Hall w "Rzepie" o teczkach.

25.06.05, 13:22
"Prawo do prywatności

Zdecydowanie nie podoba mi się natomiast licytacja w sprawie pełnej
dostępności do archiwów, trwająca między Platformą Obywatelską a Prawem i
Sprawiedliwością. Pomysł zamieszczania zawartości teczek w Internecie uważam
za niemoralny. Politycy obu ugrupowań uzasadniają go koniecznością przerwania
politycznej gry i troską o jawność życia publicznego. Jan Rokita mówił:
niebezpieczeństwo kryje się tam, gdzie jest tajemnica, stwarzająca możliwość
szantażu. Z chwilą, gdy każdy będzie mógł "kliknąć" i zajrzeć do materiałów
gromadzonych przez bezpiekę, nastąpi koniec sensacji i politycznej gry
teczkami. Atmosfera zostanie oczyszczona.

Nie ma racji przynajmniej z trzech powodów. Po pierwsze: wiadomo, że archiwa
SB były niszczone do stycznia 1990 r. i jest co najmniej wysoce prawdopodobne,
że wiele teczek wyniesiono. Mogą one więc być przez ich dysponentów w dalszym
ciągu używane do politycznej gry. Po drugie: co pewien czas słyszymy od
specjalistów od aparatu bezpieczeństwa, że niektórzy szczególnie cenni
współpracownicy bezpieki w ogóle nie byli rejestrowani. Po trzecie: w naszym
życiu publicznym znane są postacie, które nigdy nie zrezygnują z głoszenia
własnej "prawdy" o tym, kto był, a kto nie był agentem SB. Żadne dokumenty
publikowane w Internecie ani werdykty wydawane przez IPN ich nie przekonają,
bo oni wiedzą swoje. Przykładem takiej postawy jest Krzysztof Wyszkowski,
który ubolewa, że IPN niektórym opozycjonistom lekkomyślnie przyznał status
osób pokrzywdzonych. Pomimo to - a może właśnie dzięki temu! - pozostaje
gwiazdą telewizyjnych debat o lustracji, a w oczach niektórych jestwybitnym
ekspertem od tej problematyki.

Niech nikt się nie łudzi! Powszechna dostępność teczek bezpieki nie oczyści
atmosfery. Nie przerwie pomówień. Nie zamknie problemu rozliczeń z
przeszłością. Zaleje natomiast Internet i inne media wielką ilością materiałów
o ludziach, którzy mieli odwagę przeciwstawić się systemowi totalitarnemu.
Materiały te były gromadzone przez instytucję mającą za zadanie inwigilowanie,
szkodzenie i kompromitowanie ludzi opozycji. Często są nieprawdziwe lub mają
bardzo intymny charakter. W imię czego ci ludzie mają być pokazywani
społeczeństwu "oczami bezpieki"? Gdzie tu miejsce dla poszanowania godności
człowieka, jego prawa do prywatności? "
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_05
Fakt, na FK też zawsze znajdą się tacy, którym żadne wyroki sądów i kwity IPN
nie wystarczą. Długo szukać nie trzeba.
    • alex.4 Re: Hall w "Rzepie" o teczkach. 25.06.05, 15:01
      Wyszkowski będize musiał przed sądem udowodnić że Wałęsa był agentem. Ale jeśli
      bedzie miał tylko takie "dowody"jakie pzrestawił Centkiewicz w swojej głupiej
      monografii to bedzie miał spoore problemy a wtedy bedzie musiał sporo
      zapłacić...
      • ewa9823 Re: Hall w "Rzepie" o teczkach. 25.06.05, 16:13
        tak to jest jak się ze stolarza robi dziennikarza..
        • oborovy Tetschcka Hall of Flame? 25.06.05, 21:26
          Si, seguro!
    • andrzej105 pis teczek księży będzie bronił jak niepodległości 25.06.05, 21:14
      pis chce wszystkie teczki na stół oprócz
      proboszczowych ,biskupich ,arcybiskupich i kardynalskich :)))
      liczą na wyborcze z ambon wspomożenie ? buahaha
      ----------
      a tu też troche na temat teczek:
      wiadomosci.onet.pl/1234923,240,kioskart.html
      • oborovy Re: pis teczek ksie˛z˙y be˛dzie broni? jak niepodl 25.06.05, 21:34
        Jak niepodleglosci od prasy i bankow zagramanicznych? Czy Pomroczany nie potrafia trzymac
        kasy w banku i zaraz ktos rozkradnie od razu jak w Bolowii jak matkem kocham po to papierz
        umarl dla nas rzeby teraz sprzedawali mieszkania na dobrej w Stolycy po 16 patykow za metr?
Pełna wersja