klakierr
26.06.05, 17:12
Jak można nie rozumieć rzeczy tak oczywistej jak ta .Cimoszewicz to był od
początku kandydat czerwonych i partii niszowej[tak swoją partię nazwał
frasyniuk]na prezydenta.Odczytał to wlaściwie Borowski,i zrobił ruch
wyprzedzający,czym zabił klina czerwonym i ich promotorom z Wyborczej.Gdy
okazało się że nikt z ważnych i poważnych ,a zarazem mających szacunek w
spoleczeństwie osobistości nie chce kandydować z takiej partii jak PD to
okazało się że Cimoszewicz jednak musi wystartowac.Dalszy scenariusz jest
taki -Cimoszewicz wyraża gotowość do walki o prezydenturę,Bochniarz się
wycofuje a PD i Wyborcza codziennie wychwalają najlepszego
kandydata,wylewając jednocześnie kubły pomyj na Kaczyńskiego.