie Nas informował o przekrętach
establiszmentu i kółko się zamknie. Nie zapominajmy też, że Rydzyk wespół z
Panem Kobylańskim, mają Nam sporo do wyjśnienia.